„Konfrontacja Sztuk Walki może zaliczyć 2014 rok do bardzo udanych” – tak zaczynało się moje podsumowanie wyników organizacji KSW rok temu. Jeśli rok 2014 był bardzo udany, to minione dwanaście miesięcy przekroczyło wszelkie wyobrażenia kibiców, a być może nawet właścicieli Federacji. Wielu fanów zapamięta przede wszystkim ostatnią, krakowska galę, na której doszło do oczekiwanego od dawna starcia Michała Materli z Mamedem Chalidowem. To wydarzenie pobiło też wszelki możliwe rekordy: liczby sprzedanych subskrypcji, widowni na hali i wpływów. Niemniej, równie ważna była pierwsza zagraniczna gala KSW – KSW 32: Road to Wembley.

KSW może być też dumne ze znakomitych pojedynków i skończeń, które odbiły się sporym echem na świecie. Dość powiedzieć, że starcie Karoliny Kowalkiewicz z Kalindrą Farią przez wielu specjalistów zostało uznane za jedną z najlepszych walk w historii kobiecego MMA. Do tego dołóżmy od dawna oczekiwane debiuty w Federacji Michała Kity i Tomasza Drwala.

Warto skonfrontować poniższe wyniki z rokiem 2013 i 2014. Oba teksty znajdziecie po kliknięciu na dany rok. W ciągu najbliższego tygodnia pojawi się także obszerne podsumowanie minionego roku w UFC.


KSW w 2015 roku

KSW zorganizowało 4 gale, każdą w innym mieście (Poznań, Gdańsk/Sopot, Londyn, Kraków). W dwóch z tych miast największa polska organizacja pojawiła się po raz pierwszy w  historii.

Po raz pierwszy w historii KSW zorganizowała galę za granicami Polski. Gala KSW 32 odbyła się na słynnej Wembley Arenie.

Łącznie na czterech galach odbyło się 35 pojedynków w ośmiu kategoriach wagowych (pomijamy catch weight – 2).

Te pojedynki trwały w sumie 5 godzin, 20 minut i 36 sekund.

Najdłuższą galą roku było KSW 30: Genesis, które trwało godzinę, 36 minut i 15 sekund.

Najkrótsze KSW 32: Road to Wembley –  57 minut i 41 sekundy (w podanych liczbach brany jest pod uwagę jedynie czas pojedynków). Było to najkrótsze wydarzenie w historii gal KSW, na których było 9 pojedynków.

Te cztery gale zgromadziły w sumie w halach 44 500 widzów, to o dwa tysiące mniej niż w zeszłym roku.

Najwięcej fanów pojawiło się w Kraków Arenie (17 000), natomiast najmniej w poznańskiej Arenie (6000).

Spośród czterech gal KSW, które odbyły się w 2015 roku, tylko jedna transmitowana była w otwartej telewizji. Średnio KSW 30: Genesis oglądało ponad 2 miliony widzów, a w momencie kulminacyjnym – podczas walki Karoliny Kowalkiewicz z Kalindrą Farią – prawie 3 miliony Polaków.

Przyznano dwanaście bonusów (na gali KSW 33 przyznano dwie nagrody za nokaut wieczoru – w ten sposób ukarano autora poddania Anzora Ażijewa za niesportowe zachowanie po walce). Po dwa bonusy zgarnęli Borys Mańkowski i Kleber Koike Erbst.

Odbyło się siedem walk o pas w pięciu kategoriach wagowych. Po raz pierwszy w historii KSW przyznano pas w kategorii piórkowej. Pierwszym czempionem został Artur „Kornik” Sowiński.

Dwóch mistrzów zwakowało swoje pasy – Karolina Kowalkiewicz (przeszła do UFC) oraz Maciej Jewtuszko (przeszedł do kategorii półśredniej).

Po raz pierwszy w historii do walki o pas KSW stanęło dwóch zagranicznych zawodników. Do pojedynku doszło na KSW 31, a zmierzyli się Attila Vegh i Goran Rejlić.

