krawaciarz jake ellenberger

(Fot. Jake Sherwood/Sherdog.com)

Jake Ellenberger (MMA 29 – 9) znajduje się w sytuacji, w której nie może sobie pozwolić na porażkę. Dla niego porażka z Joshem Koscheckiem (MMA 17 – 8) na sobotniej gali UFC 184 może oznaczać pożegnanie z największą organizacją MMA na świecie. Jak powiedział w wywiadzie dla portalu MMAjunkie by wygrać będzie musiał przeistoczyć się z Jake’a Ellenbergera w „Juggernauta”.

Tkwią w mnie dwie różne osoby i Jake zbyt często dochodzi do głosu w trakcie walk. Muszę oddzielić „Juggernauta” od Jake’a Ellenbergera. W tym tkwi sedno problemu.

Gdy patrzę na przeszłość i na teraźniejszość, to wiem iż wystarczy bym zdjął marynarkę i stał się tym dzikusem, który kończy walki przed czasem. Spoglądam na swego przeciwnika i chcę wyrwać serce z jego piersi. Jake Ellenberger nie powinien nawet wchodzić do oktagonu. Nikogo on nie obchodzi.

Przez serie trzech porażek Ellenberger stał się celem wzmożonej krytyki samego szefa UFC, Dany White’a, który powiedział:

To nie jest część strategii. Niektórzy zawodnicy potrafią pociągnąć za spust gdy zachodzi taka potrzeba, inni już nie. Dwukrotnie otrzymał szansę wykazania się i nie wykorzystał ich bo nie potrafił pociągnąć za spust.

Chociaż od przegranej z Kelvinem Gastelumem (MMA 10 – 1) minęły zaledwie trzy miesiące, Jake jest przekonany iż znalazł przyczynę swoich ostatnich porażek:

Wszyscy wiedzą że lepszy zawodnik nie zawsze wygrywa. Zawsze trzeba brać pod uwagę czynniki zewnętrzne, zmienne, o których nie chce teraz mówić. Powiem tylko, że w każdej walce jesteś kimś innym i podchodzisz do niej na inny sposób.

Podejście Ellenbergera do najbliższej walki jest proste – wygrać za wszelką cenę.

Nie muszę trenować i szlifować konkretnych umiejętności, wystarczy iż użyje mózgu i dojdę do tego co robię źle i dlatego dopuściłem się konkretnych błędów w przeszłości. W porównaniu z poprzednimi walkami nie byłem wystarczająco skupiony na treningu, wina leży po stronie psychiki. Tylko tak mogę to ująć. Umiejętności gówno znaczą. Wszyscy to wiedzą.

Popełniasz błąd polegając wyłącznie na swoich umiejętnościach, gdyż w stresującej sytuacji związanej z walką to one pierwsze wylatują przez okno. W swoich przygotowaniach do tej walki musiałem dokonać ponownej oceny ich wartości.

Josh Koscheck znajduje się w podobnej sytuacji co Ellenberger – również przegrał swoje trzy ostatnie walki. Po tym, jak Dana White oznajmił iż dostał od Josha sma wyglądającego na zapowiedź zakończenia kariery wielu zastanawiało się, czy uczestnik pierwszej edycji programu The Ultimate Fighter faktycznie nie powinien podjąć takiej decyzji. Walka z Jake’m będzie jego pierwszym starciem po ponad rocznej przerwie. Sam Ellenberger uważa, że Koschceck zgodził się z nim walczyć wyłącznie z pobudek finansowych.

Zamierzam zakończyć jego karierę. Pokazał liczne słabości i to, że bez problemu mógłby porzucić to zajęcie… Wszyscy spodziewają się tego, że pokaże się z jak najlepszej strony. Dla mnie to bez znaczenia. Zmaga się z urazem oka. Mu nie zależy na walce, tylko na wypłacie. Jest mi obojętne, czy Josh Koscheck w ogóle się pojawi. Jeżeli jednak to zrobi, to zamierzam umazać ściany klatki jego krwią.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.