Temat utworzenia Stowarzyszenia MMA przez współtwórcę KSW Martina Lewandowskiego pojawił się w przestrzeni medialnej już rok temu kiedy to w wywiadzie dla magazynu Forbes, Lewandowski powiedział:

Formalizujemy Stowarzyszenie MMA. Będzie organizować obozy sportowe, popularyzować dyscyplinę, uczyć zawodników, jak powinno się zarządzać karierą. Naszymi galami stworzyliśmy uniwersytety MMA, ale podstawówki i przedszkola wciąż są do zbudowania. Chcemy doprowadzić do silnego ukorzenienie naszej dyscypliny w Polsce.

Jak wynika z wpisu do KRS, formalna rejestracja Stowarzyszenia MMA Polska nastąpiła jednak dopiero w marcu roku 2019. Teraz natomiast, podczas specjalnej konferencji prasowej, Martin Lewandowski oficjalnie ogłosił rozpoczęcie działalności nowego tworu na polskiej scenie MMA.

Jak informują twórcy Stowarzyszenia MMA, organizacja została powołana do reprezentowania środowiska mieszanych sztuk walki w debacie publicznej oraz w mediach. Natomiast głównym celem Stowarzyszenia jest dbanie o pozytywny wizerunek MMA, scalenia amatorskiego środowiska, a w dalszej przyszłości wprowadzenie tej dyscypliny do grona sportów olimpijskich.

Stowarzyszenie ma zajmować się też edukacją młodzieży, szkoleniem zawodników i trenerów, dbaniem o bezpieczeństwo sportowej rywalizacji oraz organizowaniem wielu projektów społecznych.

Plany są więc dalekosiężne, bowiem wprowadzenie MMA do grona sportów olimpijskich to droga niezwykle długa i wymagająca. Warto też wiedzieć, że nie można jej przebyć samemu, bez wsparcia organizacji międzynarodowych. W wypadku MMA mowa tu oczywiście o organizacji IMMAF – WMMAA (International Mixed Martial Arts Federation i World Mixed Martial Arts Association), której głównym celem jest rozwój amatorskiego MMA na całym świecie i ostateczne wprowadzenie tej dyscypliny sportu na igrzyska olimpijskie.

Co ciekawe, Stowarzyszenie MMA poinformowało, że jako jedyna polska organizacja jest zrzeszone w strukturach International Mixed Martial Arts Federation. Tym samy również jako jedyna organizacja będzie reprezentować polskie MMA na arenie międzynarodowej.

Warto przypomnieć, że w strukturach IMMAF od lat reprezentowała nasz kraj Polska Federacja MMA (PFMMA). Jak wyjaśnił jednak Martin Lewandowski:

Stowarzyszenia, które dotychczas reprezentowały Polskę, nie do końca spełniały standardy IMMAF-u.W momencie kiedy my się pojawiliśmy na rynku nawet nie odpowiedzieli na apel IMMAF-u, a przy organizacji dużych struktur światowych, z chęcią powołania MMA jako sportu olimpijskiego, pewna współpraca między federacjami lokalnymi musi istnieć, a nie istniała. Dlaczego została zawieszona? To już jest pytanie do IMMAF-u.

Niestety organizacja IMMAF nie odniosła się do tej kwestii i opublikowała jedynie oficjalną informację o utworzeniu Stowarzyszenia MMA Polska.

Poza działaniami w międzynarodowych strukturach i wyłanianiem polskiej kadry na mistrzostwa świata i Europy, nowe Stowarzyszenie będzie musiało również organizować amatorskie wydarzenia na rynku polskim, gdzie od lat prężnie funkcjonuje Amatorska Liga MMA. Na razie nie wiadomo ile takich wydarzeń może być przygotowanych w ciągu roku, wiadomo natomiast, że Stowarzyszenie nie zamierza konkurować z ALMMA, o czym również powiedział Martin Lewandowski.

Nie zamierzamy konkurować z ALMMĄ. Jest to bardzo fajna organizacja, która od lat promuje amatorskie MMA. Organizuje bardzo dużą liczbę zawodów, ale te zawody wymagają z naszej strony pewnego zaopiekowania. Tutaj jednak jesteśmy na tyle otwarci i świadomi, że będziemy chcieli współpracować z ALMMĄ. Nasze zawody amatorskie będą pewnym dopełnieniem. Będą tak naprawdę taką ekstraklasą w zawodach amatorskich. Nie zamierzamy walczyć z ALMMĄ. Wydaje mi się, że ludzie stojący za ALMMĄ mogą tylko skorzystać z naszego doświadczenia.

O powołanie Stowarzyszenia zapytaliśmy też Sławomira Cypla, szefa Amatorskiej Ligi MMA, który w rozmowie z naszym portalem powiedział:

Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Polsce, każdy może założyć stowarzyszenie i działać w swoich statutowych ramach. Miałem okazję rozmawiać z Martinem Lewandowskim, jednak nasze wizje rozwoju były odmienne, więc każdy z nas będzie dalej działał na swoim polu. Myślę, że pewnie pojawi się między nami jakaś forma rywalizacji, choćby np. w zakresie pokrycia się terminów zawodów w różnych rejonach Polski. Na początku Stowarzyszenie na pewno będzie ciekawą inicjatywą i zobaczymy jak to się dalej rozwinie.

