Zbijanie wagi przed pojedynkiem MMA z reguły jest bardzo ciężkie. Zawodnicy na końcowym etapie wypełniania zakontraktowanego limitu przechodzą prawdziwą katorgę. To tyczy się też kobiet, czego brutalny przykład mieliśmy na dzisiejszym ważeniu przed galą UFC Fight Night 140 w Argentynie.

Zawodniczka wagi słomowej Cynthia Calvillo (MMA 6-1) nie dała rady zmieścić się w limicie 115 funtów, przekraczając go o 2 funty. Poniżej wideo, na którym widzimy 31-letnią wojowniczkę, która ma problemy z utrzymaniem równowagi i wejściem na wagę:

Calvillo za karę musi przekazać 20% wypłaty swojej rywalce Polianie Botelho. Amerykanka w UFC dorobiła się trzech zwycięstw (m.in. z Pearl Gonzalez i Joanne Calderwood) i jednej porażki – z Carlą Esparzą.

Pełne wyniki ważenia przed jutrzejszą galą dostępne są TUTAJ.

70 KOMENTARZE

  1. Ale że co, że wyglądała gorzej niż Badurek? Ktoś mi powie, bo nie mogę aż do wieczora obejrzeć?

    @Cloud to rzeczywiście było dobre, też mam to ciągle w pamięci 🙂 Jackie Chan pokazał jej miejsce w szeregu

  2. Jest kategoria 125lbs to nie kurwa, katuję się do 115lbs.

    Zrobić ważenie w poniedziałek i w czwartek. W sobotę zrobić oficjalne (jednak ceremonia ważenia jest ważnym elementem show). Podczas tego tygodnia zawodnicy nie mogą stracić określonego % masy ciała i koniec problemu. Przez cały tydzień, żaden nie wytrzyma odwodniony więc mniej będą ścinać.

  3. Czekam na pierwszą śmierć spowodowaną ścinaniem wagi. Może wtedy zmienią przepisy i zaczną ważyć zawodników przed wejsciem do oktagonu.

  4. Coś pięknego. A podoba mi się to dlatego, że obie baby TOTALNIE nic nie zrobiły w tej walce. Nudna do porzygu, słaba technicznie, ogólnie poziom jak 10 lat wstecz, a Cynthia cieszy się jakby zdemolowała Esparzę jak zrobiła to Jędrzejczyk. Dajesz słabą walkę to chociaż nie kogutkuj w tej sposób. Dla mnie świetna nauczka "by nie być totalnie zszokowaną przy werdykcie – po prostu walcz lepiej i kończ rywalki".

  5. Myślałem że to jakaś magiczna sztuczka. Że zniknie w tym "cylindrze" i pojawi się zza kurtyny nowa, lżejsza i uśmiechnięta Cynthia…

  6. Coś pięknego. A podoba mi się to dlatego, że obie baby TOTALNIE nic nie zrobiły w tej walce. Nudna do porzygu, słaba technicznie, ogólnie poziom jak 10 lat wstecz, a Cynthia cieszy się jakby zdemolowała Esparzę jak zrobiła to Jędrzejczyk. Dajesz słabą walkę to chociaż nie kogutkuj w tej sposób. Dla mnie świetna nauczka "by nie być totalnie zszokowaną przy werdykcie – po prostu walcz lepiej i kończ rywalki".

    Wykasowac dywizje kobiet w UFC, zapychacze kart

  7. Czekam na pierwszą śmierć spowodowaną ścinaniem wagi. Może wtedy zmienią przepisy i zaczną ważyć zawodników przed wejsciem do oktagonu.

    W UFC to takich przypadków nie pamiętam, ale w innych organizacjach się zdarzają. Czy ważenie w dniu gali pomoże? Polemizowałbym. Aktualnie chyba nie ma najlepszego wyjścia z tego problemu.

  8. Czekam na 1 zgon podczas ciecia wagi- mowie serio.

    Tego raczej nie bedzie,  tam lekarz zawsze czuwa.  Juz niejednego odwozili do szpitala, ale zeby zgon :korwinwhat:

  9. Oprócz cyborgowej :OK:

    Wyraźnie napisał kobiet.

    Czekam na 1 zgon podczas ciecia wagi- mowie serio.

    Już był, w Azji

  10. Wykasowac dywizje kobiet w UFC, zapychacze kart

    No ale są w trakcie kasowania wagi męskiej półśmiesznej. Czym będą dalej zapychać karty? 🙂

    Wolałbym, by kasowali babki zamiast kurdupli, ale niestety nie ma na to szans, bo równość etc. UFC bardzo mocno zawsze broniło LGBTQWERTY itd. więc babek nie ruszą.

