shawn_jordan(fot. Dave Mandel/Sherdog.com)

Shawn Jordan wszedł ostatnio na rynek „wolnych agentów”, czyli zawodników, którym skończył się kontrakt. Są dwie opcje jak teraz sprawy mogą się potoczyć: UFC przedstawi mu nową ofertę albo podziękuje za wspólnie spędzone lata i pożegna, dając wolna rękę przy wyborze innej organizacji. Oto co Shawn miał do powiedzenia portalowi MMAFighting w sprawie potencjalnego nieprzedłużenia kontraktu:

Wolę walczyć i zarabiać pieniądze, ale skończyłem szkołę wyższą, mam stopnie naukowe. Mogę iść jutro do pracy i zarabiać.

Jak wspomina portal, Jordan ma stopnie naukowe w dziedzinie chemii oraz kinezjologii. Na dodatek nadal mieszka w Baton Rouge, czyli miejscu w którym grał w futbol amerykański i znają go wszyscy. W związku z tym nie miałby problemów ze znalezieniem pracy. W ostatnim boju Jordan przegrał na punkty z Ruslanem Magomedovem.

Gdybym wtedy wygrał, miałbym przewagę negocjacyjną. Ale, że przegrałem, mogą mną pomiatać, ale to i tak w porządku. Posiedzę i poczekam na rozwój wydarzeń.

Menadżer Shawna Robert Roveta, rozmawia z kilkoma organizacjami w których jego zawodnik mógłby się bić. Co ciekawe przeciwnikiem w którego obaj celują, jest Fedor Emelianenko.

On jest powodem dla którego w pierwszej kolejności zająłem się MMA. Zacząłem go oglądać dawno temu, kiedy oglądałem jeszcze futbol. To on mnie popchnął ku temu wszystkiemu. Jest jednym z moich ulubionych zawodników, więc byłoby przyjemnie móc rywalizować z nim, zanim przejdzie na emeryturę.

Obie opcje są możliwe, czyli renegocjacja kontraktu z UFC oraz zakontraktowanie w RIZIN, dla Shawna liczy się bowiem tylko uczciwa oferta. Niedawno zawodnik ten był mocno zniesmaczony tym, że 19-letni Sage Northcutt zarobił 40.000 dolarów, a w UFC jest dopiero od października zeszłego roku.

Nie mam nic przeciwko niemu, ale on stoczył drugą walkę dla UFC, a oni dają mu 40k + 40k. Nie płacą nawet połowy tej sumy weteranom.

W NFL z którego Jordan się wywodzi, sytuacja wygląda zgoła inaczej. W tym sporcie, pieniądze są zależne od tego jakie kto daje występy, a na dodatek – jak wspomina Jordan – NFL ma związek zawodowy, który „dba” o zawodników, a którego brakuje w MMA.

15 KOMENTARZE

  1. Nie mam nic przeciwko niemu, ale on stoczył drugą walkę dla UFC, a oni dają mu 40k + 40k. Nie płacą nawet połowy tej sumy weteranom.

    Cóż za taki potencjał sportowy i marketingowy się płaci. Ten chłopak ciężko na to pracował prawie całe swoje młode życie.

  2. brak zwiazku zawodowego robi swoje, ale kto mialby go zalozyc? Aldo, Jordan i setki innych, ale kazdy sie boi, ze go zwolnia z roboty

  3. Taki związek zawodowy to by była dobra rzecz. Bellator i WSoF musieliby więcej płacić zawodnikom 😉

    i UFC

  4. Moze Shawn założy garnitur i będzie reprezentował interesy fighterów jako prezes związków zawodowych 😛

  5. Przedłuzyć kontrakt raczej problemow nie bedzie miał bo jak na wage ciężka dawał przyzwoite walki.Te jego salto wymiata gość 120 kg a zawstydza nie jednego lekkiego tą umiejetnościa

  6. Coraz częściej szłyszy się że zawodnicy ważą czy iść do pracy normalnego śmiertelnika czy dalej walczyć

  7. A ja swoje, dlaczego KSW jest takim impotentem na rynku zawodniczym i nie potrafi powalczyć o tego zawodnika. 20 tys dolców za walkę? Skoro Polacy chwalą się że mogą płacić dużo zagranicznym zawodnikom to czemu nie próbują, poziom sportowy ciężkiej zostałby znacznie zwiększony przy nieszczególnie ogromnych nakładach finansowych. Zamiast ściągać zawodników "z dupy" na ekskluzywny kontrakt, który i tak kończy się po 1 porażce, taki Shawn Jordan byłby konkretnym wzmocnieniem, a i światowe media zainteresowałyby się KSW. Ale oczywiście brnijmy dalej w mit liczącej w świecie się organizacji.

