O zakończeniu kariery przez Fedora pisały już praktycznie wszystkie portale branżowe. My również dołożymy cegiełkę do legendy tego zawodnika.

Fedor Emelianenko urodził się w 28 września 1976 w miejscowości Rubiżne w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (obecnie Ukraina). Dwa lata później rodzina Emelianeko przeniosła się do Starego Oskoła (600 km na południe od Moskwy). Miasto to słynie z tego, że zbudowano je nad ogromnymi złożami rudy żelaza. Wczesne dzieciństwo Fedora było ciężkie. Z powodu pracy do późnych godzin nocnych, w domu często brakowało rodziców, przez co malutkim carem musiała zajmować się pięcioletnia siostrzyczka Marina. Gdy młody Fedor podrósł, matka zachęciła go do uprawiania sportów walki – i tak w wieku 11 lat bohater nasz zaczął treningi judo oraz sambo. Nieocenioną rolą w ukształtowaniu psychiki króla kategorii ciężkiej miał pierwszy trener Vasiliy Ivanovich Gavrilov, który widząc potencjał drzemiący w tym zawodniku, kupił mu strój do praktykowania judo. Gest ten sprawił, że Fedor mocno przykładał się do treningów nie chcąc zawieść swojego trenera. Rok później przeszedł pod skrzydła trenera Vladimira Mihailovich Voronova, który tworząc klasę sportową zwrócił uwagę na młodziutkiego Fedora i dał mu szansę, czyniąc go jedną z dwudziestu osób, które przeszły selekcję z prawie trzech setek uczniów. Voronov sam w sobie to również ciekawa postać. Fakt, że trenuje Fedora już od prawie dwóch dekad w judo i sambo jest wyjątkowy. Mimo pracujących rodziców, w domu się nie przelewało. Często dochodziło do sytuacji w której brakowało jedzenia. Z pomocą wtedy zawsze przychodziła drużyna oraz trener Voronov.

W 1991 roku Emelianenko skończył szkołę średnią, a już cztery lata później (mając 19 lat), odsłużył zasadniczą służbę wojskową w jednostce przeciwpożarowej. To właśnie ten okres nakierował Fedora na drogę po której kroczy po dziś dzień. Jak sam twierdzi, armia nauczyła go szacunku oraz skromności. Dwa lata po wyjściu z wojska Fedor poślubił swoją pierwszą żonę: Okasnę. Owocem tego małżeństwa była córka Masha. Można uznać, że to przypadek sprawił, iż The Last Emperor spojrzał w stronę MMA. W tamtym okresie Fedor chciał występować tylko w Sambo oraz Judo. Jednak pieniędzy z reprezentowania swojej ojczyzny z tych sportów nie było. Wszystko przez fatalną sytuację ekonomiczną kraju, w którym aktywność fizyczna, a szczególnie sporty walki straciły mocno na wartości, a co za tym idzie kwota finansowania reprezentacji spadła do minimum. Trzeba było szukać czegoś innego. Czegoś bardziej dochodowego. I wtedy właśnie na salony wchodziło MMA.

Swoją przygodę z mixed martial arts przyszły mistrz zaczynał od Russian Top Team. Jednak już trzy lata później odszedł z tego teamu z powodu konfliktu z Vladimirem Pogodim. Dochodzimy więc do roku 2000, kiedy to w 21 maja Fedor stoczył swoją pierwszą walkę z Martinem Lazarovem. W starciu tym już pierwszym ciosem zamroczył Martina, po kolejnym obaleniu na korzyść Rosjanina, Lazarov wpadł w pułapkę duszenia gilotynowego i tak zaczęła się ta przygoda z MMA. Trzy miesiące później ciągle w organizacji RINGS, Ostatni Cesarz stoczył kolejną walkę, tym razem z Gruzinem Levonem Lagvilavą wygrywając przez duszenie zza pleców, by w trzeciej walce zaliczyć swoje pierwsze KO na Hiroya Takadzie. Walka trwała zaledwie 12 sekund! Już wtedy można było zauważyć charakterystyczne zachowanie po walce. Po odcięciu prądu Japończykowi, Emelianenko chodzi wolno po ringu, po czym podnosi jedną rękę do góry, a twarz jego nie zdradza najmniejszych emocji. Usta stanowią cienką prostą linię, a oczy przybrały znudzony wygląd. Powaga po takim zwycięstwie wręcz niebywała.

Po trzech zwycięstwach z rzędu przyszedł czas na turniej organizacji RINGS w wadze ciężkiej. W rundzie otwarcia Fedor zmierzył się mocnym Ricardo Aroną. Warto wspomnieć, iż już wtedy Ricardo miał fenomenalne osiągnięcia w grapplingu, jak np. wygraną na ADCC w kategorii poniżej 99kg. Emelianenko po ciężkim boju wyszedł z tego pojedynku z tarczą, wygrywając przez jednomyślną decyzją sędziowską. Walka była emocjonująca i mogła iść werdyktem w obie strony. W piątym starciu, nowy w sporcie Rosjanin zaliczył pierwszą porażkę. Wielu fanów jej jednak nie uznaje z powodu kontrowersyjnego przerwania walki, które nastąpiło wskutek nielegalnego uderzenia łokciem przez Tsuyoshi Kohsakę. Prawda jest jednak taka, że wynik zawsze idzie w świat, a łokieć przypadkowo dosięgnął głowy sambisty, który posmakował pierwszej klęski na ringach MMA.

Po tej niefortunnej walce przyszły kolejne. A dokładnie sześć walk w organizacji RINGS, podczas których pokonane zostały takie nazwiska jak choćby Renato Sobral. W czasie tych sześciu pojedynków Fedor zdobył dwa tytuły mistrzowskie: Rings Openweight Championship oraz Rings 2001 Absolute Class. Rok 2002, Emelianenko przechodzi do legendarnej już organizacji PRIDE. W pierwszej walce zmierzył się z weteranem Semmy Schiltem, który miał w tym czasie już na swoim koncie aż 34 walk, z czego 22 wygrał, a jedną zremisował. Fedor natomiast miał trzy razy mniej pojedynków, a mimo to zdołał wywalczyć decyzję na mocnym Holendrze. W drugiej walce, organizacja dała mu Heatha Herringa, który został skończony przez TKO. Po tych wygranych dostał niesamowitą szansę zawalczenia z Antonio Rodrigo Nogueirą, który już od roku posiadał pas wagi ciężkiej PRIDE oraz miał trzynaście wygranych z rzędu!

Żeby uzmysłowić sobie wielkość Rosjanina w tej walce trzeba poznać przede wszystkim jego przeciwników. Jeżeli przyjrzymy się rankingom, to aż osiemnastu z trzydziestu ośmiu zawodników, z którymi wszedł w konfrontację, było w czasie walki notowanych w TOP 10 świata wagi ciężkiej (co najmniej trzy niezależne rankingi źródłowe). Oznacza to, że prawie połowa fighterów była blisko lub w swojej szczytowej formie walcząc z Rosjaninem. To samo tyczy się Antonio Rodrigo Nogueiry. Był on bezsprzecznie numerem jeden wagi ciężkiej w roku 2003. Gdy nadszedł czas boju Fedor, jak to miał w zwyczaju, patrzył smutnym i obojętnym wzrokiem w ring tylko czasami spoglądając Nogueirze prosto w oczy. Staredown jednak nigdy się nie miał najmniejszego znaczenia jeżeli chodzi o tego legendarnego zawodnika. Bo ten krótko po rozpoczynającym gongu wylądował w gardzie Antonio i ukazał na mistrzu swoje śmiercionośne ground & pound. Bomby, które leciały w głowę przeciwnika broniącego się z dołu były od pewnego czasu znakiem rozpoznawczym pretendenta. Jednak dopiero w tej walce publiczność jak i sami komentatorzy ujrzeli kunszt krótkich, lecz mocnych uderzeń z parteru. Okrzyki zachwytu „ochów” i „achów” wypełniały stadion w Jokohamie. Po kompletnej dominacji, Big Nog stracił swój tytuł Mistrza Świata PRIDE w wadze ciężkiej, a Fedor po raz kolejny wszedł na tron. Walka ta została okrzyknięta najlepszym pojedynkiem w historii PRIDE.

Po tym wielkim sukcesie i po zaledwie dwudziestu dniach, nasz bohater wrócił do organizacji RINGS, by odprawić w niej Litwina Egidijusa Valaviciusa. Po powrocie do Japonii nadszedł czas na walkę z Kazuyuki Fujitą. W jednej z wymian Emelianenko łapie skronią zamachowego prawego sierpowego przeciwnika. Przez krótką chwilę nogi odmawiają posłuszeństwa, a ciało wdaje się w taniec mający na celu uratowanie równowagi. Świat zamarł, a Japończycy przez chwilę pomyśleli, że Fujita znokautuje Rosjanina. Tylko instynkt uratował wtedy Fedora przed porażką. Nie było jednak niespodzianki i po chwili Kazuyuki odklepał duszenie zza pleców, a mistrz chwiał się jeszcze długo po tym jak walka się zakończyła.

Pojedynek ten ukazał drugą stronę Fedora. Tę bardziej ludzką. Jak każdy człowiek, tak i on może miewać problemy w walce. Jednak pomimo kłopotów potrafił wyjść z opresji i przeciągnąć szalę zwycięstwa na swoją stronę. W przyszłości przyjdzie jeszcze wiele momentów w których The Last Emperor zostanie nazwany specjalistą od uciekania z opresji. Jest to bez wątpienia pewien wyznacznik mistrzostwa – wygrywać mimo niekorzystnych warunków. Kwestia ta jest jednym z wielu atutów dla których ludzie pokochali tego zawodnika. Fedor może być w opałach, ale zawsze znajdzie sposób by wygrać. Idąc jednak dalej: Po szybkiej i kompletnej demolce Gary’ego Goodridge’a oraz Yuji Nagaty, Rosjanin zmierzył się kolejno z Colemanem, Randlemanem oraz Ogawą. W walce z Colemanem pokazał, że wystarczy mu jedna okazja do balachy i ją wykorzysta. W walce z Randlemanem udowodnił, że może być rzucany na głowę i nie robić sobie z tego najmniejszego problemu. Tłumacząc w późniejszych wywiadach, że tego typu rzuty ćwiczy na treningach i ten Randlemana nie zrobił na nim wrażenia. Wszystkie te wyzwania były kwalifikacjami do Grand Prix wagi ciężkiej w którym Emelianenko zmierzył się ponownie z Antonio Rodrigo Nogueirą. Po bolesnej porażce w pierwszej walce, Big Nog wygrał pięć pojedynków (Fedor siedem). Oczekiwania do ich rewanżu były więc bardzo wysokie. Starcie niestety zakończyło się wynikiem No Contest z powodu zderzenia głowami. W następstwie tej sytuacji, w grudniu zrealizowana została ich trzecia walka i trylogia ta zakończyła się po raz kolejny wygraną ówczesnego dominatora wagi ciężkiej w przekonującym stylu.

Po tej walce nastąpił rewanż z Tsuyoshi Kohsaką, z którym Fedor przegrał po przerwaniu lekarskim (wskutek nielegalnego uderzenia łokciem). Kohsaka zgodnie z przewidywaniami został zdemolowany. Za to w sierpniu 2005 roku nastąpiła najbardziej oczekiwana walka w PRIDE, o ile nie w całej historii MMA. Rosjanin zmierzył się z Mirko „Cro Copem” Filipovicem. Wielu ekspertów uważało, iż starcie to zakończy się przed czasem wygraną przez wysokie kopnięcie albo przez poddanie i ground & pound. Walka wieczoru Pride Final Conflict 2005 dała tyle emocji ile spodziewano się, że da. Obyło się bez fajerwerków w stylu incydentów z walk z Randlemanem czy Fujitą, jednak fani dostali solidną walkę dwóch najlepszych ciężkich o jakże różnych stylach walki. Do dzisiaj zestawienie to jest umieszczane w rankingach pojedynków wszech czasów. Cro Cop miał na swoim koncie siedem wygranych pod rząd w których pokonał takie tuzy jak debiutującego w MMA Aleksandra Emelianenko czy Josha Barnetta (który wtedy miał rekord 18-2!). Także spodziewano się wojny i tę wojnę otrzymano. Co prawda nie było rzeźni, jednak oglądanie rzemiosła tych zawodników spełniło swoją rolę i dostarczało równie dużo emocji. Jeden fałszywy ruch i każdy z nich mógł paść nieprzytomny na ring. Gdyby jednym słowem trzeba było opisać tę walkę, z całą pewnością tym słowem by było „napięcie”, które unosiło się w Saitama Super Arena, a powietrze było aż gęste od przeszywających je drobnych i niewidzialnych błyskawic, którymi można było zobrazować podekscytowanie widowni. Jak atmosfera przed burzą, gdy jony unoszą się wolno w górę elektryzując otoczenie i wieszcząc nadejście nieuniknionego. Tak poetycko można opisać tę walkę, która zakończyła się wygraną Fedora poprzez jednogłośną sędziowską decyzję.

Po tej walce nasz bohater zmierzył się jeszcze z Zuluzinho, Colemanem i Huntem. Era PRIDE się zakończyła. Po odprawieniu Matta Lindlanda w organizacji BodogFIGHT, w Nowy Rok 2008 Rosjanin wybrał się na galę Yarennoka!, w której gościnnie miał podjąć giganta Choi Hong-mana. Koreańczyk sprawił mu sporo kłopotów. Jego masa sprawiała, że ciężko było go przewrócić i w klinczu zawodnicy często lądowali… na Rosjaninie. Po dwóch próbach balachy, ta druga okazała się na tyle skuteczna, że wymusiła odklepanie Choia.

Przyszła pora na kolejną organizację, tym razem mocno promowaną Affliction. W walce wieczoru Fedor zmierzył się z wysoko wtedy jeszcze notowanym Timem Sylvią. Pomimo upadku PRIDE, upadku Rosyjskiego Cara jeszcze nikt nie wieńczył. A już na pewno nikt, po tak fantastycznej wygranej. Emelianenko potrzebował zaledwie trzydziestu sześciu sekund na odprawienie Sylvii. Ten z kolei bardzo długo kręcił głową nie mogąc uwierzyć w to co się stało. W tym czasie Rosjanin nadal pozostawał na pierwszym miejscu w rankingach, a Brock Lesnar zaczął dobijać się do czołówki. Rok później 32-letni Rosjanin spotkał się z również będącym w TOP5 wagi ciężkiej Andreiem Arlovskim.

Białorusin wyglądał w tej walce bardzo świeżo. Praca nóg była świetna, a kombinacje wyćwiczone do granic możliwości. Widać było dobre przygotowanie oraz duże zaangażowanie w kwestii potoczenia tego pojedynku pod własne dyktando. I teoretycznie tak właśnie było. Niezaznajomiony obserwator wręcz uznałby, że to Leonidas walczy z jakimś przypadkowym grubaskiem. Sam Fedor nie wyglądał dobrze w tej walce, jednak zrobił to co zawsze – wygrał. Kolejna walka i kolejna organizacja. Tym razem trafiło na Strikeforce. W swoim debiucie mistrz zmierzył się z obiecującym Brettem Rogersem. Jednak złe wrażenie nie zmyło się po poprzedniej walce. Fedor wyglądał na wolnego oraz słabego. Wygrał urywając przeciwnikowi głowę, jednak zła impresja pozostała, a sama postawa mistrza nie była już tak dominująca jak można się było spodziewać z takim przeciwnikiem.

26 czerwca 2012 roku nastało w końcu to, co wielu przepowiadało. Jedni nie mogli się z tym pogodzić, a inni mówili, że to już najwyższy czas: Fedor Emelianenko przegrał po raz pierwszy w swojej karierze (choć oficjalnie zrobił to już z Kohsaką). Świat zamarł, a filary na których stały rankingi światowe posypały się niszcząc to co utrzymywały, czyli pozycję niekwestionowanego lidera wagi ciężkiej. Król zszedł z tronu. Jednak pomimo tego co mówią złośliwi, upadek Rosjanina wcale nie był taki oczywisty. Jeżeli przeanalizować jego trzy ostatnie występy przed porażką, to można by je ocenić szkolną skalą tak:

Tim Sylvia – celujący
Andrei Arlovski – dostateczny
Brett Rogers – dopuszczający

Mimo ostatnich słabych walk, to nadal nikt poważny go nie skreślał. Kryzys nastąpił dopiero później. Wracając jednak do meritum: Rosjanin przegrał z Fabricio Werdumem poprzez duszenie trójkątne+balachę. Mistrz ucieczek, Ostatni Car został złapany w technikę kończącą. Coś co wcześniej było nie do pomyślenia, nagle się urzeczywistniło. Można to było uznać za szczęście Werduma. Jednak szczęście tu nie miało nic do rzeczy o czym przekonały nas dwa następne pojedynki. Nie należy wierzyć też w to, że Fedor się podpalił w tej walce i bezmyślnie poszedł w gardę. On ZAWSZE w nią wchodził. Czym różni się Werdum od Kohsaki? Nawet komentatorzy w walce z tym drugim zauważyli, że Fedor może zostać złapany w balachę lub trójkąt przez zbytnią pewność w swoje ground & pound. Nie robiłbym z Werduma geniusza, który wyprowadził swoim sprytnym planem Rosjanina w pole. To po prostu połączenie genialnego BJJ, rzucania się Fedora na leżących przeciwników oraz coraz gorszej dyspozycji.

W pojedynku z Antonio Silvą mistrz po raz kolejny zaprezentował swoją powolność w ciosach i ślamazarność poruszania się po oktagonie. Nie było ognia, tylko smutne widowisko nastawione na przetrwanie. Co jednak najbardziej bolało, to kompletny brak kondycji już w połowie pierwszej rundy. To nie był Fedor jakiego ludzie znali. Czuć było to w wodzie, w ziemi i w powietrzu. Wiele z tego, co było – przepadło. Pewien etap w kalendarzu MMA się zakończył. Druga runda starcia była niczym innym jak egzekucją. Antonio Silva zasłużenie wygrał poprzez werdykt lekarski zabraniający Carowi dalszego kontynuowania walki. Trylogia porażek skończyła się na Danie Hendersonie. Walka z nim udowodniła, że da się definitywnie znokautować Rosjanina. Przegrana z Danem była o tyle ważna, że potwierdziła tylko słowa Dany White’a, który mówił, że Fedor wcale nie jest taki mocny, skoro położył go czterdziestolatek z kategorii (a nawet dwóch!) niższej. White osiągnął swoje. Zdyskredytował umiejętności Ostatniego Cara. A jego akcje poszły ostro w dół i Rosjanin przestał być towarem na wagę złota dla UFC.

Po trzech przegranych z rzędu Emelianenko zaliczył trzy wygrane z mniej wymagającymi przeciwnikami, kolejno: Jeffem Monsonem, Satoshi Ishiim oraz Pedro Rizzo. I po tym ostatnim jego kariera się zakończyła się. W czym można się upatrywać upadku? Teorie o tym, że Fedor jest zbyt mały na tę kategorię wagową, to niestety brednie. Co udowadnia Antonio Silva, który został później zniszczony przez Caina Velasqueza. Poprzednie walki z większymi przeciwnikami też nie stanowiły problemu. Kwestia wieku jest już bardziej logicznym wnioskiem, ale co z tego, skoro są o wiele starsi mistrzowie, którzy nadal walczą dominująco? Główną winę zwalić można na system treningowy Rosjanina. Można mieć zniszczone ciało od lat mocnych starć, można szybciej/wolniej się starzeć, ale rozwoju nie oszukamy. I tutaj wychodzi główny problem starego mistrza. Od wielu lat stał w miejscu! Praktycznie większość jego przygotowań miała miejsce w Starym Oskole. Tę bazę treningową jeżeli chodzi o warunki jakie mają obecni mistrzowie UFC, można porównać jak gospodarkę Rumunii do Niemiec. Bardziej przypominało to obóz dla nastolatków za 1500zł na dwa tygodnie, niż pełnoprawny obóz przygotowawczy lidera rankingów. Sparingpartnerzy, sprzęt, trenerzy, odnowa biologiczna – dla tych rzeczy nie znajdziemy taniego ekwiwalentu! To co oferował Stary Oskol czy Kisłowodzk było dobre, ale w czasach gdy MMA raczkowało, a nie w chwili gdy Fedor miał 8 % udziałów w M-1 i za walki dostawał grubą kasę. Nawet po porażce z Werdumem nie zrobił kompletnie nic ku zmianie swoich przygotowań. Nadal leciał do Kisłowodzka bez jakichkolwiek mocnych sparingpartnerów. Człowiek, który od lat robi to samo – stoi w miejscu i się nie rozwija. Podczas gdy systemy treningowe poszły niewiarygodnie do przodu, Fedor cały czas uderzał młotem w oponę i biegał po lesie. Nie, że to nie jest skuteczne, tylko w rozwój należy inwestować. Bywały momenty przebłysku jak przed walką z Cro Copem, kiedy w Holandii jego obóz trenował z najlepszymi kickbokserami lub gdy przed Arlovskim wypożyczono Dennisa Lebedieva. To wszystko prawidłowe ruchy. Jednak były to tylko wyjątki potwierdzające regułę. Fedor miał złą bazę treningową i to po latach się na nim zemściło, kiedy zaczął odstawać od czołówki.

