
Jon Jones przyznaje, że żałuje, iż nie wystąpił podczas gali przed Białym Domem. Były mistrz przyznał, że to była jego decyzja, aby tam nie walczyć.
Przed czerwcową galą UFC przed Białym Domem wiele mówiło się na temat powrotu do rywalizacji Jona Jonesa. Ostatecznie jednak były czempion nie wystąpił podczas tego wydarzenia.
Będąc gościem w lokalu Prince Street Pizza, Jones udzielił wywiadu, w którym wrócił do czerwcowego wydarzenia.
Szczerze mówiąc, negocjacje kontraktowe nie poszły do końca po mojej myśli. Dana to jest gość, to jest szef, a z szefem nie zawsze we wszystkim udaje się zgodzić. Biznes to biznes. Zazwyczaj niczego nie żałuję, zawsze biorę pełną odpowiedzialność za swoje decyzje, a to, żeby nie wystąpić na tej gali, było właśnie moją decyzją. Jednak w wieczór walki, gdy zobaczyłem wszystkich chłopaków wychodzących w towarzystwie naszych bohaterów wojennych… Kiedy patrzyłem, jak wychodzą z Gabinetu Owalnego, a na miejscu jest Trump i cała reszta, po raz pierwszy od dawna pomyślałem: Nie powinno mnie dziś być w domu. Powinienem być tam.
Jones dodał również:
Jestem bardzo dumnym Amerykaninem, wielkim fanem wojska i służb mundurowych. Fakt, że tamtego wieczoru oddawano hołd naszym żołnierzom i funkcjonariuszom, a mnie przy tym zabrakło – mimo że jestem jednym z najwybitniejszych amerykańskich zawodników w historii tego sportu – to jedna z tych małych rzeczy, których żałuję i z którymi przyjdzie mi już zawsze żyć. To była moja decyzja. Mogłem zawalczyć. Po prostu nie zdołaliśmy osiągnąć porozumienia.
Jones, były mistrz w kategoriach półciężkiej i ciężkiej, zakończył karierę latem 2025 roku. Zwakował wówczas mistrzowski pas wagi ciężkiej.






















1 reply
...wczytuję komentarze...
Vale Tudo Open
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/86079/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>