    Dlatego będą dopychać kobiet i dywizji, mimo iż dawno biorą półamatorki i poziom jest momentami gorszy niż na ALMMA

  11. Czekam na pierwszą śmierć spowodowaną ścinaniem wagi. Może wtedy zmienią przepisy i zaczną ważyć zawodników przed wejsciem do oktagonu.

    Taki półlajk, bo jak zaczną ważyć przed walkami, to niejeden baran przyjdzie w takim stanie do klatki i wtedy trumna na bank.

  12. Taki półlajk, bo jak zaczną ważyć przed walkami, to niejeden baran przyjdzie w takim stanie do klatki i wtedy trumna na bank.

    Raczej nie bo cały sens w ekstremalnym ścinaniu wagi to przewaga kilogramów nad przeciwnikiem w klatce, a nie walka w danej kategorii wagowej. Jeśli zlikwidować ten dzień miedzy ważeniem a walką to nie będzie sensu ekstremalnego scinania bo nie zdążą sie nawodnić i nabrać przewagi.

  13. Raczej nie bo cały sens w ekstremalnym ścinaniu wagi to przewaga kilogramów nad przeciwnikiem w klatce, a nie walka w danej kategorii wagowej. Jeśli zlikwidować ten dzień miedzy ważeniem a walką to nie będzie sensu ekstremalnego scinania bo nie zdążą sie nawodnić i nabrać przewagi.

    No ale zbijać będą i tak i zawsze będą leczyć, że zbijanie pójdzie dobrze. Nagle się na trzy dni przed okazuje, że brakuje 6 kg i co wtedy? Nawet jak nie będzie się katował, to odwołają walkę? Jeśli takich będzie więcej, to karta padnie.

    Oczywiście wszystko jest do ogarnięcia, ale nie mam pojęcia jak to zrobią.

     Inna sprawa, że USADA i UFC, oraz inne organizacje mają to w dupie.

  14. Żeńskie mma jak okres, jest z pizdy.

    W tym przypadku nie chodzi o śmieszkowanie. Serio chciałbym się dowiedzieć, czy lekarze wiedząc o tym że zachodzą zmiany w jej organizmie utrudniające zbijanie wagi mogą potraktować ją ulgowo i dopuścić do walki. Czy czasem okres nie wpłynie ogólnie na jej występ na plus lub minus. Coś mi się kojarzy, że jakąś zawodniczkę złapali na dopingu, a okazało się, że walczyła we wczesnej fazie ciąży. Nie wiem jak się ma do MMA okres u kobiet.

  15. Jej trener powiedział :"She had a brutal cut because she got her period."

    https://www.mmanytt.com/latest-news/justin-buchholz-says-cynthia-calvillo-is-zoned-in-and-ready-to-fight-despite-brutal-weight-cut/

    Powiedz mi, czy takie wytłumaczenie ma sens? Czy to jakoś zmienia podejście lekarzy do dopuszczenia zawodniczki po tak ciężkim cięciu wagi? Potraktowali ją ulgowo ze względu na okres?

    Tu chyba chodzi cos o trzymanie wody, jak te dwulicowce maja ciote to gromadza latwiej wode czy cos

  16. Jej trener powiedział

    Powiedz mi, czy takie wytłumaczenie ma sens? Czy to jakoś zmienia podejście lekarzy do dopuszczenia zawodniczki po tak ciężkim cięciu wagi? Potraktowali ją ulgowo ze względu na okres?

    W tym przypadku nie chodzi o śmieszkowanie. Serio chciałbym się dowiedzieć, czy lekarze wiedząc o tym że zachodzą zmiany w jej organizmie utrudniające zbijanie wagi mogą potraktować ją ulgowo i dopuścić do walki. Czy czasem okres nie wpłynie ogólnie na jej występ na plus lub minus. Coś mi się kojarzy, że jakąś zawodniczkę złapali na dopingu, a okazało się, że walczyła we wczesnej fazie ciąży. Nie wiem jak się ma do MMA okres u kobiet.

    Generalnie tak jak Cinek wspomniał, chodzi o wodę. Organizm kobiety przez ciągłe zmiany hormonalne ma w niektórych momentach tendencje do jej gromadzenia, a jak wiadomo cięcie wagi polega głównie na odwadnianiu się. To pewnie stoi za całą masą odwoływanych babskich walk. Druga sprawa, że w XXI w. w dobie antykoncepcji jesteś w stanie dość dobrze panować nad gospodarką hormonalną u babek i ciotę zaplanować bardzo dokładnie. W sporcie zawodowym powinno to być uwzględnione w cyklu przygotowawczym do każdych zawodów, to są absolutne podstawy – nawet bardziej niż suplementacja itd.

    Jeśli cieczka jej i innym babkom przeszkadza w robieniu wagi jest to kolejny dowód za półamatorszczyzną babskiego MMA.

