UFC oficjalnie ogłosiło, iż pojedynek Marcina Tybury z Derrickiem Lewisem będzie drugą walką wieczoru gali UFC Fight Night 97, która odbędzie się 15 października w Manilii. Jest to spore wyróżnienie dla Polaka, który w organizacji zawalczył tylko dwa razy.
Derrick Lewis (MMA 16-4) w ostatnim pojedynku po ciężkiej przeprawie wygrał na punkty z Royem Nelsonem. Oprócz tego zwycięstwa, w swojej karierze w UFC pokonywał on takich rywali jak Gabriel Gonzaga czy Damian Grabowski.
„Tybur” (MMA 14-2, #3 w rankingu MMARocks) zaistniał w wyobraźni fanów zza oceanu ostatnią walką z Viktorem Pestą (MMA 10-3), którego znokautował pięknym wysokim kopnięciem w drugiej rundzie pojedynku na gali UFC Fight Night 92. W następnej kolejności skrzyżuje rękawice z pogromcą Damiana Grabowskiego. Wygrana z Lewisem, który może się pochwalić serią czterech zwycięstw z rzędu, zdecydowanie wywindowałaby Polaka we wszelakich rankingach królewskiej kategorii wagowej.
Walką wieczoru gali będzie pojedynek legendy MMA, BJ Penna z Ricardo Lamasem.
Źródło: http://www.ufc.com/news/Lewis-vs-Tybura-Set-as-Manila-Co-Main-Event?id=
Super!
@MuraS obejrzymy tą egzekucję na Extreme!
Jak tak dalej pójdzie, to czarnuch zrobi sześć walk w roku
Janek wypunktuje Gustafsona a Marcin znokautuje Lewisa no i gitara siema
Sig-bet o Marcina?
Swietnie, ze coraz czesciej nasi zawodnicy dostaja tak eksponowane miejsca w rozpiskach UFC. Teraz tylko trzeba te szanse wykorzystac.
Dość dziwne to, mudżin ma 4win streak i jest 10ty w rankingu a Tybur raptem zabił nijakiego Pestę. Trochę sie boje o Marcina bo to Lewis to jednak wielki silny czarnuch ale może jak się wystrzela na początku to uda mu się go złapać :crazy: byle by nie skończyło się jak z pewnym opolskim właścicielem klubu fitness.
TYBUR!
czarny sie na pewno nie wystrzela, bo on ma tam jakas kondyche, ale marcin leciutko go posklada jak precla. bedzie spalony precel
Wow! Dobre zestawienie, i jak wysoko. War Tybura, spraw KO 🙂
O dużego browara w city, Marcin ogarnie.
Piękne jest picie za darmo
Imo to w dwie strony moze iść. Murzyn może z łatwością zabić każdego w HW może oprócz Hunta i Nelsona którzy mają łby z marmuru. Lewis jest silny jak byk i obracał sobie Gonzagą jak lalką, więc lekki Marcin go łatwo nie zmęczy. Szansa Marcina to coś urwać albo udusić, bo w stójce to z nim nie ma sensu się próbować.
Jeżeli chodzi o stójkę to Marcin musi ćwiczyć kontry na wsteku bo ofensywy Derricka nie przełamie. Ja mam jednak nadzieję, że Tybura pokaże w tej walce, że między nim a Lewisem jest kolosalna różnica w parterze i właśnie tam go go stłamsi.
Trilla in manila:p
Czyli wcześniej nie było oficjalnie? Oby to się nie skończyło jak z Arielem :mamed:
RNC w 2. rundzie i bonus dla Marcina za POTN
Powodzenia Marcin !
Niszcz ten mit "czarnej bestii" Tybur, bo inaczej Anthony Johnson będzie musiał kategorię wyżej skoczyć.