Typowanie redakcyjne: UFC FN 121: Werdum vs. Tybura

Typowanie redakcyjne: UFC FN 121: Werdum vs. Tybura

W nocy z soboty na niedzielę gala UFC w Australii, na której ujrzymy dwóch Polaków, w tym jednego w walce wieczoru! Sprawdźcie jak to wydarzenie typowała nasza redakcja. Poniższe walki można typować u legalnego bukmachera LV BET:

Fabrício Werdum vs. Marcin Tybura

Filip Lewandowski: To oczywiste, ale nie mogę nie napisać, że przed Marcinem Tyburą stoi jeden z najmocniejszych testów w karierze. Zarówno sportowych, jak i marketingowych. Werdum jest uznawany przez wiele osób ze świata mieszanych sztuk walki, w tym np. Joe Rogana, za najlepszego ciężkiego na świecie. Uśmiechnąłeś się pod nosem? Powiedz, kto może pochwalić się przełamaniem ponad 10-letniej zwycięskiej passy Fedora, zdobyciem tymczasowego pasa najmocniejszej organizacji na świecie nokautując kolanem Marka Hunta i wreszcie wywalczeniem właściwego poddając Caina Velasqueza? Mówcie, co chcecie i nie obrażaj się Marcin, ale rozmawiam z ludźmi i wiem, co w trawie piszczy. Spora rzesza fanów MMA z Polski w sobotę będzie kibicować pierwszemu pogromcy Fedora. To nie jest jednak istotne. Istotny jest fakt, że szykuje nam się jedno z najlepiej zapowiadających się starć w historii polskiego MMA. Jeżeli zwycięży je Marcin Tybura, jego kariera nabierze szalonego rozpędu i nie muszę się na ten temat rozpisywać. Po prostu trzymam kciuki i życzę tego z całego serca! A teraz do rzeczy. Jak typuję ten mega pojedynek?

MMA jest nieprzewidywalne. Fani widzieli już wiele, wystarczy cofnąć się dwa tygodnie i wspomnieć UFC 217. Zakładając jednak brak szalonych scenariuszy, uważam, że zwycięzcą tej walki raczej okaże się Werdum. Walkę widzę w stójce. Za Brazylijczykiem przemawia dobre i nastawione na konkretną ofensywę muay thai + firmowy spryt w klatce. Myślę, że Marcin na pewno pokaże sporo, jednak przez większość czasu górować będzie „Vai Cavalo”. Werdum przez jednogłośną decyzję.

Jacek Łosak: Starcie Marcina Tybury z Fabrico Werdumem pozostaje dla mnie dużą niewiadomą. Zarówno walka w parterze jak i stójce może się bowiem okazać dla Polaka trudną przeprawą. Do tego wszystkiego pojedynek będzie odbywać się na przestrzeni pięciu rund i ciekaw jestem jak Marcin sobie poradzi, jeśli walka wyjdzie poza pierwsze 15 minut. Wierzę jednak, że mimo, iż za Werdumem przemawia ogromne doświadczenie w walkach z największymi nazwiskami wagi ciężkiej MMA, zarówno przygotowania w nowym klubie, jak i umiejętności Marcina Tybury wystarczą na to, żeby zaskoczyć świat i wejść do ścisłej czołówki najlepszych zawodników tej dywizji UFC.

Mariusz Hewelt: Fabricio Werdum w ostatnim czasie poza oktagonem zachowuje się tak, jakby permanentnie miesiączkował. Mimo to, w klatce spodziewam się – jak zawsze – pełnego profesjonalizmu. Wszyscy znamy mocne strony Brazylijczyka. Jego królestwo to parter, o czym doskonale wie Marcin Tybura. Mimo, że Polak dysponuje solidnymi umiejętnościami z zakresu BJJ, to powinien unikać walki na ziemi. Nie tylko dlatego, że Werdum jest groźnym grapplerem. „Tybur” bowiem ma całkiem sporo do zaoferowania w stójce. Uruchomienie defensywnych zapasów i konsekwentne lokowanie uderzeń na twarz i korpus rywala, może być najlepszym „gameplanem” na Brazylijczyka. Nie spodziewam się, że „Vai Cavalo”, w czasach czających się za każdym rogiem kontrolerów USADA, pokaże jakieś nowe sztuczki. Wciąż jest szczwanym lisem, ale przy odrobinie szczęścia Marcin może go wykiwać. Pytanie, czy starczy mu na to determinacji i kondycji. Z tą drugą bywało różnie, ale jestem dobrej wiary. Mój typ to zwycięstwo Tybury przez niejednogłośną decyzję sędziów, ale szczerze przyznaję, że jest podlany nutką patriotycznego chciejstwa.

Karol Dąbrowski: Chciałbym bardzo zwycięstwa Marcina i będę mu mocno kibicował, ale na papierze to Werdum jest zdecydowanym faworytem. Jeżeli Tyburze nie uda się znokautować Brazylijczyka w pierwszych rundach – słabo to widzę. Doświadczony Fabricio Werdum o ile wcześniej nie złapie okazji do poddania (a bywa tak, że same garną się do niego), pozwoli się wystrzelać Polakowi przez pierwsze trzy rundy. Potem z każdą minutą Polak będzie coraz bardziej słabszy kondycyjnie i wolniejszy. Brazylijczyk zdecydowanie przejmie inicjatywę i niestety odklepie zmęczonego Marcina w czwartej lub piątej odsłonie. Mam nadzieję, że się jednak mylę. Wojna Tybur! Fabricio Werdum przez poddanie, runda 4.

Tomasz ChmuraFabricio Werdum jest jak najbardziej do pokonania, zwłaszcza teraz, kiedy lata lecą już coraz szybciej. Swego czasu, jeszcze przed walką z Alistairem Overeemem pisałem, że gdyby Werdum trafił na niego lub Juniora dos Santosa, to nigdy by do pasa nie doszedł. Jakiś czas później odbyła się walka i tak jak pisałem, Werdum ją przegrał (choć była to tylko decyzja większościowa). Od lat jednak dostawał rywali typu Russow, Nelson, Nogueira, Browne, Hunt, Velasquez czy ostatnio Harris. Z tej grupy Russow to emeryt, Nelson i Hunt to emeryci (nie mający nic do zaprezentowania prócz potężnych lecz bardzo wolnych zamachowych), Nogueira emeryt, Browne emeryt, a Harrisa to nawet ciężko określić. Velasquez z kolei wracał do oktagonu zdewastowany przez USADA oraz kontuzje i już od pierwszych chwil widać było, że nigdy już nie wróci na szczyt (bez kondycji, bez boksu, bez zapasów i bez jakiejkolwiek woli walki). Werdum jest największym kotem w dywizji jeśli chodzi o parter, stójkę pod okiem Rafaela Cordeiro podszkolił tak bardzo (i to w tak późnym wieku), że należy mu się dozgonny szacunek. Jednak nokdaunował go dziadek Hunt czy dziadek Browne, więc dlaczego Marcin nie mógłby zrobić tego samego? Teraz pytanie czy Marcin wyciągnął lekcję z Arlovskim i podciągnął kondycję na tyle, by móc przez 3+ rund toczyć wojnę z Werdumem. Bo jeśli nie, to w końcowych fazach walki wieczoru, zostanie po prostu poddany.

