fot. KSW

Filip Wolański (MMA 11-4) nie zaliczy ostatniego weekendu do udanych. Po potężnej obrotówce ze strony Filipa Pejica, Polak przegrał w drugiej rundzie drugi pojedynek z rzędu. Dziś na swoich mediach społecznościowych „Wolan” zabrał głos po porażce:

Nie tak to miało wyglądać…
Świetna obrotówka Filipa, której nie zauważyłem, a później już tylko egzekucja. Brutalny sport, w którym czasami właśnie tak trzeba płacić za błędy.
Życie ! Nie mniej jednak były to bardzo dobre przygotowania. Oczywiście nie obyło się bez przygód. Ale jak to mówią było, minęło.

Nie tak to miało wyglądać… Świetna obrotówka Filipa, której nie zauważyłem, a później już tylko egzekucja. Brutalny…

Publiée par Filip "Wolan" Wolański sur Lundi 29 avril 2019

9 KOMENTARZE

  1. Spoko gość, ale te pajacowanie, w czasie walki, mógłby sobie darować.

    Pajacowanie? Nie wiem co masz na myśli… Z polskich zawodników Filip jest chyba jednym z ostatnich gości którym można zarzucić jakiekolwiek pajacowanie…

  2. Pajacowanie? Nie wiem co masz na myśli… Z polskich zawodników Filip jest chyba jednym z ostatnich gości którym można zarzucić jakiekolwiek pajacowanie…

    Chodziło mi, o głupie machanie rękami w górę, zamiast obrony, szczególnie po przyjętym high kicku… co do charakteru ogólnie, to nic złego o nim nie powiem.

  3. Wolan na propsie szkoda ze nie idzie mu troszkę lepiej,  wydaje się spoko gościem , umiejętności tez ma.  Oby dograł co trzeba i w przyszłości jakiegoś ladnego streaka:conorsalute:

  4. Wydaje mi sie ze poprostu przecenialismy mozliwosci Wolanskiego… Jedna dobra walka z Wrzoskiem potem kontrowersyjne zwyciestwo z Brazolem (walka ktora tak naprawde przegral) i pozniej jakos tez nie przekonywal. Koles zyje z jednej walki i w dodatku takiej ktora przegral…

  5. Wydaje mi sie ze poprostu przecenialismy mozliwosci Wolanskiego… Jedna dobra walka z Wrzoskiem potem kontrowersyjne zwyciestwo z Brazolem (walka ktora tak naprawde przegral) i pozniej jakos tez nie przekonywal. Koles zyje z jednej walki i w dodatku takiej ktora przegral…

    No to polecam Ci patrzeć troszkę szerzej niż tylko walki w KSW… jak na moje oko to walkę z Torresem wygrał. Poza KSW porobił takiego kota jak Grecicho, łatwo porobił Arbiego, który też do leszczy nie należy, miał fajną kulankę z Rajaciciem, który jest naprawdę niezłym kotem parterowym. Filip wywodzi się z boksu i stąd chyba nie chce w walkach zmieniać tej płaszczyzny, ale na glebie kręci się naprawdę dobrze, purpury nie dostał za ładne oczy no i zapasy chociażby defensywne ma na wysokim poziomie (polecam chociażby zobaczyć walkę z Grecicho, mało który gościu potrafi tak nisko wchodzić w nogi).

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.