  8. A ja swoje, dlaczego KSW jest takim impotentem na rynku zawodniczym i nie potrafi powalczyć o tego zawodnika. 20 tys dolców za walkę? Skoro Polacy chwalą się że mogą płacić dużo zagranicznym zawodnikom to czemu nie próbują, poziom sportowy ciężkiej zostałby znacznie zwiększony przy nieszczególnie ogromnych nakładach finansowych. Zamiast ściągać zawodników "z dupy" na ekskluzywny kontrakt, który i tak kończy się po 1 porażce, taki Shawn Jordan byłby konkretnym wzmocnieniem, a i światowe media zainteresowałyby się KSW. Ale oczywiście brnijmy dalej w mit liczącej w świecie się organizacji.

    Powiem ci dlaczego ich nie kontraktują. Bo Bedorf czy inny mistrz dostałby wpierdol brutalnie albo zostałby zweryfikowany i mit niepokonanego by padł. Nie można by robić reklamówek, że od tylu i tylu lat niepokonany. Mit polskich herosów i czołowej światówki polaków w mma by padł.

  9. @Baton17 sądzisz że ludzie oglądają KSW dla Bedorfa, czy też oglądają Bedorfa tylko dlatego że jest w KSW? Załóżmy że KSW sprowadza do półśredniej Fitcha, Askrena albo Shieldsa. Zyskują zagranicznych widzów, bo to są rozpoznawalne nazwiska. Zyskują prestiż, bo albo mają znanego zawodnika za mistrza, albo mistrza który ma na rozkładzie takiego znanego zawodnika. Sportowo organizacja zyskuje bardzo dużo, bo nawet jeśli Polski zawodnik traci pas, to cała kategoria wagowa "mierzy wyżej" i ma większą motywację do rozwoju.

  10. @Baton17 sądzisz że ludzie oglądają KSW dla Bedorfa, czy też oglądają Bedorfa tylko dlatego że jest w KSW? Załóżmy że KSW sprowadza do półśredniej Fitcha, Askrena albo Shieldsa. Zyskują zagranicznych widzów, bo to są rozpoznawalne nazwiska. Zyskują prestiż, bo albo mają znanego zawodnika za mistrza, albo mistrza który ma na rozkładzie takiego znanego zawodnika. Sportowo organizacja zyskuje bardzo dużo, bo nawet jeśli Polski zawodnik traci pas, to cała kategoria wagowa "mierzy wyżej" i ma większą motywację do rozwoju.

    Dla mnie to jest logiczne i bardzo bym tak chciał. Ale postawmy sprawę jasno. KSW ogląda dużo a nawet większość januszy, którzy nie wiedzą kto to Askren, Shields, Fitch czy nawet GSP. Oni kupują PPV bo walczy Pudzian, Mamed, Cipek a może nawet Bedorf. Jakby któryś z nich dostał lanie jak Kondraciuk od gościa, który dla nich jest no namem to bańka pękła o tym jakich mamy dobrych polskich fighterów. No może nie wszystkich się to tyczy bo Silva naklepał Cipka a Graham Pudziana. Ale mówię tu o oklepie pokroju Dos Santos vs Velasquez. Ja bym bardzo chciał żeby nawet emerytów kontraktowali takich jak Wand byle by to była solidna marka, a nie jakiś brazol wyjęty z odchłani dżungli z rekordem na kelnerach i historyjką jaki z niego kompletny i niepowtarzalnie mocno bijący wojownik. Jednak nie wiem czy zagraniczny mistrz, nie pojawiający się w mediach polskich jak Mamed czy Pudzian byłby obiektem zainteresowania januszy i chęcią przyjścia przez nich dla niego na galę. Wiadomo, że publika zagraniczna by wzrosła ale to by były wykupienia PPV bo nikt nie pofatygowałby się specjalnie na galę KSW 1500km czy ileś tam, a krzesełka na Ergo trzeba obsadzić:) ale w 100% podzielam twoje zdanie i bardzo bym chciał żeby było jak mówisz.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.