Zaledwie po raz drugi w historii organizacji podczas jednej gali widzowie mogli oglądać trzy starcia o tytuł mistrzowski KSW – w wadze piórkowej, średniej i ciężkiej. Miało to miejsce podczas KSW 33 w Krakowie (wcześniej do takiej sytuacji doszło na KSW 21, gdzie walczono o pasy kategorii lekkiej, półśredniej i średniej).

Pojawiło się czterech nowych czempionów. W kategorii półciężkiej najpierw na tronie zasiadł Goran Reljić, a następnie Tomasz Narkun, w średniej Mamed Chalidow, a w piórkowej Artur Sowiński.

Spośród 35 pojedynków 14 kończyło się przez KO/TKO, 7 poddaniem, 13 decyzją (8 jednogłośnych, 1 większościowa, 4 niejednogłośna), a jedno starcie przez dyskwalifikację. Sędziowie wypunktowali też jeden remis – w pierwszej walce 2015 roku pomiędzy Kamilem Gniadkiem a Mateuszem Zawadzkim.

Najwięcej nokautów (5) zobaczyliśmy na gali KSW 32: Road to Wembley.

Gale KSW w 2015 roku nie obfitowały w poddania. Najwięcej skończeń przez dźwignię i duszenia miało miejsce aż na trzech galach. Po dwa poddania kibice zobaczyli na KSW 30, 31 i 32.

Najwięcej pojedynków dotrwało do decyzji podczas KSW 30, gdzie sędziowie aż pięciokrotnie musieli wskazać na zawodników na kartach punktowych.

Konfrontacja Sztuk Walki zatrudniła w minionym roku 19 nowych zawodników – 11 Polaków i 8 obcokrajowców.

W okrągłej klatce KSW w starciach z obcokrajowcami Polacy zwyciężyli stosunkiem 12-6. Odbyło się także trzynaście polsko-polskich pojedynków oraz cztery pojedynki pomiędzy zawodnikami spoza Polski.

Czternastu zawodników stoczyło w zeszłym roku po dwie walki (najwięcej), ale tylko sześciu z obu starć wyszło zwycięsko, byli to: Karol Bedorf, Tomasz Narkun, Aziz Karaoglu, Borys Mańkowski, Kamil Szymuszowski i Mateusz Gamrot. Z kolei najgorzej poszło Rafałowi Moksowi, który jako jedyny przegrał oba pojedynki stoczone dla KSW w 2015 roku.

Na kartach sędziowskich w pojedynkach z obcokrajowcami siedmiokrotnie wygrywali Polacy, natomiast raz zwyciężył zawodnik zza granicy.

Podczas KSW 32: Road to Wembley KSW zalegalizowało uderzenia łokciami w głowę.

Mariusz Pudzianowski po raz pierwszy w swojej karierze walczył w pojedynkach, które zakontraktowane były na dystansie 3 x 5 minut.

W 2015 roku nie obejrzeliśmy żadnej dogrywki ani walki dwurundowej.

Piotr Wawrzyniak był 250 zawodnikiem, który zawalczył pod skrzydłami KSW.

Starcie Jędrzeja „Wałujewa” Maćkowiaka z Marcinem „Jagodą” Gułasiem było 300 pojedynkiem, do którego doszło na galach KSW.

W 2015 roku po raz pierwszy w historii KSW zaczęło także oficjalnie brać pod uwagę występy swoich zawodników poza klatką organizacji i wyciągać z tego powodu sportowe konsekwencje. Przykładem może tu być sytuacja, w której Peter Graham nie zawalczył o pas z Karole Bedorfe z powodu porażki na miesiąc przed KSW 31.

Najwcześniejszym zwycięstwem przez nokaut może poszczycić się Mariusz Pudzianowski, który znokautował Rollesa Gracie w dwudziestej siódmej sekundzie pierwszej rundy ich starcia z KSW 31 w maju. Był to piąty najszybszy nokaut w historii KSW, ex aequo z Michałem Włodarkiem, który w 2014 roku powalił Michała Andryszaka dokładnie w tym samym czasie. Warto odnotować, że aż cztery walki skończyły się w pierwszej minucie pierwszej rundy – trzy z nich to pojedynki w wadze średniej, jedna w ciężkiej.

