Robert Whittaker

Robert Whittaker nie załamuje się po drugiej porażce z rzędu i z podniesionym czołem spogląda w przyszłość. „The Reaper” wygląda powrotu do oktagonu na jednej z gal w rodzimej Australii.

Były mistrz wagi średniej Robert Whittaker był bardzo bliski skończenia Reiniera de Riddera w trzeciej rundzie po mocnym nokdaunie, ale rywal zdołał przetrwać. W efekcie walkę wieczoru gali UFC on ABC 9 niejednogłośną decyzją sędziów zwyciężył de Ridder.

Na swoim profilu na Instagramie Robert Whittaker podzielił się swoimi przemyśleniami na temat starcia z de Ridderem i planów na bliską przyszłość:

Minęło parę dni od walki, pomyślałem, że dam wam znać, co u mnie. Jestem rozczarowany, ale nie załamany. Było sporo rzeczy, które mi się podobały w tej walce i sporo takich, które mi się nie podobały. Ale zbiorę to wszystko razem, wrócę do treningów, usiądę z ekipą, przeanalizujemy to i wrócę do gry. Tyle można zrobić.

Gratulacje dla de Riddera. Miał konkretny plan, dobrze go zrealizował i wygrał. Czasem tak po prostu bywa. Wyciągnę lekcję z tego doświadczenia i idę dalej.

Whittaker przyznał, że niezmiernie stęsknił się za występami na galach w Australii i chętny jest to zmienić w swojej następnej wizycie w oktagonie:

To nie koniec Roberta Whittakera, to po prostu kolejna lekcja, kolejny próg do pokonania. Spędzę trochę czasu z rodziną, odpocznę, zregeneruję się i mam nadzieję, że wrócę na jakąś australijską galę. Minęło sporo czasu i naprawdę za tym tęsknię. Chciałbym znowu zawalczyć w Australii. Czas na to. Dzięki wszystkim, do usłyszenia.

Whittaker rzeczywiście ostatnio w Australii przed domową publicznością walczył jeszcze w 2019 roku. „The Reaper” przegrał drugą walkę z rzędu po wcześniejszych dwóch zwycięstwach, ale wciąż pozostaje jednym z czołowych zawodników dywizji średniej. Wypadł jednak z top 5 rankingu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

o
olssson

Moderator

1,131 komentarzy 2,572 polubień

Robert Whittaker

Robert Whittaker nie załamuje się po drugiej porażce z rzędu i z podniesionym czołem spogląda w przyszłość. "The Reaper" wygląda powrotu do oktagonu na jednej z gal w rodzimej Australii.

Były mistrz wagi średniej Robert Whittaker był bardzo bliski skończenia Reiniera de Riddera w trzeciej rundzie po mocnym nokdaunie, ale rywal zdołał przetrwać. W efekcie walkę wieczoru gali UFC on ABC 9 niejednogłośną decyzją sędziów zwyciężył de Ridder.

Na swoim profilu na Instagramie Robert Whittaker podzielił się swoimi przemyśleniami na temat starcia z de Ridderem i planów na bliską przyszłość:

Minęło parę dni od walki, pomyślałem, że dam wam znać, co u mnie. Jestem rozczarowany, ale nie załamany. Było sporo rzeczy, które mi się podobały w tej walce i sporo takich, które mi się nie podobały. Ale zbiorę to wszystko razem, wrócę do treningów, usiądę z ekipą, przeanalizujemy to i wrócę do gry. Tyle można zrobić.
Gratulacje dla de Riddera. Miał konkretny plan, dobrze go zrealizował i wygrał. Czasem tak po prostu bywa. Wyciągnę lekcję z tego doświadczenia i idę dalej.

Whittaker przyznał, że niezmiernie stęsknił się za występami na galach w Australii i chętny jest to zmienić w swojej następnej wizycie w oktagonie:

To nie koniec Roberta Whittakera, to po prostu kolejna lekcja, kolejny próg do pokonania. Spędzę trochę czasu z rodziną, odpocznę, zregeneruję się i mam nadzieję, że wrócę na jakąś australijską galę. Minęło sporo czasu i naprawdę za tym tęsknię. Chciałbym znowu zawalczyć w Australii. Czas na to. Dzięki wszystkim, do usłyszenia.

Whittaker rzeczywiście ostatnio w Australii przed domową publicznością walczył jeszcze w 2019 roku. "The Reaper" przegrał drugą walkę z rzędu po wcześniejszych dwóch zwycięstwach, ale wciąż pozostaje jednym z czołowych zawodników dywizji średniej. Wypadł jednak z top 5 rankingu.

Odpowiedz polub

click to expand...