Dziś rano poinformowano o kolejnym zestawieniu, które umili wieczór kibicom MMA już 3 marca. Na KSW 42, które będzie miało miejsce w łódzkiej Atlas Arenie, spotkają się ze sobą czołowi zawodnicy z Europy, Michał Materla i Scott Askham. Walka odbędzie się na dystansie trzech rund w limicie kategorii średniej. Jak w programie Klatka po klatce opowiedział jeden z włodarzy KSW, Maciej Kawulski, to starcie wyłoni kolejnego pretendenta do mistrzowskiego pasa dywizji do 84 kg.

Ciężko powiedzieć, jak zakończy się rozgrywka o pas wagi średniej, ale pojedynek który dzisiaj został ogłoszony, czyli Michał Materla vs Scott Askham, jest z pewnością nieformalnym eliminatorem do pasa bez względu na to, czy ten zostanie zwakowany, czy będzie go bronił Mamed Khalidov. Z pewnością zwycięzca tego starcia będzie kolejnym w kolejce do sięgnięcia po pas.

Zwycięzca absolutnie powinien walczyć z Mamedem. O Michale chyba nie muszę nic mówić, bo to byłby bardzo ciekawy rematch bo niewiele zobaczyliśmy w pierwszej walce i wiele możemy powiedzieć o tym, jak ona mogłaby się potoczyć. Nie ma jednak silnych na nokauty. A co do Askhama to przypominam, że zupełnie niedawno pobił Barnatta, który był również rywalem Mameda. Sprawa jest więc absolutnie naturalna.

Marcin Wrzosek postanowił kontynuować temat mistrzostwa w wadze średniej i zapytać, czy KSW myślało o stworzeniu tymczasowego pasa w kategorii do 84 kg. Dla przypomnienia, obecnie panujący, Mamed Khalidov, nie bronił tytułu od maja 2016 roku, kiedy w walce z Azizem Karaoglu zachował go po większościowej decyzji sędziów.

Jeżeli Mamed nie będzie chciał bronić swojego pasa i stwierdzi, że walka w kategorii średniej do końca roku 2019 go nie interesuje, to z pewnością będziemy takie plany tworzyć. Na ten moment cieszę się, że Mamed wraca do ringu i wierzę, że poza tym arcyciekawym pojedynkiem pojawi się też taki, który będzie stricte sportowym starciem, w którym obroni swój pas.

Walka Michała Materli ze Scottem Askhamem będzie jedną z głównych walk KSW 42, które 3 marca odbędzie się w Atlas Arenie w Łodzi. W main evencie kolejnego wydarzenia polskiego giganta, spotkają się ze sobą Mamed Khalidov i mistrz wagi półciężkiej, Tomasz Narkun. Oprócz nich w karcie zobaczymy także walki m.in. Ariane Lipski, Mateusza Gamrota oraz Łukasza Jurkowskiego.

19 KOMENTARZE

  1. Jeżeli Mamed nie będzie chciał bronić swojego pasa i stwierdzi, że walka w kategorii średniej do końca roku 2019 go nie interesuje

    Bardzo cierpliwi są dla niego skoro jeszcze dają mu prawie 2 lata na kolejną obronę…

  2. O Michale chyba nie muszę nic mówić, bo to byłby bardzo ciekawy rematch bo niewiele zobaczyliśmy w pierwszej walce i wiele możemy powiedzieć o tym, jak ona mogłaby się potoczyć.

    Są dwie szkoły. Jedni uważają, że skoro Mańkowski przez wiele lat był mistrzem wagi średniej, to zasługuje na rewanż niezależnie od przebiegu pojedynku. Inni twierdzą, że skoro Soldić wyraźnie wygrał walkę, to Borys musi poczekać na swoją kolejną szanse.

    Rozumiem, że to ta pierwsza szkoła.:mamed:

  3. Zasłużył 4 porażkami w dupnym UFC

    Hmmm…

    jeżeli UFC jest w dupie, a zawodnicy z tej dupy dostają szansę walki o pas KSW, to KSW jest jak

    KOPI LUWAK :DC:

  4. Hmmm…

    jeżeli UFC jest w dupie, a zawodnicy z tej dupy dostają szansę walki o pas KSW, to KSW jest jak

    KOPI LUWAK :DC:

    KOPI LUWAK to od tyłu KAWUL IPOK, przypadek kurwa?!

  5. Jeżeli Mamed nie będzie chciał bronić swojego pasa i stwierdzi, że walka w kategorii średniej do końca roku 2019 go nie interesuje, to z pewnością będziemy takie plany tworzyć. Na ten moment cieszę się, że Mamed wraca do ringu i wierzę, że poza tym arcyciekawym pojedynkiem pojawi się też taki, który będzie stricte sportowym starciem, w którym obroni swój pas.

    Czyli trzy lata bez walki o pas.

    Trochę nie w porządku wobec Michała.

  6. Czyli jak dobrze rozumiem będzie to eliminator do walki o pas, którego właściciel może bronić pod koniec 2019 roku. Dynamiczna federacja, jestem pod wrażeniem.

  7. Jeżeli Mamed nie będzie chciał bronić swojego pasa i stwierdzi, że walka w kategorii średniej do końca roku 2019 go nie interesuje, to z pewnością będziemy takie plany tworzyć. Na ten moment cieszę się, że Mamed wraca do ringu i wierzę, że poza tym arcyciekawym pojedynkiem pojawi się też taki, który będzie stricte sportowym starciem, w którym obroni swój pas.

    …2019 – czy ja dobrze widzę??? jeśli dobrze to jest k…a jakaś kpina…a co z resztą zawodników??? czyżby byli w dupie??? ::clintdis::

  8. Kochani.

    Maciej mówił o tym ,że JEŚLI Mamed po walce z Narkunem stwierdzi, że kolejna walka w tym roku go już nie interesuje i wróci do MMA dopiero w 2019 roku (co ostatnio często się Khalidovowi zdarza – mówię o długich przerwach), to włodarze będą musieli zareagować, żeby dywizja dłużej już nie stała.

    Nie wiem, jak wyjdzie w praktyce, ale no tak trzeba rozumieć słowa a nie, że oni zakładają obronę pasa 84 dopiero za rok xD

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.