Przyszłość zatem pokaże, jak faktycznie potoczą się losy współpracy tych dwóch organizacji. To na co jednak warto zwrócić uwagę przy okazji Stowarzyszenia i Amatorskiej Ligi, to różnice jakie pojawią się w tych organizacjach przy okazji sposobu toczenia amatorskich walk. W przypadku ALMMA standardowy amatorski pojedynek trwa jedną, pięciominutową rundę. Stowarzyszenie MMA Polska będzie jednak działać na bazie zasad obowiązujących w organizacji IMMAF, o czym powiedział w trakcie konferencji prasowej, Tomasz Bronder, odpowiedzialny w stowarzyszeniu za kwestie sędziowskie.

Będziemy czuwać nad wszystkim związanym z bezpieczeństwem i regulacjami walk. Mamy natomiast zadanie o tyle ułatwione, że będziemy stosować się do przepisów organizacji IMMAF. Musimy więc wprowadzić te zasady do naszej organizacji.

Zasady, o których powiedział Tomasz Bronder stanowią natomiast, że walka amatorska trwa trzy rundy, a każda runda trzy minuty. Mamy więc dużą różnicę w walkach toczonych na zasadach ALMMA i tych, które będzie adaptować Stowarzyszenie MMA Polska.

Kolejnym ważnym elementem towarzyszącym powstaniu Stowarzyszenia jest wsparcie Ministerstwa Sportu. Jak poinformowali przedstawiciele MMA Polska, 14 czerwca zarząd Stowarzyszenia spotkał się z Ministrem Sportu i Turystyki, Witoldem Bańką. Podczas rozmowy przedstawione zostały plany Stowarzyszenia zarówno te ściśle związane z rozwojem MMA jak i te dotyczące programów prospołecznych. Natomiast w trakcie konferencji prasowej, na której przedstawiono plany Stowarzyszenia, Marian Kmita, dyrektor ds. sportu telewizji Polsat i jednocześnie wiceprezes MMA Polska, przeczytał pismo od ministra Bańki, w którym padły następujące słowa:

W ostatnich latach obserwujemy sukcesywną profesjonalizację środowiska mieszanych sztuk walki w Polsce, a sama dyscyplina cieszy się coraz większą popularnością. Znacząco przyczyniają się do tego liczne, międzynarodowe sukcesy polskich zawodników, którzy nie mieli dotychczas podmiotu reprezentującego ich grupę. Powołanie organizacji biorącej na siebie ciężar wizerunkowy i edukacyjny występowania w imieniu całego środowiska to  przedsięwzięcie, które może wypełnić tę lukę. Nie bez znaczenia jest fakt, że inicjatorzy powstania MMA Polska w swoim credo odwołują się do szlachetnej idei olimpijskiej, zwłaszcza popularyzacji sportu amatorskiego i jako jeden z długofalowych celów wyznaczyli działania na tym trudnym, ale jakże potrzebnym polu. Chciałbym, aby w ślad za tym poszło krzewienie, szczególnie mi bliskiej, rywalizacji w duchu zasad fair play i polityki antydopingowej.

Samo pismo Marian Kmita podsumował mówiąc, że dobrze charakteryzuje ono kierunek, w którym ma nadzieję wspólnie podążać.

Oczywiście w medialnej przestrzeni szybko pojawiły się głosy mówiące o tym, że postawnie Stowarzyszenia i wsparcie tego projektu przez ministra Bańkę, to pierwszy krok na drodze do powstania związku sportowego, który w przyszłości chciałby regulować również spawy związane z zawodowym MMA. Martin Lewandowski zaprzeczył takim planom i potwierdził, że Stowarzyszenie ma w całości zajmować się tylko MMA w wersji amatorskiej. Warto też przypomnieć, że aby móc utworzyć związek sportowy należy spełnić wymogi formalne regulowane przez ustawę o sporcie. W tej natomiast możemy przeczytać, że do wniosku składanego w Ministerstwie Sportu o wyrażenie zgody na utworzenie polskiego związku sportowego wnioskodawca dołącza:

1) projekt statutu polskiego związku sportowego;

2) szczegółowy opis sportu, w którym zamierza organizować i prowadzić współzawodnictwo, wraz z dokładną informacją o warunkach jego uprawiania oraz regułach i systemie współzawodnictwa w tym sporcie;

3) zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

Z kolei w art. 11. 3. ustawa stanowi m.in., że jeżeli wnioskodawca nie przedłoży ww. dokumentów minister właściwy do spraw kultury fizycznej odmawia wyrażenia zgody na utworzenie polskiego związku sportowego.

