Gala UFC 249 już w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu. Uczestnicy tego wydarzenia spotkali się z dziennikarzami w wyjątkowym, wirtualnym dniu medialnym. Poniżej możecie sprawdzić podsumowanie wywiadów z dwunastoma zawodnikami sobotniej gali.

Tony Ferguson (25-3 MMA, 15-1 UFC):

– nic dla niego się nie zmieniło, jest to dla niego kolejny czas w pracy
– czuje się świetnie ponownie zbijając wagę w tak krótkim czasie
– niczym się nie przejmuje, gdyż jest weteranem w tym sporcie
– jedyną przegraną zanotował w starciu z Michaelem Johnsonem i nie zamierza przegrać w najbliższym czasie
– najbliższa walka jest dla niego starciem o pas mistrzowski
– uważa, że nie powinien zostać mu odebrany tytuł, który posiadał
– porównał Khabiba i Conora do psa, który biega za swoim ogonem i uważa, że uciekają przed walkami
– dla niego Khabib Nurmagomedov nawet nie istnieje
– nie obchodzi go pas, który ma Nurmagomedov
– jest prawdziwym Meksykaninem i będzie reprezentował ten kraj podczas gali
– mamy walczyć przez pięć rund, jednak jeśli mnie zdenerwuje, to zabiorę go na głęboką wodę
– to dla niego zaszczyt być w głównej walce
– nie walczy dla dziedzictwa, walczy dla fanów, rodziny i przyjaciół
– Khabib uciekł, bał się
– zrobił wagę przed kwietniową walką, ale nikt się nie pojawił
– każda walka podczas gali będzie niesamowita
– nie uważa, że seria zwycięstw jest jakąkolwiek motywacją. Przestał na to zwracać uwagę już jakiś czas temu
– wymienił swoje dokonania zapaśnicze
– w sobotę należy spodziewać się fajerwerków

Justin Gaethje (21-2 MMA, 4-2 UFC):

– uważa Fergusona za nieprzewidywalnego zawodnika, jednak będzie chciał wykorzystać jakąś lukę, aby zacząć kontrolować walkę
– twierdzi, że na tym poziomie nie można popełniać żadnych błędów
– był to najkrótszy obóz przygotowawczy w jego karierze
– przed całą sytuacją związaną z koronawirusem obiecał sobie, że będzie walczył i będzie to niezwykłe
– będzie to starcie, którego nigdy nie zapomni
– najlepszym rozwiązaniem dla niego i jego rodziny jest wyjście do klatki i zwycięstwo najszybciej, jak to możliwe
– zapytany o potencjalne starcie z Khabibem odpowiedział, że nie widzi swojego życia poza sobotnią galą
– opowiedział o doświadczeniu w zapasach i przyznał, że nie ma dobrych zapasów ofensywnych, jednak zawsze był zawodnikiem bardzo trudnym do sprowadzenia
– powiedział, że ma mocne kopnięcia, a jego uderzenia są mocne, niczym zderzenie z ciężarówką
– chce być najlepszym na świecie
– to będzie idealna okazja i idealny rywal na zdobycie ósmego bonusu w UFC
– Tony jest unikalnym zawodnikiem
– uważa, że zmierzenie się z Tonym jest trudniejsze od Khabiba. Nurmagomedov chce sprowadzać i uderzać w parterze, w przypadku Fergusona nie wiadomo, co się wydarzy
– będziemy walczyć o możliwość reprezentowania Stanów Zjednoczonych w walce z najlepszym Rosjaninem
– wierzy, że doprowadzi do tej walki i to będzie wojna i będzie miał Stany Zjednoczone za swoimi plecami
– nic się nie zmieniło w jego życiu. Idzie do pracy, trenuje 2-3 godziny dziennie i idzie do domu, aby odpocząć
– lubi grać na konsoli, ostatnio najwięcej gra w Call of Duty: Warzone
– cieszy się, kiedy w każdej walce może stawać się coraz lepszym, szybszym, bardziej doświadczonym zawodnikiem

Henry Cejudo (15-2 MMA, 9-2 UFC):

– uważa, że wiele zmieniło się w jego umiejętnościach i samym stylu walki od czasu ostatniego pojedynku
– spodziewa się najlepszego Dominicka Cruza w historii, ale ma nadzieję, na pokazanie najlepszego Cejudo w historii
– nokaut byłby w porządku, jednak jest gotowy na 25 minut, na jedną minutę, na dwie minuty, jest gotowy na wszystko
– jest częścią jednej z najlepszych gal w historii całego UFC i wiele to dla niego znaczy
– nie ma żadnej ochoty walczyć z TJ Dillashawem
– uważa, że każdy z zapasów, który jest na wysokim poziomie, powinien spróbować przejść do mieszanych sztuk walki
– wymienił Kyle’a Snydera jako zapaśnika, który zdecydowanie powinien spróbować swoich sił w MMA

