Foto: Esther Lin/MMAFighting.com
Foto: Esther Lin/MMAFighting.com

W walce wieczoru gali UFC Fight Night 94 w Hidalgo, Michael Johnson (MMA 17-10) w pierwszej rundzie brutalnie posłał na deski Dustina Poiriera (MMA 20-5). W wywiadzie po zakończonym pojedynku „The Menace” dał do zrozumienia, że odpoczynek nie jest mu potrzebny, a jego marzenie to walka na historycznej gali UFC 205 w Nowym Jorku.

Na te słowa niemal natychmiast zareagował były mistrz wagi lekkiej Anthony Pettis (MMA 19-5). „Showtime” na swoim Twitterze zapowiedział, że jest w stanie wrócić do 155 funtów i zawalczyć z „The Menace”.

W trakcie wywiadu dla FoxSports Michael Johnson został powiadomiony o planach Pettisa. „The Menace” odniósł się do nich następująco:

On przeszedł do 145 funtów prawda? Jestem pewien, że kiedyś wyzwałem go do walki, a on przeszedł do 145 funtów. Jeśli jednak chce walczyć w 155, to Anthony – jestem do twojej dyspozycji. Jestem za. To były mistrz i wielki człowiek. Bardzo chciałbym z nim walczyć.

Co ciekawe, Pettis w swoim wpisie zawarł również chęć walki z Jose Aldo (MMA 26-2). Posiadacz tymczasowego pasa wagi piórkowej kilka dni wcześniej też wyraził chęć do spotkania się z Anthonym w oktagonie.

Pozostaje więc pytanie z kim Anthony Pettis zmierzy się w nastepnej walce. Czy będzie to Jose Aldo ? Czy może Michael Johnson? A może organizacja szykuje dla niego jeszcze innego przeciwnika?

9 KOMENTARZE

  1. Pettis to niech się w końcu zdecyduje czy wyzywa do walki Hollowaya, Aldo czy Johnsona 😕

    Nie jest mistrzem to ja nie mam problemu z takim skakaniem po wagach. Uważam, że to jest nawet dosyć spore kozactwo. Coś jak Kowboj.

  2. Po zachowawczych walkach MJ wreszcie zaczerpnął z Black Powera i od razu widać rezultaty. Dawać mu mini Antka, jak mu zamaluje to Miragliotta oba laczki zgubi.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.