Najtrudniejszym do spełnienia z wyżej wymienionych punktów wydaje się być ten mówiący o  o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Aby spełnić ten wymóg, IMMAF, do którego należy MMA Polska, musi bowiem otrzymać pełne członkostwo w organizacji Global Association of International Sports Federations, która jest stowarzyszeniem gromadzącym wszystkie olimpijskie i nieolimpijskie międzynarodowe federacje sportowe. Dopiero po akceptacji MMA przez GAISF będzie można wejść na formalną drogę akceptacji przez MKOl.

W roku 2016 organizacja IMMAF złożyła wniosek o członkostwo w stowarzyszeniu GAISF, a w kwietniu roku 2017 otrzymała tam status obserwatora. Szefostwo IMMAF złożyło też wniosek o przystąpienie do Światowej Agencji Antydopingowej, którego brak akceptacji powoduje, że nie może starać się o członkostwo w GAISF. Wniosek IMMAF do Światowej Agencji Antydopingowej został jednak odrzucony, a w uzasadnieniu podano, że po dokonaniu pełnej weryfikacji dokumentów IMMAF i po konsultacjach z innymi organizacjami należącymi do WADA, uznano, że wniosek nie jest w pełni satysfakcjonujący. Nieoficjalnie mówi się o tym, że wniosek IMMAF o członkostwo w WADA został zablokowany przez inne organizacje sportowe, które upatrują w MMA silnej konkurencji na sportowym rynku. Szefostwo IMMAF zdecydowało jednak, że nie będzie składać broni i podejmie kolejne próby rozwiązania tej sytuacji. Dlatego też zdecydowało się złożyć pozew sądowy przeciwko Światowej Agencji Antydopingowej. Sprawa jednak jest cały czas w toku i nie wiadomo jak długo jeszcze może potrwać.

Cała ta sytuacja natomiast pokazuje, że droga do ewentualnego powstania sportowego związku mieszanych sztuk walki w Polsce jest jeszcze bardzo długa.

Podsumowując powstanie Stowarzyszenia MMA Polska warto przytoczyć słowa Martina Lewandowskiego, który powiedział, że:

Mamy uniwersytet w MMA, a nie mamy szkoły średniej, ani podstawówki i trochę musimy w tym aspekcie przyspieszyć.

Jak jednak ostatecznie będzie wyglądać to przyspieszenie i z czym będzie się ono faktycznie wiązać dla polskiego świata mieszanych sztuk walki, przekonamy się zapewne w niedługim czasie.

13 KOMENTARZE

  1. Właśnie z tego uniwersytetu wywalili profesora Koike, ale mają mocnych docentów (doceniamy, doceniamy!) Akopa, Stracha i Popka.

  2. A wiadomo,  kto to ma finansować i czy Bańka dał kasę na te podstawówki i przedszkola?

    Nie wiesz ,że gentlemani o pieniądzach nie rozmawiają.Mnie ciekawi czy została między nimi zawarta gentelmenska umowa tzw na ryj

  3. Astrologowie ogłaszają ten tydzień tygodniem informacji o stowarzyszeniu MMA.  Ilość newsów ulega podwójeniu.

  4. Co by nie mowic KSW ma juz na polu amatorskiego MMA jeden olbrzymi sukces, doslownie nie w przenosni. Moze pojawia sie kolejne i zasila szeregi FFF.

  5. Co by nie mowic KSW ma juz na polu amatorskiego MMA jeden olbrzymi sukces, doslownie nie w przenosni. Moze pojawia sie kolejne i zasila szeregi FFF.

    Kurła, jaki chudziutki… :wow::ożeszty:

  6. Mirosław Okniński twierdzi ,że za wypowiedzeniem umowy dla Polskiej Federacji MMA oraz za przyjęciem MMA Polska w poczet IMMAF stoi skandal korupcyjny.

  7. Mirosław Okniński twierdzi ,że za wypowiedzeniem umowy dla Polskiej Federacji MMA oraz za przyjęciem MMA Polska w poczet IMMAF stoi skandal korupcyjny.

    Pan Radek Olszak? Prawa ręka Mirka Oknińskiego? Niech pan mu przekaże, że wszyscy mają na to wyjebane. Do koryta i tak się nie dopcha. Niech lepiej trener wraca do FFF pełnić rolę słupa. Maciej i Martin z pewnością mu to w przyszłości wynagrodzą.

  8. Bardzo dobrze ze cos takiego powstaje co wiecej dobrze ze zabieraja sie za to ludzie ktorzy jak juz sie za cos biora to robia to bardzo dobrze. Trener Okninski zaczal cos robic i mial dobre checi i pomysl niestety jak to bywa nie kazdy jest do wszystkiego stworzony. Mysle ze ten projekt ma duze szanse na powodzenie. Cos takiego jest potrzebne aby MMA w Polsce weszlo na kolejny poziom rozwoju nie wystarczy tylko kilka duzych organizacji ale trzeba systemowo dac szanse bic sie mlodym chlopakom z ktorych mozna bedzie wylonic prawdziwe talenty i nowe gwiazdy

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.