Redaktorzy typujący Fabricio Werduma: Filip Lewandowski, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek
Redaktorzy typujący Marcina Tyburę: Jacek Łosak, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Tomasz Chmura

Bec Rawlings vs. Jessy Rose-Clark

Magdalena Dubert: Chociaż Bec ma obecnie serię dwóch porażek z rzędu ( w tym jedno z rąk, a w sumie nóg Paige VanZant), to jakoś ciężko mi patrzeć na to starcie inaczej, niż jako walka na odbudowę rekordu tej zawodniczki. Bec nie jest wybitną zawodniczką, bo większość jej przygody w UFC to porażki, ale z posiadającą podobne doświadczenie w MMA Clark raczej sobie poradzi. Nie przewiduje tu ciężkich grzmotów i spektakularnego nokautu, ale obstawiam wygraną Rawlings przez jednogłośną decyzję sędziów. 

Redaktorzy typujący Bec Rawlings: Jacek Łosak, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Jessy Rose-Clark: Filip Lewandowski

Tim Means vs. Belal Muhammad

Jacek MadejBardzo ciekawe zestawienie, które znalazło się w głównej karcie UFC Fight Night 121. Z jednej strony bardzo doświadczony zawodnik UFC, który zadebiutował tam w 2012 roku, z drugiej fighter, który w moim odczuciu ma szansę sprawić niespodziankę w Australii. „The Dirty Bird” jest takim typowym średniakiem – nigdy do ścisłego topu nie dojdzie, jednak ma stabilną pozycję, dzięki której widowiskowe pojedynki z mniej doświadczonymi rywalami. Muhammad ma czym uderzyć, ma też czym to starcie zwyciężyć i w moim odczuciu tak właśnie będzie. Takie zwycięstwo może otworzyć mu drzwi do głośniejszych starć, na których z pewnością mu zależy. Belal zakończy ten rok z trzema wygranymi pojedynkami.

Redaktorzy typujący Tima Meansa: Jacek Łosak, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Belala Muhammada: Filip Lewandowski, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Magdalena Dubert

Jake Matthews vs. Bojan Veličković

Bartłomiej Zubkiewicz: Matthews to nadal jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia. Jake wróci do klatki UFC po dwóch porażkach z rzędu. Velickovic to solidny rywal, jednakże według mnie to Australijczyk będzie triumfatorem tej walki. Będzie to wyrównany pojedynek, ale widzi mi się zaskakujące skończenie ze strony The Celtic Kida. Zawodnicy naprawdę reprezentują podobny poziom, lecz to Jake według mnie ma to coś.

Redaktorzy typujący Jaka Matthewsa: Filip Lewandowski, Bartłomiej Zubkiewicz, Marcin Jabłoński, Mariusz Hewelt, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Bojana Velickovića: Jacek Łosak, Jakub Madej, Jacek Adamczyk, Magdalena Dubert, Karol Dąbrowski

Elias Theodorou vs. Dan Kelly

Jacek Łosak: Obaj zawodnicy nie słyną z efektownych i dynamicznych walk, a ich starcia często kończą się na kartach sędziowskich. Obaj wracają również do klatki po porażkach. W starciu Elias Theodorou z Danielem Kelly stawiam jednak na młodszego Theodorou. Nie spodziewam się natomiast rozstrzygnięcia tego pojedynku przed czasem.
Redaktorzy typujący Eliasa Theodorou: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Jakub Madej,  Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Dana Kelly’ego:

Alexander Volkanovski vs. Shane Young

Redaktorzy typujący Alexandra Volkanovskiego:  Jacek Łosak, Jakub Madej,  Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Shane’a Younga: Filip Lewandowski

Ryan Benoit vs. Ashkan Mokhtarian

Redaktorzy typujący Ryana Benoita: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek
Redaktorzy typujący Ashkana Mokhtariana: Jakub Madej,  Bartłomiej Zubkiewicz, Magdalena Dubert, Tomasz Chmura

Will Brooks vs. Nik Lentz

Bartłomiej Zubkiewicz: Dla Brooksa będzie to najważniejsza walka w życiu. Mimo, iż Amerykanin jest byłym mistrzem Bellator MMA, nigdy nie zmagał się z taką presją. Pierwszy raz w karierze Will przegrał dwie walki z rzędu. Reprezentant ATT zmierzy się z byłym kolegą, Nikiem Lentzem. Weteran UFC zmuszony był wycofać się z ostatniej walki z Brooksem z powodów zdrowotnych. Szybki powrót do oktagonu na pewno nie będzie dla niego łatwy. Biorąc pod uwagę stawkę tej walki oraz formę Lentza, dla mnie wygrany tego pojedynku może być tylko jeden. Brooks powinien skończyć rywala przed czasem.

Jacek Madej: Chyba każdy spodziewał się tego, że Brooks pod szyldem UFC poradzi sobie zdecydowanie lepiej. Prawda, mierzył się on z doświadczonymi i niebezpiecznymi rywalami, jednak na ten moment były mistrz Bellatora kontynuuje serię dwóch porażek z rzędu. I to przed czasem. Czy Nik Lentz może czymś zagrozić Brooksowi? „Ill” będzie pod sporą presją, jednak będąc blisko zakończenia przygody z UFC, Amerykanin zawalczy spokojnie i rozważnie, nie ryzykująć w żadnej z płaszczyzn. Pełna dominacja i punktowania Lentza na dystansie trzech rund to recepta, której prawdopodobnie Brooks użyje w sobotę, aby zachować swoje miejsce w największej organizacji MMA na świecie.

Karol Dąbrowski: Brooks po dwóch porażkach z rzędu ma coś do udowodnienia sobie, kibicom i pracodawcom. „Ill Will” będzie trzymał dystans, uciekał przed próbami sprowadzeń Lentza i pewnie punktował kombinacjami w stójce. Brooks nie odda nawet minuty i pewnie wypunktuje rywala. Dysponuje lepszymi warunkami fizycznymi, techniczną stójką i solidnymi zapasami, wydaje mi się, że to wystarczające argumenty. Will Brooks przez jednogłośną decyzję.

Redaktorzy typujący Willa Brooksa: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Jakub Madej,  Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Nika Lentza:

Anthony Hamilton vs. Adam Wieczorek

Marcin Jabłoński: Stylistycznie Hamilton na pewno nie pasuje Polakowi. Anthony lubi mocowanie przy siatce, obalenia i pracę z góry, teoretycznie i w tym wypadku powinien wprowadzić do gry ten plan. Z pewnością byłby to gorszy scenariusz dla Wieczorka, u którego największe luki widzę właśnie w zapasach, głównie tych defensywnych. Jednakże na uwagę zasługuje fakt, iż Amerykanin został ściągnięty na tę walkę z oficjalnie ogłoszonej emerytury. Uważam, że na pewno wprowadził spore rozluźnienie w swój reżim treningowy. Z mentalnym nastawieniem też powinno być gorzej, do walki skusiła go zapewne dobra oferta finansowa. O ile Wieczorek przetrzyma początkowy napór, powinien zacząć punktować w stójce od połowy pierwszej rundy. Jego czujność, warunki fizyczne dzięki, którym będzie trzymał Hamiltona na dystans, pozwolą na wypunktowanie przeciwnika. Wieczorek, decyzja jednogłośna.

