(Fot. Sherdog.com)

BloodyElbow analizuje wpis z bloga zawodnika dywizji piórkowej UFC, Mylesa Jury’ego.

Na pierwszy rzut oka, zarobek rzędu 20 tysięcy dolarów za wygraną walkę, wygląda na świetny układ. Zawalcz cztery razy w roku, wygraj trzykrotnie i żyjesz jak pączek w maśle.

Kwoty oficjalnych zarobków za pojedynki nie pokazują jednak tego ile pracy, czasu i pieniędzy wkładają zawodnicy, by zarobić te 10 tysięcy dolarów plus ewentualne drugie tyle w wypadku zwycięstwa. Myles Jury na swoim blogu ujawnia, ile przeciętnie na przygotowania wydają zawodnicy MMA:

Każdy kto myśli, że dla fightera jest to łatwy biznes, jest w ogromnym błędzie. W MMA można zarobić sporo pieniędzy, ale trzeba też ponieść duże koszty.

Jury rozkłada przeciętną pensję zawodnika na czynniki pierwsze, tj. na wydatki na klub, lekarstwa, podatki i inne koszty. Myles twierdzi, że klub pobiera od 5 do 10 procent pensji zawodnika; menedżment z kolei zabiera aż do 20%. Do tego dochodzą podatki, wydatki medyczne, wydatki na indywidualne treningi, itd.

Przykład – zawodnik wygrywa i dostaje standardowe 10 + 10 tysięcy dolarów. Koszty, które musi ponieść w takim wypadku:

2.000$ (klub, w którym trenuje)

4.000$ (menedżer)

6.000$ (podatki)

500$ (lekarstwa, wydatki medyczne)

1.000$ (treningi indywidualne)

1.000$ (pozostałe koszty i nieprzewidziane wydatki)

Koszty ogółem: 14.500 $

Zawodnikowi pozostaje: 5.500 $

Jury dokonał wyliczeń dla zawodnika z podstawowym kontraktem UFC, jaki najczęściej dostają debiutanci w największej lidze MMA świata. Wynika z tego, że dla fightera po walce zostaje 5.500 dolarów w wypadku wygranej. Jeśli zawodnikowi nie udałoby się odnieść zwycięstwa, to zarobiłby „na czysto” zaledwie półtora tysiąca dolarów.

Cały klub traci, jeśli przegrywa zawodnik. Nie tylko emocjonalnie i psychicznie, ale również finansowo… Jak widzicie na powyższych wyliczeniach, sporo wydatków trzeba ponieść jeśli chce się trenować na wysokim poziomie.

Z pomocą w takim wypadku przychodzą sponsorzy, ale i z tym bywa różnie. Mało kto chwali umowę UFC z Reebokiem.

Jury według nieoficjalnych danych za ostatnią przegraną walkę z Donaldem Cerrone zarobił 16 tysięcy dolarów. W kolejnym pojedynku, który będzie debiutem Mylesa w dywizji piórkowej, skrzyżuje rękawice z Charlesem Oliveirą na grudniowym UFC on FOX 17.

99 KOMENTARZE

  1. A UFC i tak płaci najlepiej, weźcie porównajcie z tym co napisał Myles z wypłatami z Belatora czy WSOF o ile te przedstawione dane są realne.

  2. Kurde rzeczywiście lipa. A co jak będzie kontuzja? Wtedy to dopiero zaczyna się dramat dla "niższych" zawodników

  3. Niech sie pochwali ile dostaje od sponsorow.

    Ostatnio w modzie jest gadanie o "glodowych" stawkach w UFC. Nudne to sie robi.

  4. 2000$ za klub? Dobry żart. No i co się kryje pod tajemniczym 'nieprzewidziane wydatki'?

    Zresztą nie znam chyba żadnego zawodnika który mówiłby, że żyje z samej gaży z walk. Większość ma sponsorów którym coś reklamuje, prowadzi seminaria itd.

  5. dla mnie hejtowanie Reeboka to debilizm, pelen hejt powinien isc na UFC

    UFC nie podobalo sie, ze zawodnicy mogli wiecej zarobic, chcieli wszystko dla siebie i maja wszystko

    zwiazek zawodoowy musi powstac! stop wyzyskowi zawodnikow

  6. Dlatego żyć z MMA da się tylko  w UFC(w sensie – że wszyscy zawodnicy organizacji się z tego utrzymają) – jednak dla słabszej ligi i średniaków to i tak tylko utrzymanie bieżące, na życie sobie nie odłożą. Tylko 1 liga zarabiająca miliony czy setki tyś w ciągu kilku lat, plus sponsorowana, może ustawić sobie życie z mma.

    W reszcie świata jest jeszcze gorzej – tylko kilka gwiazd głównych większych organizacji z MMA ułoży sobie życie. Reszta tylko w małym procencie zarobi na egzystencje bieżącą , trochę większa(ale nadal mała) grupa znanych zawodników będzie miała z tego kasę na życie, lecz skromne i będzie musiała dorabiać i tak by się utrzymać na poziomie(jak Artur Sowiński na ochronie w katowickim Spiżu). Dla reszty to co najwyżej dodatkowy zastrzyk gotówki raz na parę miesięcy, a na co dzień żyją z czegoś innego.

    A reszta – to już przede wszystkim pasja sportowa.

    Dlatego podziwiam zawodników którzy wkładają w MM całego siebie by ich celem było dotarcie na ten szczyt który pozwoli z tego żyć. Ludzi którzy chcą żyć z MMA. Bo wiele ryzykują poświecając swoje życie pod ten cel, w tym czasie mogąc realizować pewniejszą drogę życia.

    A co do Rebooka to zgadzam się z Kawulem. To prywatny sport i biznes i sponsorzy na stroju to ewenement w porównaniu do innych sportów.

  7. UFC okrada zawodnikow i daje im tylko na wegetacje, a sami licza miliardy

    ostatnio zwolnili Nijema tylko dlatego, ze chcial bronic Palestyny, wiec wiadomo kto tam rzadzi

  8. @bartosz.no @Charles Bronson a ja nie rozumiem dlaczego ma w wypłate od UFC wliczać np kontrakt na poł roku za reklamowanie prezerwatym w walmarcie, Panowie chyba nie zrozumieliscie o co Mylesowi chodzi.

    Skoro wylicza sobie jakieś koszty to niech pisze o całym budżecie jakim dysponuje a nie ściemnia, że żyje za grosze i sie użala.  To jest pewien mechanizm, że źródło finansowania płynie z kilku źródeł.

    Jak pisze tylko o zarobkach z UFC to znaczy że z 20 000$ zawodnikowi zostaje – 14 000$ (odjąłem podatki) to jak je rozdysponował to już jego prywatna sprawa.

  9. @Charles Bronson a ile jest taki zawodników na początku kariery którzy poza wypłatą z UFC nie mają nic więcej ?

    a co do tego, że 14 000 ma rozdysponował jak chce – sory ale kurwa ile ty masz lat? pracowałeś kiedys? nie da się wszystkiego wydać tak jak sie chce, tymbardzie w tak ciężkym sporcie jakim jest MMA,  już nie musze przypominać jak bardzo droga jest w USA służba zdrowia.

  10. @bartosz.no @Charles Bronson a ja nie rozumiem dlaczego ma w wypłate od UFC wliczać np kontrakt na poł roku za reklamowanie prezerwatym w walmarcie, Panowie chyba nie zrozumieliscie o co Mylesowi chodzi.

    Gdyby nie byl zawodnikiem UFC to by tych prezerwatyw nie reklamowal, a do tego napierdalalby sie na Legacy albo na jakiejs parkingowej gali za 1000$. Naczynia polaczone. Co by nie mowic o UFC to jednak daje pewna rozpoznawalnosc i potencjal marketingowy, ktory jako zawodnik mozesz spozytkowac lub nie – jest to wbrew pozorom DUZY kapital.

    Zeby byla jasnosc – system plac w UFC nie jest idealny (delikatnie mowiac) ale to stale gadanie o kasie jest irytujace. Zauwazam pewna tendencje, ze najwiecej gadaja o tym ci ktorzy sa 'solidni' ale bez szans na tytul i fortune. Taki troche bol dupy. Gdyby dostawal 30000$ to by zrobil wyliczenie, ze chcialby 40000$..bo i tak polowe musi oddac.

  11. Gdyby nie byl zawodnikiem UFC to by tych prezerwatyw nie reklamowal, a do tego napierdalalby sie na Legacy albo na jakiejs parkingowej gali za 1000$. Naczynia polaczone. Co by nie mowic o UFC to jednak daje pewna rozpoznawalnosc i potencjal marketingowy, ktory jako zawodnik mozesz spozytkowac lub nie – jest to wbrew pozorom duzy kapital.

    Zeby byla jasnosc – system plac w UFC nie jest idealny (delikatnie mowiac) ale to stale gadanie o kasie jest irytujace. Zauwazam pewna tendencje, ze najwiecej gadaja o tym ci ktorzy sa 'solidni' ale bez szans na tytul i fortune. Taki troche bol dupy. Gdyby dostawal 30000$ to by zrobil wyliczenie, ze chcialby 40000$..bo i tak polowe musi oddac.

    UFC im zabralo wiekszosc hajsu jaki zarabiali, czyli kasy od sponsorow to maja bol dupy

    co w tym dziwnego?

  12. @Charles Bronson a ile jest taki zawodników na początku kariery którzy poza wypłatą z UFC nie mają nic więcej ?

    a co do tego, że 14 000 ma rozdysponował jak chce – sory ale kurwa ile ty masz lat? pracowałeś kiedys? nie da się wszystkiego wydać tak jak sie chce, tymbardzie w tak ciężkym sporcie jakim jest MMA,  już nie musze przypominać jak bardzo droga jest w USA służba zdrowia.

    1. Śmiało celuję że zero jest takich, którzy poza wypłatą z UFC nie mają nic.

    Niech sobie jeszcze może dorzuci do kosztów, wynajem mieszkania, jedzenia i inne pierdoły. Takie pisanie jak on to zrobił jest totalnie z dupy.

    UFC jest tak jak mówił Conor – swego rodzaju platforma która daje możliwości i w większości to od zawodnika zależy jak wykorzysta swoją pracę.

    Badania związane z karierą sportową oraz ubezpieczenie ma od UFC.

  13. radze zmienic klub i menadzera.

    Menedżera owszem, ale klub? Uważasz, że powinni po prostu kupić sobie karnet za 50 USD 😀 ?

    10% to nie jest wygórowana stawka – indywidualny czas treningu, sparingpartnerzy, narożnik itp.

  14. Takie wyliczenia jakie podaje Jury to tak jakby organizacje liczyły wpływy tylko z biletów i odliczały od tego koszty – kurde wszyscy by chyba dopłacali do tego biznesu.