    @Gienek na pewno dopowie bardziej fachowo

    Ciąża to z kolei coś jeszcze innego. W NRD był popularny doping na ciążę, musiało to być wczesne stadium – zapładniano przed zawodami, potem aborcja (można na necie trochę o tym poczytać).

    Ale w NRD robili wszystko dla wyniku, nie bacząc na zdrowie kobiet. Mówiąc w skrócie, skutki takiego dopingowania mogą utrudnić lub i uniemożliwić późniejsze zajście w ciążę.

    A czy powinny być traktowane bardziej ulgowo? Po prostu są profesje, do których się mniej nadają. I to nie kwestia dyskryminacji, tylko biologii.

    Znajomy pułkownik opowiadał mi o warunkach w Afganie. Piasek jest wszędzie, wszystko jest pustynią. Nie idzie go unikać. Piasek dostaje się wszędzie, w każdy zakamarek ciała, pod każdy ciuch itp – tego też nie idzie uniknąć.

    I teraz warunki są trudne, ale facet jest w stanie się zaadaptować i jakoś tam funkcjonować. Babka w sumie nie. Musi mieć ciągły dostęp do prysznica, warunków higienicznych itp co znacząco umniejsza jej wartości bojowej.

    Mimo super warunków w obozie i tak jest co miesiąc wiele dni, w których w takim Afganie nie są w stanie pełnić służby poza pomieszczeniami….I to nie kwestia tego, że babki nie są tak twarde, tylko że są inaczej zbudowane i przez to nie dają rady.

    Tak samo w MMA – nawet absolutna czołówka kobiet i tak będzie zawsze co najwyżej na poziomie poniżej średniego mężczyzn – biologia, różnice w budowie, hormonach itd. Ale piewcy "równości" tego nie potrafią zrozumieć.

  17. No ale są w trakcie kasowania wagi męskiej półśmiesznej. Czym będą dalej zapychać karty? 🙂

    Wolałbym, by kasowali babki zamiast kurdupli, ale niestety nie ma na to szans, bo równość etc. UFC bardzo mocno zawsze broniło LGBTQWERTY itd. więc babek nie ruszą.

    Dlatego będą dopychać kobiet i dywizji, mimo iż dawno biorą półamatorki i poziom jest momentami gorszy niż na ALMMA

    Na ostatniej gali walka kobiet miała największą oglądalność, GDR-Pennington, więc wniosek jest jeden albo dwa:

    1) kobiece walki cieszą się sporą popularnością, zauważ jak dużo walk kobiet ląduje jako ostatnia walka przed ppv – mają swoje słupki i widzą, że baby robią większą oglądalność

    2) tak zanudzają, że ludzie odchodzą od telewizorów, to jednak stałoby w sprzeczności z faktem, że często lądują jako ostatnia walka przed np. Esparza-Suarez, Kowalkiewicz-Herrig.

  18. Na ostatniej gali walka kobiet miała największą oglądalność, GDR-Pennington, więc wniosek jest jeden albo dwa:

    1) kobiece walki cieszą się sporą popularnością, zauważ jak dużo walk kobiet ląduje jako ostatnia walka przed ppv – mają swoje słupki i widzą, że baby robią większą oglądalność

    2) tak zanudzają, że ludzie odchodzą od telewizorów, to jednak stałoby w sprzeczności z faktem, że często lądują jako ostatnia walka przed np. Esparza-Suarez, Kowalkiewicz-Herrig.

    E tam, szczyt ogladalnosci czesto pada na jakas losowa walke

  19. Generalnie tak jak Cinek wspomniał, chodzi o wodę. Organizm kobiety przez ciągłe zmiany hormonalne ma w niektórych momentach tendencje do jej gromadzenia, a jak wiadomo cięcie wagi polega głównie na odwadnianiu się. To pewnie stoi za całą masą odwoływanych babskich walk. Druga sprawa, że w XXI w. w dobie antykoncepcji jesteś w stanie dość dobrze panować nad gospodarką hormonalną u babek i ciotę zaplanować bardzo dokładnie. W sporcie zawodowym powinno to być uwzględnione w cyklu przygotowawczym do każdych zawodów, to są absolutne podstawy – nawet bardziej niż suplementacja itd.

    Jeśli cieczka jej i innym babkom przeszkadza w robieniu wagi jest to kolejny dowód za półamatorszczyzną babskiego MMA.

    @Gienek na pewno dopowie bardziej fachowo

    Ciąża to z kolei coś jeszcze innego. W NRD był popularny doping na ciążę, musiało to być wczesne stadium – zapładniano przed zawodami, potem aborcja (można na necie trochę o tym poczytać).