Jednak największą porażką w karierze mistrza nie było to, że przegrał cztery walki. Przegrana po dwudziestu siedmiu wygranych z rzędu to jest NIC. Nadal seria zwycięstw w większości z zawodnikami z TOP 10 jest fenomenalnym osiągnięciem! Nie to jest więc porażką Fedora. Jego Największą klęską jest nie kto inny jak Vadim Finkelstain. To ten człowiek znany z ciągłych kłótni z ludźmi takimi jak Bas Boon (Golden Glory) czy Dana White (UFC) jest przyczyną brzydkiego zapachu rozpościerającego się wokół osoby Rosjanina. Przypisywano mu nawet powiązania z mafią rosyjską. Prawdopodobnie on również jest winny nieudanych negocjacji z UFC. Jak sam Boon mówił „Jego (Vadima) nazywają w Ameryce – „Gwóźdź”, jest gwoździem do trumny”. Z jego powodu nie odbyło się również wiele pojedynków na które fani czekali jak z Brockiem Lesnarem czy Alistairem Overeemem. Pamiętne są również ironiczne komentarze Finkelstaina „Myślę, że Overeem nie osiągnął jeszcze odpowiedniego poziomu by walczyć z Fedorem”. Z powodu chciwości i dbania tylko o własne interesy nigdy nie doczekaliśmy walk Fedora z najlepszymi. Nie dowiemy się więc już czy pogrom Rosjanina nastąpiłby szybciej w organizacji braci Fertitta czy może byłby to powrót dominacji. Piękne zacementowanie kariery i ostateczny sprawdzian na to, czy legendarny ciężki godzien jest miana najniebezpieczniejszego ciężkiego w historii. Pozostało nam jednak nic innego jak tylko domysły. Oferta UFC w porównaniu do tego co Fedor zarabiał w M-1 wcale nie była kiepska o czym usilnie przekonywał Vadim. Od 2008, co roku Emelianenko dostawał 2 mln dolarów. Miał też 8,5 % w udziałach firmy. Jednak jest to nic w porównaniu do zarobków czołówki UFC wraz z udziałami PPV, nie mówiąc już o ustępstwach na jakie korporacja ZUFFA chciała iść Fedorowi na rękę. Zwykła pazerność Vadima pogrążyła jego zawodnika, który od pewnego czasu był coraz bardziej odsuwany od czołówki światowej mimo że sam na pierwszym miejscu zasiadał. Brak Fedora w UFC mimo wyciągniętej ręki ZUFFY i fenomenalnych warunków zarobkowych, to jedna z największych porażek tego sportu. Na równi z upadkiem Affliction, w którym Vadim też maczał swoje palce.

Brak nowoczesnej bazy treningowej, brak dobrych sparingpartnerów aż w końcu brak dobrego zarządzania zawodnikiem – te czynniki zatraciły najlepszego ciężkiego w historii MMA. Fedor sam w sobie jednak wzbudza skrajne emocje. Wielu ludzi do dzisiaj neguje jego osiągnięcia mówiąc, że  dawny mistrz obecnie dostałby lanie od średniaków w UFC. Ludzie ci zapominają, że nie da się przekładać dzisiejszych sportowców na ówczesnych. Jest to założenie z góry skazane na niepowodzenie. Niestety wielu komentatorów pragnie tej konfrontacji, która może odbyć się tylko w bogatej wyobraźni. Czy Cain lub Junior pokonaliby Fedora w swojej szczytowej formie? Analizy te są bez sensu, bo to były „tamte czasy”. A tamte czasy również miały swoją czołówkę wagi ciężkiej. Czy poziom był gorszy? Moim zdaniem tak. Jednak tylko dlatego, że sport jakim jest MMA cały czas ewoluuje. Zmienia się, rozszerza i asymiluje coraz więcej rzeczy. Wyszkolenie zawodników również pochłania coraz więcej zasobów pieniężnych, a metody treningowe zmieniły się nie do poznania. Jednak czy to sprawia, że zwycięstwa Cara były gorsze? Absolutnie nie. Podobne gadanie można zaobserwować w boksie, gdzie często słyszy się „Gdyby Tyson wciąż boksował i był w formie, to by pozamiatał całą czołówką wagi ciężkiej”. Może i pozamiatałby, Mike’a Tysona jednak nie ma i nie będzie! Tak samo jak Caina czy JDSa nie było wtedy. Czasy były inne, lecz zwycięstwa rankingowe smakowały tak samo. Kwestią w dominacji jest to, że dominuje się swoje czasy. Przekładanie więc tego na przeszłość/przyszłość jest niczym innym jak pisaniem fantastyki. A tym się przecież nie zajmujemy. Opieramy się na faktach i dokonaniach.

Po latach każdego zawodnika można będzie podsumować tym samym tokiem myślenia. Andersonowi Silvie zarzuci się, że spośród szesnastu walk pod rząd, walczył z takimi „kelnerami” jak Fryklund, Lutter, Cote, Leitas czy Irvin. W tak wielkim bilansie nie da się uniknąć przeciwników słabszych. Dziś w dobie potęgi UFC o wiele łatwiej wyselekcjonować pretendenta, który po latach nie zostanie okrzyknięty kelnerem jak to ma miejsce w przypadku przeciwników Rosjanina. Czy więc Ostatni Car jest słusznie nazywany największym zawodnikiem w historii MMA? Każdy będzie miał tutaj swoją odpowiedź po przeanalizowaniu tego tekstu. Nie można mu jednak odmówić miejsca w panteonie tych najjaśniejszych gwiazd, które stały się symbolem sportu. I Fedor bez wątpienia takim symbolem jest. Czy jest to najjaśniejsza gwiazda, czy dająca nieco mniej światła niż sąsiednia – to jest bez znaczenia. Faktem jest, iż to właśnie on był najwięcej razy wybieranym zawodnikiem roku oraz że najdłużej był liderem swojej kategorii wagowej spośród wszystkich zawodników i wag. Fedor Emelianenko pozostał pewnego rodzaju znakiem. Znakiem rozpoznawczym epoki, która się już skończyła ustępując miejsca nowoczesności oraz młodym. I nie wolno mu tego odbierać. Jemu oraz MMA.

Tomasz Chmura
Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.

2858 KOMENTARZE

  1. hohohoh so funny!

    NOT.

    precyzując:

    -zdjęcie zajebiste

    -temat idiotyczny

    Kaczka, powiedz mi po kiego wdajesz się w jakieś zbędne utarczki i osobiste wycieczki? Niby jesteś dorosły, niby ponad to, a zachowujesz się jak jakiś [strike]Mir [/strike]dzieciak. Zdjęcie było wrzucić do skóry, a nie zaśmiecać forum w oczekiwaniu na propsy i tysiące śmiesznych emotek. (tak wiem, mam ciążowy nastrój)

  2. Zgadzam się z Pervertem, post ze zdjęciem można było podlinkować w odpowiednim dziale, a nie od razu osobny topic.

  3. Pervert, prawie całkowita zgoda. Zdjęcie nie jest zajebiste. Po raz n-ty zabawił się w przyklejanie głowy. To już było nudne 5 jego prac temu.

  4. Pervert : )

    Nie wiem jak mam to ocenić, z początku wydawało się to śmieszne, ale … Ciężko mi siebie określić .

  5. Zgadzam się z Pervertem i niech się nikt nie dziwi, jeśli ataki na kaczkę się powtarzają, bo – jak widać- chłopak nie wyciągnął zbyt wielu wniosków. A obrazek bardzo fajny i śmieszny, ale spokojnie wystarczył do "Tanio…".

  6. GLF ur right, na zmęczeniu wydawał się dość zabawny, drugie spojrzenie niestety już się nie obroniło, ale nie dało rady wyedytować tego "zajebiste". "Niezłe/zabawne" byłoby odpowiedniejsze (bez tego napisu na koszulce ofc)

    btw, jeśli sami użytkownicy nie będą dawać odporu śmieceniu na forum, to non stop będą się pokazywały tak idiotyczne tematy, albo jakieś inne testy…

  7. kaczka w ankiecie dał swój wiek i prawidłową odpowiedź 30-35. Jak ja mam to ocenić. Po zachowaniu na forum daje mu max 15

  8. Haha kaczy shejtowany. Teraz, juz sie nie pokazuje.

    @kaczka41 Możesz podesłać oryginalny obrazek (z murzyńską twarzą)? Spodobało mi się zdjęcie.

    Zapytam wprost, jestes prowokacja?

  9. @Shoocker Ależ skąd. Najnormalniej w świecie zdjęcie mi się podoba, ale wolałbym aby twarz była tak samo murzyńska jak ręce. Być może zapodam je na jakimś forum (nie na tym). Oczywiście zgadzam się z opinią że skóra byłaby lepszym miejscem na to zdjęcie, ale na to nie jestem w stanie nic poradzić.

  10. Ale macie kierwa problem 🙂 Z Papayem na czele.

    Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

  11. @kaczka41 Jeżeli nie chcesz podawać tutaj linku lub oryginału z murzyńską twarzą to prześlij prosze na priva:

    cezaryzwirko [małpka] gmail {kropeczka] com

  12. Spoko, nie będe wrzucał przerabianych fotek, bo jak widać się nie przyjęło. Szkoda – tyle w temacie. Narka

    Foch. Foch i chuj.

  13. Kaczka, powiedz mi po kiego wdajesz się w jakieś zbędne utarczki i osobiste wycieczki? Niby jesteś dorosły, niby ponad to, a zachowujesz się jak jakiś Mir dzieciak. Zdjęcie było wrzucić do skóry, a nie zaśmiecać forum w oczekiwaniu na propsy i tysiące śmiesznych emotek. (tak wiem, mam ciążowy nastrój)

    Dokladnie. Przez takie akcje Kaczka tylko sprawia, ze to co pisze Egzekutor ma sens.

    wole takie tematy Kaczki niż każdy inny Kokosa czy wspomnianego w temacie ;]

    To akurat usprawiedliwianie jednej zenady druga…

    ——–

    Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

  14. Gdy zaczalem czytac MMARocks, tudziez pisac pozniej na forum, to byla dyskusja o MMA i rozmaitych pierdolach, a teraz coraz wieksza czesc tematow/postow, to tresci o innych uzytkownikach/forum samym w sobie. Wot ewolucja.

    To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    @Pervert – Papay – marynarz – czyli Mr. GLF

    Ps. Foch i chuj – idę pić dalej

  15. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

  16. @bobyflex "…@Antek – Ty tak na serio z tym Pudzianem i hieną?…"

    Tak. Poważnie. Chciałbym poznać Wasze zdanie. Oczywiście mam świadomość że będzie to science-fiction i nigdy nie zweryfikujemy kto miał rację. Od taka zabawa.

  17. No to jeśli o mnie chodzi, to zawodnik MMA jest bez szans, hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra:-)

    I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans:-)

  18. "…hiena to duży drapieżnik z chyba najsilniejszym uściskiem szczęk u zwierząt lądowych na ziemi – to by była jakaś masakra[​IMG]…"

    Nie zupełnie. Najsilniejszy uścisk w stosunku do wagi. Lew i tygrys w wartościach bezwzględnych mają lepszy wynik. Choć pewnie i tak wystarczy jedno solidne ugryzienie aby złamać kość człowiekowi.

  19. To dział cohones – mogę zakładać temat o dupie Maryny..o ile redakcja nie zamknie/usunie

    Czy ja Ci mowie, ze nie mozesz?

    Po prostu nie bardzo rozumiem sens x testow o tym, jakie kto ma ksywy na forum i tematow rodem z piaskownicy cisnacych jakiegos innego fredzla z forum. W zadnym wypadku nikomu nie zamierzam przekszadzac Ci w taplaniu sie w tym, jesli masz taka fantazje :]

  20. I choćby to był gościu o posturze Alie'go, agresywny jak Shogun, Wand czy Fiedzia za najlepszych lat i wszechstronny jak GSP to nie, kurwa, nie ma szans[​IMG]

    moim zdaniem mocne jiu jitsu i hiena czy inny jej podobny kocur konczy bez glowy 🙂

  21. Kaczka chyba miał na myśli Popeye'a

    nie cwaniaczku nie możesz. dopiero co mnie upominałeś, że od takiego gówna jest dział hyde park. no chyba, że z wiekiem zaczynają się jakieś problemy typu demencja…

    to nie demencja to procenty wylewające się na klawiaturę 🙂

    [​IMG]

  22. Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzętom, jestem trochę zjarany, ale nie aż tak. Albo innym razem ci odpowiem bo już się za bardzo zmęczyłem pisaniem:-)

  23. Kaczka umówmy się, że wszystkie photoshopy, emotki i inne pierdoły zamieszczasz w "tanio skóry nie sprzedam". Nie chcę więcej widzieć, że tworzysz osobne tematy do takich rzeczy, denerwuje to innych userów i tworzy niepotrzebny burdel na forum.

  24. "…Antek musielibyśmy chyba się przenieść na jakieś forum poświęcone zwierzęto…"

    Próbowałem kiedyś, ale za założenie wątku w którym pytałem czy ktoś wie jakim wynikiem kończyły się na igrzyskach w starożytnym Rzymie starcia niedźwiedzia z lwem lub słoniem (to były takie, dziś już wymarłe, małe słonie z gór Atlas) dostałem bana. Na priva wyjaśniono mi że jest to zachęcanie do znęcania się nad zwierzętami. Na szczęście tutaj mamy wyższy poziom tolerancji i inteligencji.

  25. UFC organizuje im tą walkę, a żaden zawodnik nie odważył się jeszcze odmówić, jeśli odmowa nie była spowodowana kontuzją bądź innym czynnikiem losowym.

    Zdanie nie jest prawdziwe. Takie sytuacje w UFC się zdarzają.

  26. W nazwisku, w tytule jest literówka.
    „Trening, trening i jeszcze raz trening” 😀

  27. Chisora wpierw przeczytaj cały artykuł. To nie kurwa onet kto pierwszy ten lepszy. Forum sie kończy niczym Fedor.

  28. Bardzo mi się podoba artykuł, dowiedziałem się paru rzeczy. Ale chyba jest błąd : „aż osiemnastu z trzydziestu ośmiu zawodników, z którymi wszedł w konfrontację”. Fiodor walczył z 36 zawodnikami (39 walk, 3x Nogueira, 2x Kohsaka).
    Aha, napisałeś "26 czerwca 2012 nastąpiło (…)" , a chodzi o 2010.
    Ogólnie wydaje mi się, że napisałeś o wszystkich najważniejszych rzeczach i o Vadimie, który jest zarazą.
    Jeszcze raz podkreślam : świetna robota, zresztą jak zawsze.

    http://cohones.mmarocks.pl/topic/highlight-fiodora

  29. Moim zdaniem Fedor jest najlepszym ciężkim w historii. Tak jak napisałeś nie ma co porównywać dzisiejszych zawodników to ówczesnych. Dzisiaj czołówka nie ma żadnych sportów bazowych, trenuje od początku kariery przekrojowo.

    Myśle, że błędem Ruskich było to, że nie poszli z duchem czasu tylko woleli utrzymywać mit Fedora-maszyny. A może to już samemu Fedorowi nie zależało ? Wystarczy popatrzeć, że po swoich porażkach zamiast wziąć się garść coraz bardziej pikował w dół.

    Moim zdaniem gdyby po Pride przeszedł do UFC oraz zmienił miejsce treningów też by  zasiadł na amerykańskim  tronie HW. Pewnie w końcu by przegrał ale to żadna ujma, to jest sport.
    „Trening, trening i jeszcze raz trening” 😀

  30. Muszę wam coś szczerze przyznać. Jakoś nigdy nie przepadałem za Fedorem. Ciężko to logicznie wytłumaczyć. Być może dlatego że gdzieś tam w pewnym momencie oczekiwałem i nastawiłem się na jego obecność w UFC. Chciałem żeby zmierzył się z gwiazdami UFC, i udowodnił jak prezentuje się na ich tle. Pride to była przecież mocna organizacja, ale jednak UFC to UFC. Czekałem na taki stempel na karierze Fedora, trafi do UFC, zdobędzie pas, pokaże swoją siłę w starciu z kilkoma mocnymi zawodnikami, udowodni swoją potęgę. Albo przegra, co pokaże że jest dobry, ale nie genialny. Zachowując wszelkie różnice, trochę tak jak pewien Polak rodem z Czeczenii, o którym nie ma co się rozpisywać bo to nie jest temat o nim. Z tym że Fedor przed UFC stoczył wiele walk z klasowymi rywalami. Samo UFC miało być kropką nad I. Trafił do Strikeforce, gdzie miał zdominować organizacje. 4 walki 3 porażki, myślę że w świadomości każdego z nas zapisało się wyraźnie, i również ma wielki wpływ na ocenę Fedora. Walki po Strikeforce to już delikatnie to nazywając klepanie przeciętniaków. Nie chciałbym oceniać czy Fedor to bardzo dobry zawodnik czy geniusz, bo gdzieś podświadomie traktuje go jako dobrego, bardzo dobrego zawodnika ale nic więcej. Czegoś zabrakło, pozostaje jakiś niedosyt co do kariery Fedora. Ale mimo wszystko warto pamiętać o tym człowieku.

  31. kilka ostatnich zdań – genialne podsumowanie ! co by nie mówić o nim i o MMA w jego czasach to jednak nie wolno odbierać jemu ani MMA tej legendy ! (podobnie jak na Polskim podwórku Pudzianowi – mimo że nie przepadam za jego walkami to jednak dzięki niemu dowiedziałem się czym jest MMA potem kim jest Mamed a następnie Fedor – potem jakoś poszło – gdyby dalej był w strongmanie to nie wiem czy wiedziałbym kim jest np Anderson Silva a swoją znajomość MMA zakończyłbym pewnie na walce Ramona Dekkersa z Genki Sudo …)

  32. Dla mnie Fedor był i będzie nr1 wagi ciężkiej i najlepszym zawodnikiem MMA bez podziału na kategorie wagowe.Gdyby jego sztab treningowy szedł z duchem czasu to Fedor mógłby trenowac w najlepszych warunkach a stac go było na to i sprowadzac dobrych sparingpartnerów.Gdyby Fedor miał dobre warunki i sparingpartnerów to wygrałby turniej Strikeforce i został by mistrzem wagi ciężkiej tej organizacji.A także w tym turnieju spotkał by się z Alisterem Overeemem i pewnie z tym dobrym treningiem wygrałby Fedor.A potem akcje Fedora poszły by na szczyt rankingów (znowu) i Dana White złożył by oferte Fedorowi i gdyby Fedor przeszedl z SF do UFC i by ojechał kilku ciężkich z UFC np. Brock Lesnar,Cheik Kongo,Frank Mir,Cain Velasqez ,Junior Dos Santos i by walczył o pas UFC to Fedor byłby numer 1.Gdy Fedor już by miał ten pas UFC i zaczoł go bronic np. obronił by go 7 do 12 razy to stałby się bogiem MMA i został by zapamiętany jako wielki mistrz RINGS,PRIDE,WAMMA,Strikeforce i UFC.

    Także Fedor nie odniósłby tych porażek gdyby miał dobrą salę,sprzęt,trenerów i sparingpartnerów i pewnie by zostal nr 1 na zawsze,ale to tylko teoria.Fedor szkoda że to już koniec twojej kariery.Mam nadzieje że kiedyś wrócisz.

  33. @HectorNr1 „Gdyby Fedor”, no właśnie gdyby, mnie jakoś odciąga od niego to gdyby, bo tych znaków zapytania jest nie mało. Trochę nie przemawia do mnie mówienie że JDR, Cain, czy nawet Mir to słabsi zawodnicy od Fedora. Nie chce tutaj siać ziarna braku szacunku dla Fedora, bo dla mnie to bardzo dobry zawodnik, ale jak wcześniej pisałem, gdzieś tutaj czegoś zabrakło, gdzieś nie do końca spełnia się jako mistrz w moich oczach. Nie mam wątpliwości, gdyby trafił do UFC i tam coś osiągnął, uznawałbym go za Boga MMA, gdyby tak stało się w Strikeforce mówiłbym że to genialny zawodnik. Może inaczej, 3 porażki w ważnych walkach na 4 w SF to za dużo jak na tak dobrego zawodnika. Możecie mówić że się nie znam, czy hejtuje, ale ja odczuwam to jakby w kontekście dwóch Fedorów, tego wspaniałego zawodnika który w Pride zachwycał, i tego który nie trafił do UFC, w Strikeforce przegrywał seryjnie, a następnie walczył z przeciętniakami. Gdzieś nastąpił moment gdy znacznie się pogorszył, a jaka tego była przyczyna, cóż, może nigdy się nie dowiemy, a szkoda, mógłbyć Bogiem, dla mnie na zawsze pozostanie bardzo dobrym, ale nic więcej fighterem. Można tu się rozpisywać, dla jednycg Fedor na zawsze pozostanie legendą, inni wyżej będą cenić inne postacie. Szkoda, wielka szkoda dla MMA że nie mogliśmy podziwiać Fedora w UFC, a mieliśmy wątpliwą przygodę obejrzeć jego nieudaną przygodę w SF. To chyba rysa na wizerunku tegoż sportowca, która niestety rzuca cień na jego wcześniejsze dokonania, a nie do końca powinna, gdyż wcześniej nie raz pokazał się jako wspaniały zawodnik. Respect Fedor!