    10% to nie jest wygórowana stawka – indywidualny czas treningu, sparingpartnerzy, narożnik itp.

    Indywidualne sobie osobno policzył.

  15. Chodzi o czas treningu. Bardzo często klub jest zamykany na czas treningu grupy zawodniczej, żeby zwyczajnie im nie przeszkadzano.

  16. Ciekawe ilu z Was za drobne napi@d@lło by się w klatce na najwyższym światowym poziomie? Robiło 14 zabójczych jednostek treningowych tygodniowo, leczyło połamane nosy, szczęki, ręce ,nogi ,żebra. Robiło operacje kolan,barków, przegród nosowych. Wstrzykiwało by sobie różne specyfiki i zbijało 10 kg przed walką by za chwilę podłączyć się pod kroplówke ???

  17. Jeżeli miałoby mi to ułatwić ruchanie z Mieshą Tate, to ja!

    Tak z ciekawości, Miesha Ci się podoba jako kobieta czy jako zawodniczka, która nie wygląda jak Cyborg 🙂 ?

  18. Poza ścisłą czołówką zawodników w poszczególnych organizacjach, zarobki za walki to straszna lipa – w sumie wiadomo nie od dziś natomiast ciężko o dokładne dane. Wiele osób również zapomina, że zawodnicy to normalni ludzie, którzy chcą pojechać na wakacje, pójść do kina, muszą urządzić mieszkanie, zatankować samochód, kupić wyprawkę dzieciom do szkoły, kupić ciuchy (chyba, że popindalasz w kółko w Pitbullu albo Reeboku). Wydaje mi się, że na zarobki konkretnie w UFC zapewne mniej narzekają sportowcy, którzy mieszkają w tańszych do życia krajach (Polska, Rosja, Brazylia etc.), a wciąż zarabiają podobnie co ich koledzy ze stanów. Nie żyłem za granicą dlatego ciężko mi się wypowiadać, ale z tego co słyszałem są miejsca w USA (np. California), gdzie życie jest mega drogie (mieszkania – wynajem/zakup, usługi etc.). i powiedzmy za 40k $ rocznie ciężko wyżyć w ogóle. Dla przykładu w moim zawodzie (programista) w USA z  około 5 letnim doświadczeniem spokojnie można zarobić 80-120k $ brutto rocznie czyli powiedzmy 55 – 82k $ na czysto. Stąd porównując to jak ciężka jest codzienna praca zawodowych sportowców, a praca programisty (na własnym przykładzie) to naprawdę zarobki z walk są śmieszne. Celowo używałem w moim wpisie stwerdzenia 'z walk', bo nie mam pojęcia jak wygląda kwestia zarobków od sponsorów (myślę, że groszowe kwestie poza ścisłą czołówką).

  19. Menedżera owszem, ale klub? Uważasz, że powinni po prostu kupić sobie karnet za 50 USD 😀 ?

    10% to nie jest wygórowana stawka – indywidualny czas treningu, sparingpartnerzy, narożnik itp.

    Te 2000$ to moze jest w skali roku, wiec niech nie pierdoli. Wedlug mnie placi max kolo 200$ na miesiac za nieograniczony dostep do gymu, w tym do treningow grupy zawodniczej.

    Co innego, jezeli zawodnik decyduje sie na trening indywidualny. Musi wtedy oplacic sobie trenerow i sparing partnerow. Mysle, ze na takie cos to stac tylko czolowke.

    Juz widze, jak Michal Materla placi 2000$ za mozliwosci treningow w AKA z grupa zawodnicza. W sumie mozna go przeciez zapytac, nie?

  20. Ja dziękuje za ten chleb. Puki co to  Pudzian i Czeczen mają jak u Pana Boga za piecem ,puki przyciągają ludzi będą mieli super.

  21. Masakra,mozna powiedziec,ze wiekszosc chlopakow napinkala sie hobbystycznie .

    Dodając, że większość jedyne, czego się dorobi, to skutków ubocznych picia soków (problemy z krążeniem, wątrobą, cycki itp.) i zamiast dzięki sportowi żyć dłużej- zestarzeje się szybciej. Nie wspominając o kontuzjach. No ale każdy sobie wybiera swoją drogę życiową.

    Kapitaliści pewnie uważają, że wszystko jest ok i zestawiając te wyliczenia z wypłatą takiego Dany (ile to było? Milion w rok?), stwierdzą, że to na wskroś sprawiedliwe ;)) Sprawiedliwiej się nie da, hehe.

    Co by Fertittom szkodziło zapłacić bazowo te 5.000 $ więcej? Albo chociaż 3.000. Dalej żyliby jak pączki w maśle, no ale oni wolą jeszcze być oblani lukrem.

  22. A co do Rebooka to zgadzam się z Kawulem. To prywatny sport i biznes i sponsorzy na stroju to ewenement w porównaniu do innych sportów.

    Do jakich innych sportów? Co ty pieprzysz? W jakim indywidualnym sporcie zawodnicy nie mogą paradować tydzień przed występem (!!!) ani w czasie samego eventu w strojach ze swoimi sponsorami i reklamować czego dusza zapragnie?

  23. Poza ścisłą czołówką zawodników w poszczególnych organizacjach, zarobki za walki to straszna lipa – w sumie wiadomo nie od dziś natomiast ciężko o dokładne dane. Wiele osób również zapomina, że zawodnicy to normalni ludzie, którzy chcą pojechać na wakacje, pójść do kina, muszą urządzić mieszkanie, zatankować samochód, kupić wyprawkę dzieciom do szkoły, kupić ciuchy (chyba, że popindalasz w kółko w Pitbullu albo Reeboku). Wydaje mi się, że na zarobki konkretnie w UFC zapewne mniej narzekają sportowcy, którzy mieszkają w tańszych do życia krajach (Polska, Rosja, Brazylia etc.), a wciąż zarabiają podobnie co ich koledzy ze stanów. Nie żyłem za granicą dlatego ciężko mi się wypowiadać, ale z tego co słyszałem są miejsca w USA (np. California), gdzie życie jest mega drogie (mieszkania – wynajem/zakup, usługi etc.). i powiedzmy za 40k $ rocznie ciężko wyżyć w ogóle. Dla przykładu w moim zawodzie (programista) w USA z  około 5 letnim doświadczeniem spokojnie można zarobić 80-120k $ brutto rocznie czyli powiedzmy 55 – 82k $ na czysto. Stąd porównując to jak ciężka jest codzienna praca zawodowych sportowców, a praca programisty (na własnym przykładzie) to naprawdę zarobki z walk są śmieszne. Celowo używałem w moim wpisie stwerdzenia 'z walk', bo nie mam pojęcia jak wygląda kwestia zarobków od sponsorów (myślę, że groszowe kwestie poza ścisłą czołówką).

    W końcu normalna i rzeczowa odpowiedź, bo jak czytam @Charles Bronson i @bartosz.no  w tym temacie to mam wrazenie, ze nigdy poarzadnie nie pracowali i na pieniadze nie musieli ciezko tyrać.Co do Kaliforni to owszem jest droga ale nie cała, drogie sa wiadomo okolice duzych miast.Generalnie fakty sa takie ,że kasa w mma to jest dno i metr mułu ( jedynie UFC jako tako sie broni i to tez bardziej od połowy stawki a nawet top 5- maks top 10 kazdej wagi ) osobiscie za takie pieniadze to bym nawet do klatki nie wszedł i nie wiem jak w Polsce ale w USA w klubach o zarbokach w MMA sie coraz głosniej mowi i bynajmniej nie w superlatywach, coraz wiecej ludzi wybiera inna sciezke zarabiania kasy, mniej kontuzyjna i niszczaca zdrowie a przynoszaca czestokroc wieksze benefity finansowe.

  24. Stary ale nikt nikogo nie zmusza do wchodzenia do tej klatki. Jezeli ktos oczekuje ze za samo dostanie sie do UFC spadnie deszcz hajsu to jest naiwny. Tyle zarobisz na ile jestes zaradny, jeden buduje otoczke wokol siebie i wykreca wyniki PPV drugi ogarnia w chuj sponsorow.

    Np teraz Cerrone i Miesha pojawiaja sie na otwarciu jakiegos outletu:

  25. Ale co ma otwarcie outletu do zarobkow w MMA ? chlopie jesli dajmy na to trenuje i walcze to za to mam dostac porzadne pieniadze ( tym bardziej,ze mma to nie jest wykladanie towaru na lady,  jak juz zauwazył @pczar1  programista w USA i to nie jakis wybitny programista zarabia wiecej od zawodnikow mma , juz nie wspomne spawaczy, kierowcow truckow itp itd mozna wymieniac ) a nie ze musze dorabiac cyrkowym pitoleniem i jakimis innymi pierdołami do tego, to rownie dobrze mogłbys np. spawaczowi powiedziec, ze ma sie dobrze promowac i u[prawiac cyrkowe pitolenie i pojawiac sie tu i tam , robic show bo inaczej dostanie grosze za swoja prace.Ja i kilka innych osob stwierdziło ze zarobki sa marne w mma a ty mi mowisz, ze to zawodnicy sa winni bo nie odpierdalaja cyrku, nosz kur.. chce sie powiedziec.Ty w ogole pracujesz ? bo pitolisz tak ze mam wrazenie ze masz zerowe pojecie o zyciu.

  26. Ale programista nie zostanie twarzą reklamową nowej płyty CD, a zawodnik MMA, jeśli jest rozpoznawalny, może reklamować wszystko.

    Wszystko się sprowadza do tego jak dobry jesteś. Kiepski programista też wiele nie zarobi, tak samo jak zawodnik obijający się w undercardzie. A jeśli jesteś dobry to i podstawa jest lepsza i zainteresowanie sponsorów większe. Jeżeli jesteś kiepskim zawodnikiem to rób coś innego.

    Jeśli ja będę miał chęć zostać architektem, ale moje projekty będą słabe to też będę miał prawo narzekania, że architekci na moim poziomie zarabiają za mało?

  27. @Seu-Velho  to jest oczywiste co piszesz ale tu nie jest rozmowa o tym kto ile zarabia w sstosunku do tego co potrafi a rozmowa o tym ,ze ogolnie zarobki w mma to jest tragedia.Ale jesli chcesz porownania to Ci powiem ze kiepski spawacz ( oczywiscie to zalezy od stanu i miasta  ma miedzy 35-60k rocznie ) oraz  kiepski programista  zarabia około 45-70k rocznie na czysto juz po odprowadzeniu podatku a wiec zarabia wiecej niz zawodnik z poza top 10 w ufc.Dobrzy programisci maja zarobki miedzy 80- a nawet 300k rocznie czasem i wiecej.