    Ale w NRD robili wszystko dla wyniku, nie bacząc na zdrowie kobiet. Mówiąc w skrócie, skutki takiego dopingowania mogą utrudnić lub i uniemożliwić późniejsze zajście w ciążę.

    A czy powinny być traktowane bardziej ulgowo? Po prostu są profesje, do których się mniej nadają. I to nie kwestia dyskryminacji, tylko biologii.

    Znajomy pułkownik opowiadał mi o warunkach w Afganie. Piasek jest wszędzie, wszystko jest pustynią. Nie idzie go unikać. Piasek dostaje się wszędzie, w każdy zakamarek ciała, pod każdy ciuch itp – tego też nie idzie uniknąć.

    I teraz warunki są trudne, ale facet jest w stanie się zaadaptować i jakoś tam funkcjonować. Babka w sumie nie. Musi mieć ciągły dostęp do prysznica, warunków higienicznych itp co znacząco umniejsza jej wartości bojowej.

    Mimo super warunków w obozie i tak jest co miesiąc wiele dni, w których w takim Afganie nie są w stanie pełnić służby poza pomieszczeniami….I to nie kwestia tego, że babki nie są tak twarde, tylko że są inaczej zbudowane i przez to nie dają rady.

    Tak samo w MMA – nawet absolutna czołówka kobiet i tak będzie zawsze co najwyżej na poziomie poniżej średniego mężczyzn – biologia, różnice w budowie, hormonach itd. Ale piewcy "równości" tego nie potrafią zrozumieć.

    Dziękuję, czegoś w tym stylu oczekiwałem. Temat jest interesujący i pewnie będzie powracał w przypadku takich tłumaczeń zawodniczki/trenerów. Jeszcze jestem ciekawy jak jutro się zaprezentuje Cynthia w porównaniu do zawodniczek, które miały problem ze zrobieniem wagi, ale nie przez okres?

  20. E tam, szczyt ogladalnosci czesto pada na jakas losowa walke

    Wiesz jakiś argument przeciwko żeńskiej części mma musi być, nie sądzę, żeby UFC kierowało się równością itd. oni kierują się kasiorą. A samo mma to coś pomiędzy sportem a prowrestlingem w tym momencie, a nawet w WWE masz kobiety.

    Na igrzyskach olimpijskich też masz kobiety itd.itd. nikt nie twierdzi, że są lepsze, ale ogląda się walki i sport, żeby zobaczyć rywalizację, i żeby była w miarę wyrównana walka. Ludzie oglądają walki psów, walki kogutów, walki ludzi z bykami a wy dalej sie dziwicie, że obejrzą tez walki kobiet.

    Jakby poziom techniczny i ogólnie sportowość pojedynków decydowały o oglądalności to Whittaker/Romero 2 zrobiłby 2 miliony ppv, a walki Conora nie powinny przebić 300 k, rzeczywistość jest jednak trochę inna.

    Dla mnie mma to jednak bardziej przypomina walki gladiatorów niż jakis sport, bo tam właśnie był freak fajty, próbowali ludzi o różnych stylach walki, różnych wag, żeby zobaczyć czy ten szybszy i zwinniejszy będzie lepszy od tego wolniejszego i silniejszego, były różne szkoła, każda szkoła używała innego sprzętu, stylu, byly też walki kobiet, wszystko, żeby bardziej zaspokoić ciekawość niż zapewnić jakieś 'sporotowo; wysokie widowisko, bo od tego były igrzyska olimpijskie, zrozumcie, że większość ludzi nie ma większego pojęcia o sporcie jako takim i ogląda z ciekawości, dla rozrywki, daleko nie trzeba szukać, wystarczy popatrzeć na sukces KSW.

  21. Wiesz jakiś argument przeciwko żeńskiej części mma musi być, nie sądzę, żeby UFC kierowało się równością itd. oni kierują się kasiorą. A samo mma to coś pomiędzy sportem a prowrestlingem w tym momencie, a nawet w WWE masz kobiety.

    Na igrzyskach olimpijskich też masz kobiety itd.itd. nikt nie twierdzi, że są lepsze, ale ogląda się walki i sport, żeby zobaczyć rywalizację, i żeby była w miarę wyrównana walka. Ludzie oglądają walki psów, walki kogutów, walki ludzi z bykami a wy dalej sie dziwicie, że obejrzą tez walki kobiet.

    Jakby poziom techniczny i ogólnie sportowość pojedynków decydowały o oglądalności to Whittaker/Romero 2 zrobiłby 2 miliony ppv, a walki Conora nie powinny przebić 300 k, rzeczywistość jest jednak trochę inna.