     

  34. Brakuje słit foci 

    A tak poza tym ciekawa biografia  mistrza.

    Co do porażki z Werdumem, nie jeden jeszcze polegnie wkrótce z tym rywalem 

  35. Dobry artykuł, miło się czyta historię Fiedii, mimo że całkiem dobrze ją pamiętam 😉

    Jestem oczywiście miłośnikiem Ostatniego Cesarza, trudno nie być fanem człowieka który wygrał wszystkie walki w Pride (raz było NC z Nogiem ale walczyli ponownie) a było ich 15 czy 16. Jednak po upadku Pride poziom rywali Fedora pozostawał wiele do życzenia. Owszem były nazwiska jak Arlovski czy Sylvia, ale trudno ich zaliczyć do ówczesnej światowej czołówki. Ogólnie lata 2006-2010 to dla mnie lata w których Emelianienko za bardzo był gwiazdą, mimo całej wrodzonej skromności. To czasy kiedy imię Fedor było bezdyskusyjnie legendą, co spowodowało absurdalne wymagania, nie tylko finansowe, jego menadżera i niekończące negocjacje z UFC. Zgadzam się z autorem że kluczowy wpływ na późniejsze przegrane miał archaiczny system treningowy mistrza.
    Podsumowując Fiodor jest legendą, wizytówką MMA na zawsze, ale aby być najlepszym ciężkim na świecie należy walczyć ze ścisłą czołówką a ta po upadku Pride, czyli od 2006 roku jest w UFC.

  36. Świetny art ! co do FIedzi jego kamienna twarz pozostanie mi na zawsze w pamięci.

  37. Dobry artykuł ale moim zdaniem autor troche umniejszył umiejętności Werduma pisząc „Nie robiłbym z Werduma geniusza, który wyprowadził swoim sprytnym planem Rosjanina w pole.”
    Werdum to zawodnik który od 2003 roku regularnie ląduje w pierwszej trójce na mistrzostwach świata ADCC więc moim zdaniem jeśli chodzi o BJJ to jest geniusz i to że swiadomie zaprosil Fedora do parteru było widać w walce z Overeemem.

  38. Wybaczcie te incydenty z literówkami, tekst pisany był bardzo długo. W wakacje zawsze zawalony jestem pracą i nie mam za bardzo czasu na nic innego poza nią.

    Werdum to zawodnik który od 2003 roku regularnie ląduje w pierwszej trójce na mistrzostwach świata ADCC więc moim zdaniem jeśli chodzi o BJJ to jest geniusz i to że swiadomie zaprosil Fedora do parteru było widać w walce z Overeemem.

    Tzn. To normalne, że zaproszenie do parteru to było częścią gameplanu tego zawodnika. Jednak czym różnił się Werdum od Nogueiry w 2003? Obaj wierzyli, że w parterze są w stanie poddać Fedora. Nie chodzi o to teraz który z nich jest na tej płaszczyźnie lepszy, bo to wiadome, ale sęk w tym, że Fedor takie zaproszenia do parteru zawsze przyjmował, więc upatrywanie się w tym jakiejś wyszukanej pułapki jest przesadą. Gdyby Werdum bez ciosów po prostu się położył na środku oktagonu, to Fedor i tak by w jego gardę wszedł próbując go ubić. Stąd napisałem: To po prostu połączenie genialnego BJJ, rzucania się Fedora na leżących przeciwników oraz coraz gorszej dyspozycji. Wszystkie te czynniki, łącznie z genialnym BJJ Werduma, miały w zwycięstwie znaczenie. To nie tak, że ja Brazylijczyka nie doceniam. A co do walki z Overeemem, to cóż "Poddałem samego Fedora, to jestem w stanie poddać każdego!" – sam bym się kładł w tej walce:-)

  39. Solidna porcja wiadomosci o tym wojowniku. Kiedys moj przyjaciel mowil: „Fedora nigdy za wiele”. Musze dla niego mailem to wyslac, poprawi mu sie humor prawdopodobnie.

    Dziekuje w swoim jak i w jego imieniu.

    A korzystajac z okazji: ile zajmuje napisanie Ci tak dlugiego artykulu? Liczyc nalezy w godzinach, czy dniach?

    Dziekuje

  40. Poszukuje najnowszego dokumentu z Andersonem”Spider” Silva. Do pobrania na dysk komputera. Jakosc 1080p, a jesli by takiej nie bylo 720p.

  41. Na mma-tracker.net jest 1080p.

    Możesz poprosić o zaproszenie w odpowiednim temacie.

  42. Zajebisty artykuł, ale się rozpisałeś. Dla mnie Fedor zawsze będzie numerem 1 wśród zawodników, a walka z Crocopem będzie najlepszą w historii. Vadim za to zostanie największym cwelem w historii mma 🙂

  43. Dzieki Cactus! Nie mam tam konta i niestety nie moge nawet wejsc zobaczyc.

    Aha, nie w tym temacie co trzeba zadałem to pytanie, mam nadzieje, ze autor tego artykulu nie ma mi za zle tej pomylki.

  44. Jak miał się zmierzyć z czołówką UFC skoro od walki z Arlovskim to nie był już ten sam Fedor. A obecne gwiazdy UFC wtedy się dopiero powoli rodziły. Są ludzie któtrzy potrafią walczyć do 40stki w formie inni po 30stce ja traca. Fedor w prime był maszyna, Przejechał po nogu który sobie dobrze daje rade w UFC. Fedor Który wywracal noga w pride wywracal by tak samo Caina. Wzstarczy porwnacie warunki fizyczne z czasów pride do tych z przed kliku ostatnich lat. W Pride był potworem pozniej forma spadła to nie bylo juz to samo. Fedor bez wątpienia jest najwiekszą osobistością mma. 10 last obijal najlepszych ludzie tu nie ma co go porównywac do dzisiejszych gwiazd.

  45. Super tekst Evangelista, aż obejrzałem sobie " po raz tysięczny " walkę Fedor vs Cro Cop Smile

  46. W tekście jest mały błąd: „Cro Cop miał na swoim koncie siedem wygranych pod rząd w których pokonał takie tuzy jak debiutującego w MMA Aleksandra Emelianenko czy Josha Barnetta (który wtedy miał rekord 18-2!)”. Aleks Emelianenko nie debiutował w MMA walką z Cro Copem. Poza tym zajebisty text.

  47. Fedor dla MMA jest tym kim jest Jordan dla kosza i nie da sie temu zaprzeczyc 🙂

  48. axl -> Tak, chodziło mi bardziej o początek kariery. Debiutant w MMA. W końcu to była jego czwarta walka. Ale fakt, niefortunne słowo. Lepiej było użyć „początkującego”

  49. Jak lesnar to powiedział,” fedor jest mocny tylko w swoim małym świecie” i zawsze tak mówił jeszcze przed walką z werdumem.

    Dla mnie fedor nie był nigdy najlepszym bez podziału na kategorie, w jego bilansie była masa kelnerów, tak naprawdę, cro cop, nogiuera tylko ci dwaj to byli kozak przeciwnicy, reszta to albo debiutanci mma, np mark hunt, czy semmy shilt, wiadome było że w mma fedor ich rozniesie bo jest od nich lepszym parterowcem i zapaśnikiem i to o wiele.
    Hon man choi tylko dlatego bo wysoki był dostał walke z fiedzią, zulzuninho bo ciężki.
    Tim silva był tylko dobry dlatego bo miał warunki i w miare dobry boks i zapasy, w dodatku najlepsze czasy miał za soba, po walce z fiedzia w 8 sekund został znokautowany.

    Lindland, coleman, randleman to byli zawodnicy tylko widowiskowi, nic więcej nikogo szczególnego nie pokonali, jedynie coleman przez poddanie shoguna.

    Fiedzia nigdy nie dostał overeema, nikogo z UFC, barneta.

    myślę że gdyby wcześniej w czasach gdy wygrywał z cro copem i noguierą, dostał barneta albo overeema, to mogło by się skończyć różnie, myślę że z overeemem by wygrał ale z barnetem już by przegrał no ale nigdy sie nie dowiemy juz.

    Dla mnie Anderson silva i jon jones to fenomeny, dominują swoich rywali.
    GSP niby też, ale on nie wygrywa przez totalną dominacje, tylko decyzją i po nudnej walce zachowawczej.

    rampage też w swoich czasach był zajebisty, twardy brudny boks + siłowe zapasy, tak samo wanderlei silva, człowiek który w mma najmniej walczy z dolu w parterze, mimo iż jego rywale dostają w stójce to każdy cce z nim w stójce walczyć heh.

  50. Dobry art, ale osobiście uważam że Fedor nie zostawił złego wrażenia po walce z Rogersem i Silvią. Oczywiście nie było widać już takiej dominacji, ale walki były bardzo dobre.

  51. „Fiedzia nigdy nie dostał overeema, nikogo z UFC, barneta.” – Kiedy Fedor byl w czasach swietnosci to nie wiem czy UFC wogole istnialo 😀 A Overeem jeszcze nie szamal koninki i wcale nie dominowal ( w Pride przegrywal dosc czesto )… ale widac kolega Garden interesuje sie MMA od „epoki” Lesnara – ktory to przez dlugi czas oszukiwal kibicow ze umie sie bic 😀

  52. No muszę przyznać,  że napisałeś to bardzo dobrze. Miło się czyta i jest zawarte dużo informacji :). 

  53. @garden, chyba pojmuje o co Ci chodzi.

    Co do samej sytuacji, praktycznie każdy tutaj wychwala Fedora. Rozumiem to, facet jak dla mnie również jest jednym z lepszych zawodników w historii MMA. Top 5 z pewnością jest jego. UFC 1 miało miejsce w 1993 roku, natomiast takim momentem gdy UFC stało się liderem na światowym rynku MMA to mniej więcej rok 2006. Ważnym elementem UFC było wtedy to, iż ściągało największe światowe gwiazdy, z różnych organizacji, to była i jest taka Liga Mistrzów, jedynie wyjątki pozostawały poza UFC. Fedor ma obecnie 36 lat. W momencie gdy UFC zdobyło zdecydowaną przewagę na rynku MMA, miał 30 lat, więc mało jak na fightera. Fedor miał wtedy serie 26-1 i był na szczycie, tego nie można zapominać, zdominował Pride. I wtedy zamiast trafić do UFC, gdzie udowodniłby swoją wyższość, zaczął schodzić w dół, wygrywał, doszedł do 31-1, później 3 porażki i kilku przeciętniaków na zakończenie. Do czego zmierzam. Do tego, iż rozumiem ludzi którzy nie widzą w Fedorze geniusza. Bardzo dobry zawodnik, tak, to prawda, ale po skończeniu 30-stki to już nie była ta sama osoba. Dzisiaj w nocy specjalnie poszukałem sobie starych informacji o Fedorze. Zauważyłem szczególnie niesamowitą promocję jego osoby przez Rosyjskie media, które na każdym kroku powtarzały że Fedor to człowiek ze stali, że jest najlepszy na świecie, i to nawet zanim trafił do Pride. To był taki symbol siły Rosji, niestety władze i media wykorzystywały go do autopromocji, zresztą i w tym roku w blasku Fedora ogrzewał się pewien pan Władimir… Wracając do MMA, Fedor mając 30 lat znalazł się w sytuacji gdy mógł udowodnić światu jak wspaniałym zawodnikiem jest, jednakże zawiódł. Nie oszukujmy się, w Strikeforce nie popisał się, był cieniem dawnego Fedora. Czy była to wina jego zarozumialstwa, starych nawyków treningowych, czy tego że stał w miejscu, i przestał się rozwijać? Może wszystko po trochu, jednak odnoszę wrażenie że nazbyt gloryfikuje się Fedora. W Pride dominował, ale nie zgadzam się z tym że pokonał praktycznie całą czołówkę wagi ciężkiej tamtych czasów. Hunt (8-7), Fujita (15-9) Goodridge (23-23), Coleman (16-10), Randleman (17-16), Kohsaka (26-18), Zuluzinho (8-8), nawet bilans tych panów nie rzuca na kolana. Zgadzam się, w Pride Fedor miał 3-4 rywali ze światowej czołówki. Ale czy to wystarcza na nazwanie go najlepszym w historii? Jak dla mnie to za mało. Filipović po upadku Pride miał blians 21-4, Fedor 26-1, a Nogueira 29-4. Jednak oni w odróżnieniu od Fedora, trafili do UFC, gdzie wcale nie dominowali, raz wygrywali, ale nie raz przegrali. A przecież nie są młodsi od Fedora. Stąd po prostu nie trafia do mnie tekst że Fedor gdyby trafił do UFC to by pozamiatał i byłby Bogiem. Nie trafił, nie został Bogiem. Nie miał wyzwania walki z najlepszymi zawodnikami UFC, bo tak od 2006 roku to UFC gromadziło najlepszych zawodników świata. Podejrzewam że posypią się komentarze „gdy Fedor dominował, to taki Lesnar sikał w pampersy” „dominował przez dekadę wagę ciężką” etc. No właśnie, ja oglądając Fedora w Pride miałem wątpliwość co do tych jego „najlepszych na świecie” rywali, i po latach gdy spoglądam na bilans wielu z nich, wątpliwości nie znikają. Znikłyby gdybym zobaczył Fedora w UFC. Nawet na 1 walkę. Wtedy zobaczylibyśmy różnicę między światem Pride, a światem UFC. Wiem że dla wielu z was Fedor to król, cesarz i Bóg, ale ja mam co do tego spore wątpliwości. Dla mnie jest jednym z wielu. I nie jestem w stanie powiedzieć „Cain czy JDR są gorsi od Fedora”. Bo niby dlaczego? Być może dla Fedora w pewnym momencie nadeszły czasy gdy zwyczajnie pojawiła się generacja zawodników silniejszych, o innego rodzaju przygotowaniu, którym Fedor nie dał już rady. Nie ma co go porównywać do dzisiejszych fighterów, bo to inna epoka, ale dla mnie w karierze Fedora brakuje, i będzie brakować kropki nad i, tego co z dobrego zawodnika zmieniałoby go w legendę.

  54. zajebista analiza . Brakowało mi takiej podsumowującej jego karierę.

  55. Nie bądźmy niepoważni. Za czasów świetności Pride to tam byli najlepsi zawodnicy na świecie a dopiero po upadku japońskiej organizacji UFC tak obrosło w siłę. Pamiętam to jak dziś. Dla zawodników z UFC walka w Pride była nobilitacją a nie krokiem w tył. Nie mylmy pojęć. UFC kiedyś a UFC teraz to zupełnie inna marka. MMA przez te kilka lat rozwinęło się w tak zastraszającym tempie, że nie ma co tego w ogóle porówywać. Od razu widać kto i od kiedy interesuje się tym sportem. 

    Evangelista, dzięki za bardzo dobry art. 

  56. „Fedor Który wywracal noga w pride wywracal by tak samo Caina. ”

    Azzteek – błagam, powiedz, że to tylko spóźniony żart prima aprilisowy. Porównywanie zapasów Noga i Caina to jakby porównywać grę w piłkę nożną Polski i Brazylii.

  57. @markhunto, rozumiem że ponoszą Cię emocje, ale bez przesady… Po pierwsze nie bawmy się w teksty „kto uważa A ten jest dobry, zna się i interesuje się tym”, a „kto uważa B ten się nie zna i jest bee” bo jednak zaniżymy dość przyzwoity poziom wypowiedzi pod fajną analizą Evangelisty. To że Pride było kiedyś silne i to że Fedor tam dominował to oczywista sprawa i tego nikt nie podważa. Ja mam zastrzeżenie raczej do tego, iż istnieje przekonanie że bił najlepszych z najlepszych, a jak podałem blians tych panów [Hunt (8-7), Fujita (15-9) Goodridge (23-23), Coleman (16-10), Randleman (17-16), Kohsaka (26-18), Zuluzinho (8-8)] aż takiego wrażenie to nie robi. MMA w kilka lat rozwinęło się w błyskawicznym tempie, to też prawda, i nie ma co kombinować, Fedor który stał w miejscu na tle nowej generacji zawodników był słaby, taka jest prawda. Dlatego rozumiem pochwały na temat Fedora, bo to jak mówił klasyk oczywista oczywistość że seryjnie wygrywał w silnym Pride, ale prawdą jest również że w momencie gdy skończył 30 lat, i powinien nadal brylować z różnych względów przekształcił się w średniego zawodnika, czego symbolem są porażki w SF. Najbardziej jednak przesadzone wydają mi się te wszystkie opinie o tym co Fedor mógł zrobić. Panie i panowie, nie mówmy o tym kogo on mól pokonać, a o tym co zrobił, nie pokonał nie wiem Mira, Caina, JDS, Lesnara, a część tutaj widzi w nim Boga „bo w walkach z nim zniszczył by wszystkich”. Mówmy o faktach, czyli o tym że dominował silny Pride, a nie o tym że mógłby dominować UFC, bo tego NIE ZROBIŁ, tak samo jak nie poradził sobie w SF.

  58. Benoit przecież bilans obecnych zawodników w przyszłości też drastycznie spadnie. A odnośnie porażek w SF to tu nie chodzi o wiek, tylko ilość walk i lat spędzonych na ringu.

  59. Puczi, ja to rozumiem i dostrzegam elementy wielkości Fedora. Tylko jak wspominałem dla mnie on jest jednym z wielkich, a nie największym, nie dostrzegam czegoś czym nie wiem takiego Andersona Silvę bije na głowę. Dlatego wolałbym uciekać od nazywania go geniuszem czy Bogiem, bo nie sposób porównywać obecnych zawodników do Fedora, to jednak różnica w stylu i czasach, tą różnicę moglibyśmy zaobserwować jedynie poprzez zestawienie takiego Caina z Fedorem, ale nie tym Fedorem z SF, tylko z tym Fedorem z czasów Pride. Takiej walki już nigdy nie zobaczymy. Doceniam Fedora, bo może to brzmieć co piszę jakbym pomniejszał jego zasługi, po prostu jestem przeciw opiniom że Fedor sklepał by każdego. bo nie możemy mieć pewności jakim wynikiem zakończyło by się jego starcie z obecnymi gwiazdami. Wolałbym zwyczajnie zachowanie rozwagi, niż gloryfikowanie Fedora i pomniejszanie obecnych liderów wagi ciężkiej.

  60. kaczka41 zgadzam sie w100procent werdum jeszcze nie jednego zaskoczy,wedlug mie moze nawet zdobyc tytul caly czas rozwija swoje umiejetnosci kto wie zobaczymy pozdrawjam.

  61. To właśnie dzieki Fedorowi zainteresowałem i „zarazilem” sie mma.Opinie na jego temat sa podzielone,ale napewno nie można mu zarzucic,ze nie wyrózniał się swoim stylem i agresywnościa w czasach swojej dominacji.W większości przypadków dawał ciekawe i emocjonujące pojedynki ,które zapisały sie w historii.
    Mimo ewidetnych błedów i zaniedbań w przygotowaniach do swoich walk w ostatnich latach(co niestety nie dało się nie zuważyć),kariery która nie potoczyla sie tak jak chciałoby tego wiekszość jego fanów (oczywiście chodzi o próbe zawojowania wagi cięzkiej w UFC),dziwnego prowadzenia go przez pazernego i zarozumiałego Vadima(bez komentarza),serii porazek w SF to dla mnie jak i dla wielu fanów mma Fedor na zawsze pozostanie legenda tego sportu.

  62. Ja natomiast myślę że jest tylko jeden sposób postrzegania Fedora przez fanów MMA.
    Fedor jest największą i najbardziej rozpoznawalną gwiazdą w dotychczasowej historii MMA.

    Później możemy się zastanawiać co wyróżnia go ponad np. Andersona Silvę ?

    Moim zdaniem to, że zawsze walczył, nie pajacował, nie bawił się, tylko rozp… kolejnych gości najczęściej walcząc w ich płaszczyźnie.

  63. przepraszam bardzo, ale jak cos daje efekty przez tyle lat ze zawodnik jest niepokonany to po co cokolwiek zmieniac ?

