aldo-ap-felipe-dana

Komisja Sportowa Stanu Nevada podała swoje stanowisko w sprawie incydentu z 11 czerwca, kiedy to wysłannik Drug Free Sport Ben Mosier poleciał do Brazylii w celu skontrolowania Jose Aldo. O ile sam Aldo bez problemów poddał się procedurze, tak trenerzy wszczęli alarm i zatrzymali próbkę moczu Aldo. Powodem takiej reakcji był telefon jaki Andre Pederneiras wykonał do brazylijskiej komisji sportowej (CABMMA), która nie wiedziała o żadnym wysłanniku z USA. Czytaliśmy już stanowisko Brazylijczyków TUTAJ, a teraz amerykańska komisja wzięła głos.

Sprawę badał Chris Guinty, któremu Ben Mosier bezpośrednio podlega. Według Chrisa, Komisja Sportowa Stanu Nevada autoryzowała Bena do odebrania próbki moczu Aldo. Mosier jest bardzo doświadczonym pracownikiem, który pobierał próbki już wielokrotnie. Miał za zadanie pobrać je od Aldo w tzw. okresie „poza rywalizacją” w porozumieniu z lokalnym funkcjonariuszem ds. dopingu. Brazylijska wiza Mosiera, mówiła jasno, że będzie przeprowadzał testy antydopingowe w tym kraju.

Mosier rozpoczął swoją pracę 11 czerwca, ponieważ nie mógł skontaktować się z Aldo 10 czerwca. Według oświadczenia, Aldo bez problemu współpracował z Benem podczas testu. Lecz chwilę potem pojawił się niezidentyfikowany trener i zatrzymał całą procedurę do czasu aż główny trener Andre Pederneiras przyjechał do klubu. Andre skontaktował się wtedy z CABMMA.

Od tego momentu sprawa się mocno skomplikowała. Chris Guinty z Drug Free Sport napisał, że policjant trenujący wtedy w klubie, skonfiskował paszport Mosiera, tłumacząc to tym, że ma nieprawidłową wizę i zatrzymał Mosiera w klubie.

„Podczas zatrzymania Mosiera, policjant przekazał mu historię bycia zatrzymanym w Stanach Zjednoczonych, kiedy wracał do Brazylii po jednej walce. Policjant twierdził, że został zatrzymany przez przedstawiciela prawa na 24 godziny i był traktowany bardzo źle, nie tak jak on traktuje Bena Mosiera” – czytamy w oświadczeniu Guinty’ego.

„Policjant oświadczył jednak, że obecne przetrzymanie nie było zemstą za jego zatrzymanie, i że miał prawo przetransportować Bena do lokalnego aresztu by tam oczekiwał procesu” – czytamy dalej.

W oświadczeniu czytamy również, że lokalny urzędnik ds. dopingu, który figuruje na listach DFS, pojawił się w klubie i starł się słownie z reprezentantem Brazylijskiej Komisji Sportowej MMA (CABMMA) Cristianem Sampaio.

„Lokalny brazylijski urzędnik (kontroli dopingowej) powiedział Benowi Mosierowi, że nie zrobił niczego złego i był autoryzowany by przeprowadzić ten test. Cristiano Sampaio jednak nie zgodził się by lokalny urzędnik kontynuował test lub by robił go dalej Ben. Doniesiono, że tylko pracownik ds. dopingu od CABMMA może zbierać próbki od zawodników.

Po tym Guinty  w swoim raporcie napisał, że próbka moczu Aldo musiała zostać zniszczona ponieważ Mosier stracił z nią kontakt. Portal MMAJunkie, który zajął się tą sprawą, nie mógł skontaktować się z urzędnikiem Cristiano Sampaio by ten skomentował raport Guinty’ego.

Po jakimś czasie zjawili się urzędnicy ds. imigracji i ustalili, że Mosier może przeprowadzić test w późniejszym terminie, tj. 12 czerwca.

Według Mosiera, Aldo dzień później zrobił test i się podporządkował, ale też nie obeszło się bez komplikacji. Przyjechał spóźniony do klubu, tłumacząc to tym, że był amerykańskiej ambasadzie by odebrać wizę na UFC 189. Jose upuścił pierwszą próbką zanim oddał drugą. Sampaio, który był obecny przy teście, na koniec poprosił Aldo o podpisanie magazynu (który miał przy sobie) oraz o zrobienie sobie z nim zdjęcia – na obie prośby Aldo przystał.

