Jan Błachowicz mistrzem wagi półciężkiej UFC! Polak znokautował Dominicka Reyesa w drugiej rundzie pojedynku na gali UFC 253. Poniżej można zobaczyć pierwsze słowa Błachowicza po wygraniu pasa największej organizacji MMA na świecie.

Zobacz więcej: JAN BŁACHOWICZ MISTRZEM UFC! Polak znokautował Dominicka Reyesa na UFC 253! (WIDEO)

Błachowicz w wywiadzie po walce został zapytany w oktagonie o swoje odczucia związane ze zdobyciem pasa.

Tylko jedno mam teraz w głowie: Jon Jones, gdzie jesteś? Jestem tutaj, tak to robimy w Polsce. Czekam na ciebie.

To dla mnie nic nowego. Mam 37 lat i dużo walk za sobą. Niedługo zostanę ojcem, to jest coś dobrego, ale też coś, czego najbardziej się obecnie obawiam. Jestem bardzo szczęśliwy.

Polak skomentował równieź samą akcję kończącą, którą udało mu się znokautować Reyesa.

Przygotowaliśmy to na Dominicka. Mamy bardzo dobrych sparingpartnerów w klubie, w tym kickbokserów walczących z odwrotnej pozycji, więc byłem gotowy na wszystko. Czuję się świetnie, aklimatyzacja przebiegła pomyślnie, Abu Dhabi jest dla mnie stworzone. Dziękuję Abu Dhabi.

Świeżo upieczony mistrz wagi półciężkiej wypowiedział się także w naszym rodzimym języku do swoich kibiców.

Polacy, dziękuję za wsparcie. Czułem to, czułem tę moc, którą mi wysyłacie. Dziękuję bardzo, w poniedziałek wracam i imprezujemy cały miesiąc.

Zwycięstwo z Reyesem i zdobycie pasa mistrzowskiego jest ukoronowaniem świetnego okresu w karierze Jana Błachowicza. „Cieszyński Książę” przed starciem o tytuł wygrywał z takimi zawodnikami jak Luke Rockhold, Ronaldo Souza, czy Corey Anderson. Po zwakowaniu pasa przez Jona Jonesa, organizacja UFC zestawiła Polaka z Dominickiem Reyesem, w celu wyłonienia nowego mistrza wagi półciężkiej. Wieloletni dominator tej dywizji zareagował już na wygraną Janka.

Pełne wyniki gali UFC 253

37 KOMENTARZE

  1. Panowie myślę, że sobie dużo rzeczy dopowiadacie. Poza paroma głąbami to wątpie, że mu tu ludzie jechali, że jest chujowy i żeby spierdalał do Mirka bić się za opony. Raczej każdy pisał, że walka daremna i forma daremna i rozczarowanie. Szczerze wierzę, że ogromna większość tego forum nigdy Jankowi źle nie życzyła, nawet kiedy dawał najgorsze walki. Po porażkach większość i tak czekała i liczyła na to, że Janek się utrzyma.

    Jak wam się chce to sobie możecie kopać po tych starych tematach, ale wątpie żeby to była kopalnia beki w kontekście dzisiejszej wygranej Janka.

    Nie no, co ty. Nie miałem zamiaru nawet udowadniać, czy szukać że tak było.

    Nie piszę też o określonych osobach, ani ilu tak pisało, bo to bez sensu.

    Na 12 tyś. użytkowników, kilkuset się wypowiada regularnie.

    Wystarczy że kilku/kilkunastu się źle wypowie to już to widać, a przecież wiadomo że to odsetek.

    O typowej patologii nie piszę, bo tych to w ogóle prawie nie ma.

    Natomiast jest tak, że widać mimo wszystko w tych niektórych wpisach te własnie "złote myśli" o których pisałem i rozczarowanie.

  2. Pisali to co zawodowi hejterzy piszą, czyli wracaj do KSW,nie twój poziom etc. Jak widzę teraz te wszystkie wazeliny oraz Ciebie broniącego hejterow to nie mam dalej pytań.

    Nie, ale kibicować mu mimo porażki. Co to za kibicowanie, skoro jesteś tylko z zawodnikiem jeśli wygrywa?

    To tak, jakbyś miał w domu starą i jak wszystko się układa to jest super, a jak powinie ci się noga (zachorujesz/stracisz pracę), to pakuje walizy i gada:nara!

    Nikt nie każe zakrzywiać rzeczywistości w czasie przegranej i gadać że wszystko szło zajebiście, tylko pech przeszkodził.

    Wystarczy, że ograniczy się "złote myśli" do minimum i nie wyrzuca swojej frustracji za przegraną zawodnika, tylko jest się z nim mimo porażki.