    Dla rozwoju. Nie zawsze zasada "po co coś zmieniać skoro działa" ma swoje logiczne uzasadnienie. W medycynie też można było leczyć ziołami do tej pory, jednak po co? Skoro rozwój zapewnił nam o wiele doskonalsze środki. Tak samo technologia i pieniądze zapewniły zawodnikom lepsze warunki do trenowania.
     

    juz pan lesnar pokazal jaka wartosc maja ‚state-of-art gyms’, gdzie ma najnowsza technologie i trenera od kazdej czynnosci

    Lesnar nie jest stricte zawodnikiem MMA.

  64. Później możemy się zastanawiać co wyróżnia go ponad np. Andersona Silvę ?

    Chociażby to że Fedor bił się w ciężkiej bo takie miał warunki fizyczne. A . Silva ma warunki fizyczne na wagę ciężką a bije się w średniej gdzie od większości ma + 10 w zasięgu.

  65. Tym razem pokuszę się o komentarz, mimo iż zwykle nie karmię trolli. Praktycznie każdy tutaj potrafił się inteligentnie wypowiedzieć na temat. Ja postanowiłem pokazać trochę inną opinię na ten temat, ale przez chwilę nie twierdziłem że Pride jest złe, że Fedor jest zły, na każdym kroku powtarzałem wartość tej organizacji i tego zawodnika. Żal mi jednak ludzi jak @randleman. Po pierwsze schodzenie do poziomu „Ty nie oglądałeś, Ty się nie znasz, a ja oglądałem i się znam” pasuje do gimnazjum, nie do rozmowy o jednym z najlepszych zawodników MMA w historii. Człowieku, czy stempel na zakończenie kariery stawia się na początku albo w trakcie? Czy jako jedyny nie pojmujesz podstawowego zwrotu? Stwierdzenia stempel na karierze użyłem w kontekście upadku Pride, gdy Fedor chciał do UFC, UFC chciało Fedora, a trafił do SF. Nie mówię o latach gdy UFC było w cieniu Pride, ale o czasie gdy Fedor zmierzał ku końcowi kariery, a wtedy Pride przestało istnieć. Czytanie ze zrozumieniem przyjacielu, radzę poćwiczyć. Mam zobaczyć rekord Silvy w Pride? Równie dobrze mogę napisać że skoro Fedor dostawał w dupę w SF czyli słabszej od UFC federacji to w UFC by go zjedli… Wiesz dlaczego czegoś takiego nie piszę? Bo to nie prawda. Nie można porównywać zawodników z różnych epok MMA, nie można mówić że Fedor teraz by w UFC każdego zniszczył, ani że taki JDS wtedy zniszczyłby wszystkich w Pride. Mogłoby tak być, ale nikt z nas nie ma pojęcia co by w praktyce wyszło, ponieważ to jest sport a nie matematyka. UFC to Liga Mistrzów, masz inną opinię? Podaj mi nazwę lepszej obecnie organizacji na świecie, śmiało. Ale oczywiście ja się nie znam bo nie oglądałem Pride. Uwierz mi oglądałem, ale obecnie Pride o ile mi wiadomo nie istnieje, więc nie jest konkurencją dla UFC, chyba że coś mnie ominęło 🙂 Żeby nie było, nie komentuje zazwyczaj kretyńskich wpisów bo to tylko strata czasu na trolli, ale dla Ciebie zrobiłem wyjątek.
    Jeszcze raz gratki dla Evangelisty za artykuł, i szacunek dla ludzi na poziomie, chyba o to w tym właśnie chodzi żeby wymienić się spostrzeżeniami, ja mam odrobinę inne niż reszta, ale rozumiem argumenty osób które traktują Fedora jako Boga, podczas gdy ja traktuje go jako jednego z najlepszych. Nie chciałbym zamieniać wpisów pod takim fajnym artykułem w śmietnik gdzie trolle będę mieć wyżerkę, więc chyba poprzestanę na tym wpisie. Gratki Evangelista, gratki Fedor 🙂

  66. No tak jak artykuł był ciekawy to jednak wydał mi się napisany bez.. nie wiem czy to dobre słowo – „polotu”. Jakoś strasznie ciężko mi się czytało, nie mniej jednak dzięki.

  67. Fedor to król MMA, wniósł wiele do tego sportu a dziś ustąpił po prostu młodszym… w swoim czasie był najlepszy, wielu z dobrych zawodników dziś, mimo formy nie osiągnie tego.

  68. Benoit jaki jest sens podawania obecnych bilansów zawodników z którymi walczył Fedor ? Liczy się jacy mocni byli wtedy, a nie kiedy spadli z formy. I twierdzisz że Fedor nie był jednym z najlepszych wszechczasów – mylisz się. Jest ranking mma, wiem że to nie rekordy i rankingi walczą, ale jednak są jest to miara na pewno lepsza niż argumenty typu "dziś by nie wygrał z kimś tam". Od pokonania Nogueiry w połowie marca 2003 Fedor był nr 1 na świecie. Do czasu porażki z Werdumem w czerwcu 2010. 7 pełnych lat nr 1. Ile osób osiąga taki wyczyn ? Zobacz sobie all-time ranking, wszędzie Fedor figuruje w top5.

  69. Świetny art. Benoit zgadzam się z Tobą na 100% Fedor rządził w Pride ale rok 2006 okazał się przełomowy dla niego i prawda jest taka że stał się na własne życzenie przeciętniakiem. I jeszcze jedno Azzteek naprawdę niebywałe to co napisałeś że Fedor wywracał by Velasqueza jak robił to z Minotauro. Nie wiem czy to wynika z krótkowzroczności czy z czegoś innego ale proponuję zapoznaj się jakimi zapasami dysponuje Cain a jakimi Big Nog.

  70. Gerneralnie fajnie że UFC wytworzyło tak silną organizację że praktycznie większość najlepszych zawodników trafia właśnie tam. Tak samo jak w Pride. Ale poziom produkcji, promocja zawodników, czy inne takie bajery to niebo a ziemia. Wkurzające jest dlaczego ameryka robi to na odczep. Nie wiem ale może właśnie dlatego UFC nie za bardzo oddaje takiego pewnego „ducha walki” jak to robili za czasów japońskiej organizacji. Co do Fedora- tak On był bogiem mma. Wcale się nie dziwię jeżeli się przez tyle lat bide klepało, trzeba w wojsku było zapierdalać, żadnych prakcznie perspektyw na życie, a dostał (zasłużoną zresztą) szansę na nowe życie. On praktycznie nie walczył z przeciwnikami. On ich eliminował- czy to lepszy, gorszy, słabszy, czy mocniejszy- bez znaczenia. Moim zdaniem gdzieś w jego życiu nastąpił przełom kiedy tych pieniędzy po prostu było pod dostatkiem a także założył rodzinę z nową żoną. Po prostu się „osiedlił”. Motywacja spadła, młodzieńcza agresja też. Każda kolejną walkę była tak jakby „kolejnym dniem z pracy” Z czasem doczekał się porażki. Ale sam zresztą się tym nie przejął zbytnio- nie dziwie się. Nikomu już nie musiał nic udowadniać. Reszta walk to już formalności. Trzeba było zakończyć jakoś tą karierę w lepszym stylu. I zakończył ją bardzo dobrze. Aż było można zauważyć trochę ten stary „młodzieńczy” przebłysk 😉

  71. Jak przeczytałem fragment o metodach treningowych i rozwoju, to od razu na myśl przyszedł mi Mamed.

  72. dbgoku14:
    ” I twierdzisz że Fedor nie był jednym z najlepszych wszechczasów — mylisz się. Jest ranking mma, wiem że to nie rekordy i rankingi walczą, ale jednak są jest to miara na pewno lepsza niż argumenty typu „dziś by nie wygrał z kimś tam”. Od pokonania Nogueiry w połowie marca 2003 Fedor był nr 1 na świecie. Do czasu porażki z Werdumem w czerwcu 2010. 7 pełnych lat nr 1. Ile osób osiąga taki wyczyn ? Zobacz sobie all-time ranking, wszędzie Fedor figuruje w top5″

    Benoit:
    „… o jednym z najlepszych zawodników MMA w historii”
    „…ale rozumiem argumenty osób które traktują Fedora jako Boga, podczas gdy ja traktuje go jako jednego z najlepszych”
    „…facet jak dla mnie również jest jednym z lepszych zawodników w historii MMA. Top 5 z pewnością jest jego”

    Jest sens coś dodawać? Ja twierdzę że nie był jednym z najlepszych? 😀 Otóż coś takiego jak czytanie ze zrozumieniem, pozwala zrozumieć prostą jak drut sprawę, uważam Fedora za jednego z najlepszych, zapewne nawet TOP 5 czy TOP 3 ALE nikogo nie uważam za Boga MMA, i uciekam od gloryfikacji kogokolwiek. Dla mnie na pozycję Boga MMA zasługuje ktoś kto przez całą karierę dominuje, nie ma gorszych okresów, i rzuca wyzwania największym rywalom. W karierze Fedora jest epizod serii porażek na koniec kariery, i braku angażu w UFC, gdzie było jego miejsce, co wpływa na moją opinię. I stąd uważam go za jednego z najlepszych, nie wykluczam że najlepszego, ale nie Boga, nie jest to dla mnie geniusz i nie uważam że „wywracałby kolanami Caina” 😀

  73. Nie wywracałby, zwłaszcza teraz. Był wywiad z Cainem jakiś czas temu, mówił że jego największym autorytetem był Fedor. Zresztą to samo kiedyś mówił Mamed. Mniejsza o to. Boga mma nie ma i pewnie nie będzie.

  74. Fajna analiza, trochę zwiększyliście moje wątpliwośc co do Bagoutinova. Nie ulegałem jego "hype" w zakładach bukmacherskich na forum, jednak postanowiłem dzisiaj zagrać to za 75% stawki standardowej… i po tej analizie mam więcej wątpliwości.

    Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

  75. Nie postawię tym razem na Ruska, może i wariat z niego, ale za mały. Kasa poszła (w dużej ilości) jedynie na GSP :].

  76. I dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley? Według Was walka nie warta obstawiania?

    bo to rzut monetą?

  77. BetSafe to jakiś wasz sponsor? Nie pytam ze złośliwości tylko z ciekawości, bo już któys raz widze rózne tematy z nim związane.

  78. Szkoda,że nazwaliście to Czynnikiem X, bo to trochę pachnie kopiowaniem Slipmycha.

    Wy wstydu nie macie czy jak? My nazwaliśmy? Wyrażenie "Czynnik X" w tego typu analizie (dokładnie tego typu) pojawiło się na MMARocks już w 2009 roku. http://www.mmarocks.pl/lyoto-machida/pod-lupa-evans-vs-machida/ – jeżeli już kopiuję kogoś to Jakuba Bijana. Czy Drogi Hubercie teraz mam iść do analiz Slipmycha i nazwać go kserobojem wyrażeń zakorzenionych w 40 edycjach "Pod Lupą"? Nie pomyliło się Wam coś?

  79. Ja zawsze typuję tak, że wciskam tam gdzie jest dużo PINIENDZY do wygrania i nie bardzo nawet pamiętam co obstawiłem. Potem rano wstaje i patrzę czy coś wygrałem. Zwykle nie wygrywam.

    Dżizas przecież ten Czynnik X, pochodzi od X-Factor, czyli coś eXtra. Ciężko tu mówić o zgapianiu

  80. Z tym czynnkiem X – true, ktoś tu nieuważnie spoglądał na stare odcinki z serii"pod lupą", której już dawno nie widzieliśmy…

  81. dlaczego pominęliscie Koscheck vs Woodley?

    Tak jak omijam szerokim łukiem kolektury Lotto, tak nie mam zamiaru inwestować swoich pieniędzy w walkę, której wynik można typować na zasadzie "chybił-trafił". Kto ma szczęście i dobrze trafi, ten będzie szczęśliwy, bo kursy na obu zawodników są dosyć ciekawe.

    Co przemawia na korzyść Woodleya?
    – świetnie wyglądał na ważeniu,
    – jest młodszy i teoretycznie powinien mieć większy głód walki,
    – powinien być minimalnie szybszy i bardziej eksplozywny.

    Atuty "Kosa":
    – lepsza kondycja,
    – większe doświadczenie.

    Obaj są zapaśnikami i obaj walczą w podobnym stylu. Prawdopodobnie skończy się decyzją po nudnej walce. Współczuje sędziom punktowym, bo niuanse mogą mieć spory wpływ na końcowy werdykt.

  82. Dunham – Cerrone.

    w Cerrone wystarczy wejść niczym dzik w żołędzie, po czym zebrać krwawe żniwo

    I ja dokładnie tak uważam. Nie zgadzam się, że Guillard nie ma szklankej szczęki. Gdyby był odrobinę bardziej wytrzymały, to Cowboy leżałby nieprzytomny. Ktoś, kto tańczy po 1 ciosie od Joe Lauzona nie może mieć twardego łba. Ogólnie największym problemem Cerrone jest jego tragiczna obrona. Jeśli Dunham ruszy do ataku, bijąc w różnych płaszczyznach, to Cowboy się pogubi, poplącze i tyle z tego wyjdzie. Moim faworytem 60-40 jest Dunham. Obawiam się tego, czy sędziowie nie będą ślepi po raz kolejny (Dunham – Grant/dos Anjos), jednak uważam, że gra jest warta świeczki po takim kursie.

    A ja postawiłem na Kosa. Mam wrażenie, że Woodley jest przereklamowany przez ten knockout na Hieronie.

  83. @Puczi

    Zgadzam się, ze "Kowboj" ma dziurawą gardę, ale… Dunham w tej materii dużo gorszy nie jest, o czym świadczy między innymi jego walka z, nomen omen, Guillardem. Evan daje się trafiać, co w połączeniu ze ślamazarnym tempem, w którym zaczyna walki może mieć spory wpływ na przebieg pojedynku. Jak ja to widzę? Walka zaczyna się cios za cios, jednak to lepszy technicznie Cerrone częściej i czyściej trafia (mam nadzieję, ze nie zapomni o swoich highkickach, bo są na prawdę wyborne). To sprawia, że rozluźnia się i bez skrępowania walczy dalej, także przyspieszenie i zwiększenie presji przez Dunhama nie będzie mu straszne. Liczę, że Donaldowi uda się urwać dwie rundy. Najbardziej obawiam się, że Evan, wbrew temu co do tej pory robił, zacznie walkę "z przytupem" od samego początku, ale jestem dobrej wiary.

  84. Nie chce się gifów szukać to trzeba po gmoszemu analizy robić robić : D Jeszcze tyle prognoz przed galą nie czytałem, nigdy : ) nie wiem czy w końcu coś w ogólę dzisiaj zagram, bo już mam mętlik w głowie absolutny:-)

  85. midern – będzie typowanie redakcji jak zawsze

    maryjan – gify dojdą, przed tym typowaniem nie starczyło już czasu no i to nowy cykl u nas więc będzie się rozwijał:)

  86. maryjan to tak jak ja ,niby juz zagralem ale mam chec dorzucic rorego przez dec ,ale sie zastanawiam bo mam w grze juz kupon z rorym rampage + minakov + rory do wygrania 50 moze zagrac za 50 przez dec jak wygra przez cokolwiek to maly minus a jak przez dec to spory plus :Pa jak przegra to juz dupa:):-)

    te anazlizy beda tylko UFC czy tez innych gal?

  87. Już teraz wiem, dlaczego Szady siedziałeś cicho przez ostatnie dni. Propsy za wkład 🙂

    Dobry materiał panowie. Mam nadzieję, że będzie cykliczny. Dobrze by też było, jeśli udałoby się Wam wstawiać go trochę wcześniej, niż na kilka godzin przed galą, bo wiele ludzi, ( zaliczam się do nich i ja ) nie czeka do ostatniej chwili ze względu na częste wahania kursów, co mieli postawić – postawili i tekst ten traktują bardziej jako porównanie typowań własnych z typowaniami redakcji (bądź Szadego ) niż analityczną pomoc w obstawianiu. 😉

  88. @Zychal

    Głównie UFC. Myślę, że wobec KSW też nie będziemy obojętni. 🙂

    @Pietagoras

    Ja bym wolał "wypuszczać" analizy dopiero po tym jak Betsafe poda pełną ofertę kursów na całą galę. Mamy zamiar analizować nie tylko kursy na zwycięstwo konkretnego zawodnika, ale i zakłady specjalne typu: "Rundy powyżej/poniżej" czy metody zwycięstw, a te pojawiają się na kilka dni przed galą. Przyznaję, że sobota to trochę późno, ale nieraz może się nie udać szybciej. Projekt dopiero startuje, wszystko się może pozmieniać, także wszelkie sugestie mile widziane. 🙂

  89. @Tomasz Chmura

    Spokojnie. Faktycznie, zapomniałem,że Yoshi używał tego sformułowania. Dawno nie czytałem żadnego pod lupą i to mi sie bardziej kojarzyło z analizami Slipmycha. Najmocniej przepraszam, bez zbędnych nerwów 🙂

  90. Zamiast się wykłócać, kto i co zrobił pierwszy (czy kto stoi tam, gdzie stało ZOMO), może lepiej podyskutować o najbliższej gali? 🙂

    Jest wśród czytających ktoś, kto postawił na Chaela Sonnena? Kurs 2.50 kuszący. Ja się do samego końca zastanawiałem, jednak ciągle mnie coś odciągało od tego pomysłu, a to jak Rashad wyglądał dobrze na ważeniu postawiło kropkę nad i.

  91. Ja stawiałem na Evansa, będzie górował nad Sonnenem warunkami fizycznymi, jednak to nie jest waga naszego ulubieńca, można porównać walkę JJ vs Evans i JJ vs Sonnen. Moim zdaniem Evans ma w tej walce 75% szanse na zwycięstwo.

  92. Postawiłem na wygraną Lawlera przez cokolwiek, bo wtedy nie było jeszcze kursu wygranej przez KO, gdyby był obstawiłbym go, ponieważ i moim zdaniem the Ruthless może wygrać tylko przez KO.

  93. Jeżeli to ma być początek takiej bet-miesiączki to fajna inicjatywa. Nawet z rysowaniem strzałek ala treneiro Gmoch : D No i fajnie że coraz więcej ludzi bierze się do roboty wespół, ja czasami nie dowierzam w ludzi ale tutaj zostałem nie raz zadziwony:-)

  94. Z tej gali zagrałem 3 kupny: Bagautinov – wygrana, Cerrone – wygrana, MacDonald – wygrana przez decyzję, także gala na małym plusie. Paradoksalnie, tego ostatniego kuponu byłem najbardziej pewny.

    Nie zawiodła mnie intuicja – "Kowboj" powrócił i to w świetnym stylu. Był ogień. 🙂 Mam nadzieję, że porzuci zamiary zejścia do niższej kategorii, bo w wadze lekkiej może jeszcze trochę namieszać.

    @Pietagoras

    Gratuluję trafionego Lawlera. 🙂 Kurs 4.00 – kosmos.

  95. ja gralem bagutinova na singlu

    cerone + woodley ( Szady dzieki bo mialem stawiac na dunhama)

    gsp + evans

    175 do przodu

    nie weszlo tylko rory + minakov + jaskosn z belatora

  96. Harris obstawiony mam nadzieje za Rani wygra z finem 😛

    a co do Strusa to chyba sie zgodze i postawie ta dniowke :-)kurs na matta za slaby zeby grac

  97. mysle, ze Strus zostanie zameczony na glebie

    Jest takie prawdopodobieństwo, dlatego odradzam wchodzenie w to "grubo".

    Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

  98. Moje kupony, które mam aktualnie w grze (wszystkie za tą samą standardową stawkę):

    Nate Diaz, kurs 2.37

    Tom Niinimaki, 2.15

    Maximo Blanco 1.58 + Abu Azaitar 1.57 = AKO 2.48

    Walter Harris, 2.75

    Piotr Strus, 2.50

    Cześć, dobra robota panowie, ale ogólnie znacznie bardziej podobało mi się jakbyście wrzucali typy razem ze wszystkimi w dziale zakłady bukmacherskie, jak to Szady robił wcześniej, bo niestety z kursów, które tu Szady podałeś można zagrać tak na prawdę tylko Harrisa po lepszym, reszta już gorsze. Ja jestem dopiero początkujący jeśli chodzi o mma i się nie wychylam, ale z czasem też będę próbował coś grać samodzielnie, ale na razie próbuję to co tutaj na forum wyłapie 🙂

    Nie twierdzę, że ta inicjatywa jest zła, ale wolałbym nawet krótkie opisy kilka zdań, bądź nawet bez, w dziale o zakładach, a później na przykład tak jak tu lub poprzednio przed galą, dłuższy opis, no ale pewnie traci to klimat wyczekiwania na artykuł jak byście te kilka zdań napisali wcześniej 🙂

    Pozdrawiam i powodzenia:-)

  99. Chciałem grać Raniego, ale znów masa wątpliwości po tym wpisie. Rozmyśliłem się już i chyba nie zagram ani jednego ani drugiego. Ewentualnie puszczę Maximo Blanco na singlu na tą galę, bo Maynard też się wydaje troche niepewny. Szkoda,że nie opisywaliście tej walki. Dobra robota.