    Dla mnie mma to jednak bardziej przypomina walki gladiatorów niż jakis sport, bo tam właśnie był freak fajty, próbowali ludzi o różnych stylach walki, różnych wag, żeby zobaczyć czy ten szybszy i zwinniejszy będzie lepszy od tego wolniejszego i silniejszego, były różne szkoła, każda szkoła używała innego sprzętu, stylu, byly też walki kobiet, wszystko, żeby bardziej zaspokoić ciekawość niż zapewnić jakieś 'sporotowo; wysokie widowisko, bo od tego były igrzyska olimpijskie, zrozumcie, że większość ludzi nie ma większego pojęcia o sporcie jako takim i ogląda z ciekawości, dla rozrywki, daleko nie trzeba szukać, wystarczy popatrzeć na sukces KSW.

    Gdyby teraz ufc skasowalo kobiece dywizji, straciliby wizerunkowo, co w konsekwencji ucina kase bardziej imo. Sadze, ze teraz babki zbytniej kasy nie przynosza, moznaby lepiej zorganizowac dywizje by zarobic wiecej, nie sadzisz?

  22. Gdyby teraz ufc skasowalo kobiece dywizji, straciliby wizerunkowo, co w konsekwencji ucina kase bardziej imo. Sadze, ze teraz babki zbytniej kasy nie przynosza, moznaby lepiej zorganizowac dywizje by zarobic wiecej, nie sadzisz?

    Nie jestem ekspertem, ale:

    1) w dzisiejszych czasach liczy się ilość kontentu, UFC musi go robić b.dużo

    2) zawodników mma profesjonalnych jest gdzieś 5 tysiaków z tego co mi wiadomo, zasoby ludzkie więc są ograniczone, z czego zauważ ponad 500 (jeśli nie 700) jest w samym UFC , ogólnie wytrenowanie porządnego zawodnika mma nie jest takie proste, musisz mieć jakiś bazowy sport; więc jeśli masz nawet 500 tych zawodniczek mma to już jest sporo w sytuacji jakiej jest mma, zauważ, że inne promocje: Cage Warriors, KSW, Rizin, ONE FC, Bellator (nawet Kadyrow coś tam organizował, lol) też mają walki kobiet, tzn. co też w imię równości to robią? UFC musi mieć kobiety w swojej promocji, bo inaczej oddaje pola konkurencji, a taki Cooker, jak zrobisz mu trochę miejsca to rozkręciłby kobiece mma tak, że UFC byłoby w opałach – przecież to on stoi za sukcesem Rondy, Mieszy, Cyborga, to wszystko zawodniczki Strikeforce – byłoby to proszenie się o kłopoty przez UFC;

    3) mając gale co tydzień UFC jest w stanie sprzedawać prawa telewizyjne po wyższych cenach, bo liczy się ilość (a nie jakość), potrzebują do tego kobiet;

    4) nie rozumiem też dlaczego sądzicie, że kobiece walki przynoszą starty, Cyborg walcząc z jakaś blizej nieznaną półamatorką, w tym roku,zrobiła lepszy wynik ppv niż Cromier vs Lewis, z drugiej strony masz tę nieszczesną Nunes ze swoim antyrekordem, ale z drugiej strony o ile lepszy jest Woodley który robi 130 k, jak ostatnio? co zlikwidują półśrednią bo słabo idzie sprzedaż ppv w tej dywizji?

    5) pamiętaj, ze kobiet walczących w UFC jest mniej, to trochę ułatwia im bycie bardziej rozpoznawalnymi, i przy dobrym zbiegu okoliczności: dobrze walcząca zawodniczka, wygadana i medialna, może sprzedawać ppv,teraz nie mają takiej sytuacji, ale też nie jest tragicznie, kobiety mają też dużo większe szanse na przebicie się do mainstreamu, taka Ronda po walce z Holm miała wystąpić u Tarantino w DeathProof, ale wiadomo przegrała, no i kariera filomowa przystopowała, co musiałby zrobić zawodnik mma żeby wystąpić u Tarantino? przecież taki Conor nie wystąpił w żadnym filmie, pewnie miał propozycje, ale widać nie takie, żeby zawracać sobie głowę.

    UFC nie wypuści kobiecego mma z rąk, bo to mógłby być strzał w stopę. Kurz po Rondzie nieco opadnie, i publika znowu łyknie drugą Rondę, nie bój żaby.

    Wiadomo, że zrezygnowali z muszej, ale ta cała kategoria to był niewypał, który mimo promocji nie dawał się sprzedać. DJ miał trzynaście pasów mistrzowskich i to nie działało na fanów, no to co poradzisz.

