pickett-mandel

(Fot. Dave Mandel/Sherdog.com)

Zejście do niższej kategorii wagowej przez Brada Picketta okazało się niewypałem. Z niemałym trudem w debiucie w dywizji muszej wypunktował Neila Seery’ego, by w przegrać decyzjami sędziowskimi w dwóch kolejnych walkach – z Ianem McCallem i Chico Camusem. 36 – letni „One Punch” (MMA 24-10) podjął decyzję o powrocie do dywizji koguciej. O swoich planach opowiedział w Telegraph Sport:

Wracam do wyższej kategorii wagowej. Ciężko znosiłem ścinanie wagi, ale też zestawienia w dywizji muszej nie są dla mnie interesujące. Nie potrafię czerpać przyjemności z biegania za gościem przez piętnaście minut w nadziei, że zechce ze mną się bić. Jestem na to już za stary. Chcę brać udział w dobrych walkach. W kategorii koguciej mógłbym stoczyć bój z kimś pokroju Mizugakiego. Obaj jesteśmy weteranami. Załatwimy porachunki w klatce i damy świetną walkę dla fanów. Na czymś takim w tej chwili mi zależy.

Pickett zdaje sobie sprawę, że jest na takim etapie kariery, w którym musi powoli zacząć odrzucać marzenia o walkach o najwyższe cele. Niewykluczone, że włodarze UFC nie pozostaną obojętni wobec słów zawodnika i zestawią go z Takeyą Mizugakim (MMA 20-8), który nie ma jeszcze zaplanowanej walki.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.