Magdalena Dubert: Anthony Hamilton vs. Adam Wieczorek: Długo wyczekiwane smakuje podobno najlepiej. Idealnie obrazuje to wyczekiwanie na debiut w organizacji Adama Wieczorka. Trzy anulowane walki sprawiły, że głód MMA u „Siwego” urósł do niebezpiecznie wysokiej granicy i tylko czekać, aż wybuchnie w oktagonie. Hamilton natomiast jest na granicy zwolnienia z organizacji, być może też i na granicy końca kariery, bo nie jest to najmłodszy zawodnik. Swój nieudany rekord do niedawna odbudowywał na Polakach ale wierzę, że tym razem będzie inaczej. Liczę na to, że ciężkie polskie pięści znokautują Anthony’ego w pierwszej rundzie. 

Jacek Madej: Zmora Polaków, czyli Anthony Hamilton, który w UFC pokonał jedynie reprezentantów naszego kraju oraz Ruana Pottsa. Hamilton lubi sprawiać problemy swoimi zapasami, jednak w ostatnich walkach widzieliśmy cień tego zawodnika, któremu bliżej do zakończenia kariery, niż odzyskania wiary w siebie. Przez kilka ostatnich miesięcy jestem zwolennikiem teorii, że nokauty zmieniają zawodników i przyglądam się szczególnie zawodnikom, którzy w ostatnich starciach przegrywali przez KO. Porażki z Fortuną i Spitzem moim zdaniem wpłyną na Hamiltona, który do walki z Adamem Wieczorkiem wyjdzie z zerową motywacją. Polak ma wszystko, aby poddać lub znokautować przeciwnika. Różnica wagi to jedyny argument przemawiający za Hamiltonem, jednak nawet, jeśli wykorzystałby to w pierwszej odsłonie, to Wieczorek będzie polował na nokaut w którejś z najstępnych rund. Mimo tego stawiam na Wieczorka, który znokautuje Hamiltona w pierwszej rundzie.

Mariusz Hewelt: Hamilton w ostatnich walkach dorobił się syndromu „szklanej szczęki”. Gdyby nie to, byłby zdecydowanym faworytem boju z Wieczorkiem. Ze swoją przyzwoitą stójką, solidnym klinczem i przede wszystkim tężyzną fizyczną może nie tylko doprowadzić do decyzji sędziów, ale i skończyć Polaka przed czasem. Z drugiej strony, Adam jak najbardziej jest w stanie znokautować pogromcę Daniela Omielańczuka i Damiana Grabowskiego. Ostatecznie typuję, że doświadczenie Hamiltona w bojach na najwyższym poziomie weźmie górę, a niedostatki siły fizycznej Wieczorka zostaną brutalnie obnażone. Typ: Hamilton przez jednogłośną decyzję sędziów.

Filip Lewandowski: Odłożony pojedynek wreszcie będzie miał okazję dojść do skutku. I dobrze. Myślę, że Wieczorek poradzi sobie z Octagon Jitters i jeżeli tylko nie będzie się wdawał w klincz i umiejętnie bronił obaleń, zwycięży starcie na pełnym dystansie.

Redaktorzy typujący Anthony’ego Hamiltona: Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Adama Wieczorka: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Krzysztof Skrzypek

Damien Brown vs. Frank Camacho

Redaktorzy typujący Damiena Browna: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Krzysztof Skrzypek
Redaktorzy typujący Franka Camacho: Marcin Jabłoński, Karol Dąbrowski, Tomasz Chmura

Alex Chambers vs. Nadia Kassem

Jacek Adamczyk: Pojedynek dwóch reprezentujących Australię pań to przede wszystkim wyczekiwanie na debiut w UFC, przełożony jakiś czas temu z powodu kontuzji, Nadii Kaseem. Startująca od 2015 roku w zawodowym MMA 22-letnia zawodniczka to „świeża krew” wpuszczona do wagi słomkowej największej organizacji MMA na świecie (choć Kaseem ma też już na koncie występ w kategorii muszej). Mająca niezłe warunki fizyczne, dynamiczna, walcząca bezpardonowo w stójce, umiejąca wykorzystać siłę kolan i znaczącą moc pięści Australijka jak dotąd błyskawicznie nokautowała przeciwniczki. Jedynie jej ostatnia potyczka trwała dłużej niż minutę. To o niczym, rzecz jasna, nie świadczy, daje jednak pojęcie o największych atutach Kassem. I pozwala typować ją na zwyciężczynię rywalizacji z bardziej doświadczoną oraz starszą o 17 lat rodaczką.

Redaktorzy typujący Alex Chambers: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Magdalena Dubert, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Nadia Kassem: Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski

Jenel Lausa vs. Eric Shelton

Jacek Adamczyk: Lausa, były pięściarz, stawia w pojedynkach w MMA – co specjalnie nie powinno dziwić – na swoje umiejętności walki w stójce. Nie są może one wybitne, jednak dobra praca na nogach, konsekwencja w utrzymywaniu dystansu, wykorzystywane od czasu do czasu wysokie kopnięcia, szybkość, a także przyzwoita defensywa otworzyły Filipińczykowi drogę do UFC. Jak walczyć z Lausą, by zneutralizować jego największe atuty, pokazał w kwietniu tego roku Magomed Bibulatov. Trzeba otóż wywierać na filipińskim wojowniku nieustanną presję, atakować go seriami ciosów i kopnięć, nie pozwalać też na przejęcie inicjatywy. Bo z zejściami do parteru może być różnie – Lausa umie się przed nimi bronić, tak jak potrafi unikać zbyt częstego klinczu i siłowania przy siatce. Co nie jest zbyt dobrą wiadomością dla Sheltona, którego żelazna kondycja i większa wszechstronność oraz przyzwoite umiejętności parterowe mogą nie wystarczyć do odniesienia pierwszego, po dwóch porażkach, zwycięstwa w UFC.

Redaktorzy typujący Jenel Lausa: Jakub Madej,  Jacek Adamczyk, Tomasz Chmura
Redaktorzy typujący Eric Shelton: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Bartłomiej Zubkiewicz, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek

Rashad Coulter vs. Tai Tuivasa

Jacek Adamczyk: W tej walce raczej nie powinniśmy spodziewać się pełnego dystansu. Kto oglądał wcześniejsze walki Rashada Coultera (choćby tę z gali organizacji Bellator czy niedawna, przegraną z Chase’em Shermanem na UFC 211) i Taia Tuivasy (można np. zerknąć na niedawny pojedynek, w którym zniszczył w I rundzie niedoszłego rywala „Pudziana” z Dublina, Jamesa McSweeney’a) ten wie, że czekają nas wielkie grzmoty i oczekiwanie na to, który z nich – czy Coulter, czy też Tuivasa – padnie pierwszy. Skoro trzeba wybrać – pierwszy padnie Coulter.

Redaktorzy typujący Rashada Coultera: Filip Lewandowski, Jacek Łosak, Marcin Jabłoński
Redaktorzy typujący Tai Tuivasa: Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek, Tomasz Chmura

73 KOMENTARZE

  1. Ja rozumiem patriotyzm, ale szanowna redakcja chyba ciut przeszarżowała z szansami Tybury z Werdumem. Mówimy to o walce człowieka, którego najgłośniejszym nazwiskiem na rozkładzie jest będący po drugiej stronie rzeki Arlovski z byłym mistrzem, który odklepał Caina czy Fedora przed emeryturą. Rozumiem również, że obraz Werduma jest zakrzywiony przez jego próby znęcania się nad mniejszymi (Ferguson i Covington), ale stawianie nad nim Polaka, który ledwo zmęczył dziadka Pitbulla to przesada.