    Tym się różni kibic od Janusza.

    Panowie myślę, że sobie dużo rzeczy dopowiadacie. Poza paroma głąbami to wątpie, że mu tu ludzie jechali, że jest chujowy i żeby spierdalał do Mirka bić się za opony. Raczej każdy pisał, że walka daremna i forma daremna i rozczarowanie. Szczerze wierzę, że ogromna większość tego forum nigdy Jankowi źle nie życzyła, nawet kiedy dawał najgorsze walki. Po porażkach większość i tak czekała i liczyła na to, że Janek się utrzyma.

    Jak wam się chce to sobie możecie kopać po tych starych tematach, ale wątpie żeby to była kopalnia beki w kontekście dzisiejszej wygranej Janka.

  3. Moim zdaniem Błachowicz nie ma czego szukać w walce z Jonsem poza kasą. Jak mogła by wyglądać taka walka pokazała walka Adesenaya – Costa. Trzymanie na dystans kopanie po nodze i albo dokończenie rozbitego przeciwnika albo wygrana na punkty. Wolałbym zobaczyć jakąś obronę Błachowicza w walce, którą ma szanse wygrać.

    Kompletnie się z Tobą nie zgadzam, ale po porażkach Janka na początku przygody w UFC byłem również sceptykiem, więc szanuję Twoje zdanie.

  4. A co ludzie mieli pisać np po pierwszej walce z Coreyem? "Super Ci idzie Janek, będziesz mistrzem świata!"?

    :śmiech:

    Nie, ale kibicować mu mimo porażki. Co to za kibicowanie, skoro jesteś tylko z zawodnikiem jeśli wygrywa?

    To tak, jakbyś miał w domu starą i jak wszystko się układa to jest super, a jak powinie ci się noga (zachorujesz/stracisz pracę), to pakuje walizy i gada:nara!

    Nikt nie każe zakrzywiać rzeczywistości w czasie przegranej i gadać że wszystko szło zajebiście, tylko pech przeszkodził.

    Wystarczy, że ograniczy się "złote myśli" do minimum i nie wyrzuca swojej frustracji za przegraną zawodnika, tylko jest się z nim mimo porażki.

    Tym się różni kibic od Janusza.

  5. A co ludzie mieli pisać np po pierwszej walce z Coreyem? "Super Ci idzie Janek, będziesz mistrzem świata!"?

    :śmiech:[/QUOTE

    A co ludzie mieli pisać np po pierwszej walce z Coreyem? "Super Ci idzie Janek, będziesz mistrzem świata!"?

    :śmiech:

    Pisali to co zawodowi hejterzy piszą, czyli wracaj do KSW,nie twój poziom etc. Jak widzę teraz te wszystkie wazeliny oraz Ciebie broniącego hejterow to nie mam dalej pytań.

  6. Mój kolega tak gadał po gali w Krk. Pamiętam,że mu powiedziałem ''daj mu szanse,to dobry zawodnik,trzeba tylko poprawić psychikę'' Ci co są z zawodnikami nawet jak przegrywają to prawdziwi fani.

    Chwalić sportowca na piedestale kiedy jest na szczycie każdy może ot bo to modne.

  7. Błachowicz to na papierze easy money. Myślę, że Jones może się skusić. Oby tak było!

    O kurwa, na papierze to Janek dla każdego w UFC był "easy money". Dla Reyesa ponoć też. Chłop był tyle razy podpsem, że absolutnie się nie zdziwię jeśli jest rekordzistą w UFC pod względem procentowej ilości zwycięstw kiedy był podpsem. Tak na oko to teraz tak z 80%. Na pewno 5 z ostatnich 6 walk.

  8. Chciałoby się cofnąć do archiwum i przytoczyć komentarze aktywnych obecnie użytkowników po pierwszych przegranych Janka Myślę, że byłby niezły ubaw

    A co ludzie mieli pisać np po pierwszej walce z Coreyem? "Super Ci idzie Janek, będziesz mistrzem świata!"?

    :śmiech:

  9. Chciałoby się cofnąć do archiwum i przytoczyć komentarze aktywnych obecnie użytkowników po pierwszych przegranych Janka Myślę, że byłby niezły ubaw

  10. Moim zdaniem Błachowicz nie ma czego szukać w walce z Jonsem poza kasą. Jak mogła by wyglądać taka walka pokazała walka Adesenaya – Costa. Trzymanie na dystans kopanie po nodze i albo dokończenie rozbitego przeciwnika albo wygrana na punkty. Wolałbym zobaczyć jakąś obronę Błachowicza w walce, którą ma szanse wygrać.

