Na UFC 226 byliśmy świadkami historycznego momentu. Daniel Cormier stał się posiadaczem pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej, dzierżąc w tym samym czasie pas wagi półciężkiej. Dokonał tego, co przed nim osiągnął tylko Conor McGregor.
Po znokautowaniu Miocica przez DC i ukoronowaniu tego drugiego na mistrza, do oktagonu wszedł Brock Lesnar i w mocny sposób (w iście wrestlingowym) wypowiedział się o tym czego był świadkiem:
That just happened! @DC_MMA & @BrockLesnar come face-to-face at #UFC226! pic.twitter.com/JZgLC6goC2
— UFC Canada (@UFC_CA) July 8, 2018
Powiem wam coś, przyszedłem do tego budynku i oglądałem te dramaty w wadze ciężkiej od samego początku. Ngannou wyglądał jak kupa gówna, Miocić jest kupą gówna. DC! Idę po ciebie skurW*#lu!
Dzień później Miocić miał okazję o całej sprawie wypowiedzieć się w telewizji ESPN. Poniżej jego opinia o tym ataku:
To było gówniane przedstawienie i wyraz totalnego braku szacunku do mnie. Nie sądziłem, że to coś co powinno się wydarzyć w UFC.
Myślałem, że również dostanę szansę na wywiad po walce. Zamierzałem poprosić o rewanż. Kiedy Brock wszedł do klatki, pomyślałem sobie “Spadam stąd, nie potrzebuję tego cyrku”. Jakim cudem walkę o pas dostaje gość, który nie walczył dwa lata, jest zawieszony, a jego ostatni bój to no-contest ze względu na to, że brał sterydy?
Rozczarowany Miocić w swoje niezadowolenie wyraził na koniec słowami:
Wyczyściłem dywizję, obroniłem pas więcej razy niż ktokolwiek a wy mi mówicie, że nie zasługuję na rewanż? Pocałujcie mnie w dupę, jeśli uważacie, że nie zasługuję.
Co racja to racja, to była żenada i tyle. W takiej sytuacji albo można zrobić facepalm (tylko ile można), albo tak jak Stipe, wyjść z ringu bo sorry, to było żałosne. Aka "paaanie, idź pan w chuj".
"Chłop ma 100% racji, UFC staje do rywalizacji z KSW, o to kto bardziej ośmieszy mma."Ja się z tym nie zgodzę… chyba że stawiamy na równi Juna, Popka, Oświecińskiego i……. Lesnara.
Nie kumam Stipe. Była konfa przed walką (jedna z wielu) gdzie powiedziane było że wygrany będzie walczył z Lesnarem. Dc zajebał wtedy mine o której był zresztą news chyba. Wiedzieli o co walczą, a teraz głupka zgrywa.
Stipe nie może sobie poradzić, że nie miał w kontrakcie rewanżu albo właśnie że w wywiadzie nie mógł tego powiedzieć i czuć tutaj jego ból dupy przez cały wywiad. Niestety już dawno jest za późno żeby prośbami wpłynął na cokolwiek, niech będzie gotów w razie kontuzji któregoś z nich