Dominick Cruz (22-2 MMA, 5-1 UFC):

– czuje się, że wszyscy traktują zawodników, jak prawdziwych profesjonalistów. Każdy ma swój pokój, każdy swoją saunę, więc jest traktowany po królewsku. Chciałby, żeby zawsze tak było, nie tylko podczas sytuacji związanej z koronawirusem
– uważa, że każdy jest milszy i nigdy nie czuł się tak dobrze, jak czuje się teraz przed walką
– podczas zbijania wagi miałby ochotę wskoczyć do jeziora i wypić je całe
– zdradził, że jego ramiona, kolana, dłonie i całe ciało są mocniejsze, niż kiedykolwiek
– zapowiada, że ma doświadczenie w zapasach, więc jeśli Cejudo będzie chciał walczyć w tej płaszczyźnie, to będzie na to gotowy
– nigdy nie zszedł do kategorii muszej i wie, że byłby to w stanie zrobić, jednak jego ciało byłoby w tej wadze tragiczne
– będzie chciał skończyć walkę przed czasem, jednak tak naprawdę każdy chce, aby starcia tak się właśnie kończyły
– powiedział, że uwielbiał oglądać gale PRIDE, gdzie była prawie cały czas cisza z tego powodu, iż widzowie znali się na wszystkim i szanowali każdy ruch i każdą akcję zawodników, dlatego też w ciszy wszystko podziwiali
– wszyscy, którzy przyjęli walkę na tej gali mają wielkie cojones
– uważa, że jest najlepszy w tej kategorii wagowej

Francis Ngannou (14-3 MMA, 9-2 UFC):

– zaczął od tego, że treningi podczas przygotowań i cała sytuacja była bardzo skomplikowana
– myślał, że w ostatnim pojedynku został pretendentem do tytułu wagi ciężkiej i że najbliższa walka będzie o pas mistrzowski, jednak ostatecznie do tego nie doszło
– nikt nie wie tego, kiedy wydarzy się walka Miocica z Cormierem i nikt nie wie, kiedy ponownie będzie broniony pas mistrzowski w wadze ciężkiej
– chciał, aby walka z Rozenstrukiem była o pas tymczasowy i trochę naprawiłoby to sytuację, jednak usłyszał odmowę
– gdyby nie spotkanie z mediami, nie wyszedłby ze swojego pokoju
– sytuacja z przekładaniem i odwoływaniem walk była trudna, jednak cały świat się zmienił i trzeba się do tego dostosować

Jairzinho Rozenstruik (10-0 MMA, 4-0 UFC):

– uważa, że jego forma jest taka sama, jak podczas poprzednich walk
– nie ma znaczenia, czy w hali jest publiczność, czy jej nie będzie
– jego doświadczenie w stójce będzie miało duże znaczenie
– będziemy robić wszystko, co możemy, gdyż nie wiemy, kiedy znowu będzie szansa na kolejny pojedynek
– zawsze jest zmotywowany. Ma nadzieję na dostanie walki o pas
– uważa, że w aktualnej sytuacji powinien pojawić się tymczasowy pas wagi ciężkiej, aby kategoria cały czas żyła
– w jego ojczyźnie nie ma już problemów z koronawirusem, ostatnia zakażona osoba była dwukrotnie badana i wyniki były negatywne. Granice wciąż są zamknięte i są ograniczenia w kraju, jednak sytuacja wydaje się opanowana
– zapowiada znokautowanie Francisa Ngannou i ma nadzieję, że po tym dostanie pojedynek o pas
– na pytanie czy po walce będzie chciał zaczekać na wygranego Miocic vs Cormier, czy będzie chciał walczyć odpowiedział, że jest pomiędzy i będzie chciał porozmawiać o tym ze swoimi trenerami

Jeremy Stephens (28-17 MMA, 15-16 UFC):

