cung_le_miesnie

Po wielu miesiącach wypełnionych różnymi wydarzeniami, Cung Le (MMA 9-3) podjął decyzję o zakończeniu kariery zawodnika MMA.

Menadżer zawodnika, Gary Ibarra, w rozmowie z portalem MMAjunkie.com oznajmił, że 42 letni Le postanowił zakończyć wyłącznie karierę zawodnika MMA. Niewykluczone jest, że Cung powróci do walk w formule kickboxingu. Zaś w oświadczeniu wystosowanym przez samego zainteresowanego (treść dostępna niżej) można przeczytać, iż zamierza się on skupić na rozwoju swej kariery filmowej.

Ibarra już parę tygodni przesłał UFC stosowne pismo, w którym oznajmił on zamiary swego klienta. Do czasu oficjalnego ogłoszenia Le posiadał status aktywnego zawodnika organizacji. Teraz jego kontrakt zostanie zawieszony, lecz jeśli zdecyduje się on na powrót do MMA, to będzie zobligowany realizować ten zamiar w oktagonie.

W swoim bilansie Le posiada zwycięstwa nad Frankiem Shamrockiem (MMA 23-10-2), Scottem Smithem (MMA 18-10, 1 NC), Patrickiem Cote (MMA 20-9) oraz Richem Franklinem (MMA 29-7, 1 NC). Ostatnią walkę stoczył w sierpniu ubiegłego roku na gali UFC Fight Night 48. Pod koniec czwartej rundy uległ pod gradem uderzeń Michaela Bispinga (MMA 25-7).

W miesiąc po jego ostatniej walce w karierze UFC ogłosiło, iż testy wykazały zbyt wysoki poziom hormonu wzrostu w jego organizmie. Le został zawieszony na 9 miesięcy. Następnie przedłużono je o kolejne trzy, oznajmiając że do poprzedniej decyzji wkradła się pomyłka. Sposób przeprowadzenia testów wzbudził wiele wątpliwości w środowisku eksperckim. Cung otrzymał możliwość odwołania się przed niezależnym trybunałem. Anonimowy lekarz orzekł że wyniki testów były niejednoznaczne, a zatem zawieszenie było bezprawne.

Wkrótce potem Le oznajmił, że nie ma już zamiaru walczyć w UFC i po raz pierwszy wspomniał o emeryturze. Od samej organizacji domagał się oficjalnych przeprosin i oświadczenia. I o ile był zadowolony z tego, że UFC przyznało się do błędu, same przeprosiny uznał za niewystarczające.

Parę miesięcy temu Cung wystąpił o rozwiązanie kontraktu, lecz jego wniosek został odrzucony. W jednym z wywiadów oznajmił, że jeżeli miałby wrócić do walk w MMA, to tylko w organizacji Bellator, zarządzanej już przez jego znajomego, Scotta Cokera.

W zeszłym miesiącu imię i nazwisko znalazło się na spodzie pozwu zbiorowego przeciwko UFC. Był to jedyny podpis zawodnika związanego kontraktem z organizacją.

Oświadczenie Cunga Le:

Po paru miesiącach przemyśleń i rozmów z moją żoną oraz rodziną, doszliśmy do wniosku, że w naszej wspólnej przyszłości czeka nas wiele różnych rzeczy, lecz mój udział w walkach mieszanych sztuk walki nie jest jedną z nich, zatem oficjalnie ogłaszam zakończenie mej kariery zawodniczej. Walka zawsze pozostanie bliska memu sercu, a sztuki walki pozostaną częścią mej codzienności. Moja kariera, którą uważam za błogosławieństwo, zawsze dostarczała mi wiele radości z racji moich fanów i wielu przyjaciół wspierających moją podróż.

Chciałbym podziękować mojej żonie, Suzanne, moim trzem Małym wojownikom Ninja, mojej matce, mej siostrze oraz reszcie mej wspaniałej rodziny za ich wsparcie, modlitwy oraz inspiracje. Chciałbym też podziękować Scottowi Cokerowi za długoletnią przyjaźń oraz wsparcie, Gary’emu Ibarrze za wytrwałość, Khoa Do za wszystko, Scottowi Sheeley’owi, on już wie za co, oraz Jane Estioko za jej lojalność. Chciałbym podziękować byłym i przyszłym członkom klubu USH Team, jestem wdzięczny za każdą stoczoną przez was rundę.

Jestem wdzięczny UFC za daną mi okazje, za sport jakim są mieszane sztuki walk, a co najważniejsze, za oddanych fanów, którzy zawsze będą mi bliscy. Był to dla mnie prawdziwy honor oraz zaszczyt móc walczyć dla was.

Na stronie UFC.com umieszczono wypowiedzi Dany White’a oraz Lorenza Fertitty na temat kariery i dokonań Cunga Le:

Fertitta: Cung Le był wielkim ambasadorem sportu na Azję oraz jednym z najbardziej ekscytujących zawodników wagi średniej, jaki kiedykolwiek walczył w oktagonie. Życzymy mu wszystkiego najlepszego.

White: Cung Le był niesamowity i bez wahania akceptował każdą walkę. Był kluczowym elementem sukcesu programu The Ultimate Fighter: China. Świetnie mi się z nim współpracowało i też chciałbym mu życzyć wszystkiego najlepszego.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.