Donalda Cerrone postanowił wrócić do kategorii lekkiej i podczas gali UFC on ESPN+ 1 w Brooklynie zmierzy się z Alexem Hernandezem. Dla popularnego „Kowboja” będzie to starcie o ulokowanie się na odpowiedniej pozycji w rankingu wagi lekkiej i jak sam powiedział w rozmowie dla ESPN, będzie musiał się w nim pokazać z jak najlepszej strony.

Pierwsza walka będzie o to, aby wrócić do rankingu. Po niej natomiast przyjdzie czas na to, aby usiąść i zastanowić się nad wyborem rywali.

Cerrone zamierza poważnie zastanowić się nad wyborem kolejnych przeciwników, ponieważ ma ambitne plany związane z wagą lekką.

Nie chcę dotrzeć do głównych drzwi tej kategorii wagowej tylko po to, aby stać się ich strażnikiem. Nadszedł czas na zdobycie mistrzowskiego pasa. To jest ostatnia rzecz jakiej potrzebuję dla ugruntowania mojego sportowego dziedzictwa. Zamierzam więc to zrobić i zrobię wszystko, aby tego dokonać.

Warto przypomnieć, że Cerrone już wcześniej zapowiadał, iż jednym z jego przyszłych rywali mógłby być Conor McGregor.

14 KOMENTARZE

  1. Cerrone to taki zawodnik, który moglby pokonać każdego w tej wadze, jednocześnie łatwa przegrana z byle kim nikogo by nie zdziwiła.

  2. Hernandez ostry dzik, ale do ogarnięcia. Presja z jego strony będzie taka sama jak przy walce z Tillem, a Kowboj nie lubi presji. Upatruję jego szans w parterze. Tak więc Kowboj przez wyrwanie ręki a'la Perry.

  3. Cowboy tyle razy ratował dupę dla Ufc wskakując na ostatnią chwilę, czy latając po jakichś Polandiach, że taka walka z Conorem byłaby fajnym gestem ze  strony ufc ale wiadomo teraz to tylko biznes a na domiar tego Dana to zwykly ch*j 🙂 o pasie nie ma co marzyć realnie patrząc

  4. Kałboj wariacie ten pas nic nie znaczy, dawaj do kSW tu zdobędziesz swoje dziedzictwo i chwałę na wieki

  5. Cowboy tyle razy ratował dupę dla Ufc wskakując na ostatnią chwilę, czy latając po jakichś Polandiach, że taka walka z Conorem byłaby fajnym gestem ze  strony ufc ale wiadomo teraz to tylko biznes a na domiar tego Dana to zwykly ch*j 🙂 o pasie nie ma co marzyć realnie patrząc

    Kiedyś myślałem, że Dana naprawdę docenia takie czyny, że ktoś wskakuje na zastępstwo, ratuje galę itd. I może rzeczywiście kiedyś faktycznie doceniał to, ale teraz jest tak chciwy i popierdolony od pieniędzy, że nie ma dla niego żadnych świętości.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.