hallmann-ufc

Wyniki po przejściu. Przypominamy, że przewidywany początek walki Piotrka to godzina 2:00. Od 1:00 galę można śledzić w Orange Sport.

Trenujący nad Wisłą Polak zwyciężył w oktagonie po raz pierwszy od września 2009 roku. Debiutujący w UFC Piotr Hallmann (14-1) uciszył brazylijską publikę w Belo Horizonte, niespodziewanie odklepując pod koniec drugiej rundy kimurą Francisco „Massarandubę” Trinaldo (13-3). Na sensacyjne zwycięstwo nie zanosiło się jednak po pierwszej rundzie. „Płetwal” wydawał się nieco stremowany na początku, co skrzętnie wykorzystał doświadczony rywal, rozpoczynając nawałnicę kopnięć na korpus. Choć po jednym z tych ciosów Hallmann osunął się na kolano, jego wątroba – jak na Polaka przystało – potrafiła znieść ból. Hallmann przetrwał atak rywala i stanął do drugiej rundy gotowy do dalszej walki. W drugim starciu „Massaranduba” zaczął płacić frycowe za swoje warunki fizyczne. Opadający z sił z każdą sekundą Brazylijczyk rozpoczął od oddania obalenia Hallmannowi po niefrasobliwym kopnięciu. Za pierwszym razem nie dał sobie zrobić krzywdy w parterze, ale za drugim, kiedy wylądował pod Polakiem, poczuł jego łokcie. Po ostrzeżeniu ze strony sędziego „Płetwal” postanowił przejść do chwytów i złapał kimurę, którą niespodziewanie odklepał czarny pas w BJJ.

Ronaldo Souza (MMA 19-3) potrzebował nieco ponad dwóch i pół minut na odprawienie Yushina Okamiego (MMA 29-7). Brazylijczyk zaczął ostro w stójce, która okazała się nie do przejścia dla Japończyka. Zepchnięty do siatki Okami przyjął niewiarygodną ilość mocnych, krótkich uderzeń na głowę, które wstrząsnęły nim na tyle, że mimo, iż obronił się z tej nawałnicy ciosów, to następnej już nie przetrzymał. Sędzia Leon Roberts widząc brak inteligentnej obrony u Yushina zdecydował się przerwać pojedynek, dając zwycięstwo przez TKO Souzie.

Joseph Benavidez (MMA 19-3), zgodnie z oczekiwaniem, potwierdził swój status drugiego najlepszego muszego na świecie. Amerykanin od pierwszych minut zdominował Jussiera da Silvę (MMA 15-3), by w końcu posłać go na deski celną kombinacją i mocnym kolanem. Kiedy zawodnicy znaleźli się w parterze, Benavidez zasypał skulonego w żółwiu przeciwnika gradem ciosów. Brak odpowiedzi ze strony Brazylijczyka zmusił sędziego do przerwania walki.
Pełna dramaturgii okazała się walka Rafaela Natala (MMA 17-4-1) z Torem Troengiem (MMA 16-5-1). Główną rolę grały tutaj jednak ręce tego pierwszego, którymi notorycznie naruszał Troenga w stójce, kładąc go na macie dwa razy. Twardość i hardość charakteru Szweda dały jednak o sobie znać i zawodnik ten pomimo ogromnych kłopotów, zdołał wytrwać do ostatniego gongu. Dominacja Brazylijczyka zarówno w parterze jak i w stójce była jednak niezaprzeczalna i to on zgarnął jednogłośną decyzję sędziowską.
Efektownym nokautem popisał się Ali Bagautinov (MMA 11-2) odprawiając zawodnika gospodarzy Marcosa Viniciusa (MMA 20-5-1). Już w pierwszej rundzie miała miejsce kluczowa dla tego pojedynku akcja. Bagautinov dociskając Viniciusa do siatki w pewnym momencie uderzył prawym łokciem w twarz przeciwnika, zamraczając go i starając się dobić w parterze. Marcos nie tylko przetrwał nawałnicę ciosów, ale nawet zdołał wykorzystać sytuację dla siebie, sweepując Rosjanina i zachodząc mu za plecy. Jednak wraz z upływem czasu dało się odczuć coraz większą przewagę Aliego. Przełom nastąpił w trzeciej odsłonie pojedynku, kiedy napierający Brazylijczyk nadział się na idealnie wymierzonego prawego prostego.