  100. No, cykl jak się patrzy : ) Szady, jestem pod wrażeniem. Właściwie to jesteś żółtodziub ; ) ale profesjonalne podejście do sprawy masz bez dwóch zdań. Aż mi wstyd i chylę czoła bo mógłbyś być moją kopią, a ja jestem twoim obserwatorem:-) Do wszystkiego trzeba mieć dystans, ty go masz, masz oprócz tego jeszczę chęć zabawy, tego nie mają "zawodowcy". Tomasza Chmurę też pochwalę, ale to już jak chwalić Wołoszańskiego:-)

    🙂

  101. eee… średnio mnie te analizy przekonują…
    Dlatego postawię wg mojego przeczucia (jak to często bywa) ;D

    P.S Będzie możliwość postawienia na Grabowskiego gdzieś?

  102. @Hubi

    Starcie Diaz – Maynard w mojej ocenie jest bardzo wyrównane, dlatego przy podziale szans 50/50, kurs 2.37 wydał mi się bardziej atrakcyjny do zaryzykowania. W aktualnym 2.17 jest jeszcze "value", ale nie jest to aż taka okazja, by to proponować ludziom by obstawiali. Ja w poprzedniej, tej i kolejnych analizach polecałem i mam zamiar polecać te kursy, z których, po pierwsze – sam korzystam, a po drugie – mam spore przekonanie, że "wejdą". Tutaj te dwa warunki nie są spełnione.

    Może nie wszyscy wiedzą, ale Diaz z Maynardem spotykali się w klatce już dwukrotnie. Pierwsze ich starcie miało miejsce w półfinałach The Ultimate Fightera 5 w 2007 roku. Wtedy Maynard dominował, jednak władował się pechowo w poddanie i musiał klepać. Druga walka z 2010 roku była strasznie wyrównana i wynik tak na prawdę mógł pójść w dwie strony. Co warte odnotowania, bój toczył się w stójce. Grey prawdopodobnie bał się powtórki scenariusza z poprzedniej walki i nie odwoływał się do swoich zapasów. Czy teraz będzie podobnie? Mam taką nadzieję, bo Nate od tamtego czasu poprawił się boksersko, z kolei jego rywal sprawia wrażenie wypalonego i zmęczonego kontuzjami. Nawet jak Maynard pójdzie po obalenie to jest szansa, że znowu się właduje w poddanie. Ale jak już wielokrotnie pisałem: walka walce nierówna. Mimo, że wiemy sporo o obu fighterach, to scenariusz akurat tego starcia bardzo ciężko przewidzieć.

    Z innej strony patrząc – obaj w swoich ostatnich walkach zaprezentowali się tragicznie i cholera wie, co im teraz siedzi w głowie i z jakim nastawieniem wyjdą do tej walki. Chciałbym zaobaczyć Diaza w dyspozycji z walki z Cerrone – deklasującego rywala w stójce, w przerwach między rundami pokazującego "fucka" w stronę przeciwnika. 🙂

    @Maryjan

    [​IMG]

    🙂

  103. Wydaje mi się, że Gray jest zdecydowanym faworytem. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

  104. Gdybym miał stawiać kasę na TUF 18, to zastanawiałbym się na Rakoczy po 3.00 :D.

    Ja mam Rakoczy w singlu. Pena dalej pozostaje faworytem, ale kurs 3.00 jest godny uwagi.

    Z nowych nabytków TUFa mam też kupon Holdsworth + Duke.

    Oboje mają duży potencjał. Holdsworth na codzień trenuje w Team Alpha Male. Trenuje z czołówką dywizji lekkich, co widać. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Znalazł się w finale zasłużenie i jestem przekonany, że w przyszłości dołączy do grupy kolegów z teamu oscylujących w granicach walki o pas.

    Grant jest zawodnikiem, którego nie można lekceważyć. Walczy agresywnie, ma dziką stójce, jest też dobry i w parterze. Mocno zdominował Louis'a Fisette. Sęk w tym, że Holdsworth to nie Fisette, wydaje się być lepszy we wszystkich płaszczyznach od Granta.

    Drugim typem jest Jessamyn Duke. Ostatni sezon zapamiętam dzięki jej walce z Raquel Pennington.( notabene jej walka jest też godna pomysłu obstawienia 😉 ) Zarówno Duke, jak i Morgan to zawodniczki, które preferują stójkę, więc tam rozegra się głównie walka.

    Duke ma charakter do walki i umiejętności. Posiada też spory zasób ciosów i często używa nóg ( częstotliwość prawie jak Condit ) Wie jak używać kolan i łokci, umie się też odnaleźć w klinczu.

    Morgan będzie łatwiejszym wyzwaniem dla Duke niż Pennington. Jest delikatniejszej budowy, ciosy też nie będą urywały głowy, jak w ostatniej walce. Słabością Morgan jest to, że stójka opiera się głównie na technikach bokserskich. Styl walki ma też mniej ofensywny od Jessamyn, więc zarówno kontrola oktagonu, jak i punktacja walki powinna być po stronie Duke. Co do parteru, Jessamyn wydaje się też kulać lepiej. Dla mnie ta walka się skończy z wynikiem Jessamyn Duke przez jednogłośną decyzję ( bądź poddanie ). 😉

  105. @up, no nie wiem. Byłbym w stanie postawić pieniądze na cyborgową przeciwko niektórym z fighterów z męskiej dywizji. 😉 … a na Carmouche też się przejechałem :/

  106. Oj tam, walki kobiet to świetny sposób na zarobek. 🙂 Wystarczy stawiać przeciwko faworytkom. Eye, Andrade, Nunes i Davis elegancko wygrały, a kursy były smakowite. 🙂

  107. Moje typy zamieszczone powyżej (Holdsworth, Pennington, Duke) weszły. 😉 Co do Rakoczy, poległa, ale kurs za małą kwotę był godny uwagi 😉

  108. Heh, często tak mam, że kupony, których jestem najmniej pewny dosyć łatwo wchodzą. Tym razem tak było z Natem Diazem. Tak jak pisałem – w tej walce mogło się zdarzyć wszystko. Jak ktoś przewidział TKO w pierwszej rundzie to gratuluję. 🙂

    Rozważam obstawienie Luiza Cado Simona z najbliższego KSW. Kurs 3.45 jest wzięty z kosmosu. Mam wrażenie, ze niektórzy mylą Cado z Benem Lagmanem. Brazylijczyk pokazał się z dobrej strony w swojej pierwszej walce w Polsce, także w innych walkach, w których go widziałem prezentował się co najmniej przyzwoicie. Może być sporym zagrożeniem w stójce. Potrafi punktować ciosami prostymi (w najbliższym starciu to nie powinno być trudne ze względu na sporą przewagę zasięgu), ale też nie boi się wchodzić w częste wymiany; bije mocno i raz po raz rzuca obszernymi cepami. W szale bitewnym zdarza mu się zapominać o obronie, ale ma dość wytrzymałą szczękę, a Moks nie ma nokautującego ciosu. Dla mnie jest takim "uboższym krewnym" Diego Sancheza – uwielbia browl i w każdą walkę wkłada 100% serca.

    Przegrał z Rafaelem Carvalho (bilans MMA: 8 zwycięstw, 1 porażka), jednak nie pokazał się wtedy źle. Całą walkę wygrywał, trafiał celniej i mocniej oponenta, który często ratował się wymęczającym klinczem. Niestety pod koniec drugiego starcia popełnił kilka błędów, które zaważyły na końcowym wyniku. Parter Simona też nie jest na złym poziomie i gość też potrafi zaskakiwać różnymi sztuczkami. Zdarzało się, że po tym jak dawał się obalić szybko szedł po skrętówkę.

    Simon ma dopiero 20 lat, zawodowo walczy od ponad dwóch i cały czas się rozwija. Uważam go za utalentowanego fightera. W najbliższej walce kluczowe będzie submission defence Brazylijczyka. Jeśli nie da się nabrać na żadną skrętówkę czy nie wpadnie w gilotynę, to może być różnie. Moks oczywiście jest faworytem, ale grania tego po kursie 1.28 odradzam, bo tam nie ma żadnego value.

    PS. Myślę też nad Olim Thompsonem.

    Abu Azaitar to chyba największy pewniak gali. Szkoda, że Blanco zepsuł mi kupon z nim, bo udało mi się wyhaczyć ładny kurs 1.57.

  109. Barry vs Palelei największa zagadka gali jak dla mnie na pewno będzie nokaut tylko pytanie w którą strone.Postawiłem na Barrego sugerując się większym obyciem na galach UFC.Bethe będzie betem gali i liczę na jej wygraną.

  110. Tym razem coś średnie te typy. Ta gaka obfituje w całą masę potencjalnych value, ale ten typ z walką w HW to akurat taki strzał w kolano. Soa to ogór, nawet zeta nie postawię na tego leszcza po jego pierwszej walce w UFC :D.

    Fajne zestawienia do typowania to:

    185 lbs: Dylan Andrews (17-4) vs. Clint Hester (8-3)
    135 lbs: Julie Kedzie (16-12) vs. Bethe Correia (6-0)
    205 lbs: Mauricio Rua (21-8) vs. James Te Huna (16-6)
    185 lbs: Caio Magalhaes (6-1) vs. Nick Ring (13-2)

    I oczywiście Jotko za 2,75 :D.

  111. Co tu dużo pisać propsy za artykuł, analiza wnikliwa, podejście jak najbardziej profesjonalne. Słowa uznania za profesjonalizm w podejściu do tematu kieruje głównie w stronę Szadego, do Ciebie Tomaszu Ch. oczywiście też, ale jak to maryjan trafnie ujął " Wołoszański', to "Wołoszański", taka praca Panie. 😉

    Co do samych typów,to o Bethy Correia smaruję na forum pozytywy od dwóch dni. Zgadzam się z opinią w stu procentach. Za samą argumentację powinien świadczyć fakt, że postawiłem na nią 40 GBP w singlu.

    Na walkę Barry vs Palelei nie stawiam. To może pójść w obie strony, co przy w miarę stonowanym kursie nie przedstawia się atrakcyjnie bukmachersko.

  112. Tomaszu, ja wiem, że to nie Twoja wina. Po prostu Szady był szybszy i podprowadził atrakcyjniejszy kurs. Na Palalei miałem stawiać do czasu, kiedy natknąłem się na bardziej atrakcyjną ofertę ( Correia ). Postanowiłem wtedy anulować wątpliwe typy ( Hunt, Palelei ) i włożyć wszystko w moim zdaniem lepsze value. A że się odgryziesz na następnej gali, nie wątpię. 😉

  113. Przepraszam, ze tak późno, ale byłem "unplugged" i kto wie, czy za chwilę mnie nie odłączą. Moje kupony (wszystko standardowa stawka – oprócz Cado, którego puściłem za połowę "standardu"):

    Correira 2.85
    Te Huna 1.88
    Hester 2.26
    Big Foot 1,72
    Mizugaki + Scoggins 1.92
    Strus 2.50
    Azaitar 1.45
    Thompson + Azaitar 2.03
    Cado Simon 3.45

  114. Orestos, pisałem już na forum wcześniej, że mam Oliego na kuponie i trochę tego żałuję, ale niech się dzieje co chce – nie będę robić kontrkuponu. 🙂

  115. @Zychal

    Oczywiście, że nie mam zakazu. 🙂 Nie udzielam się tylko w temacie bukmacherskim, bo nie podobało mi się w jaki sposób prowadzący go się do mnie odnosił i w sumie tyle w tej kwestii.

  116. Ja nie jestem drażliwy – po prostu nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. 🙂 I skończmy ten pudelkowy temat. 😉

    Nie było możliwości się ustosunkować do analizy Tomka, ale w sumie w zupełności się z nią zgadzam. Dodam tylko, że warto sobie przypomnieć (albo obejrzeć pierwszy raz, jeśli ktoś jeszcze nie widział) walkę Barry'ego z Cheickiem Kongo. Polecam!

  117. Hahaha, aż muszę zobaczyć ten pojedynek grubasów-ogórasów. Ale mi trafiło się więcej value, a poza tym były lepsze :-).

    "Fajne zestawienia do typowania to:

    185 lbs: Dylan Andrews (17-4) vs. Clint Hester (8-3) OK, choć jak widzę na farcie
    135 lbs: Julie Kedzie (16-12) vs. Bethe Correia (6-0) OK
    205 lbs: Mauricio Rua (21-8) vs. James Te Huna (16-6) – LIPA, kiczowaty bet.
    185 lbs: Caio Magalhaes (6-1) vs. Nick Ring (13-2) – OK

    I oczywiście Jotko za 2,75 :D. – OK "

  118. Graty za Correire, też chciałem postawić ją i Hestera – ale już kasy nie miałem na buku :C
    Wyszedłem na -1zł, bo kierwa połączyłem Shoguna z under 1,5 w Bader/Perosh. Za to hajs zgarnąłem na over 1,5 Hunt/Silva.

  119. Ajajaj! Aż mnie skręcało, jak Palelei, Hester i Correia na których postawiłem w lidze wchodzą po zajebistych kursach, a ja nie mam z tego ani grosza :/ ale postanowienie to postanowienie. Do końca roku odpuszczam bukmachera.

  120. To był piękny weekend. Z 9 kuponów nie weszły tylko 2, z czego jeden był za połowę stawki.

    Jestem z siebie dumny, że udało mi się tak dobrze rozpracować walkę Correira – Kedzie. Nawet split-decision przewidziałem. 🙂

    Piotrek Strus, którego polecałem w poprzedniej analizie Betsafe też wszedł po bardzo ładnym kursie. 🙂

  121. Dzięki Szady za polecenie Strusa. Pewnie postawiłbym na Horwitcha, co do Correia, to za nią propsów ode mnie nie dostaniesz, bo obaj sami ją wyhaczyliśmy bez pomocy innych. :-). Pozdro

  122. Pietagoras, mam już jeden typ na najbliższą galę UFC na zawodnika, który na tapology jest underdogiem i mam nadzieję, że dla bukmacherów też taki będzie. Ciekawe, czy tym razem też się tak zdarzy, że będę miał już napisaną analizę i czekał na publikację, a Ty mnie uprzedzisz na forum. 🙂

  123. rozumiem, ze Court McGee broni sie sam, na niego kurs rowniez byl wysoki w pewnym momencie, a za chwile zaczal dyrastycznie spadac… 🙂

    zgadzam sie z analiza Greena. w walce Faber – MacDonald jestem tak rozdarty, ze nie wiem kogo mialbym obstawic, obu lubie. ciekaw jestem tego Makovsky'ego.

    na Castillo nikt nie liczy? :>

  124. Green zagrany co to reszy to stawialem na johnsons i fabera w dublu i na moje oko ma spora sznse na wejscie.

    dobra robota:P

  125. Podoba mi się analiza Fabera z Macdonaldem chyba jeden z nielicznych na forum zagrałem Maydaya bo zawsze jestem za młodymi wilkami i jestem przekonany ,że to jest jego czas choć porażka z Urijahem nie jest żadną ujmą.Co do Makovskiego to może być różnie jest Underdogiem przez duże U ale mam go chyba na jednym kuponie i taśmie spierdoli to płaczu nie będzie ale wole żeby zaskoczył i sprawił mała niespodziankę.Jeśli chodzi o walke o pas to wynik może iść w każdą ze stron ostatnio był split i czuje ,że teraz będzie podobnie chyba ,że któryś zaskoczy i będzie przed czasem.Postawiłem na Mysze ale Benevidez jak najbardziej nadaje się na mistrza.Najbardziej jestem pewien Greena i wyczuwam KO.

    Po raz kolejny świetna robota Panowie.

  126. @baju

    Oczywiście mam kupon z McGee. 🙂 Zdążyłem wyhaczyć jak było 2.02.

    Court jest faworytem, ale Laflare'a nie można lekceważyć. To wyborny zapaśnik, który bardzo fajnie się pokazał w ostatniej walce. Obstawiam przeciwko nie mu ze względu na to, że wziął walkę w zastępstwie kilka tygodni temu, a McGee miał pełny obóż przygotowawczy + to, że w niższej kategorii dobrze się prezentuje i ma całkiem dobre tdd.

  127. szady co tam jeszcze zagrales?, ukrywasz kupony:D:-)?

    Kiras@

    SZady zawsze ,,pokazywal" i jak pamiec mnie nie myli to zle na tyym nie wychodzil 🙂

  128. Szademu się pewnie udziela reguła mojego koleszki który nie pokazuje kuponów bo myśli ,że pokazywanie przynosi pecha i kupon mu wleci jak nikomu nie pokaże 🙂 oczywiście głupie żarty pucuj sie Szady co tam puściłeś 😀

    @Zychal dobrze o tym wiem 😀 robie sobie takie podśmiechujki małe

  129. Dobrze wiecie, że ja się nigdy nie boję ujawniać swoich kuponów przed galą. 🙂

    Każdy za tą samą stawkę:
    Benavidez 2.07
    Mendes przez KO/TKO/DQ 1.85
    McGee 2.02
    Bowling 1.94
    Ozkilic + Jorgensen AKO 1.91
    Green 2.27

    Rozważam dołożenie trochę pieniążków na McGee i Greena. Na spokojnie to przemyślę do jutra wieczora.

  130. Pozwolę sobie skopiować co postawiłem:

    Johnson • 1,794
    Mendes/Lentz under 2,5 • 2,25
    McDonald • 2,35
    Lauzon/Danzig under 2,5 • 1,92
    Johnson + Mendes + Lauzon + Barboza + Healy • 6,78
    McKenzie • 3,0
    Healy + Mendes • 1,98

  131. Mendes/Lentz under 2,5 • 2,25

    Podoba mi się. Teraz jest już mniej. Ja zagrałem na Mendes by KO/TKO i mam na to cały pojedynek. 😉 Ale w sumie ten Twój typ bardziej atrakcyjny się wydaje.

  132. Ja mam powązny problem z wytypowaniem kogoś z walki wieczoru. Albo Demitrious wygra decyzją, albo będzie TKO od Benavideza.

    Faber raczej wygra z młodym McDonaldem, którego bardzo lubię. Ciekawe walki się zapowiadają, a OS kurde nie puszcza jej w TV ;/

    Bardzo dobra analiza panowie!

  133. Jak dla mnie kurs na Uyenoyame również jest zawyżony, i nie wiem czy nie zaryzykować i nie puścić parę groszy.

  134. Kurwa McGee już za 1.75…. Leci kurs na łeb na szyję, chyba jednak nie postawię tego, bo powyżej dwóch było to warte ryzyka, a teraz nie widzę w tym aż tak atrakcyjnego kursu.

  135. A gala Saffiedine vs Lim? Może byśmy ją odpuścili 😉 za dużo no-name'ów jak dla mnie 🙂

    Co na to reszta użytkowników?

  136. no szkoda, w podsumowaniu typera KSW było o tej gali, myślałem, że zadebiutuje, ale żeby nie siedzieć „o suchym ryju” rzucam to co gram:

    Edson Barboza + Abel Trujillo + Sam Stout + Urijah Faber = ako ~5 stawka : 3/10
    Bobby Green 2.27 stawka: 2/10
    Zach Makovsky 3.35 1/10
    Mac Danzig 2.45 2/10

  137. Przekonałem się do Barbozy i poszła szalona taśma (stawka standardowa):

    Barboza + Mendes + McGee + Jorgensen. AKO 3.86

    Nie pamiętam kiedy ostatnio postawiłem czwórkowy kupon, ale raz na jakiś czas można zaryzykować. 🙂

  138. Ja za rok zaczynam typowanie, skończę osiemnastkę i zaczynie się zabawa 😀 Będe musiał ogarnąć parę spraw (typu kursy) i obstawiać będę chyba na necie.

    @Szadzior, wpadniesz z kuponem, bo McGee przegra 🙂

  139. UFC on FOX 9: Johnson vs Benavidez 2

    7Kupon:

    1.Chad Mendes – Nik Lentz Typ1 Kurs:1.15

    2. Danny Castillo – Edson Barboza Typ2 Kurs:1.32

    3. Scott Jorgensen – Zach Makovsky Typ1 Kurs:1.33

    AKO:2.02 Stawka:podstawa

    dalem jeszcze cos takiego, mcgee lacznie mam za 100 licze na niego :)green za 50

  140. Mam do obrócenia 400zł na promocji w Betssonie,myślę nad Faberem i Johnsonem,no i jakieś trzecie wydarzenie do tego.Co wydaje się wam pewniejsze,McGee,czy Mendes-Lentz poniżej 2.5 rundy?

