junior-d0s-santos

W walce wieczoru odbywającego się w Phoenix UFC były mistrz wagi ciężkiej, Junior dos Santos na mistrzowskim dystansie wypunktował Stipe’a Miocica. Przewaga dos Santosa wcale nie była jednak duża! Brazylijczyk od pierwszej rundy trafiał co prawda nieco mocniejszymi ciosami – jak podbródkowe czy sierpy – lecz Amerykanin odgryzał mu się częstymi i celnymi prostymi. Ponadto, zmuszał go do czujności w sferze zapaśniczej – od czasu do czasu strasząc obaleniem.

Druga runda była w zasadzie kontynuacją meczu bokserskiego z części poprzedniej. Obaj byli już mocno porozbijani, a tempo walki wyraźnie spadło. Dos Santos, oprócz prostych na twarz, trafił nieco ciosów na tułów; Miocic kontynuował krótkie proste i atakował obaleniami – pod koniec odsłony udało mu się nawet obalić „Cygana” i przytrzymać na ziemi.

W trzeciej pięciominutówce Brazylijczyk zanotował najlepszą akcję walki: skontrował lewy sierpowy Miocica, posyłając go na deski – nie był jednak w stanie zrobić nic więcej, niż zadać kilka mocnych ciosów leżącemu oponentowi. Następna runda przyniosła wartościowe akcje i jednemu, i drugiemu. Stipe, w wymianie ciosów w półdystansie, trafił celną kombinacją sierpowych i krótkich prostych, czym zmusił dos Santosa do odwrotu; Junior natomiast w końcówce rundy wykonał efektowne podcięcie rodem z judo – choć walki w parterze nie utrzymał zbyt długo.

Ostatnie pięć minut to w zasadzie same wymiany ciosów prostych, przeplatanych sporadycznymi sierpowymi. Po upływie regulaminowego czasu walki sędziwie zgodnie ogłosili zwycięstwo Brazylijczyka – choć sama walka, jak i dyspozycja byłego mistrza, pozostawiły chyba spory niedosyt.

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.