
Na gali UFC 211 Joanna Jędrzejczyk (MMA 14-0) kolejny raz obroniła swój mistrzowski pas dywizji słomkowej UFC pokonując Jessice Andrade jednogłośną decyzją sędziów. Teraz nasza najlepsza zawodniczka odpoczywa w Polsce, ale w głowie ma już plany na kolejne starty. Opowiedziała o nich Przemkowi Osiakowi – redaktorowi Przeglądu Sportowego.
Bardzo chciałabym ponownie wystąpić w Madison Square Garden. Rok temu stoczyłam tam jeden z trzech pojedynków o mistrzostwo świata, podczas historycznej, pierwszej gali UFC w Nowym Jorku. Wspaniale jest walczyć w tak kultowym miejscu jak MSG.
Organizacja zamierza w tym roku drugi raz zagościć na Madison Square Garden. Termin gali UFC 217 wyznaczono na 4 listopada. Czy to jednak jedyny pomysł Joanny na swoją dziewiątą walkę w największej organizacji MMA na świecie? Otóż nie. Jędrzejczyk nie wyklucza, że w jej głowie pojawiają się także chęci zawalczenia na własnej ziemi.
Dużo myślę o gali w Polsce i wiele razy podkreślałam, że chciałbym tu walczyć. Istnieje jednak wiele czynników, które mogą sprawić, że stoczę pojedynek w USA, przede wszystkim wymagania sponsorów tamtejszych gal. Zobaczymy, gdzie widzą dla mnie miejsce Dana i Sean.
Z rozmowy dowiadujemy się także, że jeśli Asia nie stoczy walki ani w Gdańsku, ani w Nowym Jorku, to istnieje szansa że zobaczymy ją 2 grudnia w Detroit. Odbędzie się tam gala UFC 218.






















