Popularny Countdown do UFC 218, które odbędzie się już w tę sobotę w Detroit. Na gali wystąpią takie gwiazdy organizacji jak Max Holloway, Jose Aldo, Francis N’Gannou, Alistair Overeem, Eddie Alvarez czy Justin Gaethje.

https://www.youtube.com/watch?v=MZ77wyYWL60

https://www.youtube.com/watch?v=ye6RS7W20hM

https://www.youtube.com/watch?v=K-X8kbCOpJs

4 KOMENTARZE

  1. Mam wrażenie, że Reem przegapił już swój moment na zdobycie pasa. Prawdopodobably Ngannou przez KO 1R max 2R.

  2. Mam wrażenie, że Reem przegapił już swój moment na zdobycie pasa. Prawdopodobably Ngannou przez KO 1R max 2R.

    nie wiem co takiego cie przekonuje w czarniejszym murzynie, ale akurat reem wydaje mi sie bedzie mial niedlugo szanse na rewanz, bo rzucili francisa wg mnie na gleboka wode, a reem zje go doswiadczeniem, co z tego, ze murzyn ma pierdolniecie, skoro trzeba jeszcze trafic a overeem tez nie packa lekko.

  3. nie wiem co takiego cie przekonuje w czarniejszym murzynie, ale akurat reem wydaje mi sie bedzie mial niedlugo szanse na rewanz, bo rzucili francisa wg mnie na gleboka wode, a reem zje go doswiadczeniem, co z tego, ze murzyn ma pierdolniecie, skoro trzeba jeszcze trafic a overeem tez nie packa lekko.

    Powiedzmy, że przeczucie. Tak jak piszesz nie mam innych podstaw by stwierdzić, że Ngannou wygra z Reemem jak jego pierdolnięcie, bo jest jeszcze dosyć dużą niewiadomą. Z jednej strony lubię Reema, długo śledzę jego karierę i na pewno byłoby spoko zwieńczeniem jakby ten pas ugrał. ALE w rewanżu, że Stopciciem jakoś do końca go nie widzę, plus czuję po prostu że w ciężkiej potrzeba świeżej krwi mimo tego, że lubię "starą gwardię". Ngannou jest (mam nadzieję) dobry kandydatem, żeby namieszać. Dlaczego?

    1. Pierdolnięcie

    2. Pierdolnięcie

    3. Pierdolnięcie

    A tak serio, to szybko chłonie, jest zawodowcem tylko 4 lata (co też wskazuje na jego potencjał rozwojowy), a już "doczłapał" się do walki z taką legendą jak Reem. I można w sumie stwierdzić, że do tej pory z nikim na poziomie nie walczył. I nawet jeśli tak było to zwróć uwagę w jaki sposób po swoich dotychczasowych przeciwnikach przejechał. Tak się powinno walczyć z "nikim". JEB, JEB, JEB i po walce, a nie klepanie po plechach przez 3 rundy. Oczywiście to je emema i wynik może pójść w każdą stronę. Żaden mnie nie rozczaruje. Po prostu chcę dobrej walki (niekoniecznie na pełnym dystansie).

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.