Zaraz po swoim ostatnim zwycięstwie nad Coreyem Andersonem (MMA 13-5) Jan Błachowicz (MMA 26-8) pojawił się w studiu stacji ESPN, gdzie został zapytany o to, czy myśli też o innych rywalach, a nie tylko o walce z Jonem Jonesem (MMA 26-1-1NC), mistrzem wagi półciężkiej.

Zobacz również: Daniel Cormier: „Niech Jan Błachowicz walczy z Jonem Jonesem”

Polak odpowiedział jednak szybko, że nie chce mówić o żadnych innych potencjalnych przeciwnikach, tylko o Jonie Jonesie.

Zapytany natomiast o to, czy jeśli Jon Jones dostałby rewanżowe starcie z Dominickiem Reyesem, to Jan zaczekałby na walkę mistrzowską, odpowiedział:

Tak, zaczekałbym. Mam co robić.

Polak dodał również, że nie zna osobiście Jona Jonesa.

Nie znam go osobiście. Nie mogę więc nic o nim powiedzieć. Mam jednak kilku kolegów, którzy go znają i mówią, że jest w porządku facetem.

Błachowicz został zapytany też o to jaki miałby plan na walkę z Jonem Jonesem.

Plan byłby taki sam jak dziś. Chciałbym go znokautować.

16 KOMENTARZE

  1. Janek nie byle frajer i nie da się wydymac ma tak mocne argumenty za sobą a reyes niech się goni miał swoją szansę teraz inni są w kolejce

  2. W życiu grze czasem jest tak, że na głównego bossa trzeba poczekać, przegadać kilka cutscenek, rzucić wszystkie boosty i spelle, a potem wjeżdżasz w kurwiaka i go kończysz jak na easy mode. Jan tak zrobi! Tak nam dopomusz buk.

  3. Prawidłowo Janek,ostatnim występem postawiłeś przysłowiową kropkę nad „i”

    TS należy Ci się jak psu buda. Brawo Dziku,piękne KO

  4. Teraz już jest najbliżej. Oprócz tej wtopy z Santosem, serie ma imponującą.

    Waleczka z Bonsem w maju/czerwcu i jedziemy.

  5. Tylko żeby Jano nie dał sobie rozpieprzyć nogi jak Santos, bo będą flashbacki z Sokoudjou. Jak się uda tego uniknąć to może być równie ciekawie jak z niekontuzjowanym Thiago.  Cholera wie, może ta gadka o nokaucie to zasłona dymna a Jano spróbuje złapać Jona i go udusić.

    Bones odpływający do krainy Morfeusza w ramionach Cieszyńskiego Księcia to chyba byłby piękniejszy widok niż ten po jakimkolwiek nokaucie.

  6. Tylko żeby Jano nie dał sobie rozpieprzyć nogi jak Santos, bo będą flashbacki z Sokoudjou. Jak się uda tego uniknąć to może być równie ciekawie jak z niekontuzjowanym Thiago.  Cholera wie, może ta gadka o nokaucie to zasłona dymna a Jano spróbuje złapać Jona i go udusić.

    Bones odpływający do krainy Morfeusza w ramionach Cieszyńskiego Księcia to chyba byłby piękniejszy widok niż ten po jakimkolwiek nokaucie.

    Bez kitu, Jones by myślał że stojka a tu jeb obalonko

  7. W życiu grze czasem jest tak, że na głównego bossa trzeba poczekać, przegadać kilka cutscenek, rzucić wszystkie boosty i spelle, a potem wjeżdżasz w kurwiaka i go kończysz jak na easy mode. Jan tak zrobi! Tak nam dopomusz buk.

    Co jarasz, widzę dobry temat

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.