– uważa, że połączenie jego stylu ze stylem Kattara będzie niesamowite dla kibiców. Obaj uwielbiają walkę z dużą ilością wymian
– chce udowodnić sobie, że wciąż potrafi wygrywać
– oglądał „Ostatni Taniec” na Netflixie o Chicago Bulls i inspirowały go historie, w których drużyna przegrywała dwa pierwsze mecze, jednak później ostatecznie zwyciężała
– poprosił menedżera, aby przestał do niego dzwonić, jeśli nic nie jest potwierdzone na sto procent. Zna datę, zna rywala i tyle mu wystarczy. Nie chce sugerować się plotkami i informacjami, które się pojawiały
– jesteśmy z Kattarem jednymi z największych sku*wysynów na karcie walk
– w czwartek miał urodziny, więc ma nadzieję na zwycięstwo w walce i powrót do domu z wygraną
– zapowiedział, żeby nikt nie był zdziwiony, jeśli jego walka będzie wyglądała na łatwą
– wymarzonym scenariuszem dla Stephensa jest znokautowanie rywala szybciej, niż zrobił to Masvidal na Askrenie, wskoczenie na klatkę i stoczenie walki trzy dni później
– nie trenuje na wygrywanie walk decyzjami, trenuje na wygrywanie przed czasem
– nie chce robić niczego specjalnego w sobotę, chce być po prostu sobą, czyli człowiekiem stworzonym do nokautowania innych odkąd skończył 16 lat

Calvin Kattar (20-4 MMA, 4-2 UFC):

– cieszy się, że w końcu dojdzie do walki, która była już kilkukrotnie przekładana i odwoływana
– jest gotowy na walkę i cieszy się, że to już koniec przygotowań, które trwały od stycznia
– chce mieć możliwość otrzymywania starć z dużymi nazwiskami
– uważa, że sytuacje i zachowanie niektórych ludzi na miejscu jest dziwne, jednak trzeba zachowywać ostrożność w każdym momencie
– jego głównym punktem, na którym się skupia, jest Jeremy Stephens i stara się odciąć od wszelkich innych sytuacji, a w głowie mieć tylko sobotnią walkę
– przygotowania od stycznia bardzo wzmocniły jego psychikę
– nigdy lepiej nie szło mu ścinanie wagi przed walką
– nie może doczekać się momentu, w którym zapracuje sobie na kolejne wyzwania i wierzy, że wygrana z Jeremym Stephensem będzie pierwszy krokiem ku temu

Greg Hardy (5-2 MMA, 2-2 UFC):

– jest podekscytowany możliwością stoczenia kolejnej walki
– cieszy się, że będzie otwierał kartę główną sobotniej gali
– jest gotowy na wykonanie egzekucji
– był zmuszony zmienić trenerów podczas przygotowań i odciąć się od starych trenerów oraz klubu, w którym trenował
– został stworzony, aby być najlepszym sportowcem. Jego zadaniem jest jak najczęstsze występowanie, więc podtrzymuje chęć stoczenia sześciu pojedynków do końca roku
– uważa, że ciekawie byłoby dostać się do WWE i wystąpić tam
– powiedział, że jest zbyt piękny na toczenie ulicznych bójek, jednak uważa, że obecne walki można porównać do wojny – dostaje się telefon i niedługo trzeba pojawić się w klatce, nawet bez odpowiednich przygotowań

Yorgan De Castro (6-0 MMA, 1-0 UFC):

– wszystko w Jacksonville odbywa się z zachowaniem bezpieczeństwa, jest spokojny jeśli chodzi o zagrożenie koronawirusem
– docenia szansę, którą otrzymał od UFC
– nie obchodzi go, co Greg Hardy robił w swoim życiu
– nie ma żadnych wrogów i nie chce prowadzić z nikim trashtalku
– będzie walczył z każdym, kogo UFC mu zaproponuje
– on lub Greg, nieważne, kto wygra sobotnie starcie, zasłuży na walkę z kimś z pierwszej piętnastki rankingu
– sparował z dwoma, wielkimi zawodnikami w przygotowaniach do walki
– ma na dzieję, że Greg nie lekceważy go, bo byłoby to ogromnym błędem. Wcześniej był lekceważony i pokonywał wszystkim
– walczy dla rodziny
– pracuje jako ochroniarz w pobliskiej szkole, również teraz, kiedy szkoły zostały zamknięte
– nie lubi przewidywać wyników swoich walk, jednak gwarantuje, że zrobi dla kibiców wszystko, aby walka się podobała

Donald Cerrone (36-14 MMA, 23-11 UFC):