Najpóźniejsze zakończenie walki przez nokaut przed upływem pełnego dystansu przypadło natomiast Michałowi Materli. „Cipao” zakończył pojedynek na cztery sekundy przed ostatnim gongiem. Tym samym szczecinianin wyprzedził Mateusza Gamrota, który znokautował Rodriga Correię w 4 minucie i 54 sekundzie trzeciej rundy na KSW 30: Genesis.

Najszybszym poddaniem w 2015 roku może pochwalić się nie kto inny, a znany kickbokser – James McSweeney, który odklepał Marcina Różalskiego w 2 minucie i 16 sekundzie pierwszej rundy – o sekundę szybciej od Tomasza Narkuna i jego duszenia zza pleców wykonanego na Karolu Celińskim.

Z kolei najpóźniej klepał Vaso Bakocević w starciu z Anzorem Ażjiewem. Czarnogórzec skapitulował w 1 minucie i 39 sekundzie trzeciej rundy.

Dla potrzeb statystycznych walki zawodników w catch weight będą dopasowane do ich kategorii wagowych.

Pod każdą kategorią wagową będą wypisani wszyscy zawodnicy, którzy w minionym roku walczyli dla organizacji, a w nawiasach zostanie podany ich rekord w 2015 pod banderą KSW. Natomiast w przypadku liczb w tabelach w nawiasach pojawi się wynik z 2014 roku.

WAGA CIĘŻKA

Liczba walk: 9 (8)
Nokauty: 5 (6)
Poddania: 1 (0)
Decyzje: 2 (2)

Inne: 1 (0)

Najwięcej wygranych: Karol Bedorf – dwie.
Najwięcej przegranych: Szymon Bajor (0-1), Rolles Gracie (0-1), Peter Graham (1-1), Marcin Gułaś (0-1), Mariusz Pudzianowski (1-1), Marcin Różalski (0-1), Michał Włodarek (1-1), Michał Kita (0-1) – jedna.

Najszybszy nokaut: Mariusz Pudzianowski pok. Rollesa Gracie’ego – 0:27, runda 1.
Najpóźniejszy nokaut: Karol Bedorf pok. Michała Kitę – 02:46, runda 2.
Najszybsze poddanie: James McSweeney pok. Marcina Różalskiego – 02:16, runda 1.
Najpóźniejsze poddanie: –

Wszyscy zawodnicy, którzy w 2015 roku zawalczyli w wadze ciężkiej: Michał Włodarek (1-1), Szymon Bajor (0-1), Jędrzej Maćkowiak (1-0), Marcin Gułaś (0-1), Karol Bedorf (2-0), Peter Graham (1-1), Mariusz Pudzianowski (1-1), Rolles Gracie (0-1), Oli Thompson (1-0), James McSweeney (1-0), Marcin Różalski (0-1), Michał Kita (0-1).

WAGA PÓŁCIĘŻKA

Liczba walk: 3 (4)
Nokauty: 1 (1)
Poddania: 1 (1)
Decyzje: 1 (2)

Najwięcej wygranych: Tomasz Narkun – dwie.
Najwięcej przegranych: Karol Celiński (0-1), Atilla Vegh (0-1), Goran Reljić (0-1) – jedna.

Najszybszy nokaut: Tomasz Narkun pok. Gorana Reljicia – 01:55, runda 1.
Najpóźniejszy nokaut: –
Najszybsze poddanie: Tomasz Narkun pok. Karola Celińskiego – 02:17, runda 1.
Najpóźniejsze poddanie: –

Wszyscy zawodnicy, którzy w 2015 roku zawalczyli w wadze półciężkiej: Tomasz Narkun (2-0), Karol Celiński (0-1), Atilla Vegh (0-1), Goran Reljić (0-1).

WAGA ŚREDNIA

Liczba walk: 6 (6)
Nokauty: 5 (1)
Poddania: 0 (1)
Decyzje: 1 (1)

Najwięcej wygranych: Aziz Karaoglu – dwie.
Najwięcej przegranych: Jay Silva (0-1), Tomasz Drwal (0-1), Brett Cooper (0-1), Piotr Wawrzyniak (0-1), Maiguel Falcao (1-1), Michał Materla (1-1) – jedno.