    A gwarantuję,że jak znajdzie się pierwsza kobieta która pobije rekord obron pasów w wyk. Rondy ( bo ilość pasów mistrzowskich Asia ma taką samą, ale do amerykanskich januszów to nigdy nie dotrało, nie dotrze również fakt, że Asia walcząc z Szewczenko, będzie zawodniczką o największej ilości walk mistrzowskich w UFC- 9) to mają nową supergwiazdę, zobaczysz, że będą krzyczeć : NOWA RONDA itd. a Rogan będzie pierdolił, że pobije Łomaczenko w mma, albo jakieś inne głupoty, oczywiście wszystko w imię kasy, kosztem zawodniczki, tak będzie :))

  23. że walczyła we wczesnej fazie ciąży.

    Nie w UFC, bo tu są obowiązkowe testy przed walką.

    czy lekarze wiedząc o tym że zachodzą zmiany w jej organizmie utrudniające zbijanie wagi mogą potraktować ją ulgowo i dopuścić do walki.

    Jakby tak było, to każda walka o pas u kobiet… powodowałaby wystąpienie okresu synchronicznego – u obu pań!

  24. @kubabuba

    Za to potencjalnych zawodnikow, gotowych do walki w klubach i ogolnie trenujacych jest o wiele, wiele wiecej rowniez z inncyh dyscyplin. Na szczescie nie trzeba wybierac sposrod 5 tysiecy hehe:)

    Cyborgowa ajkos to ostatnio pociagnela, ale generalnie robia moim zdaniem straty poprzez to, ze w zamian mozna wstawic lepsze walki, bardziej interesujacych zawodnikow, ktorzy przyciagnelkiby wiecej widzow.

    samymi facetami ufc nie zapchaloby wszystkich kart przy obecnej ilosci gal? c'mon 🙂

    ale oczywiscie zgadzam sie pojedyncze strzaly jak Ronda to zawsze zlote strzaly, ktore sie trafiaja bo rynek tego wymaga i sam je kreuje, tzn. gwiazdy. i one sie wlasnie ufc najbardziej oplacaja, niewykluczone ze jeszcze niejedna taka lolitka sie pojawi

    wiem, ze ufc na razie nie mysli nawet o zamknieciu kobiecych dywizji, pozdrawiam i lece spac bo rano musze robic

  25. Za to potencjalnych zawodnikow, gotowych do walki w klubach i ogolnie trenujacych jest o wiele, wiele wiecej rowniez z inncyh dyscyplin. Na szczescie nie trzeba wybierac sposrod 5 tysiecy hehe:)

    Cyborgowa ajkos to ostatnio pociagnela, ale generalnie robia moim zdaniem straty poprzez to, ze w zamian mozna wstawic lepsze walki, bardziej interesujacych zawodnikow, ktorzy przyciagnelkiby wiecej widzow.

    samymi facetami ufc nie zapchaloby wszystkich kart przy obecnej ilosci gal? c'mon 🙂

    ale oczywiscie zgadzam sie pojedyncze strzaly jak Ronda to zawsze zlote strzaly, ktore sie trafiaja bo rynek tego wymaga i sam je kreuje, tzn. gwiazdy. i one sie wlasnie ufc najbardziej oplacaja, niewykluczone ze jeszcze niejedna taka lolitka sie pojawi

    wiem, ze ufc na razie nie mysli nawet o zamknieciu kobiecych dywizji, pozdrawiam i lece spac bo rano musze robic

    Potencjalnych czy niepotencjalnych, oficjalnie z tego co mi wiadomo profesjonalnych zawodników mma jest na całym świecie ok 5000

    Przecież w Bellatorze masz karty wypełnione zawodnikami z max jedną lub dwoma walkami. Taka jest rzeczywistość.

    Każdy zawodnik sztuk walk jest potencjalnym zawodnikiem mma, ale jak już napisałem, nie jest ich tak dużo, a przecież w organizacji takiej jak UFC też musisz mieć zawodników, którzy prezentują jakiś poziom sportowy.

    Jak już napisałem UFC też musi myśleć o konkurencji, bo na chwilkę przysnęli, a Cooker juz rozkręcił dywizję muszą u kobiet. Była jedna Ronda to będzie druga.

    Co do dywizji Myszy, to mistrz z trzynastoma pasami nie był w stanie sprzedawać ppv, walki kończył i to się nigdy nie sprzedało, dywizja była do wyrzucenia.

    Gwarantuje, że jak w dywizji kobiet będzie mistrzyni z trzynastoma pasami, i nie będzie w stanie sprzedawać biletów i ppv, to UFC zlikwiduje taka dywizję.

    Co do Cyborgowej, wiadomo, że jest w tym element freak fajta, dlatego też nigdzie nie rozpływałem się nad poziomem sportowym tego pojedynku, a nawet nazwałem jej przeciwniczkę półamatorkę. Walka się sprzedała, ludzie to chcą oglądać, to co mamy poradzić?

