Wywiad w oktagonie i pierwsze słowa Jana Błachowicza po walce z Coreyem Andersonem na gali UFC on ESPN+ 25.

Mylili się na mój temat. Pokazałem, że jestem jednym z najlepszych na świecie. Zrewanżowałem się Coreyowi, dziękuję mu za tę walkę. Udowodniłem, że to ja jestem kolejnym pretendentem do starcia o pas. Porozmawiajmy o moim następnym przeciwniku, Jonie Jonesie, który jest na trybunach.

Ćwiczyliśmy to cały czas na treningach. Wiedzieliśmy, że będzie chciał użyć swojego boksu, żeby potem mnie obalić. Znokautował Johnny’ego Walkera, więc byliśmy przygotowani na jego boks. Dobrze dla mnie, ponieważ lubię walkę w stójce.

Zobacz więcej: „Podaj mi czas i miejsce!” – Błachowicz nawołuje do Jonesa po nokaucie na Andersonie

5 KOMENTARZE

  1. Gratulacje dla Jana. Anderson był, od ich pierwszego starcia wkurwiający i to delikatnie powiedziane. Dobry młotek na koniec. Teraz tylko życzyć walki z Bonesem i nie dać się wycyckać, 7/8 zwyciestw w ostatnich walkach w UFC.

    Jano przed taką walką musi chyba jednak popracować nad kondycją, może to była aklimatyzacja (pustynia itd), ale ciężko oddychał już w pierwszej rundzie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.