Kolejną wygraną odniósł mistrz kategorii piórkowej Kacper Formela. Polak pokonał Nursultana Kassymkhanova przez jednogłośną decyzję sędziów na gali FEN 51 w pojedynku wagi lekkiej. Wydarzenie odbyło się 14 października w Lubinie w Hali widowiskowo-sportowej RCS.

Początek walki toczył się na środku klatki. Kazach próbował kopnięć, natomiast Formela lubował w szermierce na pięści. Lepiej sobie radził Polak, którego ciosy w większości trafiały do celu, w szczególności lewym sierpniowym. Po niespełna trzech minutach odpalił Kassymkhanov prawego sierpowego, po którym 27-latek padł na deski. Formela szybko wstał, natomiast Kazach poczuł krew. Kacper zainkasował kilka ciosów, będąc wyraźnie zamroczonym. Polak zaczął szukać zapasów, natomiast Kassymkhanov umiejętnie się bronił. Formela wydawał się coraz bardziej bezbronny, a jego ciosy skutecznie przepuszczał rywal. Do końca rundy udało się Polakowi przetrwać.

Druga odsłona zaczęła się od kopnięć z obydwóch stron i kilku niegroźnych ciosów. Kazach próbował sprowadzić naszego rodaka, jednak bez skutku. Udaną kombinację wyprowadził Formela, który zaczął się czuć pewniej. Polak nie dawał sobie zrobić krzywdy, a ponadto Kassymkhanov wydawał się coraz bardziej wyczerpany. Zawodnik z Gdyni spróbował sprowadzenia, które przyniosło oczekiwany skutek. W parterze 27-latek kontrolował swojego przeciwnika, wyprowadzając ciosy lewą ręką pod siatką. Polak bardzo dobrze kontrolował swojego rywala już do końca odsłony.

Na początku trzeciej rundy obydwaj zawodnicy byli lekko wycofani, czekając na ataki przeciwnika. Po niespełna minucie trafił Polak ciosem na głowę oraz na wątrobę. Dodatkowo dobrze przepuszczał ciosy 31-latka. Kapitalną kombinację trzech celnych ciosów wyprowadził Formela, który porozbijał twarz Kassymkhanova. Kazach nie wyglądał na zawodnika mającego pomysł na tę walkę. Jego ciosy nie trafiały Kacpra, za to nasz rodak był w tym aspekcie skuteczniejszy. Widząc brak powodzenia w stójce, Kassymkhanov poszukał sprowadzenia, natomiast bardzo łatwo wybronił je Polak. Po chwili Kacper sprowadził z łatwością przeciwnika, którego rozbijał kolanami na żebra. Formela bardzo dobrze kontrolował swojego rywala z góry o do końca rundy nie dał sobie zrobić krzywdy. Polak wyprowadził jeszcze kilka ciosów przed końcowym gongiem.

Po trzech rundach sędziowie orzekli jednogłośne zwycięstwo Formeli, który odniósł ósmą wygraną z rzędu. Kassymkhanov natomiast musiał pogodzić się z przegranym debiutem.

70.3 kg.: Kacper Formela pok. Nursultana Kassymkhanova przez jednogłośną decyzję sędziów (3x 29-28)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of kaczka94
kaczka94

Moderator

4,946 komentarzy 12,496 polubień

Kolejną wygraną odniósł mistrz kategorii piórkowej Kacper Formela. Polak pokonał Nursultana Kassymkhanova przez jednogłośną decyzję sędziów na gali FEN 51 w pojedynku wagi lekkiej. Wydarzenie odbyło się 14 października w Lubinie w Hali widowiskowo-sportowej RCS.

Początek walki toczył się na środku klatki. Kazach próbował kopnięć, natomiast Formela lubował w szermierce na pięści. Lepiej sobie radził Polak, którego ciosy w większości trafiały do celu, w szczególności lewym sierpniowym. Po niespełna trzech minutach odpalił Kassymkhanov prawego sierpowego, po którym 27-latek padł na deski. Formela szybko wstał, natomiast Kazach poczuł krew. Kacper zainkasował kilka ciosów, będąc wyraźnie zamroczonym. Polak zaczął szukać zapasów, natomiast Kassymkhanov umiejętnie się bronił. Formela wydawał się coraz bardziej bezbronny, a jego ciosy skutecznie przepuszczał rywal. Do końca rundy udało się Polakowi przetrwać.

Druga odsłona zaczęła się od kopnięć z obydwóch stron i kilku niegroźnych ciosów. Kazach próbował sprowadzić naszego rodaka, jednak bez skutku. Udaną kombinację wyprowadził Formela, który zaczął się czuć pewniej. Polak nie dawał sobie zrobić krzywdy, a ponadto Kassymkhanov wydawał się coraz bardziej wyczerpany. Zawodnik z Gdyni spróbował sprowadzenia, które przyniosło oczekiwany skutek. W parterze 27-latek kontrolował swojego przeciwnika, wyprowadzając ciosy lewą ręką pod siatką. Polak bardzo dobrze kontrolował swojego rywala już do końca odsłony.

Na początku trzeciej rundy obydwaj zawodnicy byli lekko wycofani, czekając na ataki przeciwnika. Po niespełna minucie trafił Polak ciosem na głowę oraz na wątrobę. Dodatkowo dobrze przepuszczał ciosy 31-latka. Kapitalną kombinację trzech celnych ciosów wyprowadził Formela, który porozbijał twarz Kassymkhanova. Kazach nie wyglądał na zawodnika mającego pomysł na tę walkę. Jego ciosy nie trafiały Kacpra, za to nasz rodak był w tym aspekcie skuteczniejszy. Widząc brak powodzenia w stójce, Kassymkhanov poszukał sprowadzenia, natomiast bardzo łatwo wybronił je Polak. Po chwili Kacper sprowadził z łatwością przeciwnika, którego rozbijał kolanami na żebra. Formela bardzo dobrze kontrolował swojego rywala z góry o do końca rundy nie dał sobie zrobić krzywdy. Polak wyprowadził jeszcze kilka ciosów przed końcowym gongiem.

Po trzech rundach sędziowie orzekli jednogłośne zwycięstwo Formeli, który odniósł ósmą wygraną z rzędu. Kassymkhanov natomiast musiał pogodzić się z przegranym debiutem.

70.3 kg.: Kacper Formela pok. Nursultana Kassymkhanova przez jednogłośną decyzję sędziów (3x 29-28)

Odpowiedz polub

click to expand...