Conor McGregor nie może narzekać na brak potencjalnych rywali do walki. Najwięcej mówi się aktualnie o jego  starciu z Donaldem Cerrone, ale na horyzoncie jest sporo innych zawodników, którzy chcieliby zmierzyć się z Irlandczykiem w klatce, a jednym z nich jest Rafael dos Anjos.

Wszystko zaczęło się od komentarz Conora, który po ostatniej gali UFC w Brazylii napisał w mediach społecznościowych, że bardzo chciałby kiedyś tam zawalczyć.

Na te słowa odezwał odpowiedział Rafael dos Anjos, który przypomniał, że już kiedyś miało dojść do ich walki.

Mamy niedokończone sprawy. Już dwa razy było blisko. Wybierz kategorię wagową.

Do starcia dos Anjos z Conorem McGregorem miało dojść w roku 2016, podczas gali UFC 196, ale ostatecznie z tego pojedynku Brazylijczyk musiał się wycofać. Jego miejsce zajął wówczas Nate Diaz, który pokonał Irlandczyka.

17 KOMENTARZE

  1. ja bym chetnie taki pojedynek zobaczyl, bo w stojce Dos Anjos to rzeznik

    lepsze to niz Aldo czy Cerrone

    Wiem, że MMAtematyka nie ma zastosowania, ale Alvarez bardzo łatwo pokonał RDA. Co było w walce Amerykanina z McGregorem wszyscy pamiętają. Jeśli RDA miałby mieć szansę, to tylko w półśredniej. A tam raczej Conor się nie wybierze.

  2. Dla Rudego zagrożeniem jest każdy kto ma twardą szczękę lub dobrą kondychę

    Dos Anjos ma jedno i drugie – myślę że była by fajna bitka

  3. Wiem, że MMAtematyka nie ma zastosowania, ale Alvarez bardzo łatwo pokonał RDA. Co było w walce Amerykanina z McGregorem wszyscy pamiętają. Jeśli RDA miałby mieć szansę, to tylko w półśredniej. A tam raczej Conor się nie wybierze.

    a RDA bardzo latwo dwa razy pokonal Cerronego

  4. To mogło by się nawet sprzedać. Choć RDA to będzie raczej opcja za 2-3 walki, jesli w ogole kalkulator Dany wyliczy satysfakcjonujące liczny

  5. Wiem, że MMAtematyka nie ma zastosowania, ale Alvarez bardzo łatwo pokonał RDA. Co było w walce Amerykanina z McGregorem wszyscy pamiętają. Jeśli RDA miałby mieć szansę, to tylko w półśredniej. A tam raczej Conor się nie wybierze.

    Śmiem twierdzić że Eddie zbierał w tej walce bęcki aż do czasu lucky puncha. Potem miał RDA na wpół przytomnego a i tak nawet nie potrafił go położyć.

  6. Alvarez jako mistrz to była jedna wielka pomyłka, dojechał do title shota na splitach a jego faktyczny poziom pokazał Poirier. Ciężko na jego podstawie doszukiwać się na jakim poziomie jest ryży krul.  Zdecydowanie wolał bym starcie ryżego z RDA  niż z Cerrone  pomimo mojej wielkiej sympatii do Kowboja. Tak więc Danka łysy wypasaczu czarnych mistrzów dawaj mi to starcie  :bleed:

  7. Dos Anjos nie mógł boksem zatrzymać Colby.  Wyłapał od tego cipeusza Alvareza… nikogo ( chyba) w UFC nie znokautował boksersko…. bez szans z Rudym w tej płaszczyźnie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.