Max Holloway (MMA 22-6-0) udanie powrócił do klatki UFC po dwóch przegranych starciach mistrzowskich. „Blessed” w spektakularny sposób rozbił na dystansie pięciu rund Calvina Kattara (MMA 22-5-0). Sędziowie jednogłośnie wskazali wygraną Hollowaya stosunkiem punktów 50-43, 50-43, 50-42.

Starcie rozpoczęło się bardzo spokojnie. Obaj badali się pojedynczymi kopnięciami i ciosami prostymi. Z kolejnymi sekundami Holloway rozpoczął ataki kombinacjami, łącząc to z ciosami na korpus. Kattar starał się kontrolować dystans, jednak „Blessed” w świetny sposób spychał rywala pod siatkę i tam doskakiwał z kolejnymi uderzeniami. Każdą akcję Kattara Holloway świetnie czytał i unikał wszystko, co mogło mu zagrozić. W ostatnich 30 sekundach „Blessed” kolejnymi uderzeniami punktował przeciwnika, który wyraźnie nie mógł odnaleźć się w starciu z byłym mistrzem.

Od pierwszych sekund drugiej odsłony pewny siebie Holloway ruszył do przodu. Kolejne uderzenia spadały na głowę Kattara, który nie był w stanie odpowiedzieć na niezwykłą presję przeciwnika. „The Boston Finisher” cały czas był aktywny na nogach, jednak głównie skupiał się na defensywie, od czasu do czasu jedynie próbując zaskoczyć rywala kontrą. Prawdziwy spektakl zafundował Holloway pod koniec drugiej rundy rozbijając Kattara łokciami i mocnymi uderzeniami pod siatką.

Kattar na niezwykłą presję ze strony odpowiedział na początku trzeciej rundy próbą klinczu. Holloway szybko to jednak rozerwał i wrócił do wymian. W stójce Kattar pokazał jednak, że wciąż ma czym zagrozić rywalowi, odpowiadając raz udaną kontrą. Holloway przez cały czas jednak kontynuował destrukcję rywala rozbijając go kolejnymi uderzeniami, kopnięciami i kombinacjami. W kolejnych minutach „Blessed” chwalił się niezwykłą techniką, szybkością i świetnymi unikami na próby zadawania ciosów ze strony przeciwnika.

W czwartej rundzie Holloway nie dał rywalowi żadnych szans. Kattar przez cały czas przyjmował uderzenia i nie był w stanie odpowiedzieć na żadną akcję. „Blessed” narzucał przeciwnikowi niezwykłą presję, w pewnym momencie „The Boston Finisher” chwiał się nawet na nogach. Były mistrz nie był jednak w stanie skończyć przeciwnika, który wykazał się niezwykłą odpornością na ciosy.

Nieco zwolnił w piątej odsłonie Max Holloway, jednak wciąż co chwilę zadawał rywalowi kolejne uderzenia. „Blessed” nie był w stanie wciąż skończyć rywala przed czas. Kattar próbował kilkukrotnie jeszcze zaskoczyć przeciwnika, Holloway bez żadnych problemów dokończył pojedynek.

„Blessed” w lipcu 2020 roku przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Alexandrem Volkanovskim. Wcześniej, w grudniu 2019 roku, jednogłośnie na punkty przegrał z aktualnym mistrzem w wadze piórkowej. W poprzednich starciach Holloway pokonywał między innymi Josego Aldo, Briana Ortegę czy Frankiego Edgara, przegrywał natomiast z Dustinem Poirierem.

45 KOMENTARZE

  1. Kattar niech już teraz przez najbliższe dni kuruje się ciężkimi przeciwbólowymi , jutro głowa będzie pękać.

  2. 50-53 X2 i 50-52… Takiego wpierdolu na kartach sędziowskich nie widziałem jeszcze. Chyba, że Cain vs JDS. Przed walką myślałem , że Calvin wyboksuje Maxa ale… To co dzisiaj zobaczyłem to nie był gwałt. To był brutal anal z wykorzystaniem wszystkich możliwych dziur. To na pewno był najlepszy występ Maxa w karierze , nie mam wątpliwości. Takiego Terminatora i maszyny nie widziałem w żadnym poprzednim występie Błogosławionego. Nie wiem czy to nie był większy gwałt niż w walce z Ortegą. Kattar ma łeb z tytanu i trzeba mu oddać , że jaja ma z metalu. A Max po takim występie TS'a ma jak w banku po walce Ortegi z Volkanowskim.