Najszybszy nokaut: Aziz Karaoglu pok. Maiquela Falcao – 00:30, runda 1.
Najpóźniejszy nokaut: Michał Materla pok. Tomasza Drwala – 04:56, runda 3.
Najszybsze poddanie: –
Najpóźniejsze poddanie: –

Wszyscy zawodnicy, którzy w 2015 roku zawalczyli w wadze średniej: Aziz Karaoglu (2-0), Jay Silva (0-1), Michał Materla (1-1), Tomasz Drwal (0-1), Maiquel Falcao (1-1), Brett Cooper (0-1), Łukasz Bieńkowski (1-0), Piotr Wawrzyniak (0-1), Mamed Chalidow (1-0).

WAGA PÓŁŚREDNIA

Liczba walk: 6 (5)
Nokauty: 1 (0)
Poddania: 1 (4)
Decyzje: 4 (1)

Najwięcej wygranych: Borys Mańkowski i Kamil Szymuszowski – dwie.
Najwięcej przegranych: Rafał Moks (0-2) – dwie.

Najszybszy nokaut: Jim Wallhead pok. Rafała Moksa – 02:26, runda 2.
Najpóźniejszy nokaut: –
Najszybsze poddanie: Borys Mańkowski pok. Jesse’ego Taylora – 03:02, runda 1.
Najpóźniejsze poddanie: –

Wszyscy zawodnicy, którzy w 2015 roku zawalczyli w wadze półśredniej: Aslambek Saidow (1-0), Rafał Moks (0-2), Borys Mańkowski (pierwsza walka w limicie do 80 kg, 2-0), Mohsen Bahari (limit do 80 kg, 0-1), Kamil Szymuszowski (2-0), Maciej Jewtuszko (0-1), Jim Wallhead (1-0), Jesse Taylor (0-1), David Zawada (0-1).

WAGA LEKKA

Liczba walk: 7 (7)
Nokauty: 2 (2)
Poddania: 2 (0)
Decyzje: 3 (5)

Najwięcej wygranych: Mateusz Gamrot – dwie.
Najwięcej przegranych: Łukasz Rajewski (0-1), Rodrigo Cavalheiro Correia (0-1), Patryk Grudniewski (0-1), Andre Winner (0-1), Marif Pirajew (0-1), Bartłomiej Kurczewski (0-1) – jedna.

Najszybszy nokaut: Mateusz Gamrot pok. Marifa Pirajewa – 03:21, runda 2.
Najpóźniejszy nokaut: Mateusz Gamrot pok. Rodriga Cavalheira Correię – 04:54, runda 3.
Najszybsze poddanie: Jakub Kowalewicz pok. Łukasza Rajewskiego – 03:05, runda 1.
Najpóźniejsze poddanie: Grzegorz Szulakowski pok. Patryka Grudniewskiego – 03:38, runda 2.

Wszyscy zawodnicy, którzy w 2015 roku zawalczyli w wadze lekkiej: Kamil Gniadek (limit do 72 kg, 0-0-1), Mateusz Zawadzki limit do 72 kg, 0-0-1), Jakub Kowalewicz (1-0), Łukasz Rajewski (0-1), Mateusz Gamrot (2-0), Rodrigo Cavalheiro Correia (0-1), Grzegorz Szulakowski (1-0), Patryk Grudniewski (0-1), Leszek Krakowski (1-0), Andre Winner (0-1), Marif Pirajew (0-1), Łukasz Chlewicki (1-0), Bartłomiej Kurczewski (0-1).

WAGA PIÓRKOWA

fot. Michał Biel

Liczba walk: 3 (4)
Nokauty: 0 (0)
Poddania: 2 (0)
Decyzje: 1 (3)

Najwięcej wygranych: Artur Sowiński (1-0), Kleber Koike Erbst (1-1), Anzor Ażijew (1-1) – jedna.
Najwięcej przegranych: Anzor Ażijew (1-1), Vaso Bakocević (0-1), Kleber Koike Erbst (1-1).

