Największa organizacja MMA na świecie za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosiła, że 16 stycznia przyszłego roku dojdzie do pojedynku na szczycie wagi piórkowej pomiędzy Maxem Hollowayem (MMA 21-6) i Calvinem Kattarem (MMA 22-4). Starcie to będzie walką wieczoru tego wydarzenia.

Holloway to były czempion kategorii do 145 funtów, który w grudniu ubiegłego roku po pięciorundowym boju stracił tytuł mistrzowski na rzecz Alexandra Volkanovskiego. Na UFC 251 doszło do natychmiastowego rewanżu obu zawodników. „Błogosławiony” po raz kolejny przegrał z Australijczykiem decyzją sędziów, jednak wielu fanów oraz ekspertów uważa werdykt drugiego starcia za bardzo kontrowersyjny.

Z kolei Kattar jest obecnie na fali dwóch zwycięstw z rzędu. 32–latek ostatni raz w oktagonie był widziany w lipcu bieżącego roku, kiedy to pokonał Dana Ige przez jednogłośną decyzję sędziów i tym samym awansował na szóstą pozycję w rankingu, stając się jednym z czołowych pretendentów w tej dywizji

14 KOMENTARZE

  1. Zestawienie kozak i powinna być dobra waleczka. Kattar zawalczy z najtrudniejszym rywalem , przynajmniej na papierze a Max ? Zbiera na łeb ciągle i mimo młodego wieku z każdą walką pikuje w dół. Walka 50/50.

  2. Coś czuje że Kattar zniszczy Maxa. 😆

    Musi się Max pilnować, zwykły Kattar potrafi czasem konkretnie osłabić organizm

  3. Stawiam na Kattara, dwie przegrane miał przez mocną dewastacje nóg a Max raczej nie rąbie ud  ani łydek rywali. Nie wiem czy Halloway samą kondychą to ugra bo wymiany bokserksie z Kalvinem to fchuj ryzyko + dodajmy do tego przewagę zasięgu i mamy kolejna porażkę Maxa…

  4. Zestawienie kozak i powinna być dobra waleczka. Kattar zawalczy z najtrudniejszym rywalem , przynajmniej na papierze a Max ? Zbiera na łeb ciągle i mimo młodego wieku z każdą walką pikuje w dół. Walka 50/50.

    Czy ja wiem czy tak dużo na łeb, z Poirierem zebrał, tam były obrażenia, był naruszany, z Volkanovskim dużo jakichś mocnych ciosów nie widziałem.

  5. Dwa lata temu Max był przymierzany do p4p, miał być nie do pokonania, teraz bliżej mu do Frankiego Edgara, niż Khabiba.

    Jednego dnia wychwalają cię pod niebiosa, a potem porażki i już cię nie ma.

  6. Wykurwiste stracie. Obu lubię, ale skłaniam się 55/45 dla Maxa. Obawiam się jednak jak podziała na niego mentalnie to, że został obrabowany w drugiej walce z Volkiem, tsa w najbliższym czasie raczej niedostanie( zwłaszcza, że na swój pierwszy musiał wygrać 10 walk) może mieć zastój w karierze i nie wrócić na szczyt. Nawet na tym zdjęciu wygląda na jakiegoś przybitego

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.