  28. Ale dlaczego liczysz tylko wynagrodzenie z walk? Tzn. rozumiem, ale na sprawę trzeba patrzeć całościowo.

    Zawodnik MMA zarabia na sponsorach, na reklamach, na treningach jeśli mu się chce, na seminariach. Gdyby nie dostał się do UFC to takich możliwości zarobkowych byłby pozbawiony.

    Taki Jonah Hill za rolę w "Wilku z Wall Street" wziął jedynie 60 tys. USD pomimo, że jest rozpoznawalnym aktorem, ale zdawał sobie sprawę, że wystąpienie w filmie Scorsese otworzy mu inne możliwości. Tak samo jest z zawodnikami, bo sportu nie da się już odróżnić od show biznesu. Dla czołówki, walki w UFC są jedynie małą częścią zarobku.

    Poza tym nie chodzi tylko o małe pieniądze w MMA, ale małe pieniądze w sporcie ogólnie. O ile spawaczy jest potrzebnych bardzo dużo to ludzie chcą oglądać tylko najlepszych zawodników i nic dziwnego, że ktoś z trzeciej dziesiątki rankingów zarabia mało. Jak myślisz, ile zarobi pływak zajmujący 30te miejsce?

  29. Danka jest dobrym prezydentem czy kiepskim? Jak dla mnie średnio na jeża.

    I pytanie w takim razie, czemu UFC zatrudnia kiepskich zawodników?

  30. Tak z ciekawości, Miesha Ci się podoba jako kobieta czy jako zawodniczka, która nie wygląda jak Cyborg 🙂 ?

    Oj tam to juz jest zlosliwosc,kazdy ma takie nieudane zdjecia .Tak naprawde jest calkiem ruchable .

  31. Oj tam to juz jest zlosliwosc,kazdy ma takie nieudane zdjecia .Tak naprawde jest calkiem ruchable .

    Zdjęcie nie ma tu nic do rzeczy. Zapytałem bo ogólnie zawsze mnie ciekawił jej status w społeczności. Ja na przykład uważam, że nie jest odpychająca, ale jej atrakcyjność jest MOCNO średnia. Nawet w samym MMA jest kilkanaście zawodniczek lepiej się prezentujących.

    @allladino zapewniam Cię, że to nie było najgorsze 😀

  32. Czyli zawodnik który z powodu kontuzji zawalczy jeden raz na rok, to ma w domu biedę. Teraz już wiem czemu tak często walczy Bakocevic.

  33. Ale dlaczego liczysz tylko wynagrodzenie z walk? Tzn. rozumiem, ale na sprawę trzeba patrzeć całościowo.

    Zawodnik MMA zarabia na sponsorach, na reklamach, na treningach jeśli mu się chce, na seminariach. Gdyby nie dostał się do UFC to takich możliwości zarobkowych byłby pozbawiony.

    Taki Jonah Hill za rolę w "Wilku z Wall Street" wziął jedynie 60 tys. USD pomimo, że jest rozpoznawalnym aktorem, ale zdawał sobie sprawę, że wystąpienie w filmie Scorsese otworzy mu inne możliwości. Tak samo jest z zawodnikami, bo sportu nie da się już odróżnić od show biznesu. Dla czołówki, walki w UFC są jedynie małą częścią zarobku.

    Poza tym nie chodzi tylko o małe pieniądze w MMA, ale małe pieniądze w sporcie ogólnie. O ile spawaczy jest potrzebnych bardzo dużo to ludzie chcą oglądać tylko najlepszych zawodników i nic dziwnego, że ktoś z trzeciej dziesiątki rankingów zarabia mało. Jak myślisz, ile zarobi pływak zajmujący 30te miejsce?

    Po 1. Nie porownuj pływania do mma chocby z powodu obciazenia orgaznimu, kontuzji, wynieszczenia zdrowia to jest zupełnie inna bajka a wiec i inne zarobki powinny w tym rozumieniu byc.

    Po 2. Jak zauwazyłes dla czołowki UFC wyplata z UFC to jest mala czesc kasy jaka zarabiaja ale to sie tyczy cgholera czołowki rozumiesz ? bo chyba nie cała reszta zarabia jałmuzne, nie ma tylu sponsorow ani takich mozliwosci zostania rozpoznowalnym.

    Po 3. Skoro UFC dajmy na to mnie zatrudnia to maja mi zapewnic odpowiednie pieniadze i nie utrudniac zarabiania kasy( skoro oddaje im swoje zdrowie i pracuje dla nich to mam prawo do odpowiedniego wynagrodzenia za prace wykonane a nie cholera ze mam do tego pajacowac i cholera wie co jeszcze robic zeby danka był zadowolony) natomiast  jesli mi ufc ( patrz umowa z reebokiem ) utrudnia zarabianie kasy to mam prawo do krytyki i do tego aby na nich wywalic kija.

    Po 4. chciałbys po dostaniu sromotnego wpierdolu okupionego latami morderczych przygotowan, kontuzji itp spraw dostac na czyst dajmy na to 10k ? bo ja nie, ale jesli Ty tak lubisz to okej, w tym momencie to nie mam juz zadnej argumentacji.

  34. To nie jest cyrkowanie a marketing, zespol powiazanych se soba zaleznosci. Dostajac sie do dobrej firmy nie dostaniesz na start gory siana jezeli nie zbudujesz swojej pozycji, jezeli nie zbudujesz doswiadczenia zazwyczaj w wielu innych firmach. Nie zarobisz w MMA jezeli nie przyciagniesz ludzi, nie przyciagniesz ludzi jezeli nie bedziesz rozpoznawalny.

    Jezeli nie rozrozniasz branzy showbiznesu – bo tak trzeba nazywac zawodowy sport od pracy spawacza to dla porownania ze spawaczem zawodnik walczac 4 razy w roku na pelnym dystansie pracuje godzine w roku. Sam widzisz ze nie da sie tego tak porownywac. Zawodowy sport to showbiznes, rekreacje mozesz sobie uskuteczniac amatorsko.

    Jezeli chcesz zarabiac duzo to najpierw musisz te pieniadze wygenerowac czyt. sprawic ze przyjda ci ludzie z pieniedzmi. A czy to bedzie wykrecony wynik sprzedazy PPV czy wlasciciel marki kosmetycznej czy wlasciciel outletu to zalezy od ciebie.

    UFC nie ma dac ci pieniedzy a daje wiele mozliwosci, a to ze deal z reebokiem wcale tego az tak nie utrudnia juz udowadnialem.

  35. zapewniam Cię, że to nie było najgorsze 😀

    Otworzylem sobie google i z pierwszych kilkuset fotek Meishy  to zdjecie jest bardzo zdecydowanie najgorsze . Ja tez sie nia nie jaram ale staram sie zachowac obiektywizm w przeciwienstwie do Ciebie .

  36. @Fr33d0m

    Czyli samo bycie sportowcem ma gwarantować kupę siana? No prośba.

    Ludzie chcą oglądać najlepszych a najlepsi zarabiają dobrze.

    Jeśli ktoś jest średniakiem a chce zarabiać dobrze to ma problem. Czy ktoś go siłą wpychał do klatki?

    Jak zakładałem firmę to zdawałem sobie sprawę, że mogę zarabiać dobrze a mogę też nie mieć co do garnka włożyć. Też mnie to kosztowało sporo zdrowia, zarwanych nocy. Kto mi za to zwróci 🙂 ?

  37. ja dodam jedno, jakby tak wszyscy, ktorzy za malo zarabiaja, mieli znalezc sobie inne zajecie, to byscie kurwa ogladali po 10-15 zawodnikow w kazdej kategorii wagowej, wiec skonczcie pierdolic, ze sami siebie nie umia wypromowac. zarobki sa nieproporcjonalne do roboty jaka wykonuja i to jest fakt

  38. To nie jest cyrkowanie a marketing, zespol powiazanych se soba zaleznosci. Dostajac sie do dobrej firmy nie dostaniesz na start gory siana jezeli nie zbudujesz swojej pozycji, jezeli nie zbudujesz doswiadczenia zazwyczaj w wielu innych firmach. Nie zarobisz w MMA jezeli nie przyciagniesz ludzi, nie przyciagniesz ludzi jezeli nie bedziesz rozpoznawalny.

    Jezeli nie rozrozniasz branzy showbiznesu – bo tak trzeba nazywac zawodowy sport od pracy spawacza to dla porownania ze spawaczem zawodnik walczac 4 razy w roku na pelnym dystansie pracuje godzine w roku. Sam widzisz ze nie da sie tego tak porownywac. Zawodowy sport to showbiznes, rekreacje mozesz sobie uskuteczniac amatorsko.

    Jezeli chcesz zarabiac duzo to najpierw musisz te pieniadze wygenerowac czyt. sprawic ze przyjda ci ludzie z pieniedzmi. A czy to bedzie wykrecony wynik sprzedazy PPV czy wlasciciel marki kosmetycznej czy wlasciciel outletu to zalezy od ciebie.

    UFC nie ma dac ci pieniedzy a daje wiele mozliwosci, a to ze deal z reebokiem wcale tego az tak nie utrudnia juz udowadnialem.

    Wybacz ale od generowania pieniedzy jest UFC a nie zawodnik, zawodnik jest od tego aby trenowac,w miare mozliwosci unikac kontuzji, byc gotowy do walki, dac dobra walka i do tego ma sa mu potrzebne dobre pieniadze aby stac go było na zycie, treningi, koks, fizykoterapeute i cala reszte oraz na operacje i rehabilitacje jesli ma kontuzje i miec ten spokoj ducha ze nie wyladuje na kartonach bo go nie bedzie stac, to ze znalazł sie taki pajac jak Conor  i ktory MMA pcha w w kierunku WWE to jest po prostu jeden wielki żal i co teraz kazdy ma byc tak jak Conor bo inaczej nie zarobi kasy ? idiotyzm i ludzie z takim podejsciem to powiem tylko tyle niech mnie i moje biznesy chroni wszechswiat i wszyscy Bogowie przed ludzmi ktorzy uwazaja ze cyrkowe pitolenie jest okej.

    Gadanie, ze zawodnik ma wygenerowac kase to jest spychanie odpowiedzialnosci na zawodnika przez firme , dzialy marketingu i ludzi zarzadzajacych firma, jak sobie danka nie radzi z generowaniem kasy dla zawodnikow  to nara , znajdzie sie inny menadzer i zapewne lepszy.