Najszybszy nokaut: –
Najpóźniejszy nokaut: –
Najszybsze poddanie: Kleber Koike Erbst pod. Anzora Ażijewa – 03:16, runda 1.
Najpóźniejsze poddanie: Anzor Ażijew pok. Vasa Bakocievicia – 01:39, runda 3.

Wszyscy zawodnicy, którzy w 2015 roku zawalczyli w wadze piórkowej: Artur Sowiński (1-0), Kleber Koike Erbst (1-1), Anzor Ażijew (1-1), Vaso Bakocević (0-1).

WALKI KOBIECE

Liczba walk: 2
Nokauty: 1 (0)
Poddania: 0 (1)
Decyzje: 1 (1)

Najwięcej wygranych: Karolina Kowalkiewicz, Ariane Lipski – jedna.
Najwięcej przegranych: Kalindra Faria, Katarzyna Lubońska – jedna.

Najszybszy nokaut: Ariane Lipski pok. Katarzynę Lubońską – 03:25, runda 2.
Najpóźniejszy nokaut: –
Najszybsze poddanie: –
Najpóźniejsze poddanie: –

Wszystkie zawodniczki, które w 2014 roku zawalczyły: Karolina Kowalkiewicz (1-0), Kalindra Faria (0-1), Ariane Lipski (1-0), Katarzyna Lubońska (0-1).

25 KOMENTARZE

  1. Śmiem twierdzić, że był to najlepszy rok w historii KSW i chyba nawet sami włodarze nie spodziewali się, że ten rok będzie tak dobry. KSW 33 przebiło totalnie wszystko, najlepsza gala w historii federacji.

  2. Super tekst @Dominik Durniat. Co do KSW, to faktycznie gala numer 33 była przełomem. Cały 2015 na pewno federacja może zaliczyć do najlepszych w swojej działalności. Paradoksalnie, maja duża szanse na to aby kolejne lata były porównywalne lub lepsze. Co do 4 gal rocznie, z jednej strony to troszke mało bo chciało by sie więcej i więcej, z drugiej strony nie dali by rady zrobic (chyba) 6,7 czy 8 mocnych gal. Brakuje na to mocnych nazwisk, a jak wiemy te ściagają sympatyków czy nawet przysłowiowych "januszow". Chyba, ze KSW ma w zanadrzu jeszcze zakontraktowanie kilku głośnych nazwisk ale to tez sa koszta. Liczę, ze w 2016 zobaczymy kilka mocnych walk;)

  3. 4 duże gale, dodać do tego KSW fight club z jedną galą w miesiącu (oprócz miesięcy z duza gala) i będzie super!

  4. Ale to marnie wygląda, jak na organizacje od tylu lat na rynku, która chce się nazywać największą w Europie.

  5. @DOMINIK DURNIAT

    "

    Poddania: 1 (0)

    (…)

    Najszybsze poddanie: James McSweeney pok. Marcina Różalskiego – 02:16, runda 1.

    Najpóźniejsze poddanie: –

    "

    skoro jest jedno, to jest to jednocześnie max i min, więc w rubryczce "Najpóźniejsze(…)" powinno być to samo, co w "Najszybsze(…)" 😉

    Albo chociaż "jw." 🙂

  6. Módlmy się o większą ilość gal KSW w ciągu roku, bo w takim tempie to trzecie pokolenie cohones doczeka się rozbudowanych drabinek a teraz to ciężko walkę o pas zrobić 😉 ale co tam WAR KSW !!!:evil:

  7. Przyznać uczciwie trzeba, że było to bez wątpienia najlepszy rok w historii organizacji. Jedna rzecz w tych podsumowaniach i rozmyślaniach na temat przyszłości KSW razi niesamowicie… Tylko te 4 gale. Według mnie 4 duże gale i powiedzmy 2 mniejsze z cyklu Fight Club to naprawdę możliwe do osiągnięcia przez KSW, a moim zdaniem taki układ byłby już wystarczającym.

