Rory MacDonald większościowo zremisował z Jonem Fitchem w walce wieczoru gali Bellator 220. Kanadyjczyk tym samym zatrzymał pas mistrzowski wagi półśredniej i awansował do półfinału turnieju tej kategorii, w którym zmierzy się z Neimanem Gracie.

Rory MacDonald trafił Fitcha na początku walki mocnym prawym, a Amerykanin od razu po tym rozpoczął pracę nad obaleniem. Rory wylądował na moment na ziemi, ale udało mu się wstać przy pomocy siatki. Mistrz wagi półśredniej przechwycił rękę Jona, szukając kimury. W końcu walka powróciła na środek klatki. Fitch spróbował obalenia, ale MacDonald popisał się skutecznym sprawlem. Kanadyjczyk miał przewagę w stójce, natomiast Jon dążył wyłącznie do przeniesienia walki na ziemię, co udało mu się na nieco ponad minutę przed końcem pierwszej odsłony. Fitch kontrolował mistrza w parterze przez kolejne 60 sekund, sporadycznie zadając krótkie ciosy na korpus i głowę swojego przeciwnika.

W zaledwie kilkanaście sekund drugiej rundy, Jon Fitch zanotował dwie nieudane próby obalenia. Amerykanin docisnął MacDonalda do siatki, tam próbując przenieść walkę na ziemię. Rory wybronił się przed ofensywą zapaśniczą Jona i przejął inicjatywę w stójce. Fitch przechwycił jedno z kopnięć mistrza, ale nie udało mu się wykorzystać tego momentu do sprowadzenia walki do parteru. MacDonald zamknął rywala pod siatką i zaczął rozpracowywać Jona technikami kickbokserskimi. Jon Fitch w końcu uciekł spod siatki i samemu zadał kilka celnych uderzeń w stójce, po których sprowadził MacDonalda na ziemię. Kanadyjczyk wstał i odpowiedział tym samym, drugą rundę na plecach kończył Fitch.

MacDonald trafił Fitcha wysokim kopnięciem na początku trzeciej rundy, ale Fitch uparcie szukał obalenia i chwilę później dopiął swego. Jon Fitch wylądował w motylej gardzie Rory’ego. Fitch w swoim stylu kontrolował walkę na ziemi, a na twarzy MacDonalda pojawiło się pierwsze rozcięcie. Amerykanin już do samego końca tej odsłony nie stracił dominującej pozycji, zapisując trzecią rundę na swoje konto po kilkuminutowej kontroli w parterze.

MacDonald rozpoczął czwartą rundę od celnej kombinacji i obronienia próby obalenia. Kanadyjczyk naruszył pretendenta w stójce, który kurczowo chwycił się nogi MacDonalda. Amerykanin nawet nie próbował obalać, a po prostu ściągał na siebie w dół Kanadyjczyka. Rory przykleił się plecami do siatki, ale po ponad dwóch minutach walki ostatecznie wylądował na plecach. Jon znalazł się w zamkniętej gardzie swojego rywala i konsekwentnie atakował go niezbyt mocnymi ciosami z góry, by nie dać sędziemu pretekstu do podniesienia walki do stójki. Na kilka sekund przed końcem rundy sędzia jednak przerwał akcję, ale po wznowieniu zawodnicy nie mieli już czasu na przeprowadzenie jakiejkolwiek ofensywy w stójce.

Jon Fitch standardowo po rozpoczęciu rundy ruszył po sprowadzenie i ostatecznie dopiął swego. Nieustępliwy Amerykanin położył MacDonalda na plecach i kontynuował mozolną kontrolę z góry, którą oglądaliśmy w poprzednich odsłonach. Kanadyjczyk starał się zapiąć trójkąt, ale zawodnicy znajdowali się blisko siatki i nie miał on miejsca na prawidłowe dopięcie techniki. MacDonald wstał na kilkadziesiąt sekund przed końcem tego starcia, ale Fitch docisnął go do siatki i mistrz nie miał okazji na przeprowadzenie ataku. Po 25 minutach walki, jeden z sędziów wskazał zwycięstwo Jona Fitcha, natomiast dwóch pozostałych orzekło remis. Oficjalny werdykt walki wieczoru Bellator 220 to większościowy remis, jednak z racji tego, że Rory MacDonald wychodził do tego pojedynku jako mistrz, to on zachował swój pas mistrzowski i awansował do dalszej fazy Grand Prix Bellator MMA w kategorii półśredniej.

9 KOMENTARZE

  1. Rory stracił duszę.

    I sam się do tego przyznał. Powiedział, że teraz jest ministrantem i nie ma ochoty robić już krzywdy innym ludziom.

  2. Gość dosyć wcześnie zaczął bo chyba w wieku 16 lat, także nie dziwne, że kiedy nie idzie to przychodzą takie myśli

  3. Rory to zawodnik o ktorym kiedys myslalem ze bedzie dominatorem dywizji ale walka z Lawlerem zabrala mu tyle zdrowia i ochoty ze sie skonczyl. W dodatku to nieporozumienie z Mousassim juz doszczetnie odebralo mu chec do walki. Jak juz wyzej wspomniane on wczesnie zaczal , moze za wczesnie i chyba sam przez pewien czas myslal ze nikt nie ma z nim szans, a to najgorsze podejscie dla zawodnika wg mnie. Porazka zjada takiego czlowieka i czesto blokuje potencjal

  4. Rory to zawodnik o ktorym kiedys myslalem ze bedzie dominatorem dywizji ale walka z Lawlerem zabrala mu tyle zdrowia i ochoty ze sie skonczyl. W dodatku to nieporozumienie z Mousassim juz doszczetnie odebralo mu chec do walki. Jak juz wyzej wspomniane on wczesnie zaczal , moze za wczesnie i chyba sam przez pewien czas myslal ze nikt nie ma z nim szans, a to najgorsze podejscie dla zawodnika wg mnie. Porazka zjada takiego czlowieka i czesto blokuje potencjal

     Leje z takich internetowych psychologów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.