  141. Puściłem 3 kupony za małe sumki

    1) Macdonald + Mendes + McGee – po kursie 5,05

    2) Green + Jorgensen + Mendes przez KO – po kursie 5,59

    3) Jorgensen + Lauzon + Mendes + Johnson – po kursie 4,1

    Wszystko za jednakową stawkę , zobaczę co z tego będzie

    Mam Chada na kazdym kuponie, ale by była niespodzianka jakby przegrał 🙂

  142. Gdzie polecacie założyć konto? Na daną chwilę zarejestrowałem się w bet-at-home, ale jeszcze nic nie przelałem. Proszę o opinie:)

  143. Puczi,dzięki za sugestie.^W betclicu i expektcie masz promocje,że do 200/225zł nawet jeśli przegrasz zakład,to i tak zwrócą ci kasę na konto,także proponuję skorzystać z promocji póki są dostępne,a potem możesz sobie grać gdzie chcesz,betsafe ma nienajgorszą ofertę.

  144. Bonus rodem z betssona ma jeden problem jeśli chcesz stawiać na UFC,ponieważ zakład musi być rozliczony w ten sam dzień co został postawiony. Mówiąc krótko trzeba stawiać na główną kartę po północy lub na wcześniejsze walki i liczyć,że skończą się do północy.

  145. ok, dzięki. Jeśli możecie jeszcze powiedzieć mi dokłądniej jak działą ten bonus: wpłącam załóżmy 200 i 200 mam bonusu. Jak mam to rozumieć. Rozjaśnijcie proszę

  146. wpłacasz 200zł i jeśli przegrasz to zwracają ci te 200zł na konto tak,że możesz je od razu sobie wypłacić.W innych bukach z reguły jest tak,że nawet jeśli zwrócą ci pieniądze po przegranej,to potem musisz jeszcze spełnić inne warunki,np zagrać po kursie 1.5,żeby można było te pieniądze wypłacić.Tutaj w razie przegranej nie masz żadnego ryzyka.

  147. Barboza to dla mnie niewiadoma, może przegrać z Castillo, a kurs bardzo niski. Taki jak był na początku czyli w okolicach 1.5 był najlepszy i wtedy bym zagrał Edsona, tak bym prędzej szukał okazji w Dannym za małą stawkę.

    Na moje z wyższym kursem najciekawszy jest McGee i tylko jego grałem na tej gali.

  148. Puściłem 2 kupony :

    1) Barboza 1.32
    Mendes 1.15
    Faber 1.63

    2) Mendes by KO/TKO/DQ – 1.85
    Bowling 1.72
    McGee 1.91

    Co myślicie?

  149. Poleciał dubel na Trujillo i McGee.
    Do Trulijjo jestem przekonany,oglądając ich pierwszy pojedynek,gdzie Bowling został kompletnie zdominowany.Bowling będzie musiał zrobić coś extra żeby wygrać ten pojedynek.
    Co do postawienia na Mcgee to nie ukrywam,że to typ oparty na waszych opiniach:)

  150. Szady, o co chodzi z tym stawianiem na Bowlinga? Kurs jest średni, w dodatku Trujillo moim zdaniem jest faworytem. Jest coś o czym nie wiem?

  151. O kutwa,ale okrutne kursy na tym kuponie.10 minut temu obstawiałem McGee za 2.04.Jeśli chodzi o single,to tylko Pinnacle:-)

  152. @Comber

    Ja pierdziele, cały elaborat napisałem i przez przypadek mi się wiadomość skasowała. ;/

    W skrócie: Dla mnie Bowling jest lepszy kickboksersko, zapaśniczo i parterowo i powinien mieć przewagę siłową. W ich pierwszym starciu wygrał dwie rundy – w obu był blisko poddania przeciwnika. Jego słabą stroną jest kondycja, ale Trujillo też tytanem w tej materii nie jest. No i szczęka jest niezbyt odporna na ciosy, ale wątpię, że Abel go ustrzeli, chociaż nie możemy tego wykluczyć (w sumie to jedyna szansa na wygraną). Jeśli dojdzie do decyzji, to ja widzę wygraną Bowlinga po punktowaniu celnymi ciosami i sporadycznymi obaleniami + gnp. Nie zdziwię się jak złapie Abela w jakąś gilotynę, a nawet znokautuje. Dla mnie ma więcej argumentów na zwycięstwo i jest faworytem.

    Edit: Kurs teraz już mniej ciekawy. Ja to zagrałem jak było po 1.94

  153. Akumulatory też tylko na pinnaclu. W sumie do wszystkiego, poza metodami skończeń – tam betsafe, albo 5dimes jeśli ktoś ma konto.

  154. Uprzedzając pytania. 😉 Moje kupony:

    Stawka standardowa:
    Barnett + Poirier, AKO 2.25
    John Howard, kurs 2.29
    Peralta + Hall + Miller, AKO 2.61 (tutaj trochę ryzykownie, ale długo nad tym myślałem i z optymizmem patrzę na ten kupon)

    Pół stawki:
    Poirier przez decyzję, kurs 2.85
    Barnett przez decyzję, kurs 4.00
    Leben/Hall, over 2,5, kurs 1.93
    Johnson/Tibau, over 2,5, kurs 1.75

    Może coś jeszcze jutro dorzucę. Myślę m.in. nad Gamburyanem. Podoba mi się też kurs 1.23 na to, że Ronda Rousey wygra przed czasem. Mnożnik niewielki, ale spora szansa, że wejdzie.
    Jestem ciekawy moich czterech kuponów z zakładami specjalnymi. Jak mi dobrze pójdzie na tej gali, to może częściej się będę w to bawić.

  155. Weidman ma atuty, żeby ponownie pokonać Silvę. Jeśli mu się to uda, to może w końcu się do niego przekonam. Tak jak już gdzieś pisałem – jestem fanem talentu Andersona Silvy i nie potrafiłbym stawiać pieniędzy przeciwko niemu. 🙂

  156. Ta walka jest jak ciągniecie zapałek, z których jedna to -100zł, a druga to +125zł. Szady woli mieć to co miał w kieszeni niż stracić, podobnie jak ja 🙂

    Szkoda,że na Bahu nie ma skończeń walk, bo niektóre wyglądają naprawde ciekawie (Szczególnie Poirer przez decyzję za 2.85, jeżeli wygra to chyba tylko tak).

    O, do tego podobnie jak ja jest fanem Pająka i nie ma serca stawiać przeciwko niemu 🙂

  157. Pełna stawka:

    1) Barnett + Voelker + Howard 5,2

    2) Porier + Miller + Tibau + Peralta 4,57

    Pół stawki:

    1) Barnett DEC 4,00

    2) Rousey przed czasem + Browne 3,32

    Trochę dziwnie, ale postawiłem jeden kupon na Browne'a za pół stawki podczas gdy dwa kupony mam na Barnetta, ale na wypadek gdyby Josh wtopił zawsze mniej stracę.

  158. Zajebista robota,dużo potrzebnych informacji ja stawiam po ważeniu ale Howarda dorzuce bo po analizie jestem pewniejszy chociaz walką z Hallem wcale zajebiście się nie pokazał.Zagram jeden kupon na kilka waleczek.

  159. korci mnie Gamburyan na singlu , ale chyba poczekam do ważenia , a co obstawiam :

    Poirier + Howard

    Payan na singlu

    Hall+Tibau

    Weidman+Poirier

  160. Wow Calo ryzykownie 😉 IMO Barnett przez dec to jednak dosyć prawdopodobna opcja. Jakbym miał obstawiać to na pewno Howarda. Weidman po takim kursie też jest wart grzechu. Jednak podobnie jak Szady i Hubi za uja nie będę stawiał przeciwko Spiderowi 😉

    Myślę, że warty rozważenia jest też Leben. Nie wiadomo co w głowie Halla siedzi. Starcie bardzo chimerycznego zawodnika z drugim, który nigdy się nie cofa. Jeśli Leben włączy zombie mode i zacznie wywierać mocną presję na Halla ten może sobie z tym nie poradzić.

  161. Szady, polecasz Browne’a a stawiasz na Barnetta? [​IMG] Czy to Tomasz pisał tą część?
    W każdym razie bardzo fajny mi się wydaje over 2,5 w walce Halla z Lebenem, ale na chwilę obecną kasę na kontach mam już postawioną.
    Barnett
    Weidman
    Tibau + Ronda/Miesha under 1,5.

  162. Co myślicie o takich kuponach:
    Tibau+Miller ako: 2.08
    Poirier+Barnett ako: 2,14
    Hall+Rousey+Voelker ako 2,36 ?

  163. a ja chyba pojde w Hape… jak zawstydze Szadego to nie dam mu spokoju przez pare dni! 🙂

    kurwa Barnett jest kotem, ale czuje, ze Browne zaskoczy i to mocno. ma do tego narzedzia.

  164. Zrezygnowałem z Barnetta,mimo sympatii do niego po tym ważeniu:-)Na Pinnaclu jest do obstawienia +1.5 rundy w tej walce za 1.93 tylko nie do końca wiem na jakiej zasadzie w tym buku to funkcjonuje,czy ma być faktycznie powyżej połowy walki,czy też dwie rundy.U różnych buków róznie to traktują

  165. @Puczi
    Cała analiza Barnett – Browne (+ opis niektórych zakładów specjalnych) jest moim dziełem. Reszta walk została rozpracowana przez Tomasza. Polecam Barnetta (skąd Ci się wzięło, że Browne'a?), bo ma większą szansę na wygraną, jednak nie wykluczam tego, że Travis znokautoje Josha, dlatego też znalazł się opis zakładu "Browne przez KO/TKO", który jest ukłonem w stronę tych, którzy chcą zaryzykować jednak underdoga w tym pojedynku.
    @baju
    Nie zawstydzisz mnie, jeśli to jednak "Hapa" wygra. 😉 Tak jak pisałem w analizie, Josh nie jest jakimś mega zdecydowanym faworytem i ręki sobie uciąć za niego nie dam, dlatego też odradzałem granie zarówno Barnetta jak i Browne za większe pieniądze, bo jest kilka czynników, które mogą zaważyć na przebiegu pojedynku. No i wiadomo jak jest w wadze ciężkiej – bach, jeden cios, koniec walki i cała anliza idzie się… kochać. 😉 Taki to jest już sport.

  166. Anderson Silva 1,55 Chris Weidman 2.10, zastanówmy się nad tym kursem. Analizując ostatnie 3 walki oby dwóch zawodników, Anderson ostatnio wygrał z Chael Sonnenem i Stephanem Bonnarem. Sonnen zmierzył się także po tej walce z Jonem Jonesem i przegrał jeszcze szybciej, nie zrobił w tamtej walce absolutnie nic. Nastepnie wygrał bardzo fuksiarsko z Mauricio Ruą i to nie w swoim stylu, tylko go poddał po prostu, następnie pokazał że nic nie znaczy w półciężkiej dostając lanie od Rashada (były jakies pogłoski że mial operację dzień przed, ale nic nie wiadomo oficjalnie). Także podsumowując Sonena jest to zawodnik który idzie w strone mediów, walki z mistrzami zyskał sobie gadaniem niczym innym, i z każdym przegrał. Następny poprzedni rywal Silvy to Stephen Bonnar, (ta wlaka nie miała się odbyć, bo w ten dzień miał walczyć własnie Jon Jones z Sonnenem ale nie udało się. Silva troche nonszalancko pokonał już emerytowanego praktycznie Bonnara.

    Chris Weidman, pokonał decyzją a właściwie dominacją Demana Maie, zdominował go zapaśniczo, no i w parterze też było widać lepszą kontrolę ze strony Weidmana. Dobra nastepnie MArk Munoz, solidny zapaśnik z ciężkimi rękoma, jak się okazało Weidman zdominował (sory ZDEKLASOWAŁ!) munoza, obalał go jak dziecko (rasowego zapaśnika) zdobywał dominującą pozycję i punktował obijał, mało stójki było, a gdy nastąpił atak Munoza w stojce, Weidman trafił łokciem z góry i rozbił munoza w parterze, po prostu zmiazdzenie.

    No i walka Anderosna z Wedimanem, w tej walce było jednostornnie, obalenie Wedimana i nawet wyciągnął balachę ale Anderson odrobil lekcje z obrony parteru. W stójce Anderson walczył cały czas na wsteku z unikami z taktyką aby wyprowadzic Wedimana z równowagi tym pajacowaniem. Mimo taktyki chciałSilva zrobić to co z Bonnarem podchodząc do klatki i trzymając nisko ręce, ale zauważyłem że Wediman tam trafił czysto kilka ciosów i po tym Silva zklinczował. W stojce Silva trafiał niektóre kopnięcia, które nie robily żadnej szkody. Po 1 rundzie widac bylo desperacje u andersona silvy, zaczał bardziej pajacować bo nie udalo sie wyprowadzic wedimana z równowagi. Ten spokojnie walczyl ja w 1 rundzie bo wiedzial ze wygrywa, dostal podpowiedzi z naroznika by walcyzc w stojce bo zle to nie wyglądało, po czym udało się trafic w 2 rundzie i sensacja roku.

    Na dodatek analizując Silva ma 38 lat, nie ta szybkośc co wteyd gdy mial 30 lat, weidman ma 29 lat, wiek taki w którym można osiagnąc szczyt formy.

    Na dodatek Wediman jest mega technicznym zawodnikiem, ma dobry sztab szkoleniowy, aby go znokautować potrzeba mega szybkości, precyzji i ryzyka, co może zapewnić Silva, ale Silva który ma 30 lat a nie 38 lat

  167. A wybacz Szady, nie miałem czasu przeczytać i tylko przejrzałem na szybko posta i zobaczyłem, że zaznaczono kurs na Travisa.

  168. dooobra, zmotywowales mnie tylko do obstawiania Hapy i Chrisa. odpuscilem sobie United po 1.65 wiec bedzie Twoja wina jak wdupie. :>

    ja podobnie jak Pucz zobaczylem zaznaczonego Travisa i myslalem, ze jeeednak!

  169. no i chuj, zostaje mistrzem analiz, bo przepowiedzialem Travisa! ale oczywiscie niepostawione… decydowalem sie jak kobieta i w koncu dalem 'bezpiecznego' Dustina. pozdrawiam. :C

    Poirer wszedl, Chrisu 'tylko' zostal!

  170. Jasnowidzem nie jestem. 🙂 No i pisałem, że mam wątpliwości, stąd też krótka analiza kursu na Browne przez KO/TKO. Kto skorzystał po 3.75, temu gratuluję. 🙂

  171. podbijam Sicilie i to na niego raczej postawie po wazeniu dzisiaj, jeden z lepszych typow na ta gale i fajny kurs. na Dariushu mysle, ze sie przejedziecie.

  172. A gdzie mają być? 😛

    Mój zestawik:
    Beneil Dariush, kurs 2.60
    Sam Sicilia, 2.65
    Elias Silverio, 2.00
    Moraga + Rockhold + Ozkilic, AKO 2.42

    Część kuponów postawiłem zaraz po pojawieniu się kursów, także w niektórych wypadkach mnożniki mam trochę lepsze niż są aktualnie.

    Nie mogłem się zdecydować, który kupon mi się najbardziej podoba, dlatego wszystkie poszły za tą samą stawkę.
    To będzie raczej wszystko. Ewentualnie po ważeniu coś dołożę.

  173. Szady kto byl Twoim 4underdogem?co miales stawiac?

    ja typy podam jak zawsze w temacie

    zaklady bukmacherskie

  174. @Zychal

    W tym temacie jak najbardziej można też typy podawać i po gali będziemy sobie mogli wszyscy porównać. 🙂

    Tych underdogów, których rozważałem, było kilka:

    "B-Hou" po kursie 2.37, jednak ten typ Tomasz skutecznie wybił mi z głowy

    Brad Tavares, 2.90 – to mi do końca nie daje spokoju. Oszczędny w wyprowadzaniu ciosów Larkin może kolejny raz być oszukany przez sędziów, którzy mogą dać się nabrać na presję, którą powinien tworzyć Tavares

    Easton, 3.25 – kurs jest zawyżony. Dillashaw jest lepszym zawodnikiem, ale nie aż na tyle, żeby ryzykować obstawianie na niego po kursie 1.35

    Smolka, 3.25 – zachęcony hypem, który został stworzony na tego zawodnika na forum, obejrzałem kilka jego walk i jestem sceptyczny co do tego typu, nawet na tyle, że obstawiłem Ozkilica po kursie ok 1.37. Smolka może trafić jakimś fartownym ciosem, jednak dużo bardziej prawdopodobna jest dla mnie opcja pełnej dominacji zapaśniczej przez Alptekina.

    Edwards 2.23 – nad tym jeszcze kombinuję

    Brunson 3.25 – moim zdaniem Palacio jest trochę przeceniany, a Brunson lekko niedoceniany. Jednak im więcej scenariuszy sobie wyobrażam na tą walkę, tym częściej widzę znokautowanego Dereka.

    Dariush, Sicilia i Silverio na chwilę obecną wydają mi się najlepszymi z tych wszystkich underdogów i zaryzykowałem właśnie na nich trochę kasy, a czy dobrze wybrałem – zobaczymy. 🙂

  175. UFC Fight Night 35: Rockhold vs Philippou

    1Kupon:

    1. Beneil Dariush – Charlie Brenneman Typ1 Kurs:2.45

    AKO:2.45 Stawka:podstawa

    2Kupon:

    1. Cole Miller – Sam Sicilia Typ2 Kurs:2.37

    AKO:2.37 Stawka:podstawa

    3Kupon:

    1. Brian Houston – Trevor Smith Typ1 Kurs:1.6

    2. Elias Silvero – Isaac Vallie-Flagg Typ1 Kurs:1.8

    AKO:2.88 Stawka:podstawa

    4Kupon:

    1. . Derek Brunson – Yoel Romero Typ2 Kurs:1.35

    2. Alptekin Ozkilic – Louis Smoka Typ1 Kurs:1.34

    3. Dustin Ortiz – John Moraga Typ2 Kurs:1.34

    AKO:2.42 Stawka:podstawa x2

    wlasnie mysle o Tavaresie ale chyba zostane przy tych kuponach , a nie ma jakiegos pewniaka zebym zagral np.x3lub 4stawke tak jak to Ty robiles na ostatniej gali.

  176. Hajsu nie stawiam ale typera obstawiłem zgodnie z tym co tu przeczytałem. Jak się nie sprawdzi to Szady wisi mi konsolę 😉

  177. @Arlovski

    Zawsze możesz wpaść do mnie na Kaszuby i sobie pykniemy meczyk w Fifę, bo ja już mam konsolę (co prawda PS3 ale dobre i to). 😀

  178. Ps3 też mam. Fifę również. Więc nieopyla mi się jechać tyle km. Musisz przedstawić lepszą ofertę 😉

  179. Mój sąsiad ma ładną córkę (wiek ok. 20 lat), która lubi mężczyzn o białoruskim typie urody. Mógłbym Cię z nią poznać. Lepsza opcja Andrzeju?

  180. 3Kupon:

    [strike]1. Brian Houston – Trevor Smith Typ1 Kurs:1.6[/strike]

    1 Brian Huston – Trevor Smith Typ2 kurs1.6

    2. Elias Silvero – Isaac Vallie-Flagg Typ1 Kurs:1.8

    AKO:2.88 Stawka:podstawa

  181. białoruskim typie urody

    🙂

    [​IMG]

    Szady wstawiaj wodę na herbatę. Pakuje tylko gacie, skarpety w reklamówkę z biedronki na przebranie i wbijam do Ciebie.

  182. Sicilie postawie + Tavares/Smolka, kurwa zastanawiam sie… tego Alptekina mi tutaj Szejdzik stawia!

  183. Napisałem do nich o walkę Ozkilic-Smolka to odpisali, że dadzą mi odpowiedź na maila dzisiaj wieczorem, więc najlepiej napisać do nich na chatcie i zapytać o konkretną walkę 🙂

  184. @baju

    Ja nie chcę kategorycznie odradzać obstawiania Smolki, bo jak uda mu się wygrać to będzie foch na mnie. 😉 Jednak dla mnie w tej walce Ozkilic jest faworytem i to dosyć sporym. Bezsprzecznie wygrał z Uneyoyamą (split decision to według mnie nieporozumienie), a pamiętajmy, że wziął ta walkę z zaledwie dwutygodniowym wyprzedzeniem. Może nie pokazał się jakoś cudownie, ale kontrolował przebieg pojedynku i pokazał świetne zapasy. Darren to uznana firma mimo wszystko. Smolka może szukać poddania, jednak wątpie, że mu się to uda, bo Ozkilic jest zawodnikiem z wysokim submission defence. Louis będzie mieć przewagę wzrostu i zasięgu, może kąsać ciosami prostymi, jednak kickboksersko lepszy jest Alp, który w razie gdy nie będzie czuć się dobrze w wymianach, sprowadzi walkę do parteru (najpewniej skracając dystans i obalając z klinczu) i tam będzie kontrolować.