  2. Ja rozumiem patriotyzm, ale szanowna redakcja chyba ciut przeszarżowała z szansami Tybury z Werdumem. Mówimy to o walce człowieka, którego najgłośniejszym nazwiskiem na rozkładzie jest będący po drugiej stronie rzeki Arlovski z byłym mistrzem, który odklepał Caina czy Fedora przed emeryturą. Rozumiem również, że obraz Werduma jest zakrzywiony przez jego próby znęcania się nad mniejszymi (Ferguson i Covington), ale stawianie nad nim Polaka, który ledwo zmęczył dziadka Pitbulla to przesada.

    Ale wiesz, jednak Marcin nie leży na kanapie z paczką chipsów tylko robi postępy. Werdum raczej niczym nowym już nie zaskoczy. Sam postawiłem w typerze Werduma przez decyzje, ale nie skreślam Marcina i jestem w stanie sobie wyobrazić jak dobija Brazola na ziemi albo wyciąga niejednogłośną na swoją korzyść.

  3. Ale wiesz, jednak Marcin nie leży na kanapie z paczką chipsów tylko robi postępy. Werdum raczej niczym nowym już nie zaskoczy. Sam postawiłem w typerze Werduma przez decyzje, ale nie skreślam Marcina i jestem w stanie sobie wyobrazić jak dobija Brazola na ziemi albo wyciąga niejednogłośną na swoją korzyść.

    Absolutnie nie posądzam Tybury o bumelanctwo, ale musisz się zgodzić, że Werdum to największe wyzwanie w jego karierze. Zawodnik, który poziomem zwyczajnie przerasta dotychczasowych rywali Marcina. Z radością przyznam Wam rację po zwycięstwie Polaka, uważam że przed nim gigantyczna szansa, ale obawiam się czy nie przybiera to formy pompowania balonika.

  4. Ja rozumiem patriotyzm, ale szanowna redakcja chyba ciut przeszarżowała z szansami Tybury z Werdumem. Mówimy to o walce człowieka, którego najgłośniejszym nazwiskiem na rozkładzie jest będący po drugiej stronie rzeki Arlovski z byłym mistrzem, który odklepał Caina czy Fedora przed emeryturą. Rozumiem również, że obraz Werduma jest zakrzywiony przez jego próby znęcania się nad mniejszymi (Ferguson i Covington), ale stawianie nad nim Polaka, który ledwo zmęczył dziadka Pitbulla to przesada.

    A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

  5. Wypowiedzi na 100000 znakow, na koncu powinno pogrubione byc co obstawiacie a nie u niektorych wgl nie ma nic, czyli nie macie wytypowanego pojedynku..

  6. Wypowiedzi na 100000 znakow, na koncu powinno pogrubione byc co obstawiacie a nie u niektorych wgl nie ma nic, czyli nie macie wytypowanego pojedynku..

    Nie rozumiem. Mógłbyś powtórzyć? :X

  7. Ja rozumiem patriotyzm, ale szanowna redakcja chyba ciut przeszarżowała z szansami Tybury z Werdumem. Mówimy to o walce człowieka, którego najgłośniejszym nazwiskiem na rozkładzie jest będący po drugiej stronie rzeki Arlovski z byłym mistrzem, który odklepał Caina czy Fedora przed emeryturą. Rozumiem również, że obraz Werduma jest zakrzywiony przez jego próby znęcania się nad mniejszymi (Ferguson i Covington), ale stawianie nad nim Polaka, który ledwo zmęczył dziadka Pitbulla to przesada.

    Wszystko zweryfikuje klatka.

    Podpisuję się pod komentarzem @Cloud

  8. Absolutnie nie posądzam Tybury o bumelanctwo, ale musisz się zgodzić, że Werdum to największe wyzwanie w jego karierze. Zawodnik, który poziomem zwyczajnie przerasta dotychczasowych rywali Marcina. Z radością przyznam Wam rację po zwycięstwie Polaka, uważam że przed nim gigantyczna szansa, ale obawiam się czy nie przybiera to formy pompowania balonika.

    Ale ja nie przeczę, że Fabrycy nie jest największym wyzwaniem Tybura. Baa, ta walka to chyba największa walka rodzimego MMA (nie liczę kategorii kobiecych ofc). Tak jak mówiłem, rozsądniej jest postawić na wygraną Brazylijczyka, ale to MMA, a przede wszystkim to waga ciężka. Marcin może zaskoczyć, jest względnie młody, zmienił klub, rozwija się. Werdum nie zaskoczy niczym nowym w tej klatce, tak jak wspomina @Cloud , on ostatnio nie pokonał nikogo cięższego niż Arlovski. Tak jak też wspominałem, jestem w stanie sobie wyobrazić jak ambasador Uniejowa zadaje trzecią porażkę przed czasem za pomocą ciosów Vai Cavalo i w sumie tego mu życzę. Prócz samej rangi tej walki, czytałem tutaj że wygrana przybliży Werduma do walki o pas – według mnie, o wiele bardziej wygrana przybliżyłaby Marcina. Jeśli zleje on numer dwa w rankingu UFC to wyżej będzie już tylko Overeem, którego Ngannou zmasakruje. Więc Miocic podejmie albo Francuza, albo Polaka. 😆

  9. Życzę Tyburze oczywiście jak najlepiej, ale tak na chłodno to praktycznie nic za nim nie przemawia. W szczególności jego ostatni pojedynek rzuca poważne wątpliwości na jego szanse ze ścisłym topem tej dywizji(na ten moment). Może i za bardzo się wtedy Marcin spompował w pierwszej rundzie, ale w stójce był spanikowany i momentami tłamszony przez Arlovskiego, kondycja oklapła, czym dalej tym bardziej wyglądało to na rozpaczliwe dotrwanie do decyzji. Jeśli wyjdzie w podobnej dyspozycji na Werduma, to raczej nie ma szans, tym bardziej na pięć rund.

    Szans upatruję w tym, że może Werdum wystrzeli z jakąś dziwną ofensywą w stójce jak to ma czasem w zwyczaju i się nadzieje..może na jakiegoś kopa:D Ale małe szanse na to..Poza tym liczę trochę na to, że może Werdum zlekceważy trochę Marcina. Celuje raczej w pas, wziął zastępstwo za Hunta, ostatnie dwie walki łatwo wygrane (szybkie poddanie Harrisa i TKO bumerang z Colbym Covingtonem). Może trochę zluzuje i nie doceni przeciwnika? Ale to takie myślenie życzeniowe, zdecydowany faworyt.

  10. A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

    Szanuję tą opinię ale to trochę dawanie miecza do ręki tym, którzy twierdzą że Tybur nie ma szans. No bo w końcu kogo on pokonał? Sam napisałeś o Arlovskim, patrząc na cały przebieg tej walki to była bliska walka. No i jednak w ostatnich walkach Marcin przegrał z Johnsonem i Puetzem a Werdum z Overeemem i Miocic, no jednak przepaść między tymi parami jest kosmiczna. Wierzę w to że Marcin może wygrać ale na pewno nie dlatego że Werdum pokonał leszczy albo ludzi past prime.

