Sean O'Malley

Mistrz dywizji koguciej, „Suga” Sean O’Malley, zmienił podejście co do kolejnego po Marlonie „Chito” Verze oponenta. Po UFC 298 na oku miał Ilię Topurię, jednak pod wpływem presji ze strony fanów na celownik obrał ostatecznie Meraba Dvalishviliego.

Sean O’Malley oglądał z publiczności galę UFC 298, na której Ilia Topuria znokautował Alexandra Volkanovskiego i został mistrzem dywizji piórkowej. Parę walk wcześniej obejrzał dominację Meraba Dvalishviliego nad Henrym Cejudo, która początkowo nie wywołała na nim dużego wrażenia. Z tego powodu jako następną walkę po swojej pierwszej obronie pasa mistrzowskiego przeciw Marlonowi „Chito” Verze na nadchodzącej UFC 299 mianował starcie z „przerażającym” Ilią Topurią.

Jednak pod wpływem głosów ze strony fanów O’Malley dostosował swoje podejście do tej sprawy i zadeklarował, że w pierwszej kolejności musi ustawić do pionu czołowego pretendenta w osobie Meraba Dvalishviliego:

Zacznę od tego: początkowo chciałem walki z Ilią. Ta walka mnie ekscytuje, ale sądziłem, że będzie ekscytowała też fanów. Otrzymałem jednak wiele komentarzy o treści: „Unikasz Meraba, to Merab jest następny”, więc – to Merab jest następny. Zróbmy walkę z Merabem. Mówię wam – znokautuję Meraba.

Obejrzałem walkę Henry [Cejudo] vs Aljo [Sterling] i powiedziałem wam, że znokautuję Aljo. Mówiliście: „Nie masz szans, nie znokautujesz go, on cię obali do parteru i zabije”. No to jedziemy z tym znowu. Oczywiście najpierw muszę sobie poradzić z „Chito”. Ale kiedy zawalczę z Merabem, znokautuję go. Walczy zbyt niedbale. Ja jestem precyzyjny. Zbyt szybki. Mówię wam, chłopaki – pozbawię Meraba przytomności brutalniej niż Alja. Z Aljem to było TKO. Meraba posyłam do spania, naprostuję mu ten krzywy nos.

Sean O’Malley nie zapomina jednak o potencjalnym starciu dwóch mistrzów w walce z Ilią Topurią. Jest gotowy jednak odłożyć to w czasie, skoro tego chcą fani:

Walka z Ilią może się kiedyś wydarzyć. Ilia niech robi swoje, ja swoje, a kiedyś będzie to wielka walka. Chcę walczyć dla fanów, chcę dawać jak największe walki – i szacunek dla Meraba. Merab znacznie się poprawił, nie tylko w oktagonie, ale też w popularności. Robi dobrą robotę promocyjną, jest sobą, jest głupkowatym brzydalem i mu się wiedzie. Więc ta walka jest następna.

Do pierwszej obrony mistrzowskiego pasa Sean O’Malley stanie 9 marca w walce wieczoru gali UFC 299 przeciw Marlonowi „Chito” Verze. Będzie chciał się zrewanżować swojemu rywalowi za jedyną porażkę w dotychczasowej karierze.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Arczi1990
Arczi1990

ONE FC
Heavyweight

2,564 komentarzy 5,048 polubień

Teraz będzie “unikasz Topurii” :lol:

Odpowiedz 6 polubień

Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Middleweight

11,474 komentarzy 26,259 polubień

vera mu nakurwi po raz drugi i się skończy to całe pierdolenie

Odpowiedz 5 polubień

K
Kredens

Oplot Challenge
Heavyweight

172 komentarzy 440 polubień

Rura mu zmiękła jak Gruzin przed czasem Alexa zrobił. Nie dziwie mu się. Dostałby wpierdol.

Odpowiedz polub

Avatar of Navio2.0
Navio2.0

ONE FC
Flyweight

2,246 komentarzy 2,665 polubień

vera mu nakurwi po raz drugi i się skończy to całe pierdolenie

Już niedługo Kurwiszona nie będzie...

Odpowiedz 2 polubień