  185. bo Ozkilic jest zawodnikiem z wysokim submission defence.

    * z wysokim współczynnikiem obrony przed poddaniami.

    🙂

  186. haha, widze, ze zarazam Cie angielskimi zwrotami! 🙂

    Sicilia mi wyrasta na glownego underdoga, fajny kurs zlapales.

    zastanawiam sie nad Tavaresem.

  187. Takedown defence i submission defence to moje dwa ulubione angielskie zwroty. Nie zabierajcie mi tego! 😉

    Co do Sicilli – to byłem pewny, że będzie faworytem u bukmacherów. Jak zobaczyłem ten kurs, to postawiłem bez zawahania. Wczoraj czy przedwczoraj widziałem wywiad z nim – gość jest mega zmotywowany.

  188. nom, z Karyn Bryant rozmawial. ogolnie to lubie na wazeniu zobaczyc jak fighter sie prezentuje i czy ma motywacje dobra, lepiej sie czuje tak stawiajac.

    wydaje mi sie, ze przeceniasz troche stojke Dariusha. pogromca ogorow z rekordem 6-0 i doswiadczony Charlie ktory ostatnie 4 walki wygladal swietnie. pamietajmy, nowa waga jest niezwykle waznym czynnikiem.

    ciekawostka: Brenneman walczyl kiedys z Johnsonem w limicie 77. teraz jeden wazy 70, drugi wazy ~100kg. widac chyba z czym musial sie mierzyc przez cala kariere Charlie, ciezsi przeciwnicy, ciezsze ciosy. ciekaw jestem wyniku tej walki, ale nie postawie pieniedzy na Beneila raczej, po prostu wydaje mi sie, ze Charlie jest za bardzo zmotywowany i za dobrze wyglada w 155. wczoraj w MMA Hour mozna bylo go posluchac – mocno czeka na drugi 'debiut' w UFC.

    Smolke mi wybiles troche z glowy. przekonuje mnie argument, ze Alptekin wzial ostatnia walke na 2tyg przed, tez decyzje widzialem mocna, ALE przeciwnik mial tak chujowa strategie na ta walke, ze po prostu nie wierzylem. kladl sie sam na ziemi praktycznie, probowal dziwnych sztuczek i wydaje mi sie, ze po prostu oddal walke. teraz bedzie lepiej przygotowany (chociaz nie wierze, ze w przypadku fw kondycja duzo sie zmieni, sila to samo, moze tylko 'pod przeciwnika' ogarnie), ale dalej Louisa widze jako niezle value. waznym czynnikiem bedzie wazenie. pamietajmy, ze dobre zapasy to jedno, ale Louis swoja mase i sile ma w oktagonie i nie jest wtedy juz raczej flyweight… 😉

  189. @baju

    Zgadzam się z Tobą poniekąd, jednak dalej jestem zdania, że szanse w tej walce dzielą się 50/50, dlatego kurs na Beneila jest atrakcyjniejszy.

    Jeśli chodzi o stójkę, to nie uważam, że Dariush ma ją więcej niż przyzwoitą, jednak Charliemu w tej materii daleko do ideału, a szczękę ma wybitnie mało odporną na ciosy. Im dłużej myślę o tej walce, tym bardziej mam wrażenie, że to, jak Dariush będzie radzić sobie z pleców może być kluczowe. O ile walka nie zakończy się bardzo szybko, to jest duże prawdopodobieństwo, że Charlie będzie obalać Beneila. Jednak czy ten, posiadając czarny pas BJJ i wysokie umiejętności grapplingowe da się zależeć? Mam wrażenie, że nie. Jeśli nie wyczaruje czegoś z dołu (armbar z pleców czy trójkąt, why not?), to nie wierzę, że nie zna takich pojęć jak sweep czy reversal i będzie bezradny. Charlie jest silnym zawodnikiem, ale Benny nie powinien od niego odstawać siłowo – jeśli sie nie mylę, to walka z Highem miała być w półśredniej. Jedno, czego się obawiam, to cardio Dariusha, bo z tych walk, które widziałem ciężko ocenićjak może się prezentować pod koniec drugiej i w trzeciej rundzie. Poza tym wiem, że trening to co innego i walka co innego, jednak Beneil trenuje w bardzo dobrym klubie i ma z kim "robić".

    Ps. Nie zdziwię się jak po ważeniu postawisz na Smolkę, bo może wyglądać lepiej fizycznie od rywala, jednak ja twardo stoję za Ozkilicem. Zresztą Sicilia na przeciwko Millera też będzie wyglądać jak zawodnik z niższej kategorii. 😉

  190. [strike]na pewno dobry kurs na grafice w

    [strike]Vinc Pichel vs. Garrett Whiteley[/strike]

    Nie powinno być na odwrót?[/strike]

    Widze swój błąd 🙂 Ale grafiki mylące 🙂

  191. nie chodzi mi o warunki fizyczne, chodzi mi o to, ze Smolka jest jednym z najwiekszych prospektow poza UFC w swojej wadze i mysle, ze nie doceniasz tez umiejetnosci tutaj jego, bo jedyne co czytam to mocne zapasy Alptekina i kontrola z gory.

    wydaje mi sie, ze bedzie odstawal silowo od Brennemana i to on skonczy walke. pamietajmy, pasy nie walcza. wiem, ze koles ma kocurskie bjj, ale Nate czy Nick rowniez je maja, a czasem sila i kontrola z gory (o ktorej mowisz w przypadku Turka, gdy Charlie ma bardzo podobna specyfike) moga 'troche' zdewaulowac wartosci tego paska.

    NIE WYPOMNE NAWET JUNIORA PASKA! bo to inna historia. 🙂

  192. No ale to są dwie różne walki. Uważam, że Smolka nie da rady poddać Ozkilica, a Dariush ma szanse to zrobić z Brennemanem. 🙂

  193. Ty mi znowu wszystko wykraczesz jak Hape z Warmasterem i wszystkie moje kupony pójdą się kochać. 🙁

  194. haha. Chrisa uwielbiam, ale dla mnie stylowo Hapa po prostu stylowo malo komu pasuje… 🙂

    KRACZZZE!!! ale przy tym zrobie kontre na Louisa. 🙂

  195. Ja nie stawiam na ludzi którzy pokonują samych ogórów, a tak jest z Dariushem, chociaz korci mnie to strasznie. Sicilla byłby pograny dawno, gdyby nie ogromna przewaga zasięgu jego rywala, który powinien trochę hamować skracanie Sicilli… Ta gala albo będzie bardzo na plus albo dużo w plecy. Romero zagram na 90%,ale coś do niego dorzucić muszę, bo kurs nędza z bidą. Ewentualnie z ręczną zmieszam.

  196. Właśnie obejrzałem ważenie. Kilka wniosków:
    – wiem, że sylwetki nie walczą, itd., jednak moja teoria, że Beneil nie powinien odstawać siłowo od Brennmana zdaje się potwierdzać. "Benny" spokojny, opanowany. Trochę mi przypominał Piotrka Hallmanna w debiucie. Może też zaskoczy fachowców, którzy go skreślają na starcie? Oby.
    – Sam Sicilia wyglądał bardzo dobrze. Broda to +10 do umiejętności. 😉 Podobieństwo do Hendricksa zauważyłem – czyżby nokaut w pierwszej rundzie? 🙂 Kursy na Sama na zagranicznych portalach bukmacherskich poleciały ostro w dół (przed ważeniem nie było większych wahań), także sporo osób musiało dostrzec w tym value
    – Ozkilic niby jest 10 cm niższy od Smolki, a na ważeniu mieli wzrok na tym samym poziomie. Alp chyba nie był w butach?
    – Silverio przewaga warunków fizycznych. Powinien sobie poradzić z Issacem, który kolejne walki wygrywa fartownymi splitami głównie dzięki presji, którą narzuca, bo umiejętności ma niewiele. Dobry kurs 2.00 na Betsafe wyhaczyłem, bo widzę, że wszędzie pospadało i to dość sporo

    Nie postawiłem na Brunsona i Tavaresa, ale będę trzymać za nich kciuki.
    Ostatecznie zostawiam swoje 4 kupony i nic nie dorzucam. Przekonałem się do każdego typu i nie żałuję postawionej kasy na żadnego z zawodników. Długo tak nie miałem. 🙂 Ktoś coś jeszcze zagrał?

  197. Rockhold / Romero bym dawal, Moraga rowniez bardzo dobry typ. ogolnie ta trojka powinna (!!!) wejsc.

  198. @pem1990
    Moim zdaniem kurs jest wystarczający, żeby postawić to na singlu. Przemyśl to dobrze.
    "Na papierze" największym pewniakiem jest Rockhold, ale nie chcę brać za to odpowiedzialniości.
    Ja mam kupon trójkowy z "pewniakami" i Rockholda jestem najbardziej pewny, potem Ozkilica, a Moraga dopiero na końcu.

  199. w walce Charliego z Dariushem chodzi o to: Amerykanin nie ma ciosu nokautujacego wiec jego strategia bedzie punktowanie prawdopodobnie poprzez obalenia i lezenie/obijanie rywala kiedy to Beneil ma niezwykle BJJ, a poddania ma niezwykle 'wybuchowe' przez co szansa jest spora na takie rozwiazanie.. troche zrozumialem chec typowania na Dariusha.

    Szady, jak cos to oddajesz stowke…

    🙂

  200. @baju
    Pamiętam Twoje luźne wpisy w temacie z zakładami bukmacherskimi, jak nie stawiałeś kasy
    "aż 2.40 na Corossaniego? Nikt tego nie stawia?" czy wielokrotne o Weidmanie z Silvą. Albo Cerrone z Dunhamem, gdzie wszyscy polecali tego drugiego, a chyba tylko Ty (oprócz mnie 😉 ) pisałeś, że Donald jest sporym pewniakiem i kurs atrakcyjny. Było tego więcej, ale to mi się wbiło w pamięć.
    Jak się nie gra na pieniądze, to typy łatwiej wchodzą. 🙂 Kieruj się swoją intuicją przede wszystkim. Jak nie masz pewności co do Beneila, to nie ryzykuj.

  201. no zauwazylem to, wczoraj do snu sie kladac nawet rozkminialem kogo tu postawic, kto pewniejszy z tego co tam sobie myslalem. gdybym mial fundusze to bym i Sicilie dostawil, ale mowilem, ze czekam na wazenie – Alptekin maly czolg, Beneil duuuuzy lekki.

    wazenie dla mnie robi duza roznice, zaryzykuje w tym wypadku. 🙂

    glownie chodzilo mi o warunki fizyczne, myslalem, ze Charlie jest duzo wiekszy i bedzie mial w tej materii przewage (szczegolnie silowo), a Beneil jest naprawde szerokim gosciem. ciekawy jestem tego zestawienia i sadze, ze da rade wyciagnac suba.

    o Travisa tez mialem luzne wpisy! <3

  202. Pisałem w analizie, że siłowo powinni się prezentować podobnie i umiejętności, a nie warunki będą grać główną rolę w najblizszym starciu, a Ty mi nie wierzyłeś. 😉 Wbrew pozorom, kupę czasu spędzam nad tymi analizami i staram się je robić rzetelnie. Do tej pory również uważam, że szanse na zwycięstwo dzielą się 50/50 dlatego kurs na Beneila jest atrakcyjniejszy. Jeśli (odpukać!) Dariush przegra to przyjdzie jeden z drugim z pretensjami, że się nie znam. 😉 Przejrzałem sporo ich walk i z tego co widziałem wyciągnąłem wnioski. Czy słuszne, to się okaże. Raz się wygrywa, raz nie. Cerrone, Correirę czy Greena wyhaczyłem po ładnych kursach, poleciłem to i weszło, a taki Benavidez czy Barnett przegrali w pierwszej rundzie, chociaż mieli kupę argumentów, żeby odnieść zwycięstwo.

  203. ogladalem jego walki i nie wygladal tam jakos imponujaco, zakrzywiony obrazek mialem Charliego w glowie troche. czasem zdarza sie przeceniac fighterow, szczegolnie z dobrym rekordem.

    ostatnie zdania prawdziwe – MMA PANOWIE!

  204. Kurwa miałem nie stawiać tego Dariusha, bo pokonywał ogórków, ale tak mi Szady zmącił w głowie, że mam ochotę go zagrać wraz z pewniakami na kuponie, a jak nie zagram to dostanę wścieklizny, że taki piękny kurs przepuściłem. Bo mam dużą chęć pokierować się co jak co, ale fachowcem w tej dziedzinie przy mnie.

  205. Ja dorzuciłem do mojego kuponu Romero i Moragę, oby siadło, wtedy będzie AKO 6.02. Bo 2 mecze nożnej już wpadły, 2 ręcznej też są na dobrej drodze do tego. Zostaną tylko "pewniaki" z UFC.

  206. Tak, macie szczęscie 🙂 Ale w sumie, może być czlowiekiem skurwielem i zagrać Twoje kupony? Wtedy nie wejdą 🙂

  207. Ponad 100 zł na plusie. Dzięki Szady.

    Ps. Podziękowania również dla baju, który zniechęcił mnie swoim kombinowaniem do postawienia na Ozkilica. Ostatecznie wrzuciłem Moragę do kuponu i jest do przodu.

  208. pazera mnie zjadla jednak:Pzebym nie dokladal larkina+romero to bylbyl plus a tak -16

    Szady wyszedles na plus?

  209. @Zychal

    Oczywiście, że na plus. Nie jakiś kosmiczny, ale nie narzekam.

    Nie wiem dlaczego postawiłeś Larkina. Przestrzegałem przed tym kilkakrotnie. Zresztą nie tylko ja.

  210. 1. Z powodu coraz mniejszej przejrzystości forum w życie wchodzą nowe zasady co do sygnaturek. Niniejszym ogłaszam, że od dziś zabronione jest posiadanie sygnatury większej niż 225 pixeli wysokości. Dodatkowo prosimy o nieumieszczanie filmów YouTube w podpisach. Każdorazowe ładowanie takich sygnaturek solidnie zamula niektóre wątki. Także jeśli posiadacie zdjęcia większe niż dozwolony wymiar, to prosimy o zmianę tego stanu rzeczy w Waszych profilach.

    2. W związku z pytaniami o dublowanie wpisów: po tym jak czas edycji minie, a koniecznie chcemy dodać coś nowego do tematu o czym zapomnieliśmy we wcześniejszym wpisie, możemy napisać post pod swoim postem. Prosiłbym jednak by nie powstawały piramidy złożone z trzech i więcej wpisów. Dodanie nowego postu po kilku minutach od starego będzie traktowane jako spam.

  211. @Szady to są wszystkie kupony, które postwiłeś?

    I. Gabriel Gonzaga, kurs 2.80 x 1 stawka podstawowa
    II. Adriano Martins, kurs 3.00 x 1 stawka podstawowa
    III. (1) Walt Harris + Hugo Viana + Daron Cruickshank, AKO 2.31 x 1,5 stawki podstawowej
    (2) Darren Elkins 2.30 x 1,5 stawki podstawowej

    Czy coś jeszcze postawiłeś(oprócz tej taśmy za dychacza 😀 ) ?

  212. Fajna analiza ale dlaczego nie opisaliście walki Caceres – Pettis? Moim zdaniem kurs 2,8 na Alexa jest naprawdę warty zagrania.

  213. @Adik13

    To są tylko propozycje kuponów. Chcieliśmy wprowadzić coś nowego do analiz i jeszcze się zastanawiamy w jaką stronę pójdzie ten "mini-poradnik". Jeśli chodzi o moje kupony, to na razie postawiłem dwa: singiel na Martinsa i singiel na Gonzagę.

    @Calo, Mess

    To, że jakiegoś kursu nie ma/nie będzie w "Analizach Betsafe" nie znaczy, że nie uważamy go za atrakcyjny. W tym konkretnym przypadku po prostu zabrakło czasu. Ja poważnie rozważam postawienie na Alexa, ale jeszcze muszę to przemyśleć.

  214. jednak Elkins? sie pany przejedziecie. 🙂

    Gonzo powinien miec podwojna stawke tam!

    nad Martinsem sie zastanawiam powaznie.

  215. @baju

    Ja z Elkinsem czekam do ważenia i jeszcze nie wiem, czy postawię. Tak jak pisałem w analizie: serce mówi jedno, a rozum co innego. 😉

  216. UFC on FOX 10: Henderson vs Thomson

    1Kupon:

    1.Stipe Miocic – Gabriel Gonzaga Typ2 Kurs:2.8

    AKO:2.8 Stawka:podstawa

    2Kupon:

    1.Alex Caceres – Sergio Pettis Typ1 Kurs:3.1

    AKO:3.1 Stawka:podstawa

    3Kupon:

    1.Nikita Krylov – Walt Harris Typ2 Kurs:1.27

    2.Eddie Wineland – Yves Jabouin Typ1 Kurs:1.24

    3. Darren Elkins – Jeremy Stephens Typ2 Kurs:1.66

    AKO:2.61 Stawka:podstawa

    4Kupon:

    1.Benson Henderson – Josh Thomson Typ2 Kurs:3

    AKO:3 Stawka:podstawa

    martinsa nie gram moim zdaniem kowboj go zje 🙂

  217. Wczoraj poszedł singiel na Elkinsa, dzisiaj z rana na Gonza. Planuję jeszcze triple'a. Martins mnie kusi, ale zawsze trochę boję się obstawiać przeciw zawodnikom Jacksona 😉

  218. vaica mam podobnie, a do tego sympatia do Kowboja i jego stylu walki… no ale w bukmacherce to musi pojsc na bok i patrzec trzeba na wynik, a Martins na wygranie tej walki szanse ma i to dosyc fajne.

  219. @baju

    Gdy zapomnisz na chwilę, że jesteś fanem Bensona, to uznasz, że kurs na Thomsona jest co najmniej przesadzony?

    Czterech underdogów mam w głowie: Thomson, Caceres, Elkins i Meza. Każdy ma spore szanse na zwycięstwo. 🙂

  220. Ostatecznie postawiłem:
    Caceres 3,1 – lata doświadczenia w UFC mówią same za siebie. Pettis według mnie po prostu jedzie na hypie brata.
    Martins 3,0 – Cowboy walczy bardzo chimerycznie, a Martins jest po prostu mało znany, stąd według mnie taki wysoki kurs.
    Gonzaga 2,89 – szanse uważam za 60/40 dla Miocica. Chorwat jest świetnym zawodnikiem, który miał gorszy dzień ze Struve. Jednak Gabriel ma parę w łapach i – cieszę się, że zwróciliście na to uwagę – wcale nie ma takiej słabej szczęki.
    Elkins 2,14 – zapasy ma naprawdę przyzwoite i już wielokrotnie zadziwił mnie swoją postawą.
    Harris + Wineland 1,58 – Krylov to dno, a Winelanda uważam za naprawdę solidnego zawodnika, wbrew z pozoru słabego rekordu.

    Swoją drogą, cieszę się, że wasze typy się pokrywają z moimi przemyśleniami. Tylko na Gonzagę mnie naprowadzaliście od kilku dni, bo wcześniej stałem twardo za Miocicem 🙂

  221. Szejdzik, a nie pisalem o tym? wedlug mnie to tam kursy powinny byc conajmniej wyrownane, Josh jest swietnym zawodnikiem i nie obstawiam tej walki za chuja, bo kierowalbym sie tylko fanbojstwem. 🙂

    Martins, Caceres i Gonzo to typy ktore mooooglbym postawic, reszta ciezko by mi przyszla. juz 'zdrada' Kowboja jest dla mnie smutna. :c

    zobaczymy na wazeniu, szczegolnie jak Alex bedzie wygladal.

  222. na Gonzage naprawde kurs przyjemny i najbardziej prawdopodbne, że wejdzie, a Donaldzik jeśli tylko będzie tak zmotywowany jak ostatnio, chyba, że znów sie pogubi co mu sie niestety często zdarza, lubię go, ale bym na niego nie postawił, ale na Martinsa tez nie, bo ryzyko za duże

  223. Panowie mam pytanko odnosnie zakładów na Betsafe… gdy układam kupon na system z 4 walk to co oznacza 4 pojedyncze, 6 podwójne, 4 potrójne, 1 czwórkowy? Z gory dzieki za odp. Pzdr

  224. To znaczy, że masz walki #1, #2, #3, #4.

    4 pojedyncze – 1, 2, 3, 4
    6 podwójnych – 12, 13, 14, 23, 24, 34
    3 potrójne – 123, 124, 234, 341
    1 poczwórny – 1234
    Czyli łącznie 14 zakładów.

  225. tzn ze jak dam 6 podwójnych to wygrywam nawet jesli z tych 4 walk weszly by mi tylko np 3 i 4 tak? dzieki wielkie [​IMG]

  226. Załóżmy, że każdy zakład po 10 zł. To daje 14×10 = – 140 zł.
    Jeśli tylko 3 i 4 wygra, to wtedy masz wygrane tylko 3 kupony.
    3, 4 i 34. Wtedy to nieopłacalny biznes.