  11. A ja myślę, że Werdum potrzebuje teraz dużo pieniędzy na odszkodowanie dla Colbiego. Przecież ma sprawe na policji.

    Więc postawi na Tybure milion dolarów i w 5 rundzie da dupy.

  12. A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

    Fedora i tak poddać było raczej ciężej niż znokautować czy wypunktować, Hunt prawie wygrał?Obłuda straszna, 2 nokdauny, jeden w tempo na kopnięcoe, stracony balans, drugi co sam padł specjalnie.Nie rozumiem zachwytów, Travis w 1szej walce jeszcze u jacksona był, a Nog pokonany w swojej płaszczyźnie, okradziono Werduma w ostatniej walce, destrukcja Caina.Nawet Werdum przed rozwinięciem stójki był elitą.

  13. Mam takie wrażenie , że jak na taką walkę jak Werdum vs Tybura to jest o niej zdecydowanie za cicho w mediach.  Pomijam oczywiście portale branżowe. Przecież w przypadku wygranej Marcin byłby obok wygranego Reem vs Ngannou na szczycie kolejki do Ts'a.   To powinno się wejść na jakiś onet czy interie i na głównej stronie widzieć.

    Co do typowania redakcji to sympatia do Marcina na pewno ma wpływ na takie a nie inne typowanie. Z tym, że jest napisane, że Marcin faworytem nie jest ale widzą szanse na to aby Marcin wygrał.  

    No bo sorry, ja się zgadzam z tym, że Werdum :

    A. jest  zdecydowanym faworytem

    B. czołowym zawodnikiem tej kategorii na świecie, z świetnymi umiejętnościami,

    ale jak ktoś piszę, że Marcin nie ma absolutnie żadnych szans, że nie potrafi wskazać  szansy na wygraną Marcina to sugeruję obejrzeć trochę więcej walk.

  14. A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

    Całkiem nie dawno Werdum sobie dawał rady z Overeem w stójce, a na glebie nikt się z nim nie może równać w obecnej wadze ciężkiej.

  15. a kogo pokonal Tybura? dziekuje za uwage, dobranoc

    No tak, o tym pisałem. Obaj pod kątem sportowym raczej nie mają się czym pochwalić. Urok dzisiejszej wagi ciężki (a może zawsze ta waga taka była?).

  16. Serio ? Gdyby Tybura nie byl polakiem to wszyscy z redakcji by typowali Werduma.

    Gdyby Tybura nie był Polakiem to typowalibyśmy Joanne Jędrzejczyk

  17. A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

    Hehe przy tym wszystkim chyba zapomniałeś z kim walczy Werdum. Skoro tak wymieniasz przeciwników Werduma to dawaj teraz z przeciwnikami Tybura. W walce z Arlovskim Marcin prawie umarł na zawał serca a doskonale wiemy co prezentuje obecne Arlovski. Ja kibicuję Marcinowi i chciałbym żeby wygrał, ale Twoje argumenty to jest jakaś kpina 😆

  18. Hehe przy tym wszystkim chyba zapomniałeś z kim walczy Werdum. Skoro tak wymieniasz przeciwników Werduma to dawaj teraz z przeciwnikami Tybura

    Ja wiem, że rywale Marcina (Pesta, Henrique i Arlovski) to nie do końca super zawodnicy. Przecież ja pytaniem "A kogo pokonał Werdum?" odpowiadałem na pytanie "Kogo pokonał Tybura?". Napisz mi jakiej klasy zawodnikami są: Nelson, Russow, Nogueira, Browne, Hunt, Velasquez, Harris – uwzględniają ich poziom sportowy z czasów, kiedy walczył z nimi Fabricio.

  19. Mam takie wrażenie , że jak na taką walkę jak Werdum vs Tybura to jest o niej zdecydowanie za cicho w mediach.  Pomijam oczywiście portale branżowe. Przecież w przypadku wygranej Marcin byłby obok wygranego Reem vs Ngannou na szczycie kolejki do Ts'a.   To powinno się wejść na jakiś onet czy interie i na głównej stronie widzieć.

    Co do typowania redakcji to sympatia do Marcina na pewno ma wpływ na takie a nie inne typowanie. Z tym, że jest napisane, że Marcin faworytem nie jest ale widzą szanse na to aby Marcin wygrał. 

    No bo sorry, ja się zgadzam z tym, że Werdum :

    A. jest  zdecydowanym faworytem

    B. czołowym zawodnikiem tej kategorii na świecie, z świetnymi umiejętnościami,

    ale jak ktoś piszę, że Marcin nie ma absolutnie żadnych szans, że nie potrafi wskazać  szansy na wygraną Marcina to sugeruję obejrzeć trochę więcej walk.

    Ja nie skreślam Marcina, ale według mnie jego jedyna szanso to jakiś kop na łeb, czysty luj, reguła losowości sportu, wagi ciężkiej etc.

  20. Patriotyzm patriotyzmem, ale typowanie Marcina przez 8 z 11 typerów uważam za niesmaczne. Wszak temat to "typowanie", a nie "kibicowanie", tak?

    Wszystko się może zdarzyć, Marcin nie jest bez szans, ale na papierze Werdum jest faworytem i to dosyć wyraźnym.

    Natomiast słowa, że Werdum nikogo nie pokonał? Tomasz, pls. Postaw Tyburę w Meksyku naprzeciwko Caina. Przecież dostałby zawału po 3 minutach; o ile by je przetrwał. Nawet jeśli Cain był w słabszej formie, to Fabricio zawalczył fenomenalnie, będąc lepszym od Caina w stójce, w klinczu i oczywiście w parterze. Postaw go naprzeciwko Overeema – ciężki nokaut w pierwszej rundzie, podczas gdy Brazylijczyk toczył z nim wyrównany pojedynek, będąc o włos od skończenia. Browne w pierwszej walce był w świetnej formie, nokautując Gonzagę, Barnetta i Overeema, umniejszanie tamtemu zwycięstwu z uwagi na obecną tragiczną formę Travisa jest jak pisanie, że Miocic jest gównem, bo przegrał ze Struve.

  21. A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

    Wchodzi na to że przez ostatnie lata w czołówce byli tylko JDS, Stipe i Ali :lol:. Ja rozumiem, że Werdum nie walczył z tymi wszystkimi kozakami w ich szczycie formy, ale dalej były to zajebiście mocne nazwiska.

  22. Ja wiem, że rywale Marcina (Pesta, Henrique i Arlovski) to nie do końca super zawodnicy. Przecież ja pytaniem "A kogo pokonał Werdum?" odpowiadałem na pytanie "Kogo pokonał Tybura?". Napisz mi jakiej klasy zawodnikami są: Nelson, Russow, Nogueira, Browne, Hunt, Velasquez, Harris – uwzględniają ich poziom sportowy z czasów, kiedy walczył z nimi Fabricio.

    Zdecydowanie wyższej klasy niż przeciwnicy Marcina. Nie sądzisz?

  23. Patriotyzm patriotyzmem, ale typowanie Marcina przez 8 z 11 typerów uważam za niesmaczne. Wszak temat to "typowanie", a nie "kibicowanie", tak?