    A jak mamy isc za Twoja definicja ze zawodowy sport to showbiznes to od razu przestanmy nazywac sportowcow sportowcami a nazwijmy ich klaunami i cyrkowcami ktorzy udaja i sciemniaja, bo Twoja wizja jak rowniez wizja danki zaczyna miec wiecej wspolnego wlasnie z cyrkiem i klaunami niz ze sportem.Tak btw dlatego uwazam ze danka posunie sie nawet do ustawiania walk o ile mu to przyniesie hajs

    @Seu-Velho  a czy ja powiedziałem , ze za samo bycie sportowcem ma dostac kupe hajsu ? nic takiego nie napisałem, jesli nie potrafisz czytac ze zrozumieniem i wyciagac wnioskow to wroc do szkoły.Bo dyskusja z osoba ktora nie potrafi czytac ze zrozumieniem do niczego nie prowadzi.UFC to dalej w mma jest liga mistrzow a byle sportowcy w mma to nie obrazajac nikogo i majac pelen szacun do umiejetnosci to walcza na galach typu PLMMA czy Alma.

    Generalnie to widze, tutaj grono potencjalnych niewolnikow ktorzy lubia tyrać i dostawac gówno a nie dobre pieniadze, a wiec panowie jak bede kiedys uruchamiał nowy biznes i bede chciał przyciać w kija to bede o Was pamietał 😀 potem mi powiecie czy miło jest zapierdalac za grosze 🙂 sorry musiałem troche przyciac sarkazmem bo juz nie mogłem hahaha

  39. zarobki sa nieproporcjonalne do roboty jaka wykonuja i to jest fakt

    Piłka nożna, tenis czy golf – moim zdaniem też można pod to podpiąć. Mamy im wszystkim zabrać czy dać tylko zawodnikom MMA? A co z BJJ, MT, judo czy KB – tam też nie ma pieniędzy a koszty również duże – mamy zabrać pierwszym i dać tym drugim?

  40. Piłka nożna, tenis czy golf – moim zdaniem też można pod to podpiąć. Mamy im wszystkim zabrać czy dać tylko zawodnikom MMA? A co z BJJ, MT, judo czy KB – tam też nie ma pieniędzy a koszty również duże – mamy zabrać pierwszym i dać tym drugim?

    Użyłem już tego argumentu – nie dotarło 🙂

    @Fr33d0m widzę rewolucjonizujesz sposób prowadzenia firmy 😀 Ja swoją prowadzę i gdybym wychodził z założenia, że rolą pracowników jest praca a nie przynoszenie pieniędzy to bym się szybko zwinął. Od zawodników MMA też się tego wymaga. Więc zawodnik, który jest w środku stawki a do tego nie jest charyzmatyczny i obrotny, a co za tym idzie – nie przyniesie hajsu UFC, sam sporo nie zarobi. Koniec kropka. To jest logika, Ty natomiast wychodzisz z ideologią.

  41. Piłka nożna, tenis czy golf – moim zdaniem też można pod to podpiąć. Mamy im wszystkim zabrać czy dać tylko zawodnikom MMA? A co z BJJ, MT, judo czy KB – tam też nie ma pieniędzy a koszty również duże – mamy zabrać pierwszym i dać tym drugim?

    Użyłem już tego argumentu – nie dotarło 🙂

    @Fr33d0m widzę rewolucjonizujesz sposób prowadzenia firmy 😀 Ja swoją prowadzę i gdybym wychodził z założenia, że rolą pracowników jest praca a nie przynoszenie pieniędzy to bym się szybko zwinął. Od zawodników MMA też się tego wymaga. Więc zawodnik, który jest w środku stawki a do tego nie jest charyzmatyczny i obrotny, a co za tym idzie – nie przyniesie hajsu UFC, sam sporo nie zarobi. Koniec kropka. To jest logika, Ty natomiast wychodzisz z ideologią.

    to po co ufc go zatrudnia jesli nie moze na nim zarobic? a jak juz porownujecie ta nieszczesna pilke, to tam sie placi za umiejetnosci, a nie za to czy ktos jest obrotny w strefie marketingowej. Praca zawodnikow MMA jest walka, a nie pierdolenie do mikrofonu..

  42. to po co ufc go zatrudnia jesli nie moze na nim zarobic? a jak juz porownujecie ta nieszczesna pilke, to tam sie placi za umiejetnosci, a nie za to czy ktos jest obrotny w strefie marketingowej. Praca zawodnikow MMA jest walka, a nie pierdolenie do mikrofonu..

    Chcesz mi powiedzieć, że w piłce umiejętności nie przekładają się na ilość sprzedanych koszulek?

  43. Użyłem już tego argumentu – nie dotarło 🙂

    @Fr33d0m widzę rewolucjonizujesz sposób prowadzenia firmy 😀 Ja swoją prowadzę i gdybym wychodził z założenia, że rolą pracowników jest praca a nie przynoszenie pieniędzy to bym się szybko zwinął. Od zawodników MMA też się tego wymaga. Więc zawodnik, który jest w środku stawki a do tego nie jest charyzmatyczny i obrotny, a co za tym idzie – nie przyniesie hajsu UFC, sam sporo nie zarobi. Koniec kropka. To jest logika, Ty natomiast wychodzisz z ideologią.

    Ideologia ? facet u mnie nie ma miejsca na gadki szmatki liczy sie tylko zysk ale zeby był zysk to i pracownik musi byc zadowolony bo inaczej nie ma sensu w niego inwestowac bo da noge do innej firmy ja działam w branzy informatycznej i usług multimedialnych wiec potrzebuje ludzi wyksztalconych ,ktorzy sie rozwijaja, jak im nie zagwarantuje spokoju ducha to ne beda chcieli nic firmie dac ot po prsotu  ( to co ty mowisz to jest typowy polski wyzysk pracownika przez pracodawce, dlatego tez ludzie w Polsce z ktorymi mam stycznosc tak narzekaja na biznesy prowadzone przez Polakow ) Nie wiem jaka firme prowadzisz ale chyba zadna bo w moich biznesach rola pracownika jest pracowanie a od szukania kontraktow, zleceń, zarzadzania i tego typu działan jestem ja i odpowiednie do tego osoby typu przedstawiciele/stwa oraz działy marketingu i reklamy kazdy pracownik wie co ma robic i za co jest odpowiedzialny.Jak bym wychodził z załozenia ze pracownik ma robic tysiac rzeczy to bym miał wielka kupe a nie biznes.

    W Polsce dalej pracodawcy mysla ze pracownik jest dla nich ale oni juz dla pracownika nie, to jest podejscie do zarzadzania z epoki kamienia lupanego.Tak wiec prowadz swoja firme o ile takowa masz ale nie ucz mnie jak mam swoje prowadzic, bo daje sobie swietnie rade 🙂

    Chcesz mi powiedzieć, że w piłce umiejętności nie przekładają się na ilość sprzedanych koszulek?

    No tak bo ilosc sprzedanych koszulek to jest podstawa wynagrodzenia piłkarza hahaha człowieku jak Ty juz takie farmazony wypisujesz to wymiekam 🙂

  44. Szczerze mówiąc to patrząc na to w jaki sposób piszesz zastanawiam czy masz chociaż 20 lat.

    Oczywiście, że pracownik swoją pracą ma przynosić zysk. Firmę otwiera się po to żeby ludzie mieli pracę czy po to żeby na niej zarabiać? Jeden z moich programistów, którzy pracują przy narzędziu do analityki internetowej zarabia 3 razy więcej od drugiego, pracującego przy tym samym projekcie. Czy uważasz to za niesprawiedliwe skoro potrafi dużo więcej?

    Przecież ja o tym dokładnie mówię. Każdy ma swoją robotę – a zawodnicy, którzy jej nie wykonują słabo zarabiają.

    1. Przegrywają walki, więc nie reprezentują odpowiedniego poziomu.

    2. Nie potrafią się sprzedać, więc nikt nie chce ich oglądać.

    Taki Schaub dobrym zawodnikiem nie jest, a czy narzeka na stan swoich finansów? Potrafił się zakręcić. Czy taki Mayweather zarabiałby hajsy gdyby nie wzbudzał zainteresowania?

    A co do koszulek – myślałem, że zrozumienie tak prostej alegorii nie przekroczy czyichkolwiek umiejętności, ale widzę, że się przeliczyłem.

    Bez odbioru synek.

  45. Praca zawodnikow MMA jest walka, a nie pierdolenie do mikrofonu.

    Totalnie się z tym zgadzam. Ale ciekawe ile zarobi Jotko w swojej następnej walce, a ile Sage? Gdzie jest niesprawiedliwość w tym, że więcej osób chce oglądać Kena niż Krzyśka. przekładając to na zarobki obu?

  46. Ciekawe ilu z Was za drobne napi@d@lło by się w klatce na najwyższym światowym poziomie? Robiło 14 zabójczych jednostek treningowych tygodniowo, leczyło połamane nosy, szczęki, ręce ,nogi ,żebra. Robiło operacje kolan,barków, przegród nosowych. Wstrzykiwało by sobie różne specyfiki i zbijało 10 kg przed walką by za chwilę podłączyć się pod kroplówke ???

    Sporo ludzi robi takie rzeczy za darmo albo dopłaca.

  47. Chcesz mi powiedzieć, że w piłce umiejętności nie przekładają się na ilość sprzedanych koszulek?

    Szczerze mówiąc to patrząc na to w jaki sposób piszesz zastanawiam czy masz chociaż 20 lat.

    Oczywiście, że pracownik swoją pracą ma przynosić zysk. Firmę otwiera się po to żeby ludzie mieli pracę czy po to żeby na niej zarabiać? Jeden z moich programistów, którzy pracują przy narzędziu do analityki internetowej zarabia 3 razy więcej od drugiego, pracującego przy tym samym projekcie. Czy uważasz to za niesprawiedliwe skoro potrafi dużo więcej?

    Przecież ja o tym dokładnie mówię. Każdy ma swoją robotę – a zawodnicy, którzy jej nie wykonują słabo zarabiają.

    1. Przegrywają walki, więc nie reprezentują odpowiedniego poziomu.

    2. Nie potrafią się sprzedać, więc nikt nie chce ich oglądać.

    Taki Schaub dobrym zawodnikiem nie jest, a czy narzeka na stan swoich finansów? Potrafił się zakręcić. Czy taki Mayweather zarabiałby hajsy gdyby nie wzbudzał zainteresowania?

    Sam Schaub powiedział,ze spada z UFC z powodu zarobkow 🙂 to raz dwa zarabia wiecej kasy poza mma o czyms z nowu to swiadczy.

    Dałes przyklad swoich pracownikow ale nie wiem po co ? dla mnei oczywiste jest to ze skoro jeden ma wieksza wiedze i umiejetnosci to automatycznie wiecej zarabia ale jak to sie ma do UFC ? bo w ogole nijak

    Od sprzedazy i promowania zawodnikow jest danka i dzial marketingu i reklamy

    Co do twojego zarzutu na temat stylu pisania, w jednym z moich postow to tlumaczyłem, praktycznie całe zycie jestem poza Polska ( do Polski zaczałem przybywac na dobra sprawe klka lat temu w sprawach biznesowych ) i rzadko kiedy posługuje sie j.Polskim, jednym z powodow dla ktorych zaczałem pisac na Cohones było to zeby nie zapomniec pisania i skladni.