    Co innego jeśli 3 zawodników wygra, np 2, 3 ,4.
    Wtedy masz hajsy za:
    2, 3, 4, 23, 34, 24, 234

  227. Benson Henderson (USA) — Josh Thomson (USA) (Typ) 1
    Stipe Miocic (USA) — Gabriel Gonzaga (BRA) (Typ) 1
    Donald Cerrone (USA) — Adriano Martins (BRA) (Typ) 1

    AKO 2.46

    i nie widze mozliwosci zeby to nie siadlo ( Benson odbierze z powrotem pas, Miocic jest za szybki dla Gonzagi a Martins wygrywal …ale to UFC a nie Jungle Fight ) [​IMG]

  228. ja Ci powiem, ze dales dla mnie najbardziej 3 ryzykowne typy z 'pewniakow' na tej gali na jednym kuponie. grubo. 🙂

  229. Martins — Cerrone poniżej 2,5 R … kurs 2,10
    Henderson — Thomson poniżej 4,5 R … kurs 2,40
    Elkins — Stephens powyżej 1,5 R … kurs 1,43

    łącznie daje AKO … 7,20

  230. Pamietajcie ..ze czasami nie ma co „rozkminiac” bo czesto pewniaki — okazuja sie poprosty pewniakami [​IMG] Zreszta .. co tam pieniadze … teraz mam +20 do emocji przy ogladaniu [​IMG]

  231. gdyby tak czesto pewniaki okazywaly sie po prostu pewniakami na potrojnych zakladach to bysmy wszyscy ozloceni byli. to nie jest takie proste wbrew pozorom. 🙂

  232. Benson Henderson (USA) — Josh Thomson (USA) (Typ) 1
    Stipe Miocic (USA) — Gabriel Gonzaga (BRA) (Typ) 1
    Donald Cerrone (USA) — Adriano Martins (BRA) (Typ) 1

    AKO 2.46

    Ja wszystko postawiłem na odwrót. 😀

  233. ale nie wiem co Cie dziwi, chyba nie zrozumiales. Szady postawil wszystkich na odwrot na singlach. w zakladach wrzucal swoje kupony.

  234. Pierwszy raz od kiedy stawiam postanowiłem obstawić takie kupony jak proponują tutaj :/ hehe, gdzie moje miliony dolaróff. Dobrze, ze małe małe stawki tym razem grałem. 🙂

  235. cre akurat na zla gale trfiles albo dales za duz kuponow:P bylo dac caseresai i stephensa i juz 🙂

    UFC on FOX 10: Henderson vs Thomson

    1Kupon:

    1.Stipe Miocic – Gabriel Gonzaga Typ2 Kurs:2.8—–

    AKO:2.8 Stawka:podstawa

    2Kupon:

    1.Alex Caceres – Sergio Pettis Typ1 Kurs:3.1+++++

    AKO:3.1 Stawka:podstawa

    3Kupon:

    1.Nikita Krylov – Walt Harris Typ2 Kurs:1.27-

    2.Eddie Wineland – Yves Jabouin Typ1 Kurs:1.24+

    3. Darren Elkins – Jeremy Stephens Typ2 Kurs:1.66+

    AKO:2.61 Stawka:podstawa

    —-

    4Kupon:

    1.Benson Henderson – Josh Thomson Typ2 Kurs:3—-

    AKO:3 Stawka:podstawa

    5Kupon:

    1.Nikita Krylov – Walt Harris Typ2 Kurs:1.27-

    2.Hugo Viana • Ramiro Hernazndez Typ1 Kurs:1.3+

    3. Daron Cruickshank – Mike Rio Typ 1 Kurs:1.4+

    AKO:2.31 Stawka:x2

    w trakcie gali dalem 25 na stephensa troche odrabiajac straty

    po gali – 100

    styczen -150

  236. Tak też myślałem, że zostanie to źle odebrane ale oczywiście doszedłem do tego wniosku po napisaniu posta.

    Analiza nie wyszła bo ani jeden z typów podanych nie wszedł, 0% skuteczności na tej gali, koniec kropka. Rozumiem na czym polegają Wasze analizy i nie mam nic nikomu za złe, wiadomo że każdy gra na własną odpowiedzialność.

  237. Co za gość. Oni tutaj nie typują !! Mówią tylko który kurs jest warty grania. Tutaj nie ma skuteczniści bo nei ma typów….

  238. @cRe – Jeśli to nie są typy to widocznie nie potrafię czytać… lub Ty nie potrafisz czytać.

    "Moja propozycja na tą galę (3 kupony):

    I. Gabriel Gonzaga, kurs 2.80 x 1 stawka podstawowa
    II. Adriano Martins, kurs 3.00 x 1 stawka podstawowa
    III. (1) Walt Harris + Hugo Viana + Daron Cruickshank, AKO 2.31 x 1,5 stawki podstawowej
    (2) Darren Elkins 2.30 x 1,5 stawki podstawowej"

  239. Bo to są propozycje kuponó wartych grania, a nie zawodnikó którzy wygrają walkę. Mogą uważać że np Gonzaga przegra na 70% ale kurs jest warty ryzyka. Czyli np uważają że Miocić raczej wygra ale warto po takim kursie ryzykować Gonzage.

  240. @Amen, na prawdę tak ciężko do Ciebie to dochodzi? Jak chcesz typowanie redakcji, to wchodzisz w temat od typowania redakcji i tam są wprost napisane przewidywania. Seria artykułów "Analiza kursów Betsafe" to nie typowanie, ale jakby temat przeznaczony dla tych, któzy stawiaja kasę, albo choć trochę chcą przemyśleć swoje typowania. Tutaj masz rozpisane możliwe scenariusze walki, małe rozpracowanie zawodników no i propozycje typów ludzi, którzy już jakiś czas się w to bawią. To czy zawodnik wygra, czy nie, zależy już tylko od niego w oktagonie.

  241. Ehh… szkoda z Wami dyskutować i tracić mój czas. Nie mam zamiaru tłumaczyć podstaw.

    Powodzenia w buchmacherce, peace.

  242. Ale to tak samo jak do ludzi nie dociera Typowanie Redakcji. No sama nazwa wskazuję to jest Typowanie Redakcji, a nie ZAWODNIK X WYGRA MóWI TAK KTOŚ TAM, a potem w temacie czasami jeden z drugim klepie fazę: "a redakcja stawiała na X a ja mówiłem że Y wygrał i wygrał. Powagi trochę.

  243. @amen20

    Propozycje typów pojawiły się po raz pierwszy i ostatni. To był mój pomysł, któremu Tomasz był przeciwny i jak widać miał rację. Oczywiście wyskoczyłem z tym pomysłem przed galą, która okazała się dla mnie najgorszą bukmachersko od nie wiem jak długiego czasu. Może tak miało być. 😉 To nie był i nie będzie kącik "jak grać", tylko bardziej forma rozważania, który kurs w danej walce jest bardziej atrakcyjny. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że kursy na Miocica i Cerrone były zbyt niskie i obarczone sporym ryzykiem. Jesli ktoś na tym wygrał, to oczywiście gratuluję.

  244. Szady — no to lipa, że ostatni. Bo ja na przyklad nie ogarniam pretensji. Bo jak wół piszę "Propozycję wg. Szadego", a nie "Szady mówi jak grać, stawiajcie" 🙂

  245. ja czegos nie rozumiem, ktokolwiek nie ma wlaasnego mozgu? ktokolwiek klika 'confirm' przy becie za kogos? jesli ktos nie chce to nie musi tutaj wchodzic, jesli nie zgadza sie z jakims zdaniem w analizie moze o tym napisac. chcialem zauwazyc, ze to co wylapal Cloud przy Martinsie zgubilo zawodnika i tam Cerrone rowniez znalazl luke. to bylo wkalkulowane ryzyko i tyle. do czasu kopniecia (fajnie to brzmi) wedlug mnie radzil sobie bardzo dobrze. Gonzaga? zlamana reka w pierwszej rundzie o ktorej mowa byla na konferencji posypala raczej cala analize. to jest MMA i beda sie dziac rzeczy jak kopniecia Krylova. wszyscy sa madrzy po gali, a chyba tylko SCStunner wszedl ze mna w glebsza dyskusje jakakolwiek i uzasadnil Stipe tak jak powinien. moze przesadzil z sila ciosow, ale to glownie to co pisal wczoraj zobaczylismy, szybkosc, praca na nogach. kontuzja? zwykly pech i losowosc zdarzen. nikt mnie nie przekona, ze lepiej stawiac 'pewniaki' czy na underdogach sie nie zarobi – o tym z Szadym mozecie porozmawiac ile mozna wyjsc na plus grajac ryzykowne kursy. ja wole postawic ryzykowne single, anizeli 3/4krotne kombinacje w ktorych bedzie '100%' zawodnik. nie istnieja tacy.

  246. baju — ale właśnie o to się rozchodzi 🙂 że każdy ma swój mózg, ale typują za kimś, a potem lecą z prentesjami albo wywyższaniem się, a Wy typowaliście tak, a huja było inaczej 🙂

  247. eh, to jest najlepsze jak wszystkie madre glowy pojawiaja sie po gali, a przed gala slowka nie pisna. nie zawsze mozna wygrywac, to wiadome, tylko jestem ciekaw ile madre glowy maja zysku z ich stawiania jesli w ogole stawiaja. ja jak nie gralem na pieniadze nie staralem sie jakos specjalnie wypominac czy napierdalac jaki jestem sprytny gdy jakis moj typ sie sprawdzal. Szady chyba wiecej z tej pisaniny zapamietal niz ja, a ogolnie staralem sie zostawiac typy dla siebie, w skrajnych przypadkach czasem wyrazalem swoje zdziwienie. gdy stawia sie pieniazki to calkowicie inna bajka, to juz wiem z autopsji, ale pieniadze sa warte tego 'dreszczyka' ktory w moim przypadku jest moocny. moglbym z pare treningow robic. kocham MMA i buk to dla mnie rozrywka jako tako, a jesli moge na tym cos skubnac hajsu? bajka. jestem studenciak i nie zawsze mam grosza na cos dodatkowego, a obstawianie MMA umozliwilo mi wlasnie specjalne wydatki, ot tak. wiadome bylo, ze czesc wroci do buka i to w najblizszej przyszlosci i mozecie mi nie wierzyc, ale ta 'porazka' tylko mnie podbudowala i jakos specjalnie nie smuci – sam jestem zdziwiony.

    najlepiej jest sobie odpuscic i zapomniec, kazda gala to nowa szansa na zysk, a poki jestem na plusie bede sobie graal co bede chcial i nikt nie musi mnie sluchac. 🙂

  248. Wy chyba nie czytacie postów amena i się doczepiacie czegoś innego. Ja w zupełności rozumiem o co mu chodzi. Czyli nie tyle nie wyszła analiza, co niestety tym razem zakłady przez Was opisywane po prostu nie siadły. Nikt nie mówi,że analiza była chujowa, ba, była bardzo dobra, tylko po prostu "opisy kursów" nie siadły, co przy następnej gali myślę,że się zmieni. Ja jestem mega zwolennikiem Waszych typowań, tak jak i pewnie amen. Pozdro!

  249. ja wiem, taki wywod na przyszlosc sobie jebnalem zeby ludziki ktore beda chcialy sie powywyzszac po gali jacy sa madrzy sobie po prostu odpuscili. just let it gooo!

  250. ale przeciesz nie trzeba grac tego co jest na tej stronie ,nikt nie zmusza ,masz swoj rozum graj jak uwazasz ,jesli go nie masz to nie graj wgl.

  251. A ten dalej swoje… Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem Zychal (przecież*).

    Nie powiedziałem,że ktoś każe, tylko po prostu te walki się nie sprawdziły, czyli to co miał na myśli (tak myślę amen) co nie znaczy, ze analiza była zła. Po prostu tym razem niestety się nie sprawdziły, innym razem miejmy nadzieję wszystkie zakłady wejdą. A to czy ktoś to grał, to jego sprawa prywatna.

    Więcej tłumaczył nie będę, mam nadzieję, że wyraźnie napisałem i każdy rozumie o co mi chodzi 🙂

  252. Nurmagomedov, który zgwałcił Trujilo w zapasach wg. wielu fanów przegrał z Gleisonem, a z kolei Gleison ledwo wygral z Varnerem, więc teoretycznie stawia to Varnera ponad Trujilo co sugeruje, że odbędzie sie gwałt przez gnp.

  253. Napisalem, ze "teoretycznie" "sugeruje", bo zdaje sobie sprawę, że walka z Nurmagomedova z Gleisonem byla juz jakis czas temu, ale nie az tak dawno zeby Trujilo nadrobił konkretnie zapasy a Varner i Tibau doznali jakoś magicznie regresu umiejętności. No coz, czas pokaze:)

  254. Mój kupon to singiel na Kevina Lee. Z obawy przed spadkiem kursu postawiłem to już kilka dni temu. Prawdopodobnie nic więcej nie zagram. Ewentualnie coś dołożę po ważeniu, ale za mniejszą stawkę. Rozważam Trujillo, Linekera, Enza i Alana Patricka.

  255. Ja też stawiam Kevina Lee

    I jeszcze taśma Abel+Lee+Enz ~ AKO=20

    A kogo polecacie jako najwiekszy pewniak kolo 1,3 (oprocz Barao)

    ??

    Mnie troche zniecheca do Trujilo to że Varner rozjechał Barboze .

  256. ten Enz trenowal teraz do walki w MMA Lab razem z Bensonami etc, powinno byc dobrze… Hester jest silny, ale mysle, ze bedzie sub.

  257. Standardowo świetna robota panowie!

    na bank leci trójak Enz+Truijllo+Lee(początkowo byłem za Iaqunitą dopóki nie zobaczyłem walk Kevina co i tak nie stawia go w roli faworyta ale to będzie bet gali)

    Możliwe ,że zagram jeszcze Enz+Lee albo samego Lee bo w walce Truijllo jest 50/50 chociaż wierze w niego.

    Walke Bagautinov vs Lineker odpuszczam bukmachersko choć trzymam kciuki żeby Ali wygrał bo lubie tego chłopaka.

    Jak będą jakieś drobniaki to może poleci jakaś taśma za dyszke ale mam wrażenie ,że to może być gala underdogów jak ta w Australii gdzie stawiając trójaka i dubla underdogów wpadło łącznie 1800.

  258. @Chmura, Szady

    jak już robicie analize to zapisujecie po gali czy wygrał faworyt czy underdog? Po jakimś czasie pokaźna baza danych może powstać i jestem ciekaw jakie wnioski możnaby z tego wyciągnąć. Np. w której wadze najczęściej wygrywają faworyci itd.

  259. Ja nie robię żadnych statystyk, tylko zapisuję sobie kupony, które postawiłem i wyciągam wnioski. Jeśli chodzi o to gdzie najczęściej wchodzą underdogi – zdecydowanie w walkach kobiet, no i pewnie w wadze ciężkiej mężczyzn.

    Udało mi się znaleźć czas, żeby obejrzeć ważenie. Znalazłem zawodnika, który miał ten "błysk w oku". Był to z całą pewnością… Ali Bagautinov. Dobrze, że Lineker poszedł za mniejszą stawkę niż Lee. Kontry nie będę robić, bo nie mam takiego zwyczaju, chociaż wiara w Johna zmalała. Spoko, że po godzinie wypełnił limit, ale który to już raz? Walka o pas "tuż za rogiem", a ten nie potrafi zachować profesjonalizmu. I ta zawiedziona mina Dany White'a…

    Co do Kevina, jestem już teraz całkowicie spokojny. Będzie ogień! 😉

    Jeszcze Hester się dobrze prezentował – może być gładka wygrana.

  260. Szady pewnosc i spokoj jak przy Beneilu, a ja chodze od rana nakrecony. 🙂

    Ali koszulka jeszcze dojebal, Lineker powinien ze spuszczona glowa tam stac, a nie cudowac z raczka.

  261. A ja żałuję surebeta na Linekerze. Pewnie wszystko wtopię po drodze i Ali wygra, więc będę żył ze świadomością, że GDYBY NIE SUREBET, BYŁBY PLUS. Lee faktycznie świetnie wyglądał.

  262. Lee z kilka kilogramów mięsa więcej wniesie do oktagonu, to pewne. Przyglądałem sie jego łapskom i te dane o blisko dwumetrowym zasięgu raczej sie potwierdzają. Do tego skupienie + trochę luźnej gadki z Daną = $$$$ 😉
    baju
    Mówiłem, że bukmacherka nie dla Ciebie – za bardzo się stresujesz. 😀

    Motywację w oczach Rosjanina widziałem wielką. Wiem, to tylko pozory, ale mam czutkę do tych spraw.

  263. a co sądzicie o postawieniu na Febera, to zawsze solidna firma może tym razem nie da dupy w walce o pas.

  264. Ja, z kolei nie wiedzieć czmu, ale jestem dziwnie spokojny o Linekera i o kontrze nie myślę. Enz na moje oko też się dobre prezentował i uważam że wygra, chociaż nie jedno przyjmie na facjatę. Cieszę się z kolei, że nie stawiałem Makdessiego. Może mieć ciężko…

  265. ile razy mam Ci mowic, ze to nie jest taki stresior? bardziej emocje i 'jaranie sie', odliczanie godzin. ten drugi to ja mam przed chujowym egzaminem czy dentysta… 🙂

    chujowo, szkoda chlopaka, zdrowie sobie rozpierdala widocznie robieniem tej muszej.

    nigdzie nie ma, ze zemdlal, wszedzie jest to foto z dopiskiem 'Lineker po zrobieniu wagi'. moze po prostu bylo mu slabo, zamkniete oczy i rozruszaja go trenerzy. tez nie wygladaja jakby stalo sie cos tragicznego i focie sobie strzelaja.

    @down: 5!

    ' • @Crisantos102: @MoTownPhenom hey bro how did it feel to walk out to the UFC weigh ins for the first time? • Like I'm finally at home'

    Kevin na twitterze. :p

  266. @Zychal,
    przekonałeś mnie tą fotą. Robię kontrę. Teraz w grze tylko Lee. Piona baju! 😉

    @Seven25
    Bardzo kibicuję w tej walce Faberowi, ale według mnie ma małe szanse na zwycięstwo. Barao jest genialnym taktykiem i raczej zniweluje wszystkie mocne strony Amerykanina. Kurs na Urijah kuszący. Nie chcę odradzać tego typu, ale za wielką kasę bym w to nie wchodził.

  267. Zychal postawiłem wcześniej Linekera po kursie 2.24 za 100 zł, a teraz postawiłem 120 złotych na Bagautinova po kursie 1.74. Teraz tak: Jeśli wygra Lineker jestem 4 złote do przodu, a w razie wygranej Aliego będę 11 zł w plecy.

  268. jak Rusek wygra to bedziesz raczej 11.2 do tylu… :>

    Ali wygrywa, 120*1.74 = 208.8 wygrane, 220 (120 Ali, 100 Lineker) wlozone na walke. Lineker (100*2.24) wygrywa i masz 4zl zysku (224-120+100).

    matematyka zawiodla?

  269. ja nie mam nic juz na koncie ,moze jak cos wszesniej wejdzie to skontruje podczas gali ,ale raczej tego nie robie.

    wiem co to kontra:P tylko myslalem ze dasz tak na aliego zeby na tym zarobic ,bo juz skresliles linekera:P

  270. Zedytowałem po 5 sekundach, a baju już referat napisał. 😀
    W skrócie: zrobiłem tak, żeby mniej więcej wyjść na 0.

  271. Dołożyłem jeszcze 4 złote na Ruska, także jak Lineker wygra jestem na 0, a jak Bagautinov to 7,20 w plecy. Dobrze baju? 😛

  272. 124*1.74 = 215.76, 224-215,76 = 8.24.

    zawodzisz mnie. czekalem na edycje, chcialem dac Ci szanse!

  273. A taki dobry byłem z matmy. Starość nie radość. 🙁
    Teraz mnie kusi, żeby jakiś kupon dołożyć, bo z jednym lipa trochę. 😉
    np. Hester + Cariaso. AKO 2.43, hmmmm

  274. Zychal

    Jak Patrick wejdzie do oktagonu z taką dzikością jak na ważeniu, to kto wie co będzie. 😉 Przewaga warunków, dobre zapasy. Nie, tego nie ruszam.

    Pietagoras

    Mega Ci się dziwię, że postawiłeś Overeema. Przecież jesteś jedynym graczem na świecie, który obstawiał Krylova z Harrisem. 😀

  275. Dobra, jak Lee wygra, to może w trakcie gali coś dołożę, a teraz muszę spadać z domu. Do zobaczenia w nocy na czacie. 🙂

  276. @up

    Dlatego bardziej się opłacało obstawić Trujillo. 😉 Abel jest niezniszczalny – prawie jak Tymek Świątek. 😉