ufc_logo

Czasy się zmieniają i podpisanie kontraktu z Ultimate Fighting Championship nie jest już tak trudne, jak było to jeszcze kilka lat temu. Mimo to fanom mieszanych sztuk walki wciąż brakuje pewnych nazwisk w UFC. Choć amerykańska organizacja niemal całkowicie zmonopolizowała rynek mieszanych sztuk walki, lista zawodników, którzy nigdy nie postawili nogi w oktagonie, obejmuje wciąż kilka wysoko notowanych osób.

W ciągu najbliższych kilku tygodni na portalu MMARocks będą się pojawiały zestawienia najlepszych fighterów, którzy wciąż nie zawalczyli ani jednej walki dla największej organizacji MMA na świecie.

W głosowaniu brali udział redaktorzy portalu MMARocks, Jordan Breen z Sherdog.com oraz Artur Mazur z wp.pl. W zestawieniu mogli pojawić się tylko zawodnicy, którzy jeszcze ani razu nie wystąpili w oktagonie UFC.

1. Damian „Polish Pitbull” Grabowski (19-1)

Fot. MMARocks.pl
Fot. MMARocks.pl

„Polski Pitbull” przez ostatnie siedem lat przegrał tylko raz. Porażka we wrześniu 2010 roku z Colem Konradem nieco zatrzymała najlepszego polskiego zawodnika 2013 roku w drodze po najwyższe laury, ale późniejsze zwycięstwa i zdobycie pasa M-1 Global szybko pozwoliły powrócić Grabowskiemu na czołowe miejsce wśród zawodników wagi ciężkiej, którzy znajdują się poza UFC.

Opolanin skutecznie pokonywał kolejnych rywali na mniejszych galach w Polsce i Europie, by następnie dostać okazję walki w turnieju wagi ciężkiej Bellator FC. W półfinałowym starciu reprezentant Lutadores Opole przegrał – głównie z powodu braków zapaśniczych – z Amerykaninem Colem Konradem.

Od tamtej pory Polak wygrał kolejno z Joaquimem Ferreirą, Eddiem Sanchezem, Dave’em Huckabą, Stavem Economou, Tadasem Rimkeviciusem oraz Kennym Garnerem, a ponadto zdobył pas największej rosyjskiej organizacji. Paradoksalnie, właśnie to ostatnie osiągniecie może być największą przeszkodą Grabowskiego w przejściu do UFC. Niemniej, 34-latek nie ukrywa swoich celów i zamierza zrobić wszystko, aby przed końcem kariery wystąpić w ośmiokątnej klatce.

2. Witali Minakow (14-0)

vitaly_minakov
For. Sherdog.com

Niepokonany rosyjski ciężki potężnym uderzeniem utorował sobie drogę do pasa mistrzowskiego Bellator MMA, a następnie pewnie udowodnił swoją wartość, wypunktowując Cheicka Konga w pierwszej obronie zdobytego tytułu.

Minakow w czternastu występach tylko cztery razy musiał zmagać się z przeciwnikiem dłużej niż pięć minut. Aż sześciokrotnie reprezentant Fight Nights Team kończył starcie w mniej niż sześćdziesiąt sekund.

Pogromca naszego Karola Celińskiego pokonał już m.in. Eddiego Sancheza, Rona Sparksa, innego Rosjanina z naszej listy – Aleksandra Wołkowa, a także wspomnianego Cheicka Konga. Póki co Minakow czeka na kolejnego rywala, ale trudno będzie znaleźć Bellatorowi jakiegokolwiek przeciwnika poza jego rodakiem, który mógłby zagrozić utytułowanemu sambiście.

3. Marcin „Tybur” Tybura (10-0)

Tybura
Fot. MMARocks.pl

Marcin Tybura jest żywym przykładem na to, jak szybko w wadze ciężkiej ze znanego garstce osób zawodnika można stać się wysoko notowanym fighterem. Młody uniejowianin w ciągu roku potrafił z jednego z wielu polskich ciężkich stać się na tyle poważaną osobą w świecie MMA, że aktualnie jest wymieniany jednym tchem razem z Damianem Grabowskim i Witalijem Minakowem jako najważniejsze nazwiska znajdujące się poza UFC w limicie do 265 funtów.