    Na dzis koncze, bo czas na inne aktywnosci.Pozdrawiam 🙂

  48. tutaj sami lewacy. wszyscy chca zarabiac duzo i rowno, czy sie stoi czy sie lezy 200 zl sie nalezy.

    Jak sie jednemu czy drugiemu nie podobaja zarobki to niech sobie stworza wlasna organizacje i placa sobie ile chca.

  49. Jak juz sie powolujecie na pilkarzy to pamietajcie tez o tym ze im rowniez sa narzucane umowy sponsorskie i rowniez maja zobowiazania pozasportowe wobec sponsorow.

  50. Mamy im wszystkim zabrać czy dać tylko zawodnikom MMA? A co z BJJ, MT, judo czy KB – tam też nie ma pieniędzy a koszty również duże – mamy zabrać pierwszym i dać tym drugim?

    Ale wiodące organizacje mma mają pieniądze. Śmiem twierdzić, że nawet PLMMA ma dużo więcej kasy niż by to wynikało z zarobków zawodników na poziomie kilkuset zł.

    Przecież ja o tym dokładnie mówię. Każdy ma swoją robotę – a zawodnicy, którzy jej nie wykonują słabo zarabiają.

    1. Przegrywają walki, więc nie reprezentują odpowiedniego poziomu.

    Co to znaczy odpowiedni poziom? Jeśli pojawi się wymiatacz, który takiego JBJ składa w 15 sek., to nagle okaże się, że Jones reprezentuje nieodpowiedni poziom? Jeżeli ktoś się zalicza dajmy na to do najlepszej 50-tki na świecie w swojej branży to jaki poziom reprezentuje? Niski? Serio? Z czego robiono by highlighty, gdyby nikt nie dawał się znokautować? 2 i 3 sort zawodników jest UFC niezbędny, aby generować większe zyski. I oni te zyski generują. Kto by ze sobą walczył przy takiej ilości gal? JDS vs. Cain XVII ?

    Jeżeli ktoś prowadzi działalność i potrzebuje pracowników, to choć firma jest jego- dochód jest wspólny i wymaga podziału. W praktyce szefuncio najczęściej przecenia swój wkład i marginalizuje wkład reszty w rozwój firmy.:laugh: Najczęściej podział jest niesprawiedliwy. Oczywiście niektórzy mają głęboko w dupie sprawiedliwość, ale nie powiedzą tego głośno.

    tutaj sami lewacy. wszyscy chca zarabiac duzo i rowno, czy sie stoi czy sie lezy 200 zl sie nalezy.

    Myślisz, że mówimy o równych zarobkach dla każdego?

    Jak sie jednemu czy drugiemu nie podobaja zarobki to niech sobie stworza wlasna organizacje i placa sobie ile chca.

    Teoretycznie tak powinno być, w praktyce jest to bardziej skomplikowane, choćby przez taki podział poglądów jak tu widzimy. Może by wystarczył właśnie nacisk pracowników i opinii publicznej? No ale jak ludzie będą się zwracać przeciwko zawodnikom, bo śmieli coś powiedzieć o podziale zysków w organizacji, to nie będzie to łatwe. Oni tacy hojni, zgarniają talenty mma i dają im 10.000$- żeby również pożyli trochę w przepychu. Przecież ci uciemiężeni szefowie musieliby sobie odjąć z gardła, gdyby podstawę zwiększyli do 15.000! To okropne. Dana powinien ich rozjechać swoim Ferrari. Albo Bentleyem. Albo Ranger Roverem. Albo którymś z motocyklów…

    Niech żyje sprawiedliwość! :hitman: Precz z chciwością!:windu:

  51. Tak. UFC ma podnieść wszystkim zawodnikom płace o 3000 USD bo tak będzie sprawiedliwie. Obecnie na kontrakcie mają 535 fighterów, uśredniając każdy ma 3 walki w roku co daje, szybko licząc: 535 x 3 = 1650 (walk w roku) x 3000 USD = 4 815 000 USD. Pięć milionów rocznie stałego kosztu w górę. Ciekawe, czy zawodnicy wzięliby na siebie ewentualny dług, gdyby organizacja stanęła na granicy niewypłacalności, jak miało to miejsce w przeszłości.

    Dobrze się tak pierdzi zza monitora czy z Brazylii jak Aldo o stałej pensji. Dobrze się pierdzi o niesprawiedliwości i zbyt wysokich pensjach prezesów. Dałbym takim narzekaczom pokierować UFC przez rok – obawiam się jednak, że firma działałaby dopóki byłyby pieniądze w kasie i ani dnia dłużej.

  52. Tak. UFC ma podnieść wszystkim zawodnikom płace o 3000 USD bo tak będzie sprawiedliwie. Obecnie na kontrakcie mają 535 fighterów, uśredniając każdy ma 3 walki w roku co daje, szybko licząc: 535 x 3 = 1650 (walk w roku) x 3000 USD = 4 815 000 USD. Pięć milionów rocznie stałego kosztu w górę. Ciekawe, czy zawodnicy wzięliby na siebie ewentualny dług, gdyby organizacja stanęła na granicy niewypłacalności, jak miało to miejsce w przeszłości.

    Dobrze się tak pierdzi zza monitora czy z Brazylii jak Aldo o stałej pensji. Dobrze się pierdzi o niesprawiedliwości i zbyt wysokich pensjach prezesów. Dałbym takim narzekaczom pokierować UFC przez rok – obawiam się jednak, że firma działałaby dopóki byłyby pieniądze w kasie i ani dnia dłużej.

    Ale ja pisałem o tych, którzy mają najniższe zarobki. Swoją drogą, niektórzy zawodnicy zarabiają pewnie też za dużo. Czasem jak rozmawiam z kimś na te tematy, to mam wrażenie, że nie ma nic pomiędzy obrzydliwym bogactwem a widmem bankructwa. Jest coś pomiędzy!

    PS: Gdybym miał zacząć teraz zarządzać UFC, to należałaby mi się wyjątkowo niska pensja, bo robiłbym to gorzej niż walczą najgorsi zawodnicy w UFC 😉

  53. Ale ja pisałem o tych, którzy maja najniższe zarobki. Swoją drogą, niektórzy zawodnicy zarabiają pewnie też za dużo.

    Zawodników na najniższych kontraktach jest X razy więcej niż tych dobrze sytuowanych. Poza tym co to znaczy, że ktoś zarabia za dużo? Według kogo za dużo? Według Ciebie? A co to ma do rzeczy? Jest ktoś, kto ocenia wartość zawodnika "A" na tyle i tyle, i uważa, że wyłożone na niego pieniądze się mu zwrócą. Jeśli się pomyli, to przepłaci. Swoje pieniądze. Czy jest coś bardziej uczciwego? Najlepiej jest oczywiście rządzić cudzą forsą:))

    Czasem jak rozmawiam z kimś na te tematy, to mam wrażenie, że nie ma nic pomiędzy obrzydliwym bogactwem a widmem bankructwa. Jest coś pomiędzy!

    Pewnie! Tylko że UFC stało się potęgą, również finansową, dzięki latom ciężkiej pracy konkretnych osób – i dzięki ryzyku przez te osoby podjętemu. I teraz przyjdzie jeden z drugim i będą się wymądrzać, że Dana jest "fuj" bo płaci mało. Płaci tyle, ile musi – i ile wymaga cena rynkowa. Ba, płaci więcej! A jak się komuś nie podoba, może otworzyć własną organizację i płacić dużo. Nawet tak, jak płaciło Affliction.

    PS: Gdybym miał zacząć teraz zarządzać UFC, to należałaby mi się wyjątkowo niska pensja, bo robiłbym to gorzej niż walczą najgorsi zawodnicy w UFC 😉

    Ale "doradzać" odnośnie płac to umiesz dobrze, nie?:)))

  54. @Jakub Bijan UFC nie placi wiecej tylko mniej, okradlo zawodnikow, ktorzy potrafili zarobic od sponosorow wiecej niz dostawali od UFC, nie podobalo sie to lysemu i spolce i zabrali wszystko dla siebie

    teraz UFC od Reeboka dostaje miliony, a zawodnicy ochlapy z tego

    konkurencja nie spi, KSW juz przejmuje Londyn, Pride powstalo z popiolow, Bellator robi zajebisty cyrk, One FC wyparlo UFC z Azji

    ekspansja UFC na caly swiat powstrzymana, a w Polsce poniesli totalna kleske

  55. UFC nie placi wiecej tylko mniej, okradlo zawodnikow, ktorzy potrafili zarobic od sponosorow wiecej niz dostawali od UFC, nie podobalo sie to lysemu i spolce i zabrali wszystko dla siebie

    Ta, okradło. Niech idą zatem na policję. Takie pieprzenie. Zgadzam się, że UFC zagrało z Reebokiem na swą korzyść nie na korzyść fighterów. Uważam, że mieli do tego prawo, natomiast nie podoba mi się retoryka jaką stosują: pomoc najmniej znanym fighterom. To oczywiście wierutna bzdura. Tylko dalej nie zmienia to faktu, że nikogo do niczego nie zmuszają, a tym bardziej nikogo nie okradli. Może kiedyś tam rząd z podatków – ale to akurat dobrze;)

    teraz UFC od Reeboka dostaje miliony, a zawodnicy ochlapy z tego

    Kasa poszła, podobno, na spłatę długu za kupno PRIDE FC. Rozumiem, że zawodnicy zrobią między sobą zbiórkę i pokryją te koszty – bo jak nie, to niedługo może być tak, że UFC już nigdy nikogo nie "okradnie"… a ci wszyscy niezadowoleni będą mogli wracać na gale do Brazylii. Tam będą z pewnością zarabiać godnie.

    konkurencja nie spi, KSW juz przejmuje Londyn, Pride powstalo z popiolow, Bellator robi zajebisty cyrk, One FC wyparlo UFC z Azji

    ekspansja UFC na caly swiat powstrzymana, a w Polsce poniesli totalna kleske

    No, a z Polski jest zielona wyspa – nie z Irlandii.

  56. @Jakub Bijan UFC nie placi wiecej tylko mniej, okradlo zawodnikow, ktorzy potrafili zarobic od sponosorow wiecej niz dostawali od UFC, nie podobalo sie to lysemu i spolce i zabrali wszystko dla siebie

    teraz UFC od Reeboka dostaje miliony, a zawodnicy ochlapy z tego

    konkurencja nie spi, KSW juz przejmuje Londyn, Pride powstalo z popiolow, Bellator robi zajebisty cyrk, One FC wyparlo UFC z Azji

    ekspansja UFC na caly swiat powstrzymana, a w Polsce poniesli totalna kleske

     

    W Polsce klęskę? bez obrazy dla zawodników, ale wrzucili na karte najwieksze wyrzutki ze swoich list, a wyprzedali 10k miejsc z 18k,

    KSW natomiast, wyrzuciło na pole bity swoje wszystkie najmocniejsze działa, to nic dziwnego, ze wyprzedali wiecej biletow.