– na dzień przed galą ma do zbicia około 10 funtów
– nie było żadnej przerwy po walce z McGregorem z jego strony, wynikała ona jedynie z obowiązkowej przerwy spowodowanej zawieszeniem
– stylistycznie jest to niesamowite starcie
– bardzo potrzebuje zwycięstwa po trzech przegranych z rzędu, jednak wygrane i przegrane to coś, co jest naturalne w tym sporcie
– nie wskazał swojego faworyta w walce Ferguson vs Gaethje
– byłby gotowy zawalczyć trzy razy w ciągu tygodnia i w przypadku wygranej z Pettisem i ewentualnej kontuzji któregoś z uczestników kolejnych wydarzeń, będzie chciał wskoczyć na kartę walk
– obaj z Pettisem są prawdziwymi weteranami, więc pojedynek z pewnością będzie ciekawy
– lubi to, co się dzieje teraz, czyli trzy tygodnie przygotowań i za moment walka. Obowiązki medialne i długie przygotowania przed ostatnim pojedynkiem były całkowicie inne
– mówi, że jeśli wygra wszystkie walki w tydzień, wróci na szczyt
– kiedy myśli o ostatniej walce to czuje, ze nie był w stu procentach przygotowany i w klatce przez to pojawił się inny zawodnik
– babcia chciała pojawić się na jego walce, jednak Dana White zadzwonił do niego i powiedział, że nie chce być odpowiedzialny za to, gdyby zachorowała, więc tym razem obejrzy jego starcie z domu. Będzie to pierwszy raz, kiedy babcia nie będzie oglądała jego walki na żywo

Anthony Pettis (22-10 MMA, 9-9 UFC):

– Cerrone jest całkowicie innym zawodnikiem niż wtedy, kiedy walczyli po raz pierwszy
– jesteśmy przyjaciółmi z Donaldem Cerronem, jednak to nasza praca i będziemy walczyć
– dla obu z nas było to przyjęcie starcia w krótkim czasie przed galą, dowiedzieliśmy się o niej na około trzy tygodnie przed walką
– jeśli Cerrone zdecyduje się na zapasy, to bez problemu podejmie walkę w tej płaszczyźnie i będzie chciał wykorzystać swoje zapasy czy BJJ
– stara się znaleźć odpowiednią kategorię dla siebie. Nie ukrywa, że zbijanie wagi do 170 funtów jest zdecydowanie najlepsze dla niego
– obaj w ostatnich walkach nie pokazali się z najlepszej strony, co może być ciekawe w kontekście sobotniego starcia
– Pettis zna słabe strony Cerronego, Cerrone zna słabe strony Pettisa, więc wszystko zależeć będzie od formy w sobotę
– nie ukrywa, że będzie musiał szybko zacząć pojedynek, jednak spodziewa się, że Cerrone podobnie będzie chciał rozpocząć starcie
– trenował razem z Donaldem, sparował razem z Donaldem, walczył z Donaldem, jest wiele historii związanych z ich dwójką, jeśli chodzi o wspólne przygotowania
– izolacja w ostatnim czasie sprawiła, że miał dużo czasu na przygotowanie mentalne, ale też myślenie o swojej przyszłości w tym sporcie i analizę tego, co zrobił do tej pory
– chce skupić się na tym, aby odzyskać pewność siebie w klatce

17 KOMENTARZE

  1. Myślałem, że będzie walczył z cieniem ale nawet on się nie pojawił.

    Typ gościa, którego boi się jego własny cień. :beczka:

  2. największe kozaki to waga ciężka. W chuj interesujący pojedynek. Cała reszta jest fajna. Ale na litość boską to waga cięzka, dwóch murzynów z talentem, jebnięciem . B ciekawe. Jeden z nich będzie bił się o pas . Królewska waga. Tonego  taki Naganu by wysłał w kosmos.

  3. Skończcie pierd*olić i bierzcie się za naparzankę. Głodny i spragniony walk fan to zły i chodzący na wkurwie fan

  4. Czyli wolisz oglądać pełne wywiady przed każdymi galami?

    Wykonałeś kawał dobrej roboty i rozumiem Twoją reakcję, nawet obojętnie jak dobry trolling w takim przypadku jest nie na miejscu ale dałeś się złapać, a o to mu chodziło, no jak oplot jakiś :śmiech:

  5. tl; dr, JUST BLEED:bleed:.

    Trolluję, ale na poważnie to zgadzając się z powyższymi gadka teraz jakoś ciekawi mnie nawet mniej niż zwykle (czyli <0?), za to na walki czekam bardzo –  i że gala się odbędzie to naprawdę dopiero uwierzę, jak zobaczę.

  6. największe kozaki to waga ciężka. W chuj interesujący pojedynek. Cała reszta jest fajna. Ale na litość boską to waga cięzka, dwóch murzynów z talentem, jebnięciem . B ciekawe. Jeden z nich będzie bił się o pas . Królewska waga. Tonego  taki Naganu by wysłał w kosmos.

    El Cucuy już dawno jest w innej galaktyce :))

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.