Lyoto Machida, który po przerwie od walk spowodowanej zawieszeniem przez Amerykańską Agencję Antydopingową, w najbliższym starciu zmierzy się z Derekiem Brunsonem, w rozmowie z serwisem MMA Junkie powiedział jak zapatruje się na swojego rywala.

Wierzę, że to jest dobre zestawienia. On jest bardzo eksplozywnym zawodnikiem i lubi atakować, ja za to walczę z kontry. Skupiam się na szybkości, trzymaniu dystansu i precyzji. Tak będę właśnie walczył.

Machida dodał, że mimo długiej przerwy od startów jeszcze zdecydowanie nie zbliża się do zakończenia kariery zawodniczej.

To jeszcze nie koniec. Ponownie rozpala się we mnie ogień i to jest powód, dla którego wracam. Chcę znowu podjąć wyzwanie, sprawdzić się, lubię realizować marzenia i to chcę robić. Lubię mieć jakiś powód do działania. Gdy zdecydowałem więc o powrocie, powiedziałem do mojego menadżera, że chciałbym ponownie jakiegoś wyzwania. Chciałbym przeciwnika, który zmusi mnie do mocnego działania i tak też się stało.

Do walki obu zawodników dojdzie 29 października, podczas gali UFC Fight Night 119.

12 KOMENTARZE

  1. To nie ogniem tylko uderzenia gorąca spowodowane hormonami których już niewiele mu zostało. Andropauza go suka.

    Teraz już coraz częściej będziemy oglądać jak ci którymi się jaraliśmy dostają oklep i to trochę smutne. Z drugiej strony idą młodzi, często lepsi (na swoich etapach kariery), mniej oczywiście nabici koksem, przyszli mistrzowie.

  2. Teraz już coraz częściej będziemy oglądać jak ci którymi się jaraliśmy dostają oklep i to trochę smutne. Z drugiej strony idą młodzi, często lepsi (na swoich etapach kariery), mniej oczywiście nabici koksem, przyszli mistrzowie.

    Przecież Machida Brunsona na miękko zrobi.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.