woodley-diaz

Nie trzeba było długo czekać na pierwszych chętnych do walki z Nickiem Diazem po tym, jak poinformowano, że poszedł na ugodę z Komisją Sportową Stanu Nevada i może wrócić do oktagonu. Na ulubionym przez zawodników MMA Twitterze możemy znaleźć wpis mistrza wagi półśredniej Tyron’a Wodleya, w którym proponuje pojedynek z Nickiem Diazem:

Starcie miałoby się odbyć na gali UFC 209, 4 marca w Paradise w stanie Nevada. „T-Wood” nieprzypadkowo wybrał tę galę. Liczba 209 kojarzy się właśnie z braćmi Diaz, którzy utożsamiają się ze swoim miejscem urodzenia – Stockton, do którego numer kierunkowy to właśnie 209.

Wygląda więc na to, że Woodley nie ma zamiaru czekać na powrót Conora McGregora, który mógłby zrobić wycieczkę do dywizji półśredniej, ale też rewanż ze Stephenem Thompsonem zapewne nie jest jego celem numer jeden. Już przed ostatnią potyczką w obronie tytułu „T-Wood” powtarzał, że interesują go teraz „kasowe” walki. Pojedynek z powracającym po długim czasie, charakternym, Nickiem Diazem na pewno do takich można zaliczyć.

Osobną kwestią jest to, czy starszy z braci Diaz zasłużył na starcie o pas mistrzowski. Nieśmiało przypominamy, że ostatni raz wygrał walkę w październiku… 2011 roku.

26 KOMENTARZE

  1. Osobną kwestią jest to, czy starszy z braci Diaz zasłużył na starcie o pas mistrzowski.

    Pojecie "zasluzyl" nabralo ostatnio kompletnie innego znaczenia, wiec trudno odpowiedziec na tak zadane pytanie.

  2. :boystop: tyron ty ptysiu. dawac nicka mje tu jak najszybciej

    Tak się u Niemców przezywacie, od ptysiów?

  3. Chujowe zestawienie. Woodley by wygrał przez lay and pray na punkty, a potem Diaz by przez następny rok płakał i nie walczył, bo UFC go oszukało, a Murzyn przed nim uciekał.

  4. Do 209 2 miesiące zostało. Ciekawe czy Nick jest w stanie przygotować się na ciężkie starcie, niekoniecznie z Tyrionem.

  5. Ptysiowe zestawienie. Woodley by wygrał przez lay and pray na punkty, a potem Diaz by przez następny rok płakał i nie walczył, bo UFC go oszukało, a Murzyn przed nim uciekał.

    Poprawiłem.

  6. Dupa nie mistrz. Jak by był mistrzem to by dokończył to co zjebał, ale woli obijac ćpuna. Szkoda że sędziowie nie widzieli wygranej Thompsona bo kolejna patola się szykuje

  7. Biedny Tyron, tak desperacko poszukuje dużej i potencjalnie łatwej wypłaty. Demian Maia to jest jedyny prawdziwy pretendent i koniec tematu. Na nim już raczej nie uda się gwałt w parterze, którego ofiarą padłby zapewne Diaz. Oczywiście chętnie bym zobaczył jak Nick walczy na UFC 209, ale tu trzeba zrobić jakieś starcie pod fanów typu Diaz vs Lawler II, a nie spełniać zachcianki mistrza, który ewidentnie nie ma ochoty na ryzykowne zestawienia.

    Dupa nie mistrz. Jak by był mistrzem to by dokończył to co zjebał, ale woli obijac ćpuna. Szkoda że sędziowie nie widzieli wygranej Thompsona bo kolejna patola się szykuje

    Woodley nie ma takiej siły przebicia żeby stawiać warunki, nie ta liga.

  8. No chociaż bardzo bym tego chciał, to kurwa nie da rady zapałać miłością do tego przypakowanego murzynka:boystop:

  9. Myślę, że tak jak nas również szefostwo wkurwia to błaganie o łatwy zarobek tego desperata,

    więc przekornie będzie dostawał najtrudniejszych przeciwników bądź biedaków na których nie zarobi.

  10. Jak to kurwa jest?  Tutaj Dana wspomnia o natychmiastowym rewanżu z Thompsonem a tu kurwa ten jebany czarnuch chce walczyć z gościem który ostatni raz walczył 5 lat temu…

  11. To by był mocny żart. Jak lubię Nicka, nie zasługuje w żaden sposób na te walkę. Walka z Lawlerem broni sie pod każdym względem, a marketingowo szczególnie.

  12. Dobrze kombinuje. Rozbrat z MMA byl dlugi i forma Nicka nie do konca pewny. Gosc mlodszy sie nie robi. Szansa zebrac jego skalp jest spora. Wystarczy zawalczyc jak GSP.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.