    Osobiście wydaje mi się, że Ronda naprawdę wprowadziła UFC na salony i zarobiła dla nich górę złota. Zobacz jacy oni są zaślepieni w poszukiwaniu nowej kobiecej gwiazdy, czasami to wygląda jak błądzenie we mgle :).

  26. Nigdy mi nie żal zawodników przy ścinaniu wagii. To ich decyzja, ich życie, ich zarobione pieniądze a nasze igrzyska.

  27. :mjsmile:

    Już niedługo: "Dostałam propozycję walki z X w marcu, ale wtedy wg mojego kalendarza wypada mi okres, także nie mogłam się zgodzić, zawalczę 2 tygodnie później".

  28. Nie w UFC, bo tu są obowiązkowe testy przed walką.

    Jakby tak było, to każda walka o pas u kobiet… powodowałaby wystąpienie okresu synchronicznego – u obu pań!

    Wiem, że to nie w UFC. O tych testach ciążowych to też Asia mówiła. Nie pamiętam nazwy organizacji i czy było to w boksie, czy MMA.

    Cynthia została dopuszczona do walki, a wyglądała bardzo źle, więc coś w tym mogło być, że potraktowali ją ulgowo.

  29. Generalnie tak jak Cinek wspomniał, chodzi o wodę. Organizm kobiety przez ciągłe zmiany hormonalne ma w niektórych momentach tendencje do jej gromadzenia, a jak wiadomo cięcie wagi polega głównie na odwadnianiu się. To pewnie stoi za całą masą odwoływanych babskich walk. Druga sprawa, że w XXI w. w dobie antykoncepcji jesteś w stanie dość dobrze panować nad gospodarką hormonalną u babek i ciotę zaplanować bardzo dokładnie. W sporcie zawodowym powinno to być uwzględnione w cyklu przygotowawczym do każdych zawodów, to są absolutne podstawy – nawet bardziej niż suplementacja itd.

    Jeśli cieczka jej i innym babkom przeszkadza w robieniu wagi jest to kolejny dowód za półamatorszczyzną babskiego MMA.

    @Gienek na pewno dopowie bardziej fachowo

    Ciąża to z kolei coś jeszcze innego. W NRD był popularny doping na ciążę, musiało to być wczesne stadium – zapładniano przed zawodami, potem aborcja (można na necie trochę o tym poczytać).

    Ale w NRD robili wszystko dla wyniku, nie bacząc na zdrowie kobiet. Mówiąc w skrócie, skutki takiego dopingowania mogą utrudnić lub i uniemożliwić późniejsze zajście w ciążę.

    A czy powinny być traktowane bardziej ulgowo? Po prostu są profesje, do których się mniej nadają. I to nie kwestia dyskryminacji, tylko biologii.

    Znajomy pułkownik opowiadał mi o warunkach w Afganie. Piasek jest wszędzie, wszystko jest pustynią. Nie idzie go unikać. Piasek dostaje się wszędzie, w każdy zakamarek ciała, pod każdy ciuch itp – tego też nie idzie uniknąć.

    I teraz warunki są trudne, ale facet jest w stanie się zaadaptować i jakoś tam funkcjonować. Babka w sumie nie. Musi mieć ciągły dostęp do prysznica, warunków higienicznych itp co znacząco umniejsza jej wartości bojowej.

    Mimo super warunków w obozie i tak jest co miesiąc wiele dni, w których w takim Afganie nie są w stanie pełnić służby poza pomieszczeniami….I to nie kwestia tego, że babki nie są tak twarde, tylko że są inaczej zbudowane i przez to nie dają rady.

    Tak samo w MMA – nawet absolutna czołówka kobiet i tak będzie zawsze co najwyżej na poziomie poniżej średniego mężczyzn – biologia, różnice w budowie, hormonach itd. Ale piewcy "równości" tego nie potrafią zrozumieć.

    Zdecydowanie cykl menstruacyjny ma znaczenie dla wagi kobiety.  Podczas cyklu przez pierwszy tydzień do 9 dni zrzucenie wagi jest bardzo cieżkie, raz że kobiety są tuż po miesiączce i organizm jest wyczerpany, dwa że około 6-8 dnia szykuje się do produkcji hormonu który ma za zadanie podtrzymanie potencjalnej ciąży. Dobry czas na robienie wagi jest między 8/9-12 dniem cyklu, ponieważ organizm nakurwia endorfiny i stan fizyczny i psychiczny kobiet jest stosunkowo najlepszy. Po 12 dni około 15 kobiety są przed krwawieniem są wkurwione, zaczynają gromadzić wodę w organiżmie, spada wytwarzanie serotoniny w mózgu. Różnica w wadze może dobić nawet do 3/4 kg, średnio to jest jakieś 2 kg. Po 22 dniu zbijanie wagi jest już prostsze, gdyż niezapłodniona komórka jajowa obumiera, hormony płciowe spadają i woda spierdala z organizmu jak pojebana. Właśnie wtedy większa ilosć treningów i dobra dieta sprawi że waga spadnie na prawdę bardzo szybko.