    Głupio tak porównywac, to tak jakbysmy mieli porownac zarobki z nadchodzacego aldo vs conor do ksw 33.

  57. Dobrze się tak pierdzi zza monitora czy z Brazylii jak Aldo o stałej pensji. Dobrze się pierdzi o niesprawiedliwości i zbyt wysokich pensjach prezesów. Dałbym takim narzekaczom pokierować UFC przez rok – obawiam się jednak, że firma działałaby dopóki byłyby pieniądze w kasie i ani dnia dłużej.

    ale czemu pokierowac tylko? Taki Aldo jak uwaza, ze inni powinni zarabiac wiecej to niech im doplaca z wlasnej kieszeni.

    Jak mnie zawsze wk*322ia,  jak ktos zarzadza cudzymi pieniedzmi. Ile powinien dac tam, ile tam, a ile tam. K&*&a! Chcesz to daj, ale ze swoich.

  58. Ooo pany. Że też nie wpadł tu jeszcze żaden kuc i porządku nie zrobił z tymi socjalistycznymi pomysłami. Co tu kurtwa za lamenty nad niskimi zarobkami?! Tak, prawda jest właśnie taka – nie pasuje Ci kasa w MMA to szukaj innego zajęcia. Proste. Co to za biadolenie, że fighterzy zarabiają za mało w stosunku do tego co robią? Chcącemu nie dzieje się krzywda. Zarabiają adekwatnie do tego ile przychodu są w stanie wygenerować. Czego wy oczekujecie? Dopłat z budżetu Państwa?

    Zresztą Pyzka pięknie podsumowała wszystko krótką wypowiedzią gasząc przy tym feministyczną kobyłkę.

    I te śmiechowe porównania do piłkarzy… Jeśli MMA będzie tak popularne i będzie generowało takie przychody jak piłka nożna to dopiero wtedy możecie płakać nad tym, że fajterzy nie są doceniani w taki sam sposób jak kopacze.

  59. uważa, że wyłożone na niego pieniądze się mu zwrócą.

    Hehe, tu się właśnie rozchodzi o to, z jaką "nawiązką".

    Pewnie! Tylko że UFC stało się potęgo, również finansową, dzięki latom ciężkiej pracy konkretnych osób – i dzięki ryzyku przez te osoby podjętemu.

    Oczywiście, ciężka praca, ryzyko, nauka, własne talenty- nawet myślenie o firmie na sedesie srając- to wszystko powinno być wliczone w zarobki. Tyle, że każdy liczy swoim kalkulatorem 🙂 I nie zapominajmy o ciężkiej pracy i wysokim ryzyku zawodników. Prezesom rzadziej grozi ryzyko zostania kaleką z palcem w dupie pod mostem.

    Oczywiście masz dużo racji i należy patrzeć na argumenty obu stron, ale czy chciwość wielu biznesmenów nie jest również faktem?

    Sam jestem pracodawcą (ok, byłem i będę, chwilowo nie 🙂 i wiem, że bardzo odmiennie mogę rozdzielić zyski- mogę wziąć x lub 3x, wszystko zgodnie z prawem. Przetłumaczenie sobie, że należy mi się 3x to również bułka z masłem. Ja jednak mam swoje poczucie sprawiedliwości i jest ono zasadniczo odmienne, niż wielu biznesmenów tego świata, w którym 10% ma 90% dóbr.

    Zarabiają adekwatnie do tego ile przychodu są w stanie wygenerować.

    Sorry, ale w to wątpię. I to bardzo, bardzo mocno 😉

  60. Sam jestem pracodawcą (ok, byłem i będę, chwilowo nie 🙂 i wiem, że bardzo różnie mogę rozdzielić zyski- mogę wziąć x lub 3x, wszystko zgodnie z prawem. Przetłumaczenie sobie, że należy mi się 3x to również bułka z masłem. Ja jednak mam swoje poczucie sprawiedliwości i jest ono zasadniczo odmienne, niż wielu biznesmenów tego świata, w którym 10% ma 90% dóbr.

    I chwala Ci za to. Pewnie sa dla takich nagrody. Jakies biznesowe Fair Play czy cos. No i ta radosc pracownikow. Beda Ci wdzieczni….przynajmniej do czasu, az ktos nie da im wiecej.

  61. I chwala Ci za to. Pewnie sa dla takich nagrody. Jakies biznesowe Fair Play czy cos. No i ta radosc pracownikow. Beda Ci wdzieczni….przynajmniej do czasu, az ktos nie da im wiecej.

    Hehe, już myślałem, że piszesz bez ironii :boystop: Niewdzięcznych kopię w dupę, ale wiem, że mam moralne prawo. :tiphatb:

  62. Hehe, tu się właśnie rozchodzi o to, z jaką "nawiązką".

    To nie ma nic do rzeczy. Ich kasa – mogą ją inwestować jak chcą i na jaki procent chcą. Jeśli po drugiej stronie biurka jest ktoś, kto tę ofertę chce dobrowolnie przyjąć – to czy jest na tym świecie coś bardziej uczciwego? Dwie strony dobrowolnie zgadzają się sobie pomóc, kwintesencja uczciwości:)

    Oczywiście, ciężka praca, ryzyko, nauka, własne talenty- nawet myślenie o firmie na sedesie- to wszystko powinno być wliczone w zarobki. Tyle, że każdy liczy swoim kalkulatorem 🙂 I nie zapominajmy o ciężkiej pracy i wysokim ryzyku zawodników. Prezesom rzadziej grozi ryzyko zostania kaleką z palcem w dupie pod mostem.

    A czyim ma liczyć. Logiczne jest, że ten, kto wykłada pieniądze ten liczy. Idź do sklepu i niech Ci pani ekspedientka powie, że chlebuś dziś nie po 3 a po 6 – a w sklepie obok nadal po 3 – zobaczymy czy będziesz liczyć jej kalkulatorem czy swoim:)) Poza tym ci Brazylijczycy często sami byli biednymi spod mostu i to dzięki UFC mają szansę się z tej biedy wyrwać.

    Oczywiście masz dużo racji i należy patrzeć na argumenty obu stron, ale czy chciwość wielu biznesmenów nie jest również faktem?

    Jest. To dzięki niej ich firmy są bardziej efektywne, rozwijają się, powstają nowe oddziały dając pracę kolejnym ludziom. Jeśli chciwość nie prowadzi do łamania prawa, to nie jest niczym złym. Podobnie jak zysk nie jest niczym złym. Nawet największy.

    Sam jestem pracodawcą (ok, byłem i będę, chwilowo nie 🙂 i wiem, że bardzo różnie mogę rozdzielić zyski- mogę wziąć x lub 3x, wszystko zgodnie z prawem. Przetłumaczenie sobie, że należy mi się 3x to również bułka z masłem. Ja jednak mam swoje poczucie sprawiedliwości i jest ono zasadniczo odmienne, niż wielu biznesmenów tego świata, w którym 10% ma 90% dóbr.

    To akurat wina systemu monetarnego bardziej. I nie 10% tylko 1% wedle przewidywań Banku Światowego będzie w 2017 roku posiadać więcej bogactwa niż pozostałe 99%. Ale to nie wina biznesmenów, tylko rządów działających na spółkę z bankami. Permanentna inflacja wypłukuje bogactwo z klasy średniej transferując ją do 1% ludzi powiązanych z finansjerą. Bardzo szkodliwe zjawisko.

    Henry Ford działał podobnie – do Ciebie – nie do banków:)) Wyszedł z założenia, że jego pracownicy powinni zarabiać tyl, by mogli sobie pozwolić na zakup samochodu z jego fabryki. Ale nie działał kierowany miłosierdziem, tylko własnym interesem – mimo to wszystkie strony na tym skorzystały.

  63. Henry Ford działał podobnie – do Ciebie – nie do banków:)) Wyszedł z założenia, że jego pracownicy powinni zarabiać tyl, by mogli sobie pozwolić na zakup samochodu z jego fabryki. Ale nie działał kierowany miłosierdziem, tylko własnym interesem – mimo to wszystkie strony na tym skorzystały.

    A jakby nie patrzeć to podstawa w UFC wystarczy na zakup PPV 😉

  64. Hehe, już myślałem, że piszesz bez ironii :boystop: Niewdzięcznych kopię w dupę, ale wiem, że mam moralne prawo. :tiphatb:

    Bardzo szanuje kazdy przejaw inicjatywy przedsiebiorczej. Jak bedziesz kierowal swoja krwawica, to juz tylko Twoja sprawa . Zycze powodzenia! <no_irony>

  65. powstają nowe oddziały dając pracę kolejnym ludziom.

    Żadna łaska, pracownicy dają pieniądze pracodawcom. Spisek żarówkowy również miał na celu podniesienie efektywności firm. Trochę się to łączy z tematem kiedyś poruszanym, odnośnie czy maszyny zabiorą ludziom pracę, i tam się z tobą w pełni zgadzałem. Ale teraz już muszę kończyć (nagląca praca), choć dość fajnie sie dyskutuje.

    Jeśli chciwość nie prowadzi do łamania prawa, to nie jest niczym złym.

    Prawo jest często zmienianie, żeby było bardziej sprawiedliwe (lub mniej, zależy kto zmienia:) Ja nie mówię o legalności, tylko sprawiedliwości- oczywiście bardzo o nią ciężko, nawet gdyby każdy jej chciał.

  66. Żadna łaska, pracownicy dają pieniądze pracodawcom. Spisek żarówkowy również miał na celu podniesienie efektywności firm. Trochę się to łączy z tematem kiedyś poruszanym, odnośnie czy maszyny zabiorą ludziom pracę, i tam się z tobą w pełni zgadzałem. Ale teraz już muszę kończyć (nagląca praca), choć dość fajnie sie dyskutuje.

    Oczywiście że żadna łaska, nigdzie nie napisałem że to łaska. Obopólna korzyść. Spisek żarówkowy to oczywiście zwykła zmowa, która jest wielce szkodliwa. Ale to zupełnie inny temat.

    Prawo jest często zmienianie, żeby było bardziej sprawiedliwe (lub mniej, zależy kto zmienia:) Ja nie mówię o legalności, tylko sprawiedliwości- oczywiście bardzo o nią ciężko, nawet gdyby każdy jej chciał.

    Pogrubienie kluczowe:)) Pozdro!