„Tybur” w 2013 roku osiągnął absolutnie wszystko, co mógł. Najpierw, wzorem Daniela Cormiera, wskoczył do turnieju M-1 z miejsca rezerwowego, a następnie – w dalszy ciągu idąc tropem znanego olimpijczyka – pokonał Chabana Ka oraz Konstanina Głuchowa i zdobył Grand Prix największej rosyjskiej organizacji. Wszystko to zawodnik United Gym zwieńczył nagrodą Heraklesa w kategorii „Odkrycie Roku”.

W bieżącym roku – po odwołaniu bardzo oczekiwanego starcia z Damianem Grabowskim – Tybura odprawił ciosami Mara Peraka podczas 47. odsłony gal M-1. Na tę chwilę, nie słychać, by Polak miał zmieniać pracodawcę, ale wszyscy są zgodni, że uniejowianin powinien znajdować się na liście Joego Silvy.

4. Siergiej Charitonow (21-5)

Kharitonov.Arlovski.Mandel
Fot. Sherdog.com

Już czternaście lat oglądamy Charitonowa w ringach i klatkach na całym świecie, ale ten były bokser do tej pory omijał tę najważniejszą arenę – oktagon UFC.

Mało jest na świecie legendarnych czy też najsłynniejszych ciężkich, naprzeciw których nie stanąłby kiedyś moskwianin. Antonio Rodrigo Nogueira, Pedro Rizzo, Fabricio Werdum, Alistar Overeem, Aleksander Jemeljanienko, Jeff Monson, Andriej Arłouski, Josh Barnett – z takimi nazwiskami mierzył się – i czasem wygrywał! – 33-latek reprezentujący Golden Glory. Na liście brakuje jedynie starszego z braci Jemieljanienków oraz – z wiadomych względów – dwóch czołowych zawodników UFC.

Po odpadnięciu z turnieju Strikeforce i upadku amerykańskiej organizacji Charitonow wystąpił trzykrotnie na rosyjskich galach i za każdym razem zwyciężał przed czasem.

Niedawno do największej organizacji na świecie powrócił Andriej Arłouski, może na tej samej fali popłynie także Rosjanin i pokaże, czy stać go jeszcze na wielkie zwycięstwa.

5. Aleksandr „Drago” Wołkow (22-4)

Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

W ciągu ostatnich dwóch lat stoczył dziewięć pojedynków. W tym roku już trzykrotnie wchodził do klatki. 25-letni Aleksander Wołkow oprócz niewątpliwego talentu wyróżnia się także niesamowitym tempem.

Od października 2o12 roku, kiedy to przyszedł do Bellatora, moskwianin dwukrotnie zwyciężył w turnieju wagi ciężkiej, zdobył tymczasowy pas, a jedyną porażkę poniósł w starciu mistrzowskim z wspomnianym powyżej Minakowem. Wcześniej 25-latek występował głównie w Rosji, gdzie dorobił się imponującego rekordu.

Teraz Wołkowa czeka zapewne upragniony rewanż z rodakiem, ponieważ podczas Bellator 120 w finale 10. sezonu turniejów „Drago” poddał duszeniem zza pleców innego ciekawego młodego zawodnika zakontraktowanego przez Bjorna Rabneya – Bułgara, Błagoja Iwanowa. Starcie pomiędzy dwoma mieszkańcami Moskwy będzie z pewnością jednym z ciekawszych, na które stać aktualnie Bellator.

Lista rezerwowa: Dmitri Sosnowski, Błagoj Iwanow

Poczytaj więcej artykułów z cyklu „Ich brakuje w UFC”:

Waga ciężka
Waga półciężka
Waga średnia
Waga półśrednia
Waga lekka

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.