    Wszystko się może zdarzyć, Marcin nie jest bez szans, ale na papierze Werdum jest faworytem i to dosyć wyraźnym.

    Natomiast słowa, że Werdum nikogo nie pokonał? Tomasz, pls. Postaw Tyburę w Meksyku naprzeciwko Caina. Przecież dostałby zawału po 3 minutach; o ile by je przetrwał. Nawet jeśli Cain był w słabszej formie, to Fabricio zawalczył fenomenalnie, będąc lepszym od Caina w stójce, w klinczu i oczywiście w parterze. Postaw go naprzeciwko Overeema – ciężki nokaut w pierwszej rundzie, podczas gdy Brazylijczyk toczył z nim wyrównany pojedynek, będąc o włos od skończenia. Browne w pierwszej walce był w świetnej formie, nokautując Gonzagę, Barnetta i Overeema, umniejszanie tamtemu zwycięstwu z uwagi na obecną tragiczną formę Travisa jest jak pisanie, że Miocic jest gównem, bo przegrał ze Struve.

    Amen.

  24. A kogo Werdum pokonał? Fedor już w 2010 roku był nogą na emeryturze z "widocznym" mocnym regresem (zaobserwowanym już parę walk wcześniej). Roy Nelson i Mark Hunt to wozy pancerne, które pokona każdy zawodnik lepiej poruszający się na nogach niż oni. Zresztą emerytura też jest u nich bliska. Nelson nigdy nie był nikim szczególnym, a Hunta lata dawno już przeminęły (a nawet i będąc jedną nogą na emeryturze o mało co nie pokonał Werduma). Mike Russow? Who the fuck is this guy? Antônio Rodrigo Nogueira w 2013 roku był na początku emerytury. Travis Browne od 2014 roku wygrał 2 walki, a przegrał 6. Marka Hunta ciężko nazwać czołówką, bo też od lat w zasadzie nie pokonał nikogo znaczącego. I dochodzimy tu do Caina Velasqueza. Styl w jakim Cain obrywał w tej walce to już dla mnie kolejna latarnia morska sygnalizująca mi, że były mistrz wrócił jako paralityk zniszczony przez USADA i kontuzje. Nie była to dla mnie walka, która dałaby mi efekt "wow, Werdum pokonał Caina!", a raczej "Werdum pokonał cień cienia". Pokonanie drugi raz Browne'a + Walta Harrisa i to wszystko. Można mówić, że Arlovski jest największym nazwiskiem na rozkładzie Tybury, ale czy sportowo Browne, Russow, Hunt, Nelson, Nogueira czy Harris to jakaś wyższa półka? Emelianenko i Velasquez… ich era minęła i Brazylijczyk miał to szczęście, że walczył z nimi jak już o dawnej formie mogli tylko marzyć. Wydaje mi się, że redakcja ani przez moment nie myślała o incydentach pozaringowych Werduma, a właśnie patrzyła na sportowy aspekt tego pojedynku 🙂

    Chcesz zakład o flaszke?

  25. Chodzi o to, że nikt nie skreśla Marcina w walce z Werdumem, ale niektórych argumentacja dlaczego Marcin wygra to jest po prostu żart 😀

  26. Zdecydowanie wyższej klasy niż przeciwnicy Marcina. Nie sądzisz?

    Przecież to oczywiste. Nie mniej w dalszym ciągu uważam, że rywale, których pokonał Werdum w drodze po pas, nie byli zbyt rewelacyjni, a ci którzy mogliby za takich uchodzić, formę zostawili w odległej przeszłości. I tak jak pisałem, to po prostu urok wagi ciężkiej.

    Browne w pierwszej walce był w świetnej formie, nokautując Gonzagę, Barnetta i Overeema, umniejszanie tamtemu zwycięstwu z uwagi na obecną tragiczną formę Travisa jest jak pisanie, że Miocic jest gównem, bo przegrał ze Struve.

    Nigdy w życiu nie sugeruję się czymś takim jak "obecna forma" przy ocenianiu pojedynków z przeszłości. Travisa mogę jedynie ocenić po tej walce jaką wtedy stoczył. Pewnie – to Werdum go zdemolował, rozwalił nochal i złamał żebra, ale… Travis kondycję stracił PRZED tymi obrażeniami, właściwie to po Werdumowym przygrindowaniu go i po nawałnicy ciosów ze strony samego Travisa. Powtórzę się:

    (3. minuta i 10. sekunda walki)

    (podobny czas)

    Wiesz kiedy ja podobne mam ruchy na treningu? Kiedy nie mam tlenu i umieram. Browne  przed tą walką miał 5 pojedynków z rzędu, które trwały tylko 1 rundę. Pisałem wiele razy o tym, że bardzo, ale to bardzo często zdarza się, że jeśli taki jednorundowiec wyjdzie poza swoje naturalne środowisko (czyli poza pierwsze 5 minut boju), to nagle czuje się jak ryba wyrzucona z wody i naprawdę ciężko złapać mu rytm. Nawet 30 minut sparingów nie przygotują cię na 10-15 minut prawdziwej walki, jeśli ostatnie lata nie wychodziłeś w niej poza pierwsze 5 minut. Walka Browne'a z Werdumem była właśnie pierwszą tego typu przeprawą trwającą dłużej i już w połowie pierwszej rundy widać było spompowanie Travisa zanim drogi oddechowe uszkodził mu Werdum. Także jakoś głęboko bym nie gloryfikował Travisa, nawet w formie z 2013 roku.

  27. Przecież to oczywiste. Nie mniej w dalszym ciągu uważam, że rywale, których pokonał Werdum w drodze po pas, nie byli zbyt rewelacyjni, a ci którzy mogliby za takich uchodzić, formę zostawili w odległej przeszłości. I tak jak pisałem, to po prostu urok wagi ciężkiej.

    Nigdy w życiu nie sugeruję się czymś takim jak "obecna forma" przy ocenianiu pojedynków z przeszłości. Travisa mogę jedynie ocenić po tej walce jaką wtedy stoczył. Pewnie – to Werdum go zdemolował, rozwalił nochal i złamał żebra, ale… Travis kondycję stracił PRZED tymi obrażeniami, właściwie to po Werdumowym przygrindowaniu go i po nawałnicy ciosów ze strony samego Travisa. Powtórzę się:

    (3. minuta i 10. sekunda walki)

    (podobny czas)

    Wiesz kiedy ja podobne mam ruchy na treningu? Kiedy nie mam tlenu i umieram. Browne  przed tą walką miał 5 zwycięstw z rzędu, które trwały tylko 1 rundę. Pisałem wiele razy o tym, że bardzo, ale to bardzo często zdarza się, że jeśli taki jednorundowiec wyjdzie poza swoje naturalne środowisko (czyli poza pierwsze 5 minut boju), to nagle czuje się jak ryba wyrzucona z wody i naprawdę ciężko złapać mu rytm. Nawet 30 minut sparingów nie przygotują cię na 10-15 minut prawdziwej walki, jeśli ostatnie lata nie wychodziłeś w niej poza pierwsze 5 minut. Walka Browne'a z Werdumem była właśnie pierwszą tego typu przeprawą trwającą dłużej i już w połowie pierwszej rundy widać było spompowanie Travisa zanim drogi oddechowe uszkodził mu Werdum. Także jakoś głęboko bym nie gloryfikował Travisa, nawet w formie z 2013 roku.