37 KOMENTARZE

  1. Wow, po prostu wow. To najbardziej popieprzona historia jaką czytałem. Brakuje jeszcze z piętnastu klaunów, którzy wysiedli z takiego malutkiego samochodziku. Ja pierdzielę. Baju miał rację, to jest dziki kraj.

    Dla tych, którym ciężko pojąć o co chodzi (nie dziwię się), zrobiłem listę postaci biorących udział w tym dramacie:

    Jose Aldo – Oddał próbkę, ale najpierw jedną upuścił

    Ben Mosier – Zły kapitalista z USA, który przyjechał do Brazylii i haniebnie chciał pobrać próbki od Aldo, za plecami CABMMA

    Chris Guinty – Przełożony Bena, dyrektor w Drug Free Sport

    Andre Pederneiras – Główny trener, który zatelefonował do CABMMA

    Randomowy policjant – Watażka, którego zatrzymali w USA na dwa-cztery i teraz się mści (lol, wtf!)

    Cristiano Sampaio – Przedstawiciel CABMMA, nie zezwolił na testy, jebnął sobie fotę z Aldo

    Urzędnik ds. dopingu – Randomowy urzędnik, który miał mniejsze kompetencje niż goście z CABMMA

    Urzędnicy imigracyjni – Przyszli i powiedzieli "wszystko okej, można testować"

  2. No cyrk wielki normalnie…a policjant jak rozumiem był po prostu łebkiem z maty 😉

    Nie wylegitymował się, więc całkiem możliwe. Serio, powinienem dawno spać, ale kręcę z niedowierzaniem głową co tutaj się odwaliło. A tak broniłem Brazylijczyków wtedy, że jak Ben nie miał dobrej wizy to nie powinien robić testów.

  3. Nie wylegitymował się, więc całkiem możliwe. Serio, powinienem dawno spać, ale kręcę z niedowierzaniem głową co tutaj się odwaliło. A tak broniłem Brazylijczyków wtedy, że jak Ben nie miał dobrej wizy to nie powinien robić testów.

    No wystarczy by opis historii był z grubsza zgodny z prawdą i mamy tutaj do czynienia z ogromną ilością nieprawidłowości…biorąc je pod uwagę, jak i ilość zaangażowanych podobno osób, trzeba niebywałej ilości dobrej chęci i pozytywnego myślenia, by nie mieć podejrzeń co do odbywających się u kawoszy przekrętów

  4. E tam, jak dla mnie normalne kompetencyjne spuszczanie się urzędników na siebie. U południowców(i u nas) to normalne-wyobraźcie sobie że we Włoszech są trzy rodzaje policji kryminalnej, w tym żandarmeria wojskowa, a jedyny system podziału kompetencji jaki potrafili wymyśleć to "kto pierwszy na miejscu ten wygrywa". Is normal.

  5. nie mógł dosięgnąć

    nie lepiej nie mógł skontaktować się, nie mógł spotkać się, nie mógł zastać lub coś w ten deseń ?

  6. hahahahah, Brazylia ladies and gents!!!

    czyści są w tym NU. mój hasztag musi się pojawić.

    #favelalogic

  7. NU = favele = jungle

    Ehh jak dobrze, ze nasz kraj taki cywilizowany i z każdym urzędnikiem da sie wszystko łatwo, szybko i przyjemnie załatwić

  8. Chmurson do ideału brakuje jeszcze linii czasu z naniesionymi chronologicznie wydarzeniami. Później już tylko komiks:D Zgadzam się z Masu, myślę, że nie chodziło w tym przypadku o zatajenie dopingu ale bardziej o pokazanie kto tu rządzi. W myśl zasady: "a co tu się odpierdala za naszymi plecami na naszym podwórku".

  9. Chmurson do ideału brakuje jeszcze linii czasu z naniesionymi chronologicznie wydarzeniami. Później już tylko komiks:D Zgadzam się z Masu, myślę, że nie chodziło w tym przypadku o zatajenie dopingu ale bardziej o pokazanie kto tu rządzi. W myśl zasady: "a co tu się odpierdala za naszymi plecami na naszym podwórku".

