Martin.vs.Magomedov.Weigh

(Fot. Dave Mandel / Sherdog.com) Kiedyś już pisaliśmy, że kaukasko-brazylijska mieszanka daje piorunujący efekt… odkąd rozpoczął się rosyjski zaciąg do UFC, a zawodnicy z Kaukazu wypadają wybornie w konfrontacji z brazylijskimi fighterami, możemy spodziewać się kolejnych podobnych zestawień. Takie smakołyki bardzo dobitnie trafiają w podniebienia nie tylko żywiołowej brazylijskiej publiczności, ale i ogółu kibiców śledzących zmagania w ośmiokątnej klatce.

Były mistrz M-1 w kategorii półśredniej i pogromca naszego Rafała Moksa – mocny Dagestańczyk Rashid Magomedov (MMA 16-1, UFC 1-0) w lutym udanie zadebiutował w dywizji lekkiej UFC. „Góral” ledwo zdążył ochłonąć po wygranym na punkty trzyrundowym pojedynku z Tonym Martinem (MMA 8-1, UFC 0-1), a wkrótce czeka go kolejny sprawdzian w najlepszej organizacji MMA na świecie. Magomedov po raz drugi wejdzie do oktagonu już 31 maja podczas gali UFC Fight Night: Sonnen vs. Silva, która została umiejscowiona w brazylijskim Sao Paulo. Przeciwnikiem fightera z Kaukazu będzie nikt inny jak właśnie reprezentant Kraju Kawy – Rodrigo Damm (MMA 12-6, UFC 3-1).

Magomedov przed angażem w UFC dał dwie solidne pięciorundowe walki mistrzowskie na ringu M-1 Global. Najpierw odebrał pas wagi półśredniej Szwajcarowi Yasubeyowi Enomoto (MMA 12-5), następnie obronił tytuł w pojedynku z rodakiem Alexandrem Yakovelevem (MMA 21-4-1), który również niedawno zasilił najlepszą ligę świata. Z kolei „piórkowo-lekki” Damm ma za sobą udział w pierwszym reality-show The Ultimate Fighter, które odbywało się w Brazylii i ogromny bagaż doświadczeń wyniesionych nie tylko z występów w UFC, ale również z wcześniejszych walk dla japońskiego Sengoku czy Strikeforce. Czarny pas BJJ i członek brazylijskiej kadry w zapasach w lutym bieżącego roku udanie powrócił w progi limitu lekkiego, wypunktowując w bratobójczym zestawieniu Ivana Jorge (MMA 25-4, UFC 1-1).

Wspomniany wyżej Rashid Magomedov będzie drugim zawodnikiem z regionu postsowieckiego na karcie walk tej imprezy. Wcześniej Joe Silva wpisał w „fabułę” finału trzeciej edycji brazylijskiego TUF-a – Gasana Umalatova (MMA 14-3-1, UFC 0-1). Dagestańczyk z Astrachania zmierzy się z mocnym Paulo Thiago (MMA 15-6, UFC 5-6). Umalatov podobnie jak jego rodak stoczy drugi pojedynek w UFC, jednak pierwsza walka nie była tak udana, jak u Rashida Magomedova. „Kobra” przegrał po decyzji z Amerykaninem Neilem Magnym (MMA 9-3, UFC 2-2). Dagestańczyk stoi więc przed poważnym sprawdzianem. Pojedynek niewątpliwie będzie odpowiedzią na pytanie czy jest wystarczająco dobry, aby występować pod skrzydłami Zuffy. Paulo Thiago na co dzień „operator” w legendarnej brazylijskiej BOPE, ostatnio walczy w kratkę – z siedmiu pojedynków wygrał zaledwie dwa. Zestawienie przed swoją publiką i na własnym terenie, w dodatku z Dagestańczykiem oraz chęć przełamania złej passy to wielki ciężar psychiczny. Czy policjant najbardziej bezwzględnej jednostki w Ameryce Południowej podoła zadaniu?

Inne ciekawe pojedynki na dniach zakontraktowane na okres maj-czerwiec znajdziecie zebrane przez Dominika Durniata tutaj.

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.