  3. To były najpiękniejsze ciosy rękami na korpus które widziałem.

    To były najpiękniejsze łokcie w stójce jakie widziałem.

    To były najlepsze kiwki bokserskie w MMA jakie widziałem.

    I najmocniejszy łeb, bo pieron po tych 5 rundach podszedł do Maksa pogadać.

    Sztosiwo walka, 10/10. Pozdrawiam.

  4. 50-53 X2 i 50-52… Takiego wpierdolu na kartach sędziowskich nie widziałem jeszcze. Chyba, że Cain vs JDS. Przed walką myślałem , że Calvin wyboksuje Maxa ale… To co dzisiaj zobaczyłem to nie był gwałt. To był brutal anal z wykorzystaniem wszystkich możliwych dziur. To na pewno był najlepszy występ Maxa w karierze , nie mam wątpliwości. Takiego Terminatora i maszyny nie widziałem w żadnym poprzednim występie Błogosławionego. Nie wiem czy to nie był większy gwałt niż w walce z Ortegą. Kattar ma łeb z tytanu i trzeba mu oddać , że jaja ma z metalu. A Max po takim występie TS'a ma jak w banku po walce Ortegi z Volkanowskim.

    Mi też coś mówiło że Kattar, ale kibicowałem Maxowi

  5. Max coś ty mu zrobił, bandyto?! 😆

    Totalna deklasacja! Nic tylko się rozsiąść i delektować. Coś wspaniałego! Blessed era 4 ever!!! :tellmemore::brainoverload::antonio:

  6. Gdyby jeszcze Max mial pierdolniecie w tych lapach to wgl bylby sztos. Kattar dobry grajek ale jednak dwa poziomy nizej

  7. Forma kozak. Z kolejnego kota zrobił worek treningowy. Jak to możliwe, że dwa razy wtopił z karłem to do tej pory nie wiem.

  8. Max po prostu chciał pokazać jak się przenosi dominacje parterową/zapaśniczą Khabiba na stójkę, bo tak to mniej więcej wyglądało. Czego Kattar by nie spróbował to był bity zanim pomyślał o złożeniu kombinacji. Tak jak rywale Khabiba, gdy próbują zmienić pozycję to już dostają kilka ciosów w głowę i zapominają o swoich zamiarach.

  9. Mistrzostwo wysokiego poziomu i wirtuozeria. To co zrobił dzisiaj Max przełamuje wiele sztywnych zasad. Do tego jednak nie wystarczy talent i praca ale musisz mieć jeszcze niesamowite warunki i genetykę. Na takiego Maxa, w tej wadze – ni ma chuja we wsi panie.

  10. Co nie zmienia faktu że max nigdy już miszczem nie będzie za dużo przyjął już i błędnik się spierdolił. Rewanż o pas się jednak nalezy

  11. Aj tam przyjął nie przyjął, ja nie widziałem tego rzekomego rozbicia, przyjął kilka dobrych strzałów Kattara i nic się nie stało, a że ciosy przyjmuje no to kurwa jest normalne, na najwyższym poziomie się ciosy przyjmuje a sam występ kurwa kosmiczny

    Co do samego Kattara to mam nadzieje że go ta przegrana całkowicie nie złamie, zobaczyłbym go jeszcze kiedyś w walkach z szeroką czołówką.

  12. Co nie zmienia faktu że max nigdy już miszczem nie będzie za dużo przyjął już i błędnik się spierdolił. Rewanż o pas się jednak nalezy

    A kto niby tym mistrzem miałby być? Volkanovski który tak naprawę przegrał drugą walkę z Maxem gdzie ten przygotowywał się tylko w domu.