  67. czy to, ze wedlug niektorych z nas fajterzy zarabiaja za malo, znaczy tyle, ze chcemy zarzadzac kasa ufc? no ludzie, zdania miec nie mozna? wedlug mnie to wiekszosc Polakow zarabia za malo, ale czy to znaczy, ze jesli tak uwazam, tzn ze mam im doplacac do penji? ja pierdole co za logika.. a na to, ze uf placi tyle, ile zawodnik jest w stanie wygenerowac hajsu widze tutaj tyle dowodow, ze glowa mala..

  68. zwiazek zawodowy jest potrzebny i tyle, powinni wszyscy przestac walczyc jak UFC im nie odda kasy od sponosorów i to byłoby sprawiedliwe

    okradli ich, a oni nic z tym nie zrobili, co to za fajterzy?

    zawodnicy nie sa solidarni, jeden dostanje 15 tysiecy bo ma slabego menadzera, a drugi moze dostac 10x tyle bo ma dobrego

  69. Taka tam luźna uwaga: Kiedy Chalidow zrzekł się pasa KSW i już, już… wydawało się że podpisze kontrakt z UFC, co bardziej połapani użytkownicy forów z USA (nie Sherdoga) truli mi do znudzenia, że byłby głupi, gdyby zmienił pracodawcę i zaczął zarabiać mniej z tego tytułu.

    Ale Cohones wydało wyrok: brak ambicji. Trochę inaczej to wygląda rozłożone na czynniki pierwsze, nie?

  70. czy to, ze wedlug niektorych z nas fajterzy zarabiaja za malo, znaczy tyle, ze chcemy zarzadzac kasa ufc? no ludzie, zdania miec nie mozna? wedlug mnie to wiekszosc Polakow zarabia za malo, ale czy to znaczy, ze jesli tak uwazam, tzn ze mam im doplacac do penji? ja pierdole co za logika.. a na to, ze uf placi tyle, ile zawodnik jest w stanie wygenerowac hajsu widze tutaj tyle dowodow, ze glowa mala..

    No ale żeby mieli więcej to skądś ten hajs trzeba przecież wziąć. Ktoś musi im więcej zapłacić – proste.

  71. No ale żeby mieli więcej to skądś ten hajs trzeba przecież wziąć. Ktoś musi im więcej zapłacić – proste.

    ale nie wieMY, czy tego hajsu nie maja czy poprostu chca miec wszystko najlepsze jak najmniejszym kosztem. ja moge dac taki przyklad z zycia wziety, ale nie wiem czy to kogos interesuje

  72. czy to, ze wedlug niektorych z nas fajterzy zarabiaja za malo, znaczy tyle, ze chcemy zarzadzac kasa ufc? no ludzie, zdania miec nie mozna? wedlug mnie to wiekszosc Polakow zarabia za malo, ale czy to znaczy, ze jesli tak uwazam, tzn ze mam im doplacac do penji?

    to znaczy, ze jestes PARSZYWYM LEWAKIEM!  nie wiedziales o tym? przeciez to logiczne!

  73. Jak sie chce duze pieniadze zarabiac to musi ktos na ciebie pracowac, a najlepiej wiecej niz jeden ktos. Tworzysz np. organizacje MMA, zatrudniasz 500 zawodnikow i oni na ciebie zarabiaja…

  74. czy to, ze wedlug niektorych z nas fajterzy zarabiaja za malo, znaczy tyle, ze chcemy zarzadzac kasa ufc? no ludzie, zdania miec nie mozna? wedlug mnie to wiekszosc Polakow zarabia za malo, ale czy to znaczy, ze jesli tak uwazam, tzn ze mam im doplacac do penji? ja pierdole co za logika.. a na to, ze uf placi tyle, ile zawodnik jest w stanie wygenerowac hajsu widze tutaj tyle dowodow, ze glowa mala..

    Czemu UFC ma wylozyc wieksze pieniadze? Bo jeden z drugim tak chca?

    Jezeli jest dobrym pracownikiem,  ludzie kupuja bilety/PPV, zeby Cie zobaczyc. Konkurencyjne organizacje sie o Ciebie bija, to watpie, ze UFC nie bedzie chcialo przebic oferty.

    Jezeli pracownicy nie zgadzaja sie z UFC i uwazaja, ze maja zle i powinni zarabiac wiecej, to niech sie zwolnia. Niewolnikami nie sa.

    Mam wrazenie, ze albo ja albo Wy jestesmy z innej planety. Za duzo partii #RAZEM.

    Nic, ze udalo Ci sie do czegos dojsc w zyciu. Zbierze sie grupa i Ci zabierze, bo sie kurwa nie podzieliles.

  75. Czemu UFC ma wylozyc wieksze pieniadze? Bo jeden z drugim tak chca?

    Jezeli jest dobrym pracownikiem,  ludzie kupuja bilety/PPV, zeby Cie zobaczyc. Konkurencyjne organizacje sie o Ciebie bija, to watpie, ze UFC nie bedzie chcialo przebic oferty.

    Jezeli pracownicy nie zgadzaja sie z UFC i uwazaja, ze maja zle i powinni zarabiac wiecej, to niech sie zwolnia. Niewolnikami nie sa.

    Mam wrazenie, ze albo ja albo Wy jestesmy z innej planety. Za duzo partii #RAZEM.

    Nic, ze udalo Ci sie do czegos dojsc w zyciu. Zbierze sie grupa i Ci zabierze, bo sie kurwa nie podzieliles.

    jakie konkurencyjne organizacje?

    nie moze sie zwolnic kiedy chce i isc do innej organizacji

    jakie podzieliles= przeciez za darmo tego nie chca czy ja czegos kurwa nie rozumiem?

    a partie razem to se daruj

  76. jakie konkurencyjne organizacje?

    nie moze sie zwolnic kiedy chce i isc do innej organizacji

    jakie podzieliles= przeciez za darmo tego nie chca czy ja czegos kurwa nie rozumiem?

    a partie razem to se daruj

    ad1. jak nie ma takiej co im da ile chca to niech sobie zaloza swoja i placa sobie tyle ile chca.

    ad2. jak nie? maja dozywotnie kontrakty?

    ad3. nie zrozumialem co napisales. Mozesz jeszcze raz zadac pytanie w inny sposob?

    ad4. w sensie jak sobie mam darowac? Ze mam ich w to nie mieszac?

  77. ad1. jak nie ma takiej co im da ile chca to niech sobie zaloza swoja i placa sobie tyle ile chca.

    ad2. jak nie? maja dozywotnie kontrakty?

    ad3. nie zrozumialem co napisales. Mozesz jeszcze raz zadac pytanie w inny sposob?

    ad4. w sensie jak sobie mam darowac? Ze mam ich w to nie mieszac?

    juz napisalem wczesniej, jakby wszscy, ktorzy chca wiecej, mieli odejsc z ufc, to zostaloby tam po 10-15 zawodnikow w kazdej kategorii wagowej i nie mielibysmy czego ogladac. nie dozywotnie, ale nie moga ich zerwac w kazdej chwili, a ufc moze kazdego zawodnika wpierdolic w zastoj, maja jeszcze walki do wypelnienia w kontrakcie, ale nie dostaja walk. mialo byc bez tego do znaku rownosci, tylko o tym, ze nie chca nic za darmo. to tyczy sie tez wspomnianej przez ciebie partii, nie mam z nimi nic wspolnego, bo nikomu nie chce dawac nic za darmo, a ni nie mowie, zeby ktos dawal

  78. ale nie wieMY, czy tego hajsu nie maja czy poprostu chca miec wszystko najlepsze jak najmniejszym kosztem. ja moge dac taki przyklad z zycia wziety, ale nie wiem czy to kogos interesuje

    Parę spostrzeżeń, rentowność w większości przypadków spada wraz ze wzrostem skali. Rzemieślnik robiący, bo ja wiem, meble, zarabia procentowo więcej niż fabryka mebli, bo dochodzi ci masa kosztów związanych z samym zarządzeniem, skalą. Oczywiście dobrze działająca fabryka mebli generuje większy zysk właścicielowi, niż samodzielna praca. Międzynarodowa korporacja (UFC) nie może mieć kilkudziesięcioprocentowego zysku, fizycznie coś takie występuje tylko w przypadku monopoli i firm generujących specyficzne, wyspecjalizowane usługi (np. finansowe). UFC to na pewno nie ten przypadek. Spółka generuje zysk kilkuprocentowy. Gale UFC są słabe ? Jest ich za dużo ? Mało rozpoznawalnych nazwisk ? Przesyt ? Droga ekstensywnego rozwoju jest dla UFC zakończona, już są na pewno gale, które są organizowane i mają sens tylko z powodu umów telewizyjnych. Więcej gal = zyska spada, może pojawić się strata. Czyli szefostwo UFC musi z tej samej/mniejszej ilości gal  wyciskać więcej $ Co można zrobić ? UFC ma kasę z 3 głównych źródeł: bilety, prawa do transmisji i sponsorzy. Jest coś takiego jak elastyczność cenowa popytu. Popyt jest zależny od ceny. Niższa cena, większy popyt ( nie dotyczy dóbr luksusowych – efekt manifestacji, kupujesz Rolls-Royce dlatego że jest drogi, a nie dlatego, że cena odzwierciedla jakość, defakto kupujesz status), tu jest cała magia statystyczna i badania fanów, za ile efektywnie można opylić bilet, generalnie ciężko tu coś wymyślić, bo nie podniosą cen biletów o 100 procent. Zresztą podejrzewam, że większość gal UFC nie wyprzedaje się, albo wyprzedaje przy dostępnej ilości biletów mniejszej od maksymalnej dla danej hali. Prawa do transmisji – cena PPV i tak jest już wysoka, moim zdaniem spadek mógłby paradoksalnie zwiększyć przychód, gdyż ludzie w USA przestaliby robić zrzutki i zbierać się w jednym domu/barze. Otwarte transmisje i umowy międzynarodowe, podejrzewam, że tylko umowa z Foxem ma duży wpływ na budżet UFC, może brytyjska transmisja. Tak, są to mało ważne sprawy. No i pozostają sponsorzy – mamy Harleya, mamy Monster Energy, jakieś gry, filmy. Hajs jest potrzebny w firmie – coś trzeba wymyślić. Na czym zarabiają inne sporty – hmm odzież. A jakby tak podpisać umowę sponsorską na wyłączność ?  Co prawda wywalimy kupę kasy zawodnikom, coś tam im z umowy skapnie (procent ze sprzedaży ciuchów sygnowanych ich nazwiskiem – heheszki), ale nam hajs będzie się zgadzał. Robimy, i tak mamy umowę z Reebokiem. Czy jest ona wynikiem tego, że UFC ma nadmiar kasy nie. UFC podpisało kilkuletni kontrakt, z którego musi dzielić się z zawodnikami, za równowartość kasy którą rocznie dostaje Manchester United od Adidasa. 500+ zawodników UFC kontra trzydziestu paru zawodników MU.  Jeśliby UFC miało kasę nie podpisałoby tej gównianej umowy.

