Sean O’Malley wyjaśnił, co musi się stać, aby zaakceptował ofertę na drugie starcie z jedynym dotychczasowym pogromcą.

„Sugar” na UFC 252 musiał uznać wyższość Marlona Very, gdyż na początku pojedynku – na skutek przyjętego kopnięcia – doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu normalne poruszenie. Upadł na matę, a jego przeciwnik zajął górną pozycję w parterze i po potężnych ciosach zmusił sędziego do przerwania walki.

Cieszący się ogromną popularnością wśród fanów 26–latek w swoim podcaście oznajmił, że na tę chwilę nie jest zainteresowany rewanżem z Ekwadorczykiem, który ostatnio przegrał z Jose Aldo. Jednocześnie postawił warunek, jaki musi zostać spełniony, aby przystał na drugi pojedynek.

Aby doszło do rewanżu z Verą, musi być po kilku wygranych z rzędu. To musi mieć sens. W mojej opinii jestem zawodnikiem na innym poziomie. Teraz byłby to krok wstecz.

Powiedział, że nie dostanie wystarczająco dużo kasy za drugie starcie. Ale jeśli przegra następne starcie i stwierdzi, że chce ponownie się zmierzyć ze mną, to stanie się gościem walczącym w karcie wstępnej.

Po pierwszej przegranej w zawodowej karierze, O’Malley ma wrócić do oktagonu na gali z numerem 258, która odbędzie się 13 lutego przyszłego roku. Póki co, nie wiadomo, kto ma być jego najbliższym oponentem.

29 KOMENTARZE

  1. Jak można po porażce pierdolić takie głupoty jaki on jest dobry.

    Oby Vera jeszcze raz mu wpierdolił jak zawalczą (chociaż O'Malley będzie unikał i pierdolił że nie na jego poziome)

  2. Kiedy rozdawali intelekt, rozum i godność człowieka, ten trzy razy stał w kolejce po niedojebanie mózgowe.

  3. W mojej opinii jestem zawodnikiem na innym poziomie.

    W mojej też. Myślę, że tak z jeden poziom niżej.

  4. Nie do wiary jak można być tak spierdolony umysłowo jak ten błazen z tym chuj wie czym na głowie. Typ dostał po cipie i mówi , że rewanż z nim to byłby krok wstecz bo jest zawodnikiem na innym poziomie. Nie wiem jak to skomentować. Absolutnie zawsze będę przeciwko niemu w jego walkach.

  5. Łatwo go hejtować, ale ma chłopak refleks i potrafi się bić. Charakter też jest, bo walczył dopóki sędzia nie przerwał. Wróci i zobaczymy jak tam jego noga. Może poprawił obronę przed lowami.

  6. Kiedy rozdawali intelekt, rozum i godność człowieka, ten trzy razy stał w kolejce po niedojebanie mózgowe.

    Sean ewidentnie zgarnał wszystkie geny idioty z puli.

    Vera to skurwiel, zobaczcie co mu zrobił. Złamał mu girę waląc go po łbie ( który go do teraz boli). Isn't he fucking awesome?

  7. "Aby doszło do rewanżu z Verą, muszę być po kilku wygranych z rzędu. To musi mieć sens. W mojej opinii jestem zawodnikiem na innym poziomie. Teraz byłby to dla niego krok wstecz."

    Poprawiłem. Przez te gogle, które nosi po domu kiepsko widział, jak pisał.

  8. Dzban totalny, jak ogłasza jego walke to osobiście bede pisal do jego rywala by kopal tego debila lowkingami

    O Malley jest na loła

  9. Inaczej by to wyglądało, gdyby Vera wygrał ostatni pojedynek.

    Jednak teraz to rzeczywiście bez sensu. O'Mallej przegrał pechowo trochę, a ja również wierzę, że umiejętności ma wyższe od Very. Trzeba to potraktować jak mały wybój na autostradzie do pasa i iść do przodu.

  10. Dlaczego on ma czapkę i okulary przeciwsłoneczne w domu?

    Bo go oślepia jego własny blask 😀

    a tak naprawdę to "it's never too dark to be cool"

  11. Puste, czyściutkie bonio prosto z półki sklepowej i jeszcze młyneczek nowiutki obok. Na dodatek zimowa czapka i okulary przeciwsłoneczne grając w domu. Czego to się nie robi dla lansu.

  12. Inaczej by to wyglądało, gdyby Vera wygrał ostatni pojedynek.

    Jakby wygral Vera to na chuj mu rewanz z tych cpunkiem? Wlasnie teraz ten rewanz ma sens.

  13. Jakby wygral Vera to na chuj mu rewanz z tych cpunkiem? Wlasnie teraz ten rewanz ma sens.

    W sumie masz poniekąd rację. Nikomu to niepotrzebne. W sumie to zasadniczo nie przepadam za rewanżami tak jak Kawulscy, bo naprawde rzadko kiedy mają sens.

    W tym przypadku też. Ani dla jednego, ani dla drugiego.

  14. W sumie masz poniekąd rację. Nikomu to niepotrzebne. W sumie to zasadniczo nie przepadam za rewanżami tak jak Kawulscy, bo naprawde rzadko kiedy mają sens.

    W tym przypadku też. Ani dla jednego, ani dla drugiego.

    W KSW mogliby mieć rewanż a nawet trylogię. W UFC mają większy wybór rywali.

  15. On przecież kasę dostaje od sponsorów za te bongo, młynek, fotel, plecak, czapki, skarpetki i obudowe do komputera. Dlatego czyste bongo, brak butów żeby logo na skarpetkach było widoczne, wszystko jak na wystawie w galerii.

  16. On przecież kasę dostaje od sponsorów za te bongo, młynek, fotel, plecak, czapki, skarpetki i obudowe do komputera. Dlatego czyste bongo, brak butów żeby logo na skarpetkach było widoczne, wszystko jak na wystawie w galerii.

    Niektórzy tego nie rozumieją, on bardziej promuje jaranie a pali może nawet tyle co nic.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.