    Zawsze możecie poczekać na #MiszonFiction 😉

  10. @baju się wpisał, więc temat do zamknięcia:D

    A tak na serio to faktycznie dzicz, niczym u nas:)

    z tym, że u nas urzędasy raczej postaraliby się zgnoić naszego zawodnika, a nie chronić…

  11. Jose Aldo – Oddał próbkę, ale najpierw jedną upuścił

    Ben Mosier – Zły kapitalista z USA, który przyjechał do Brazylii i haniebnie chciał pobrać próbki od Aldo, za plecami CABMMA

    Chris Guinty – Przełożony Bena, dyrektor w Drug Free Sport

    Andre Pederneiras – Główny trener, który zatelefonował do CABMMA

    Randomowy policjant – Watażka, którego zatrzymali w USA na dwa-cztery i teraz się mści (lol, wtf!)

    Cristiano Sampaio – Przedstawiciel CABMMA, nie zezwolił na testy, jebnął sobie fotę z Aldo

    Urzędnik ds. dopingu – Randomowy urzędnik, który miał mniejsze kompetencje niż goście z CABMMA

    Urzędnicy imigracyjni – Przyszli i powiedzieli "wszystko okej, można testować"

    W spisie postaci brakuje jeszcze "Niezidentyfikowany trener", a to ważna postać tej noweli. Czemu zatrzymał procedure? Czy to on zawołał policjanta? Czemu zachował anonimowość? I najważniejsze – czy ma coś wspólnego z illuminatami?

    Jak czytam takie historie to zaczynam wierzyć Hallmannowi w jego niewinność.

  12. z tym, że u nas urzędasy raczej postaraliby się zgnoić naszego zawodnika, a nie chronić…

    Masz rację, u nas każdy kto odniósł jakiś tam sukces jest do upierdolenia z automatu.

  13. Szkoda słów!To wszystko jest tak pojebane że nie chce mi się w to bardziej zagłębiać.Jak dla mnie to brazylijska komisja w chuj skorumpowana i tylko chronią dupę swoich a innym robią problemy.Przez to wszystko tracę powoli szacunek do wszystkich brazylijskich fighterów i w cale bym się nie zdziwił jakby każdy brazylijczyk koksił jak to powiedział Schaub.Żenada!!!!

  14. E tam, jak dla mnie normalne kompetencyjne spuszczanie się urzędników na siebie. U południowców(i u nas) to normalne-wyobraźcie sobie że we Włoszech są trzy rodzaje policji kryminalnej, w tym żandarmeria wojskowa, a jedyny system podziału kompetencji jaki potrafili wymyśleć to "kto pierwszy na miejscu ten wygrywa". Is normal.

    Chmurson do ideału brakuje jeszcze linii czasu z naniesionymi chronologicznie wydarzeniami. Później już tylko komiks:D Zgadzam się z Masu, myślę, że nie chodziło w tym przypadku o zatajenie dopingu ale bardziej o pokazanie kto tu rządzi. W myśl zasady: "a co tu się odpierdala za naszymi plecami na naszym podwórku".

    Też myślę, że chodzi tu bardziej o pokazanie kto rządzi na danym terenie niż o jakieś większe przekręty.

  15. Ta cała CABMMA to jakiś dziwny twór i niezły burdel. Nie dość, że nie kontrolują mniejszych eventów na swoim terenie, to jeszcze w kwestii większych od UFC robią taki syf aż miło

  16. Niesamowita historia, chyba lepsza od tej w której Jon Jones chował się pod ringiem podczas wizyty komisji. Shaub wiedział o czym mówi :rofl:

  17. Ciekawe czy do 12 grudnia się wyczyści, czy znowu ktoś poślizgnie się na macie i wykonując salto w powietrzu doprowadzi do jakiejś kontuzji, która uniemożliwi mu walkę.

  18. Ja pierdole beka. Ja nie rozumiem na chuj w ogole ten typ z USA tam leciał, czy był on pracownikiem ufc? Bo tylko wtedy moge to zrozumieć. No bo niby dlaczego miałby on tam lecieć, skoro Brazylia ma własna komisje, a ta z USA działa tylko ma terenie swojego kraju? Do innych krajów, gdzie sa komisje tez latają?

    A aldo na bank sie obawiał wpadki, miał przecież tak wyliczony cykl, ze za 3 dni mogl normalnie podać próbkę, kurwa niesamowity zbieg okoliczności

  19. Ciekawe czy do 12 grudnia się wyczyści, czy znowu ktoś poślizgnie się na macie i wykonując salto w powietrzu doprowadzi do jakiejś kontuzji, która uniemożliwi mu walkę.

    a w SBG pewnie wszyscy czyści jak łza?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.