Lerone Murphy zanotował szóste zwycięstwo pod szyldem organizacji UFC. Podczas gali UFC Fight Night: Barboza vs Murphy, która 18 maja odbyła się w Las Vegas w Stanach Zjednoczonych, Anglik wypunktował Edsona Barbozę.

Edson Barboza (MMA 24-12-0) wszedł do klatki z serią dwóch wygranych z rzędu, podczas której znokautował Billy’ego Quarantillo oraz wypunktował Sodiqa Yusuffa. Wcześniej Brazylijczyk wygrywał z takimi zawodnikami, jak Dan Hooker, Shane Burgos i Makwan Amirkhani, przegrywał natomiast z Bryce’em Mitchellem, Gigą Chikadzem czy Danem Ige.

Lerone Murphy (MMA 14-0-1) po raz siódmy wszedł do klatki organizacji UFC. Jedynie jego debiut nie zakończył się wygraną – zremisował wtedy niejednogłośną decyzją sędziów z Zubairą Tukhugovem. W kolejnych starciach Murphy pokonywał kolejno Ricardo Ramosa, Douglasa Silvę de Andrade, Makwana Amirkhaniego, Gabriela Santosa i Josha Culibao.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

32,834 komentarzy 112,280 polubień

Murphy przegral juz dawno tak naprawde... a co do walki to Edson walczy w chuj nierowno, moze wyjsc i dac wystep zycia a moze dac taka lipe jak w nocy.
Slaba dyspozycja jak na niego, ale ten upkick na koniec pierwszej czysto na szczene
:antonio:
ze nie odcielo czarnucha.

Odpowiedz polub

Avatar of Raven
Raven

KSW
Heavyweight

5,934 komentarzy 23,311 polubień

Eddie Murphy dał świetną walkę. Poza pierwszą rundą, dzielił i rządził w oktagonie. Barboza niczym nasz Chińczyk, po dobrej pierwszej rundzie, w kolejnych nie miał ani pomysłu ani energii żeby coś tam ugrać. Wydaje mi się, że tam jednak mocno kardio zaszwankowało, bo jak widziałem te sygnalizowane próby łapania w tajski klincz, to wyglądało to tragicznie. Szkoda Edka, ale też koszmarnie mało kopał jak na siebie, a boksersko Murphy nawet na papierze był niezłym kozakiem. Po prostu Barboza zagrał w grę przeciwnika, zamiast narzucić mu swoje warunki, a to nie jest najlepszy przepis na wygraną :fjedzia:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of KML
KML

Legacy FC
Bantamweight

1,884 komentarzy 3,207 polubień

Przykro się to oglądało. Brazol mógłby już sobie oszczędzić zdrowia i zająć się startami w jakimś K-1 albo boksie. Jeszcze kilka takich walk i skończy jak Materla. Po pierwszym mocniejszym prostym będzie się chwiał.

Odpowiedz polub

Avatar of Dijaz
Dijaz

M-1 Global
Middleweight

3,768 komentarzy 7,749 polubień

Myślałem, że Edson wykończy mu chociaż kopulyto tymi lowami, ale angol dobrze je znosił. Barboza za wolny, za stary.

Odpowiedz polub