Karolina Kowalkiewicz przegrała ostatnią walkę w oktagonie UFC. Polka nie załamuje jednak rąk i z uśmiechem podchodzi do całej sytuacji.

4 maja w Rio De Janeiro Karolina Kowalkiewicz weszła do oktagonu, aby zmierzyć się z kilkanaście lat młodszą Jasmin Lucindo. Starcie nie ułożyło się po myśli Polki, która została zdominowana przez Brazylijkę. Po walce Karolina postanowiła z przymrużeniem oka skomentować obrażenia, których doznała w walce. Polka opublikowała zdjęcie, na którym widać jak po twarzy spływa jej krew i napisała:

„Im więcej potu i łez na treningu, tym mniej krwi i łez w walce”- w życiu większej bzdury nie słyszałam… Cudownego dnia wam życzę.

Karolina od kilku pojedynków przygotowuje się do swoich walk na macie klubu American Top Team na Florydzie.

Karolina bije się dla UFC od roku 2015. W tym czasie w oktagonie stoczyła 17 pojedynków, z których 9 wygrała. W swojej karierze ma zwycięstwa nad takimi przeciwniczkami jak Rose Namajunas czy Randa Markos. Walczyła też o pas mistrzowski, ale przegrała wówczas z Joanną Jędrzejczyk.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Charlie
Charlie

Jungle Fight
Welterweight

334 komentarzy 1,516 polubień
Avatar of alww
alww

KSW
Heavyweight

6,119 komentarzy 32,511 polubień

To nie bzdura.

Po prostu w tej grze sa poziomy a czas nie gra na Twoją korzyść :lesnarhappy:

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Middleweight

10,908 komentarzy 43,617 polubień

Zabor tak Ci mówi Karola?

:DC:

Odpowiedz polub