    1 punkt sam napisales. 2 To jak walka z Tysonem w boksie. Jan przed walka , sam mowil ze chociaz wiedzial ze Reyes to latwiejszy cel to bardziej chcial walke z ikona Mma jaka jest Jones. 3. Nie skreskalbym tak latwo Jana, tym bardziej ze najstarsi gorale nie pamietaja walki skonczonej przed czasem JJ, a Janek kowadło ma w tej kategorii jak mało kto w ostatnich latach.

  11. Jak miałem kiedyś wątpliwości tak teraz bardzo bym chciał zobaczyć Janka w starciu z Jones'em! Widać, że jego ręce, jego pięści są w stanie skruszyć każdego i zniszczyć wszystko! Jones pewnikiem jednak byłby w stójeczce obsrany i dążył by do obalenia za wszelką cenę bo kapitalny, technicznie ułożony Janek nie dałby się nabrać raczej na te jego kopnięcia na kolana i inne triki…. Janek jesteś wielki!!!!

  12. Moim zdaniem Błachowicz nie ma czego szukać w walce z Jonsem poza kasą. Jak mogła by wyglądać taka walka pokazała walka Adesenaya – Costa. Trzymanie na dystans kopanie po nodze i albo dokończenie rozbitego przeciwnika albo wygrana na punkty. Wolałbym zobaczyć jakąś obronę Błachowicza w walce, którą ma szanse wygrać.

    Janek ma szanse wygrac z kazdym. Udowadnia to od 4 walk co najmniej.

    Jones w obecnej dyspozycji jest slaby. Meczyl sie z Reyesem z ktorym zobacz co Jano zrobil.

  13. Moim zdaniem Błachowicz nie ma czego szukać w walce z Jonsem poza kasą. Jak mogła by wyglądać taka walka pokazała walka Adesenaya – Costa. Trzymanie na dystans kopanie po nodze i albo dokończenie rozbitego przeciwnika albo wygrana na punkty. Wolałbym zobaczyć jakąś obronę Błachowicza w walce, którą ma szanse wygrać.

  14. Kiedy Janek ląduje w Polsce coś wiadomo? Akurat urlop zaczynam więc idealnie by powitać :antonio:

    W studio mówili, że jutro. Pewnie Juras albo ktoś inny da znać jeszcze

  15. Jonny ma na kim robic hajs w ciężkiej, gdzie ty widzisz jego powrot na walke z Jankiem?

    Oczywiście chciałbym sie mylić, niech Jan robi z nim trylogię i zostaje milionerem, ale bądźmy realistami

    Wystarczy nokaut od Miocica i Ngannu i witamy LHW. Tym bardziej, ze pod katem nokautowania Jon jest dramatyczny, a to wazny aspekt w HW.

  16. To ze wyzywa Jonesa to tylko na plus. Przeciez chce sie bic z najlepszym zawodnikiem w historii. Nie wiem jsk mozna pisac, ze to slabe.

    Jones,  rewanz z Thiago Silva i nie ma na Jana mocnych.

  17. Jonny ma na kim robic hajs w ciężkiej, gdzie ty widzisz jego powrot na walke z Jankiem?

    Oczywiście chciałbym sie mylić, niech Jan robi z nim trylogię i zostaje milionerem, ale bądźmy realistami

    Błachowicz to na papierze easy money. Myślę, że Jones może się skusić. Oby tak było!

  18. Nie slabe. Ufc to ogromny biznes. Jano juz zaczepia JJ bo za walke wezmie  z JJ 10 razy tyle co z Santosem czy Teixera. Dlatego JJ nigdy nie zginie w przemowach zawodnikow nawet w takich chwilach, bo to kura znoszaca zlote jaja.

    Jonny ma na kim robic hajs w ciężkiej, gdzie ty widzisz jego powrot na walke z Jankiem?

    Oczywiście chciałbym sie mylić, niech Jan robi z nim trylogię i zostaje milionerem, ale bądźmy realistami

  19. Słabe wg mnie, ale wiadomo, w emocjach różne rzeczy sie gada

    To jest twoj wieczor, chuj z Jonesem.

    Nie slabe. Ufc to ogromny biznes. Jano juz zaczepia JJ bo za walke wezmie  z JJ 10 razy tyle co z Santosem czy Teixera. Dlatego JJ nigdy nie zginie w przemowach zawodnikow nawet w takich chwilach, bo to kura znoszaca zlote jaja.

  20. Jon to jednak świetny taktyk. Dokładnie wiedział kiedy uciekać przed legendarnym polskim wpierdolem :jimcarrey:

  21. Słabe wg mnie, ale wiadomo, w emocjach różne rzeczy sie gada

    To jest twoj wieczor, chuj z Jonesem.

    Czemi niby słabe? Chce napierdolić Jonesowi. Ja to szanuję!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.