    No jest jak jest co zrobić, liczę tylko na to że doczekam takiego dnia w którym okaże się, że KSW zwiększa ilość gal 😆

  8. Jak to słabo wygląda. Po 4 zawodników w danej kategorii wagowej jak w Piórkowej i Półciężkiej. KSW show robi przednie, ale to by było na tyle.

  9. Skoro mamy temat o KSW to pozwolę sobie wpierdzielić ten post tutaj.

    Proszę o odpowiedź kogoś kompetentnego – mianowicie, przyszedł mi ostatnio do głowy taki pomysł, tylko czy dzięki zawieszeniu Nicka Diaza jego wyłączność dla UFC jest dalej w mocy czy nie, bo to byłby bardzo ciekawy rywal dla Mameda a przecież Ci co go zawiesili nie mają zasięgu na Polskę, prawdasz? Tylko czy ta wyłączność wynikająca z kontraktu jest w mocy czy nie?

    Ponadto chciałbym się upomnieć u @Wojsław Rysiewski o to co sądzi, na temat pewnej utytułowanej zawodniczki karate, która prowadzi bloga fitnessowego i jest żoną najlepszego obecnie polskiego piłkarza i czy uważa że zaproponowanie jej kontraktu w KSW to dobry pomysł, czy fatalny i w ogóle bez sensu.

  10. Cały artykuł fajny, choć bardziej dla wielbicieli suchy statystyk. Do jednego się przyczepię, bo moim zdaniem poleciałeś za bardzo albo nie napisałeś czegoś.

    Dość powiedzieć, że starcie Karoliny Kowalkiewicz z Kalindrą Farią przez wielu specjalistów zostało uznane za jedną z najlepszych walk w historii kobiecego MMA

    Kto jest tym specjalistą? Na pewno chodzi o historię kobiecego mma czy historię polskiego kobiecego mma? Jeśli to drugie, to jest to bardziej zrozumiałe, choć też wydaje mi się, że byłoby to naciągane. O ile dobrze kojarzę to walka była fajna, ale bez przesady – raczej było to starcie głównie w stójce, gdzie obie zawodniczki zadawały ciosy i blokowały je twarzą. Mogę się mylić, ale jakoś nie byłbym w stanie się zmusić do powtórnego obejrzenia tej walki 🙂

  11. KSW może być też dumne ze znakomitych pojedynków

    I również powinno się wstydzić, za te ujowe. Oczywista oczywistość, a powoduje, że strach dalej brnąć w lekturę.

  12. Cały artykuł fajny, choć bardziej dla wielbicieli suchy statystyk. Do jednego się przyczepię, bo moim zdaniem poleciałeś za bardzo albo nie napisałeś czegoś.

    Kto jest tym specjalistą? Na pewno chodzi o historię kobiecego mma czy historię polskiego kobiecego mma? Jeśli to drugie, to jest to bardziej zrozumiałe, choć też wydaje mi się, że byłoby to naciągane. O ile dobrze kojarzę to walka była fajna, ale bez przesady – raczej było to starcie głównie w stójce, gdzie obie zawodniczki zadawały ciosy i blokowały je twarzą. Mogę się mylić, ale jakoś nie byłbym w stanie się zmusić do powtórnego obejrzenia tej walki 🙂

    Poczytaj sobie komentarze po tej walce. Wielu zagranicznych dziennikarzy pisało, że jest to walka "Must see", bo była jedną z lepszych w kobiecym MMA. Do tego takie same głosy słychać było w Polsce.

  13. Poczytaj sobie komentarze po tej walce. Wielu zagranicznych dziennikarzy pisało, że jest to walka "Must see", bo była jedną z lepszych w kobiecym MMA. Do tego takie same głosy słychać było w Polsce.

    Nie sugerowalbym sie tym, co niektórzy z nich mają zwyczaj nazywać tak co druga walke

  14. Poczytaj sobie komentarze po tej walce. Wielu zagranicznych dziennikarzy pisało, że jest to walka "Must see", bo była jedną z lepszych w kobiecym MMA. Do tego takie same głosy słychać było w Polsce.