  79. juz napisalem wczesniej, jakby wszscy, ktorzy chca wiecej, mieli odejsc z ufc, to zostaloby tam po 10-15 zawodnikow w kazdej kategorii wagowej i nie mielibysmy czego ogladac.

    Ale sam widzisz, ze jest szansa, ze wtedy UFC by zareagowalo. Nie uciagna przeciez calego cyrku z 10 – 15 zawodnikami. Raczej chcieli by ich zatrzymac, a glownym argumentem ku temu bylo by zwiekszenie zarobkow. Problemem jest, ze raczej wiekszosc nie chce odejsc…

    nie dozywotnie, ale nie moga ich zerwac w kazdej chwili, a ufc moze kazdego zawodnika wpierdolic w zastoj, maja jeszcze walki do wypelnienia w kontrakcie, ale nie dostaja walk.

    ok, tutaj widze pewien problem. Ale to tez wina zawodnikow. Wiedzieli chyba co podpisuja nie? Mogli sie upomniec o punkt, ze UFC ma im zapewnic przynajmniej 2/3 walki w roku?

    mialo byc bez tego do znaku rownosci, tylko o tym, ze nie chca nic za darmo.

    no to jaka bedzie wartosc dodana do tego co aktualnie robia? No przeciez musza miec jakis argument w reku podczas negocjacji. Nie idzie sie do szefa i mowi :"Chce zarabiac wiecej, bo malo mi sie odklada miesiecznie, a widze, ze szef to juz 5 auto kupuje"

    to tyczy sie tez wspomnianej przez ciebie partii, nie mam z nimi nic wspolnego, bo nikomu nie chce dawac nic za darmo, a ni nie mowie, zeby ktos dawal

    ok. rozumiem.

  80. Parę spostrzeżeń, rentowność w większości przypadków spada wraz ze wzrostem skali. Rzemieślnik robiący, bo ja wiem, meble, zarabia procentowo więcej niż fabryka mebli, bo dochodzi ci masa kosztów związanych z samym zarządzeniem, skalą. Oczywiście dobrze działająca fabryka mebli generuje większy zysk właścicielowi, niż samodzielna praca. Międzynarodowa korporacja (UFC) nie może mieć kilkudziesięcioprocentowego zysku, fizycznie coś takie występuje tylko w przypadku monopoli i firm generujących specyficzne, wyspecjalizowane usługi (np. finansowe). UFC to na pewno nie ten przypadek. Spółka generuje zysk kilkuprocentowy. Gale UFC są słabe ? Jest ich za dużo ? Mało rozpoznawalnych nazwisk ? Przesyt ? Droga ekstensywnego rozwoju jest dla UFC zakończona, już są na pewno gale, które są organizowane i mają sens tylko z powodu umów telewizyjnych. Więcej gal = zyska spada, może pojawić się strata. Czyli szefostwo UFC musi z tej samej/mniejszej ilości gal  wyciskać więcej $ Co można zrobić ? UFC ma kasę z 3 głównych źródeł: bilety, prawa do transmisji i sponsorzy. Jest coś takiego jak elastyczność cenowa popytu. Popyt jest zależny od ceny. Niższa cena, większy popyt ( nie dotyczy dóbr luksusowych – efekt manifestacji, kupujesz Rolls-Royce dlatego że jest drogi, a nie dlatego, że cena odzwierciedla jakość, defakto kupujesz status), tu jest cała magia statystyczna i badania fanów, za ile efektywnie można opylić bilet, generalnie ciężko tu coś wymyślić, bo nie podniosą cen biletów o 100 procent. Zresztą podejrzewam, że większość gal UFC nie wyprzedaje się, albo wyprzedaje przy dostępnej ilości biletów mniejszej od maksymalnej dla danej hali. Prawa do transmisji – cena PPV i tak jest już wysoka, moim zdaniem spadek mógłby paradoksalnie zwiększyć przychód, gdyż ludzie w USA przestaliby robić zrzutki i zbierać się w jednym domu/barze. Otwarte transmisje i umowy międzynarodowe, podejrzewam, że tylko umowa z Foxem ma duży wpływ na budżet UFC, może brytyjska transmisja. Tak, są to mało ważne sprawy. No i pozostają sponsorzy – mamy Harleya, mamy Monster Energy, jakieś gry, filmy. Hajs jest potrzebny w firmie – coś trzeba wymyślić. Na czym zarabiają inne sporty – hmm odzież. A jakby tak podpisać umowę sponsorską na wyłączność ?  Co prawda wywalimy kupę kasy zawodnikom, coś tam im z umowy skapnie (procent ze sprzedaży ciuchów sygnowanych ich nazwiskiem – heheszki), ale nam hajs będzie się zgadzał. Robimy, i tak mamy umowę z Reebokiem. Czy jest ona wynikiem tego, że UFC ma nadmiar kasy nie. UFC podpisało kilkuletni kontrakt, z którego musi dzielić się z zawodnikami, za równowartość kasy którą rocznie dostaje Manchester United od Adidasa. 500+ zawodników UFC kontra trzydziestu paru zawodników MU.  Jeśliby UFC miało kasę nie podpisałoby tej gównianej umowy.

    Ale sam widzisz, ze jest szansa, ze wtedy UFC by zareagowalo. Nie uciagna przeciez calego cyrku z 10 – 15 zawodnikami. Raczej chcieli by ich zatrzymac, a glownym argumentem ku temu bylo by zwiekszenie zarobkow. Problemem jest, ze raczej wiekszosc nie chce odejsc…

    ok, tutaj widze pewien problem. Ale to tez wina zawodnikow. Wiedzieli chyba co podpisuja nie? Mogli sie upomniec o punkt, ze UFC ma im zapewnic przynajmniej 2/3 walki w roku?

    no to jaka bedzie wartosc dodana do tego co aktualnie robia? No przeciez musza miec jakis argument w reku podczas negocjacji. Nie idzie sie do szefa i mowi :"Chce zarabiac wiecej, bo malo mi sie odklada miesiecznie, a widze, ze szef to juz 5 auto kupuje"

    ok. rozumiem.

    panowie, ja was doskonale rozumiem. ale wedlug mnie ufc ma monopol w temacie mma i to zwyczajnie wykorzystuje.

    oczywiscie nie wiem jaka powinna byc wartosc dodatnia. popatrzmy na to, ze wiekszosc tej pensji idzie na to, zeby zawodnicy stawali sie lepsi, czyli zarobek wykorzystuja w duzej czesci, zeby byc lepsi w pracy, na czym ufc powinno zalezec.

  81. Wiadomo każdy ma inną opinię na ten temat, natomiast żeby nie było tutaj gównoburzy chciałbym zaznaczyć, że na pewno mi, a domyślam się że również większości forumowiczów, którzy twierdzą że zarobki za walki są bardzo niskie chodzi przede wszystkim o to, że biorąc pod uwagę wkładany ogromny trud w przygotowania, niebezpieczeństwo dla zdrowia zarobki są śmiesznie niskie. Zawodnicy się na to godzą i ok ich sprawa, natomiast nie miejcie pretensji do zawodników, że nie chcą iść do najlepszej ligi skoro stracą na tym finansowo (Mamed, Bibiano Fernandes, Phil Davis, Borys, Michał Materla, Fedor). Sport zawodowy to nie tylko realizacja marzeń ale również sposób na utrzymanie rodziny dlatego nie ma co gadać, że jeden z drugim nie mają ambicji – tylko myślą bardziej zachowawczo. My kibice  powinniśmy się cieszyć, że jest tyle osób z jajami, które ze względu na swoje hobby za marne pieniądze ryzykuje zdrowie i dostarcza nam rozrywki oraz emocji.

  82. @Gaara jak monopol jak niektorzy twoerdza ze gdzies im tam lepiej.

    Dla mnie to wciaz brak ambicji – nie wierze w to ze ci wielcy zarobasy ppza UFC zyja od pierwszego do pierwszego. Czasem trzeba zrobic maly krok do tylu zeby sie rozwinac. Zasada w UFC jest prosta – startujesz z niskiego pulapu, jezeli jestes dobry to sie wybijesz i zarobisz.

    Moze i Mamed mial wtedy gorsza oferte od UFC ale zadajmy sobie pytanie – ile osob dzis jeszcze sledzi jego poczynania? Gdzie bylby dzis w UFC zakladajac ze serio jest dobry?

    To jest wlasnie brak ambicji – strach przed wyplynieciem na otwarte morze i proba budowania wlasnej marki.

    Smiem twierdzic ze w przypadku KSW to i tak nic nie tracil nawet gdyby mialby wypasc z tego UFC. Ma ekstraklase w CV a KSW i tak by sie po niego upomnialo i tak.

  83. panowie, ja was doskonale rozumiem. ale wedlug mnie ufc ma monopol w temacie mma i to zwyczajnie wykorzystuje.

    oczywiscie nie wiem jaka powinna byc wartosc dodatnia. popatrzmy na to, ze wiekszosc tej pensji idzie na to, zeby zawodnicy stawali sie lepsi, czyli zarobek wykorzystuja w duzej czesci, zeby byc lepsi w pracy, na czym ufc powinno zalezec.

    IMO w UFC będzie panował model dotyczący nowych zawodników, który widzimy – 3 walki na wypróbowanie i sprawdzenie czy się nadajesz, po czym koniec okresu próbnego. Powoli będzie załączał się system utrzymaniowy, w którym będzie 40 procent starych i popularnych zawodników mających po pierwsze większe wypłaty z tytułu stażu w UFC, po drugiw więcej sponsorów poza oktagonem. Biedują zawodnicy na dorobku, weterani mają się dobrze. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale nie pamiętam Joe Lauzona skarżącego się na deal z Reebokiem. Czemu – duży staż i wyższa podstawa, od cholery bonusów plus zewnętrzni sponsorzy. A nigdy nie był w jakimś absolutnym topie. Solidny zawodnik, z mizerną charyzmą poza walkami (ale dający zajebiste walki).  Poza tym pamiętaj, że wraz ze wzrostem dochodu z walk, większość kosztów nie rośnie, ale utrzymuje się na tym samym poziomie (treningi, dieta, suplementacja, odżywki), także zarabiając 30 tys. za walkę trzy razy w roku, plus zewnętrzny sponsoring, możesz żyć na ponadprzeciętnym poziomie, willi nie kupisz, ale porządną chałupę w USA już tak. Poza tym UFC w przeciwieństwie do większości prac zarobkowych oferuje wyjątkowo prostą ścieżkę kariery – pokonaj następnego przeciwnika, a będziesz lepiej zarabiał.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.