To właśnie lepsza stójka zapewniła zwycięstwo Edimilsonowi Souzie (MMA 13-3) w starciu z Felipem Arantesem (MMA 15-6-1). Wyrównana, a zarazem trudna do oceny walka toczyła się na przemian w płaszczyznach: parteru, w którym lepszym zawodnikiem był Felipe, oraz stójki, gdzie królował Edimilson.

Młody Brazylijczyk Lucas Martin (MMA 14–1), w swoim trzecim pojedynku w UFC, już od pierwszych chwil ruszył do ataku, zasypując Ramiro Hernandeza (MMA 13-5) kombinacjami. Jedno z uderzeń przedarło się przez gardę przeciwnika i spowodowało chwilowe zamroczenie Amerykanina. Lucas momentalnie to wykorzystał, schodząc do parteru i poddając tam duszeniem zza pleców swego rywala.

Doświadczony reprezentant Kraju Kawy Ivan Jorge (MMA 25-3) zaliczył udany debiut w UFC, pokonując przez decyzję Keitha Wisniewskiego (MMA 28-14-1). Pojedynek toczony przede wszystkim w klinczu nie dostarczył zbyt wielu emocji kibicom. W pierwszej połowie walki to Wisniewski był skuteczniejszy, dzięki celnym kolanom i obronom obaleń. Mimo wyraźnego zmęczenia „Batman” zaczął dominować pod koniec starcia, rewanżując się przyjezdnemu przeciwnikowi seriami sierpów i kolan na korpus. Po ostatnim gongu sędziowie przyznali zwycięstwo lokalnemu zawodnikowi, mimo że na wygraną bardziej zasłużył Amerykanin.

W walce otwierającej galę w Belo Horizonte Sean Spencer (MMA 10-2) niejednogłośnie wypunktował Yuriego Villeforta (MMA 6-3). Amerykanin przez większe fragmenty walki skuteczniej boksował, trafiając przede wszystkim ciosami z prawej ręki. Villefort odpowiadał na jego ataki kopnięciami z dystansu oraz okazjonalnymi próbami obaleń, z których jednak żadne nie przynosiły mu powodzenia. W ostatnich sekundach trzeciej rundy Spencer jeszcze podkręcił tempo, ale nie udało mu się naruszyć już mocno zmęczonego rywala. Ostatecznie, dwóch z trzech sędziów przyznało wygraną Spencerowi, podczas gdy trzeci dość wyraźnie pomylił się w ocenie walki.

Walka wieczoru:

205 lbs: Glover Teixeira pok. Ryana Badera przez TKO (uderzenia), runda 1., 2:55

Główna karta:

185 lbs: Ronaldo Souza pok. Yushina Okamiego przez TKO (uderzenia), runda 1., 2:47
125 lbs: Joseph Benavidez pok. Jussiera da Silvę przez TKO (kolano na korpus + uderzenia, runda 1., 3:07
155 lbs: Piotr Hallmann pok. Francisco Trinaldo przez poddanie (kimura), runda 2., 3:50
185 lbs: Rafael Natal pok. Tora Troenga przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28)
125 lbs: Ali Bagautinov pok. Marcosa Viniciusa przez TKO (prawy prosty + uderzenia), runda 3., 3:28

Preliminacje w Fox Sports 1:

145 lbs: Edimilson Souza pok. Felipego Arantesa przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29)
135 lbs: Lucas Martins pok. Ramiro Hernandeza przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1., 1:10
170 lbs: Elias Silverio pok. Joao Zeferino przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28)
170 lbs: Ivan Jorge pok. Keitha Wisniewskiego przez jednogłośną decyzję (30-27, 2 x 29-28)

Pozostałe:

170 lbs: Sean Spencer pok. Yuriego Villeforta przez niejednogłośną decyzję (30-27, 28-29, 29-28)

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.