Conor McGregor wierzy, że negocjacje na pojedynel z legendarnym bokserem, Mannym Pacquiao zmierzają w dobrym kierunku a do lukratywnego pojedynku gwiazd boksu i MMA dojdzie jeszcze w tym roku.

Były mistrz dwóch dywizji UFC, Conor McGregor pomimo słów szefa UFC który chciałby aby Irlandczyk skupił się w najbliższym czasie na karierze w MMA a nie w boksie, liczy na to, że przed końcem roku, zmierzy się w bokserskim ringu z Mannym Pacquiao.

McGregor przygotowuje się do zbliżającej się walki z byłym tymczasowym mistrzem wagi lekkiej, Dustinem Poirierem. Do wyczekiwanego rewanżu czołowych zawodników dywizji, dojdzie 23 stycznia na gali UFC 257 w Abu Zabi.

Irlandczyk podczas wydarzeń medialnych związanych z galą UFC 257, przyznał w audycji Weighing In z Johnem McCarthym i Joshem Thomsonem, że pojedynek z Poirierem traktuje jako wstęp do walki bokserskiej z filipińską gwiazdą:

„Tak z pewnością to jeden z powodów dla których doszło do pojedynku z walczącym z odwrotnej pozycji Dustinem. Jest także numerem 1 w rankingu wagi lekkiej” – powiedział McGregor. „Jest na samym szczycie dywizji, więc walka z nim ma sens.

Ale na pewno chciałem stoczyć walkę z dobrym zawodnikiem który walczy z odwrotnej pozycji kiedy Manny czeka już za rogiem. Wiem, że te rozmowy o naszej walce się nasilają i wierzę, że w tym roku, może pod jego koniec, ta walka się odbędzie”.

McGregor w rozmowie zaznaczył również, że jego głównym priorytetem na rok 2021 będzie pozostanie aktywnym, niezależnie od tego czy walki toczyć się będą w MMA, czy w boksie:

„Nie chcę siedzieć i patrzeć z boku na wydarzenia. Kiedy walczę jestem w najlepszej formie. Potrzebuję rywalizacji, żeby być najlepszy. Jak mogę być absolutnie najlepszy, jeśli mam walkę a potem mija rok czekając na następną? Mam walkę a potem czekam cały rok zanim ponownie wejdę do klatki. Muszę częściej walczyć.

„To, co wydarzyło się w 2020 roku (przejście na emeryturę) było spowodowane tym, że nie było zbyt wielu opcji na stole” – dodał McGregor. „Khabib nie chciał walczyć. Po prostu nie chciał, to zastopowało rozwój sytuacji po walce z Kowbojem. Teraz widzę, że waga lekka zmierza w dobrym kierunku i jest w niej wielu mocnych rywali. Zdecydowałem się na walki w tej dywizji, ponieważ pojawiły się w niej nowe opcje…”

9 KOMENTARZE

  1. I dlatego właśnie nie chce widzieć tego głąba z tytułem lekkiej.Znów zastopuje dywizje na długie miesiące swoimi pojebanymi projektami, a inni będą walczyć o jakieś gówno znaczące interimy.I jeszcze będzie wmawiał, że Khabib nie chciał walczyć.Pajacu, nie chciał z TOBĄ walczyć bo na tę walkę nie zasłużyłeś.A chłop myślał, że po walce z rozbitym Kowbojem dostanie rewanż.Śmiechu warte panie Drozda.

  2. Dobrze niech pan Conor zarobi sobie kolejne 100 mln nalezy mu sie! A moze jebnie tego karakana i bedzie ciekawie:bayan:a dupy niech plona:bayan:

  3. Jak mogę być absolutnie najlepszy, jeśli mam walkę a potem mija rok czekając na następną? Mam walkę a potem czekam cały rok zanim ponownie wejdę do klatki. Muszę częściej walczyć.

  4. Myślał Rudolf o Pacmanie, a od Dustina dostał w banię.

    Conor to najlepszy przykład na to jak alkohol pity w nadmiarze potrafi zryć łeb. Kisił dupę na foch-emeryturze, pokonał zardzewiałego Kowboja i był zdziwiony, że Kebs nie był zaintetesowany rewanżem po takich wyczynach? Chyba czas ograniczyć Properka, albo nie udzielać wywiadów po domowych degustacjach, Panie Grzegorzu.

  5. Myślał Rudolf o Pacmanie, a od Dustina dostał w banię.

    bardzo dobry wierszyk  :deniroclap:

    (polecałbym tylko wyrzucenie 'a', wtedy będzie idealnie rytmicznie)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.