  13. Co nie zmienia faktu że max nigdy już miszczem nie będzie za dużo przyjął już i błędnik się spierdolił. Rewanż o pas się jednak nalezy

    :najmancoty:

    Max wersja 2.0 rozjebie easy ortege/volkanovskiego

  14. Jeśli za tydzień  Connor odjebie coś takiego, to ma szansę, że Khabib zlituje się i da mu rewanż, hehe

    A na poważnie walka sztos.  Max dał niesamowity popis skilla, zaś Kattar piękny popis odporności.

    Pierwsza gala i już pierwsza "walka roku"  Brawo pany.

  15. Pięknie Max, ochy i achy, aczkolwiek, z takim stylem gdzie przyjmuje na japę i oddaje więcej tylko w tej kategorii. Jeśli pójdzie wyżej znowu, powtórzy się szczenariusz z Dustinem.

  16. Maxi był tej nocy jak Otrivin – katar nie miał żadnych szans.

    A tak na poważnie, to Holly wyglądał jak milion Dolców i pokazał fenomenalny boks (pięknie kleił te kombinacje). Ja bym go najchętniej zobaczył w rewanżu z Conorem (piękna stójkowa wojna by się kroiła), bo z zapasami Nurmy nie dałby sobie rady, a Kebs nie pierdoliłby się z nim w stójce.

  17. Jak dla mnie to Max stracił w chuj szacunku ta akcja, rozumiem że to widowisko i wielu fanów przyszło tu z forum o wrestlingu, ale szkoda w chuj że Calvin już był tak dojechany i nie sprzedał temu cwaniakowi pozadnego klapsa… Straszny pokaz braku szacunku dla przeciwnika… Hatfu Maksie straciłeś fana, z Dustinem nie byl taki kozak w klatce, a tutaj kopie leżącego… wszyscy anty fani Conora się spuszczają jaki Maks świetny a ja sobie spokojnie poczekam na kolejną weryfikacje.

  18. Jak dla mnie to Max stracił w chuj szacunku ta akcja, rozumiem że to widowisko i wielu fanów przyszło tu z forum o wrestlingu, ale szkoda w chuj że Calvin już był tak dojechany i nie sprzedał temu cwaniakowi pozadnego klapsa… Straszny pokaz braku szacunku dla przeciwnika… Hatfu Maksie straciłeś fana, z Dustinem nie byl taki kozak w klatce, a tutaj kopie leżącego… wszyscy anty fani Conora się spuszczają jaki Maks świetny a ja sobie spokojnie poczekam na kolejną weryfikacje.

    Według mnie walki z Dustinem nie powinno się zaliczać do tzw weryfikacji. Max poszedł wagę wyżej i przegrał po emocjonującej walce z topowym zawodnikiem tej kategorii wagowej, ale to jest moje zdanie

  19. Według mnie walki z Dustinem nie powinno się zaliczać do tzw weryfikacji. Max poszedł wagę wyżej i przegrał po emocjonującej walce z topowym zawodnikiem tej kategorii wagowej, ale to jest moje zdanie

    jakby był taki zajebisty jak myśli to nie przejebalby z Porierem, a Calvina powinien skończyć w 4/5 rundzie. W przyszły weekend zobaczysz co się robi z Porierami tego świata będąc rzeczywiście najlepszym bokserem w UFC:smile:

  20. Jak dla mnie to Max stracił w chuj szacunku ta akcja, rozumiem że to widowisko i wielu fanów przyszło tu z forum o wrestlingu, ale szkoda w chuj że Calvin już był tak dojechany i nie sprzedał temu cwaniakowi pozadnego klapsa… Straszny pokaz braku szacunku dla przeciwnika… Hatfu Maksie straciłeś fana, z Dustinem nie byl taki kozak w klatce, a tutaj kopie leżącego… wszyscy anty fani Conora się spuszczają jaki Maks świetny a ja sobie spokojnie poczekam na kolejną weryfikacje.

    Adrenalina, emocje, poczucie bycia odstawianym na boczny tor po naciąganej przegranej w drugiej walce z Volkanovskim.

    :fjedzia:

  21. Adrenalina, emocje, poczucie bycia odstawianym na boczny tor po naciąganej przegranej w drugiej walce z Volkanovskim.

    :fjedzia:

    Prawdziwy mistrz się tak nie zachowuje

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.