    Rogan nazywa "best fight I ever seen" co drugą walkę, którą komentuje – czy tym też należy się sugerować? Jak dla mnie Kowalkiewicz vs Faria to jedno ze starć, które się ogląda z przyjemnością, ale później zapomina i nigdy do nich nie wraca. "Must see"? Cmon! 😀

  15. @Dominik Durniat Dzięki za te statystyki, natomiast nie zgadza się rachunek w LHW. Jeśli walk było 6 to komuś brakuje występu, na oko Goranowi.

    Skoro mamy temat o KSW to pozwolę sobie wpierdzielić ten post tutaj.

    Proszę o odpowiedź kogoś kompetentnego – mianowicie, przyszedł mi ostatnio do głowy taki pomysł, tylko czy dzięki zawieszeniu Nicka Diaza jego wyłączność dla UFC jest dalej w mocy czy nie, bo to byłby bardzo ciekawy rywal dla Mameda a przecież Ci co go zawiesili nie mają zasięgu na Polskę, prawdasz? Tylko czy ta wyłączność wynikająca z kontraktu jest w mocy czy nie?

    Ponadto chciałbym się upomnieć u @Wojsław Rysiewski o to co sądzi, na temat pewnej utytułowanej zawodniczki karate, która prowadzi bloga fitnessowego i jest żoną najlepszego obecnie polskiego piłkarza i czy uważa że zaproponowanie jej kontrakt w KSW to dobry pomysł, czy fatalny i w ogóle bez sensu.

    Kontrakt Diaza obowiązuje, absolutnie jasna sprawa jak słońce. Kontrakt nie ma nic do zawieszenia przecież, zawieszone ma walki a nie obowiązywanie kontraktu – patrz Wanderlei albo CroCop albo dziesiątki innych takich sytuacji – chyba słabo śledziłeś.

    Poza tym, chociaż nie jestem Wojsław, to wypowiem się o tej pseudokarateczce. Nie trzeba nawet wiedzieć co to MMA by się domyślić, że Lewandowska wygeneruje miliony ludu przed TV nie ważne w jakim sporcie albo wg w jakiej roli, jeśli wystarczająco ciekawej i wypromowanej.

    Natomiast pytanie jakie powinniśmy sobie zadawać – czy jest to wg wykonalne i opłacalne?

    Stwierdzając fakt – ona występuje w kilku reklamach (czasem mam wrażenie, że we wszystkich, bo co chwila ją pokazują i wytchnienia nie ma), czasopismach, pudelkach itd.

    Mam nieodparte wrażenie (osobista opinia), że jej odjebało i sama się czuje jakby była mega gwiazdą sportu, bo wiemy jak działa showbiznes, na pewno gażę nawet za kiwnięcie palcem ma kosmiczną.

    A prawda jest taka, że nie jest żadną gwiazdą sportu, nie jest żeńskim Lewandowskim, jest tylko jego żoną – znana jest właśnie z tego i gdyby nie to, pies z kulawą nogą by się taką pseudokarateczką nie zainteresował, dyscyplina abslutnie niszowa, nawet ci co sami ćwiczą karate by jej nie znali.

    Pociągnę dalej – media mianują ją jakąś mistrzynią, ale kurde w czym? W karate tradycyjnym, gdzie masz same formy, abslutnie zero walki ani nawet żadnego kontaktu z przeciwnikiem! Ergo – nie jest żadną fighterką, nie ma żadnego doświadczenia w sportach walki, przy niej Pudzian był doświadczony…ona nie ma absolutnie ŻADNEGO zaplecza do walk, takie samo by miały łyżwiarki figurowe albo tenisistki.

    Baba nie jest głupia i o tym wie, zatem – o ile wg by była skłonna spotkać się z kimś, kto ćwiczył jakąś walkę na serio a nie tylko na niby – jej i tak już kosmiczna gaża napompowana przez przekonanie o swojej zajebistości by była odpowienio zwiększona do rozmiaru absurdu. A w zamian byśmy mieli drugą Porczyk.

    No i pytanie, czy KSW by się opłacało zapłacić jej tą kasę z księżyca, czy ona by zarobiła na siebie? To już Panowie K&L by musieli policzyć, a w liczeniu kasy są dobrzy 🙂

    Ja śmiem w to wątpić, by to miało sens

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.