    No to nie rozumiem tu czegoś. Podważasz klasę przeciwników Werduma jako argument za Marcinem po czym piszesz, że Ci, z którymi walczył Marcin byli jeszcze słabsi.

    :damjan:

  28. Tybur-Werdum. Ja stawiam Werduma.

    No ale przecież szanse, że wygra Werdum są o wiele większe niż te, że wygra Tybur? The fuck? 😀 Po co miałbym się zakładać w czymś takim :facepalm:

  29. No to nie rozumiem tu czegoś. Podważasz klasę przeciwników Werduma jako argument za Marcinem po czym piszesz, że Ci, z którymi walczył Marcin byli jeszcze słabsi.

    :damjan:

    Faktycznie nie rozumiesz. Podważam klasę przeciwników Werduma jako argument przeciw Werdumowi, a nie "za Marcinem". Faworytem Brazylijczyk jest słusznie. Nigdy i nigdzie nie napisałem, że jest odwrotnie, a jak napisałem to proszę wklej mi to tutaj.

  30. Faktycznie nie rozumiesz. Podważam klasę przeciwników Werduma jako argument przeciw Werdumowi, a nie "za Marcinem". Faworytem Brazylijczyk jest słusznie. Nigdy i nigdzie nie napisałem, że jest odwrotnie, a jak napisałem to proszę wklej mi to tutaj.

    Dyplomata niczym Maciej Kawulski.

    :beczka:

  31. Redaktorzy typujący Fabricio Werduma: Filip Lewandowski, Karol Dąbrowski, Krzysztof Skrzypek

    Redaktorzy typujący Marcina Tyburę: Jacek Łosak, Jakub Madej, Bartłomiej Zubkiewicz, Jacek Adamczyk, Marcin Jabłoński, Magdalena Dubert, Mariusz Hewelt, Tomasz Chmura

    Rozumiem patriotyzm ale kurwa mać. Sam lubię odyńca Tyburę ale kurwa mać…

    To Werdum, nie jakiś podstarzały Nogueira .

  32. No bo Cain jest słaby, przecież Grabowicz go w AKA poddawał :beczka::DC:

    A Tybur poddał Grabowicza

    Tybur=Werdum>Grabowicz>Cain

  33. Czegoś jeszcze nie rozumiesz? 🙂

    Tak. Dlaczego klasa przeciwników Werduma świadczy przeciw Fabricio, ale jeszcze niższa klasa przeciwników Marcina nie świadczy przeciw Tyburze?

  34. Tak. Dlaczego klasa przeciwników Werduma świadczy przeciw Fabricio, ale jeszcze niższa klasa przeciwników Marcina nie świadczy przeciw Tyburze?

    Zwłaszcza, że styl zwycięstw Werduma był spektakularniejszy

  35. Co to będzie na cohones jak Tybur to ugra. REDAKCJA KRULE PATRIOTYCZNE!

    Widzę jakieś tam szansę Marcina na wygraną więc i typuję tak, a nie inaczej. Czemu nie mogę kierować się sympatią w swoim typowaniu? :DC: Na Lee z Fergusonem też stawiałem i nie dlatego, że jest "pseudo-czarny" tylko dlatego, że widzę w nim większy potencjał/po prostu bardziej go lubię. Nie czaję skąd obruszenie. To nie jest techniczna analiza walk tylko typowanie. EASY! Rozumiem, że potrzeba argumentów, dla mnie szanse to może 80/20 na korzyść Fabrycego, ale typuję właśnie ustrzelenie się w te 20%. Tyle.

  36. Co to będzie na cohones jak Tybur to ugra. REDAKCJA KRULE PATRIOTYCZNE!

    Widzę jakieś tam szansę Marcina na wygraną więc i typuję tak, a nie inaczej. Czemu nie mogę kierować się sympatią w swoim typowaniu? :DC: Na Lee z Fergusonem też stawiałem i nie dlatego, że jest "pseudo-czarny" tylko dlatego, że widzę w nim większy potencjał/po prostu bardziej go lubię. Nie czaję skąd obruszenie. To nie jest techniczna analiza walk tylko typowanie. EASY! Rozumiem, że potrzeba argumentów, dla mnie szanse to może 80/20 na korzyść Fabrycego, ale typuję właśnie ustrzelenie się w te 20%. Tyle.

    Myślę, że każdy tutaj chciałby żeby Marcin to ugrał i na forum byłaby tylko wielka radość.

  37. Czas na chlodne analizy juz sie skonczyl, teraz wszystkie rece na poklad i trzymamy kciuki za Tybura. Snilo mi sie, ze Fabrycy kopiac lowa skonczyl jak Ante Delija 😉

  38. Myślę, że każdy tutaj chciałby żeby Marcin to ugrał i na forum byłaby tylko wielka radość.

    Ja się zaliczam do wielkich fanów Werduma i za nim jestem, nie że mam coś do Tybury.

  39. Co to będzie na cohones jak Tybur to ugra. REDAKCJA KRULE PATRIOTYCZNE!

    Widzę jakieś tam szansę Marcina na wygraną więc i typuję tak, a nie inaczej. Czemu nie mogę kierować się sympatią w swoim typowaniu? :DC: Na Lee z Fergusonem też stawiałem i nie dlatego, że jest "pseudo-czarny" tylko dlatego, że widzę w nim większy potencjał/po prostu bardziej go lubię. Nie czaję skąd obruszenie. To nie jest techniczna analiza walk tylko typowanie. EASY! Rozumiem, że potrzeba argumentów, dla mnie szanse to może 80/20 na korzyść Fabrycego, ale typuję właśnie ustrzelenie się w te 20%. Tyle.

    Hmmm tym że portale branżowe powinny się kierować obiektywizmem, w ostateczności mogą przeczuciem, czuciem w kościach etc. Patriotyczne typowania to w sondzie ulicznej.Taka moja opinia tylko i wskazówka.

  40. Tak. Dlaczego klasa przeciwników Werduma świadczy przeciw Fabricio, ale jeszcze niższa klasa przeciwników Marcina nie świadczy przeciw Tyburze?

    Myślę, że powinniśmy się wrócić do początku dyskusji, zamiast czytać ją od środka. Cały mój wywód zaczął się od tekstu:

    Ja rozumiem patriotyzm, ale szanowna redakcja chyba ciut przeszarżowała z szansami Tybury z Werdumem. Mówimy to o walce człowieka, którego najgłośniejszym nazwiskiem na rozkładzie jest będący po drugiej stronie rzeki Arlovski z byłym mistrzem, który odklepał Caina czy Fedora przed emeryturą. Rozumiem również, że obraz Werduma jest zakrzywiony przez jego próby znęcania się nad mniejszymi (Ferguson i Covington), ale stawianie nad nim Polaka, który ledwo zmęczył dziadka Pitbulla to przesada.

