UFC wyjątkowo odstąpiło od przydzielenia nagrody za „Walkę Wieczoru”. Zamiast tego, do dwóch zwyczajowych bonusów za „Występ Wieczoru” dołożono kolejne dwa.
Pierwszym nagrodzonym jest zwycięzca walki wieczoru, Gegard Mousasi, który w fenomenalnym stylu zdominował Marka Munoza. Po początkowych problemach związanych z dobrą pracą zapaśniczą Munoza, Mousasi przejął inicjatywę i ku zaskoczeniu widzów, pokonał swojego przeciwnika w parterze przez duszenie zza pleców. To drugi bonus Mousasiego w jego trzecim występie w UFC.
Kolejna nagroda powędrowała do C.B. Dollawaya, który wygrał decyzją z Francisem Carmontem. W tej walce kluczowe okazały się zapasy Amerykanina. W każdej z rund zdobywał obalenia i kontrolował Carmonta z góry. Francuz szybko opadł z sił i nie umiał wstać spod silnego Dollawaya.
Trzeci bonus zgarnął Niklas Backstrom, który debiutował w ośmiokątnej klatce. Niespodziewanie udusił w pierwszej rundzie faworyzowanego Fina Toma Niiniimakiego. Występ Szweda jest godny podziwu chociażby ze względu na to, że walkę przyjął w zastępstwie Thiaga Tavaresa na około dwa tygodnie przed gala.
Z dodatkowego wynagrodzenia cieszy się również Magnus Cedenblad, który sięgnął po drugą wygraną z rzędu, odklepując gilotyną naszego Krzysztofa Jotkę na sekundę przed gongiem kończącym drugą rundę.























