henderson

Pomimo niefortunnej porażki na wczorajszej gali UFC on FOX 14: Gustaffson vs. Johnson, Dan Henderson (MMA 30-12) nie rozważa zakończenia kariery.

Już w pierwszej rundzie „Hendo” ucierpiał w wyniku ciosów Gegarda Mousasiego (MMA 38-5-2), a upadając na matę uderzył głową o ścianę klatki. Holender kontynuował ofensywę, co zmusiło sędziego walki, Leona Robertsa, do decyzji o jej przedwczesnym zakończeniu. Wywołało to spore kontrowersje, gdyż o ile Henderson znajdował się w tarapatach to widać było iż istniała możliwość podjęcia przez niego kontrofensywy.

Henderson przegrał pięć z sześciu ostatnich walk. Dwukrotnie był nokautowany. W wywiadzie dla stacji FOX Sports 1 Dan powiedział, że jeszcze zawalczy, by dodać:

Chce walczyć nawet teraz.

“Hendo” przyznał, że po uderzeniu Mousasiego stracił wyraźność widzenia. Bojąc się, że doszło do rozcięcia skóry, które mogłoby być powodem zatrzymania walki ruszył na Mousasiego i nadział się na kolejny cios, który posłał go na deski i spowodował uderzenie głową o ścianę klatki. Gerard zadawał kolejne ciosy, przez co Roberts musiał interweniować. Henderson utrzymuje, że ani na chwilę nie stracił przytomności:

Byłem cały czas przytomny. Zamierzałem chwycić go za jedną z nóg. Czułem, że jestem w dobrej pozycji by podjąć próbę obalenia.

Po ogłoszeniu decyzji Dan wdał się w sprzeczkę z Robertsem, twierdząc iż walka powinna być kontynuowana. Szef UFC, Dana White, za pośrednictwem portalu twitter poparł decyzję arbitra.

Pobyt Hendersona w Sztokholmie przedłuży się o jeden dzień, gdyż nacięcie nad okiem wymaga zaszycia. Da to mu czas nad rozważeniem swej zawodniczej przyszłości:

Nigdy wcześniej nie doznałem tego typu urazu. Rzadko kiedy zdarzały mnie się rozcięcia skóry w okolicach oczu. Zapewne zagoi się to tak, jak każda inna rana wymagająca szycia. Poza tym czuje się całkiem dobrze.

W czasie konferencji mającej miejsce po zakończeniu gali Henderson został zapytany, czy obawia się perspektywy nabawienia się urazu mózgu. Zawodnik zaprzeczył:

Nie, dziś czułem się cały czas świetnie. To odosobniony przypadek. Jestem ostrożny w trakcie treningów i cały czas na siebie uważam. Czuje się teraz dobrze. Dzisiaj to był po prostu nieszczęśliwy wypadek. Czuje się dobrze i w pełni sił.

Kariera Hendersona rozpoczęła się w 1997 roku i w jej trakcie zdążył on walczyć z zawodnikami z różnych kategorii wagowych. Przez ostatnie cztery lata walczyl w wadze półciężkiej. Raz nawet zawalczył w wadze ciężkiej z samym Fedorem Emelianenką (MMA 34-4, 1 NC). Najprawdopodobniej Henderson pozostanie przy wadze średniej.

Dla mnie to nie ma znaczenia. Czuje się teraz dobrze. Moje ciało jest w świetnej formie. Wcześniej też czułem się dobrze. Dziś po prostu przytrafił mi się nieszczęśliwy wypadek, to wszystko. Redukcja wagi przeszła w miarę sprawnie. Z resztą, moja naturalna waga jest niewielka. Miałem już dość mocowania się z tymi wszystkimi dużymi kolesiami.

Jedynym, co mąciło dobry nastrój Hendersona było to, ze nie dostał szansy na kontratak.

Wszyscy widzieliście, co się stało. Poczułem się tak jakby pozbawiono mnie szansy dalszej walki. Szkoda, że musiało dojść do tak niefortunnego zdarzenia.

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.