    To by było na tyle, polecam się.

  30. Zdecydowanie cykl menstruacyjny ma znaczenie dla wagi kobiety.  Podczas cyklu przez pierwszy tydzień do 9 dni zrzucenie wagi jest bardzo cieżkie, raz że kobiety są tuż po miesiączce i organizm jest wyczerpany, dwa że około 6-8 dnia szykuje się do produkcji hormonu który ma za zadanie podtrzymanie potencjalnej ciąży. Dobry czas na robienie wagi jest między 8/9-12 dniem cyklu, ponieważ organizm nakurwia endorfiny i stan fizyczny i psychiczny kobiet jest stosunkowo najlepszy. Po 12 dni około 15 kobiety są przed krwawieniem są wkurwione, zaczynają gromadzić wodę w organiżmie, spada wytwarzanie serotoniny w mózgu. Różnica w wadze może dobić nawet do 3/4 kg, średnio to jest jakieś 2 kg. Po 22 dniu zbijanie wagi jest już prostsze, gdyż niezapłodniona komórka jajowa obumiera, hormony płciowe spadają i woda spierdala z organizmu jak pojebana. Właśnie wtedy większa ilosć treningów i dobra dieta sprawi że waga spadnie na prawdę bardzo szybko.

    To by było na tyle, polecam się.

    :razz:enn:

  31. Najlepszy moment na walkę to dla kobiety dzień przed menstruacją.

    Moją jakby do klatki wówczas wpuścić,to rozszarpałaby rywalkę i sędziego w promocji.

  32. Najlepszy moment na walkę to dla kobiety dzień przed menstruacją.

    Moją jakby do klatki wówczas wpuścić,to rozszarpałaby rywalkę i sędziego w promocji.

    A pierdolisz, poznałem bardzo sympatyczna kobieta hehe

  33. Zdecydowanie cykl menstruacyjny ma znaczenie dla wagi kobiety.  Podczas cyklu przez pierwszy tydzień do 9 dni zrzucenie wagi jest bardzo cieżkie, raz że kobiety są tuż po miesiączce i organizm jest wyczerpany, dwa że około 6-8 dnia szykuje się do produkcji hormonu który ma za zadanie podtrzymanie potencjalnej ciąży. Dobry czas na robienie wagi jest między 8/9-12 dniem cyklu, ponieważ organizm nakurwia endorfiny i stan fizyczny i psychiczny kobiet jest stosunkowo najlepszy. Po 12 dni około 15 kobiety są przed krwawieniem są wkurwione, zaczynają gromadzić wodę w organiżmie, spada wytwarzanie serotoniny w mózgu. Różnica w wadze może dobić nawet do 3/4 kg, średnio to jest jakieś 2 kg. Po 22 dniu zbijanie wagi jest już prostsze, gdyż niezapłodniona komórka jajowa obumiera, hormony płciowe spadają i woda spierdala z organizmu jak pojebana. Właśnie wtedy większa ilosć treningów i dobra dieta sprawi że waga spadnie na prawdę bardzo szybko.

    To by było na tyle, polecam się.

    I tak co miesiąc :juanlaugh:

  34. Zdecydowanie cykl menstruacyjny ma znaczenie dla wagi kobiety.  Podczas cyklu przez pierwszy tydzień do 9 dni zrzucenie wagi jest bardzo cieżkie, raz że kobiety są tuż po miesiączce i organizm jest wyczerpany, dwa że około 6-8 dnia szykuje się do produkcji hormonu który ma za zadanie podtrzymanie potencjalnej ciąży. Dobry czas na robienie wagi jest między 8/9-12 dniem cyklu, ponieważ organizm nakurwia endorfiny i stan fizyczny i psychiczny kobiet jest stosunkowo najlepszy. Po 12 dni około 15 kobiety są przed krwawieniem są wkurwione, zaczynają gromadzić wodę w organiżmie, spada wytwarzanie serotoniny w mózgu. Różnica w wadze może dobić nawet do 3/4 kg, średnio to jest jakieś 2 kg. Po 22 dniu zbijanie wagi jest już prostsze, gdyż niezapłodniona komórka jajowa obumiera, hormony płciowe spadają i woda spierdala z organizmu jak pojebana. Właśnie wtedy większa ilosć treningów i dobra dieta sprawi że waga spadnie na prawdę bardzo szybko.

    To by było na tyle, polecam się.

    Podsumuje krociutko twój post…

    baby do garow

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.