(Fot.Dave Mandel/Sherdog.com)
Cztery porażki z rzędu mogą być wystarczającym powodem, by rozważyć zakończenie kariery zawodnika MMA. Jednak Frank Mir (MMA 16-9) nie zamierza jeszcze opuszczać oktagonu. Były mistrz wagi ciężkiej już w lutym na gali UFC 184 zmierzy się z Antonim Silvą (MMA 18-6-1).
W trakcie audycji The MMA Hour Mir wypowiedział się zarówno na temat swej najbliższej walki, jak i ewentualnego przejścia na sportową emeryturę.
Nie myślałem jeszcze o emeryturze. Gdybym nie miał możliwości wzięcia przerwy i doprowadzenia mej formy do odpowiedniego poziomu, to bym ją rozważył.
W chwili obecnej nie chce po prostu walczyć w byle jakiej dyspozycji i z każdym kolejnym starciem wypadać coraz gorzej i gorzej. To byłoby marnotrawstwo pieniędzy i jednocześnie czasu mej rodziny. Jeżeli nie jesteś w stanie walczyć na najwyższym poziomie, albo chociaż przyzwoitym, to powinieneś dać sobie z tym spokój.
Frank zaakceptował swe porażki bez jakichkolwiek wymówek, twierdząc, że nawet będąc w najlepszej dyspozycji w dniu walki, nie zawsze się wygrywa gdy przeciwnikiem jest ktoś z światowej czołówki. A on przegrywał z najlepszymi zawodnikami dywizji, jak Junior dos Santos (MMA 16-3), Daniel Cormier (MMA 15-0), Josh Barnett (MMA 33-7) oraz Alistair Overeem (MMA 37-14, 1 NC).
Nie walczyłem z byle kim, a moi przeciwnicy nie ułatwiali mi zadania. Walcząc z zawodnikami pokroju Juniora dos Santosa, czy Cormiera, może być tak, że będziesz w najlepszej formie a i tak odniesiesz porażkę.
Za kilka miesięcy zmierzy się z przeciwnikiem, który również czterokrotnie przegrywał w oktagonie. Frank Mir zdaje sobie sprawę, że pomimo średniego bilansu zwycięstw i porażek, „Bigfoot” nie jest zawodnikiem łatwym do pokonania i jego zdaniem potężny Brazylijczyk nie posiada żadnych słabości, które mógłby wykorzystać na własną korzyść. I jak zostało wspomniane wcześniej, nie rozważał on zakończenia kariery, ale były mistrz jest świadomy tego, że ewentualna porażka byłaby potężnym ciosem, który mógłby rozbić jego plany co do zawodniczej przyszłości.
Dla mnie każda walka jest sprawdzianem, czy sobie poradzę, czy też powinienem dać sobie spokój. Wiem, że muszę wykazać znaczącą przewagę nad swoim przeciwnikiem.