    Od tekstu gloryfikującego Fabricio Werduma i tego kogo to on nie pokonał (i przy okazji zarzutu, że oceniamy pod kątem zachowania pozaringowego!). Dlatego skupiłem się na klasie przeciwników Werduma jako argumencie przeciw niemu, by odpowiedzieć na wyżej napisany cytat. Nigdzie nie użyłem klasy przeciwników Werduma jako agrument idący za Tyburą. W tej chwili natomiast tworzysz istną matrioszkę. Ja odpowiadałem na zarzuty, że Marcin nikogo nie pokonał tłumacząc, że nikogo szczególnego Werdum nie pokonał również, a Ty zinterpretowałeś to jako "słabość rywali Brazylijczyka jako argumenty przemawiające za Tyburą". Prawda jest taka, że jeśli ocenić klasę rywali obu zawodników, to nadal Werdum wygrywa mając ich większą ilość i mimo wszystko w jakimś tam stopniu lepszych od Pesty czy Henrique. Jednak jeśli cofniemy się do tamtych lat analizując formę danych fighterów, to również i w przypadku Brazylijczyka nie było za wesoło. Trzeci raz powtarzam, że to urok wagi ciężkiej i że trzeba ją brać przez sito i analizować zupełnie inaczej niż inne dywizje.

    Dlatego tak, obaj rywali mieli albo słabych, albo będących nogą na emeryturze i dla obu jest to ogromny minus oraz argument świadczący przeciw tym dwóm. Nie mam pojęcia jak tłumacząc słabość rywali Werduma wplątałeś mnie tezę, że niby uważam, że ten sam problem nie dotyka Marcina. Dla mnie Fabricio jest nadal niebezpiecznym kolesiem. Ma lepszą kondycję, lepszy grappling oraz lepszą motorykę w uderzanych sportach walki (gibkość, szybkość, koordynację). Szanse na jego zwycięstwo są o wiele większe niż na zwycięstwo Marcina Tybury. Oceniam szansę mniej więcej 70-30 na korzyść Brazylijczyka. Typowanie redakcyjne to jednak nie gra u buka i nie muszę wybierać tego zawodnika, który matematycznie ma lepsze podstawy pod zwycięstwo. Werdum w przeszłości pokazywał mniejszą odporność na ciosy oraz dawał głupie, nieprzemyślane walki, które kosztowały go zwycięstwo. Jeśli widzę te 30% szans u Marcina, to nic nie stoi na przeszkodzie bym go wytypował tutaj. Jeśli trafi i dobije, czemu nie? Może mu się udać to, co nie udało się poprzednikom niepotrafiącym dobić (nie mówiąc tu o "pułapkach Werduma"). Nie przepadam za legendą Werduma i zawsze z chęcią porozmawiam o tym, tak jak to ma miejsce tutaj. Padło oświadczenie o rywalach Werduma – opisałem ich. Dostałem zarzut, że Tybura walczył z jeszcze gorszymi… I ZGADZAM SIĘ Z TYM 🙂 Myślę, że zanadto interpretujecie "typowania redakcyjne".

  41. Hmmm tym że portale branżowe powinny się kierować obiektywizmem, w ostateczności mogą przeczuciem, czuciem w kościach etc. Patriotyczne typowania to w sondzie ulicznej.Taka moja opinia tylko i wskazówka.

    Ty to jesteś profesjonalista. Nigdzie nie napisałem o patriotycznym typowaniu. 🙂 Obiektywizmem? Co jeśli "obiektywnie" stawiam na te 20% i tak postawiłbym jakieś piniondze? Wtedy uwierzysz? Nie rozumiem jak typowanie OSOBY MYŚLĄCEJ Z WYROBIONĄ OPINIĄ nie ma być SUBIEKTYWNE.

  42. Ty to jesteś profesjonalista. Nigdzie nie napisałem o patriotycznym typowaniu. 🙂 Obiektywizmem? Co jeśli "obiektywnie" stawiam na te 20% i tak postawiłbym jakieś piniondze? Wtedy uwierzysz? Nie rozumiem jak typowanie OSOBY MYŚLĄCEJ Z WYROBIONĄ OPINIĄ nie ma być SUBIEKTYWNE.

    A czy ja się gdzieś nazwałem profesjonalistą?Podświadomie to jest patriotyczne, nie ma co się wypierać :beczka:

  43. Patriotyzm aż się wylewa z tego typowania 😉 mimo wszystko powodzenia Marcin

    Czy jeśli typowałem na Marcina, a przeciw Adamowi, to co? Jestem pół-patriota? 😛

  44. Czy jeśli typowałem na Marcina, a przeciw Adamowi, to co? Jestem pół-patriota? 😛

    Walka Adama widać nie budzi takich emocji

  45. Czy jeśli typowałem na Marcina, a przeciw Adamowi, to co? Jestem pół-patriota? 😛

    To znaczy ze jesteś kibicem lechii

  46. Tybur – Tyburem , nie jest spisany na straty , moim zdaniem ma około 40 % szansy na wygraną 😉 ale z Wieczorkiem to przesadziliście gruuubo :mjsmile: jak dla mnie zostanie zjedzony w 1 rundzie , Hamilton już wiele razy był niedoceniany 😉 jak to się skończyło każdy wie :baldwinwhiskey:

  47. Tybur – Tyburem , nie jest spisany na straty , moim zdaniem ma około 40 % szansy na wygraną 😉 ale z Wieczorkiem to przesadziliście gruuubo :mjsmile: jak dla mnie zostanie zjedzony w 1 rundzie , Hamilton już wiele razy był niedoceniany 😉 jak to się skończyło każdy wie :baldwinwhiskey:

    Wieczorek ma większe szanse niż Tubura.Hamilton ostatnie 2 walki wtopił z półciężkimi w 1szej rundzie

  48. Wieczorek ma większe szanse niż Tubura.Hamilton ostatnie 2 walki wtopił z półciężkimi w 1szej rundzie

    Bo żaden z nich nie był z Polski lub RPA – te paszporty sprawiają, że Anthony dostaje 400% mocy i prawdopodobnie pokonały sea-level Caina, gdyby ten przyjął obywatelstwo któregoś z tych dwóch krajów

  49. Czy jeśli typowałem na Marcina, a przeciw Adamowi, to co? Jestem pół-patriota? 😛

    Nie ale przyznasz ze dziwne to trochę ze prawie cała redakcja typuje Tybure.. popatrz sobie ma zagraniczne serwisy i tak na logikę..  Werdum jest o klasę lepszym zawodnikiem. Sercem za Marcinem ale daje mu 5% szans ze wygra

  50. Hamilton już wiele razy był niedoceniany 😉 jak to się skończyło każdy wie

    Hamilton to placek.

    Taka ciekawostka: wszyscy przeciwnicy, których pokonał w UFC zostali już zwolnieni, więc jeżeli Wieczorek wdupi nie będzie to dobrze wróżyło.

  51. Tybur – Tyburem , nie jest spisany na straty , moim zdaniem ma około 40 % szansy na wygraną 😉 ale z Wieczorkiem to przesadziliście gruuubo :mjsmile: jak dla mnie zostanie zjedzony w 1 rundzie , Hamilton już wiele razy był niedoceniany 😉 jak to się skończyło każdy wie :baldwinwhiskey:

    Niekoniecznie. Wieczorek debiutuje w UFC i na pewno będzie chciał zrobić dobre wrażenie, a Ślązacy się w MMA nie pierdolą. Hamilton to niespełna czterdziestolatek, który – spójrzmy na szybko na Sherdoga – przegrał 3 ostatnie walki w pierwszej rundzie, a czwartą od końca wygrał z Grabowskim. Spodziewam się bardziej tendencji spadkowej niż głodu walki.

    Papier sprzyja Adamowi. #adammusisz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.