(Fot. Glaidson Venga/Sherdog.com)
Po blisko rocznej przerwie do oktagonu powróci Frank Mir (MMA 16-9). Na lutowej gali UFC 184 przeciwnikiem byłego mistrza wagi ciężkiej będzie Brazylijczyk Antonio „Bigfoot” Silva (MMA 16-6-1). Dla obu zawodników będzie to okazja do odniesienia pierwszego od dłuższego czasu zwycięstwa.
Mir przegrał cztery ostatnie walki. Uległ pod naporem ciosów Juniora dos Santosa (MMA 16-3) oraz Josha Barnetta (MMA 33-7). O porażkach z Danielem Cormierem (MMA 15-0) i Alistairem Overeemem (MMA 37-14, 1 NC) zadecydowali sędziowie. Frank drastycznie potrzebuje zwycięstwa, które mogłoby odmienić przebieg jego kariery.
Wygrana przydałaby się również Silvie, którego ostatnie dokonania w oktagonie to dwie porażki i jeden remis. Został posłany na deski zarówno przez Caina Velasqueza (MMA 13-1) oraz Andreia Arlovskiego (MMA 23-10, 1 NC). Starcie z Markiem Huntem (MMA 10-9-1) zakończyło się remisem.
I to właśnie presja związana z ostatnimi przegranymi ma zmotywować Silvę do pokonania rywala. Brazylijczyk w rozmowie z portalem MMA Fighting powiedział:
Nikt nie lubi przegrywać kilka razy z rzędu, dlatego też obaj odczuwamy silny głód zwycięstwa. Zawsze walczę zacieklej w pierwszej walce po porażce. Tak ma być również teraz.
Nie dobieram sobie przeciwników – jestem gotów walczyć z każdym, z kim zestawi mnie UFC. Frank Mir to były mistrz, który cieszy się wielką popularnością w Stanach Zjednoczonych. Obaj przegraliśmy swe poprzednie pojedynki i obydwu nam zależy na tej wygranej, co gwarantuje świetne widowisko dla fanów.
Brazylijczyk chce być pierwszym, któremu uda się sztuka poddania Franka Mira:
To jeden z głównych aspektów mego treningu. Muszę mieć pewność, że podołałbym temu zadaniu. W sporcie nie ma rzeczy niemożliwych. Mam wystarczające umiejętności, by zmusić go do odklepania. W swej karierze walczyłem z zawodnikami posiadającymi świetne umiejętności grapplerskie i ja również nigdy nie zostałem poddany. Walczyłem z Werdumem, którego jiu jitsu jest najlepsze w całym MMA, więc będę również przygotowany na Mira. Niemniej, gdyby udało mnie się doprowadzić do tego, że walka toczyłaby się w stójce, to byłoby mi łatwiej zwyciężyć. Jednak zawodnicy aspirujący do tytułu mistrza muszą być przygotowani na każdy scenariusz.























