Foto: Esther Lin/MMAFighting.com

Dzisiejszą publikacją rozpoczynamy przyznawanie dorocznych nagród w światowym MMA. Na pierwszy ogień idzie najlepsza, naszym zdaniem, walka w ubiegłych dwunastu miesiącach.

Mimo iż do omawianego starcia doszło, już teraz, przeszło rok temu – UFC 195 i jego main event odbyło się 2 stycznia! – a zatem pozostali fighterzy mieli w zasadzie pełne dwanaście miesięcy, aby przebić walkę Robbiego Lawlera z Carlosem Conditem, żadnej z zestawionych par nie udało się tego dokonać. Najlepiej świadczy to o tym, jak wysoko Lawler z Conditem postawili poprzeczkę.

Pierwotnie potyczka pomiędzy oboma fighterami miała odbyć się na UFC 193 w listopadzie 2015 roku, lecz “Ruthless” nabawił się kontuzji kciuka i starcie – ze względu na status walki o tytuł – zostało przesunięte.

Gdy obaj zawodnicy stanęli naprzeciwko siebie nie było wątpliwości, że za chwilę posypią się iskry. Lawler znany był ze swojej nieustępliwości, która przekłada się na niezwykle efektowne pojedynki z jego udziałem. Nieco niepewności mogła budzić postawa Condita, który znany jest raczej z metodycznej pracy a nie z szaleńczych szarż, lecz, jak się miało okazać, styl Robbiego był dla Carlosa prawdziwą wodą na młyn. “Ruthless” od początku narzucił mocne tempo, lecz miał wyraźne problemy z szybkim i dysponującym znacznym zasięgiem rąk rywalem. Condit karcił go długimi prostymi oraz zmuszał do defensywy sierpowymi, i dopiero w drugiej rundzie Robbiemu udało się skrócić dystans i sprowokować sporadyczne wymiany – jedna z  nich prawie dała mu zwycięstwo! Carlos przetrwał jednak napór rywala, a kolejne rundy były prawdziwym popisem ze strony pretendenta. „The Natural Born Killer” pokazał swój kunszt i przekrój umiejętności. W pełni kontrolował sytuację w oktagonie, punktował całą gamą ciosów oraz kopnięć, na które mistrz nie miał zbytnio odpowiedź. Dopiero w ostatniej odsłonie, gdy Lawler postawił wszystko na jedną kartę, pretendent zaczął się gubić. Mocne tempo narzucone przez Robbiego zmieniło ten metodyczny bój w prawie regularną bijatykę, a taki stan rzeczy był wyraźnie na rękę aktualnego mistrza. Mimo usilnych starań i mocnych sierpów lokowanych na głowie pretendenta, Lawlerowi nie udało się jednak zakończyć pojedynku przed czasem. Werdykt spoczął w rękach sędziów punktowych a zakończone przed momentem starcie przeszło do historii MMA.

Poniżej przedstawiamy laureatów z poprzednich lat:

Laureat 2015: Robbie Lawler vs. Rory MacDonald 2
Laureat 2015: Jose Aldo vs. Chad Mendes
Laureat 2013: Jon Jones vs. Alexander Gustafsson
Laureat 2012: Chan Sung Jung vs. Dustin Poirier
Laureat 2011: Frankie Edgar vs. Gray Maynard 2
Laureat 2010: Anthony Pettis vs. Benson Henderson
Laureat 2009: Benson Henderson vs. Donald Cerrone
Laureat 2008: Eddie Alvarez vs. Joachim Hansen

21 KOMENTARZE

  1. Musze sobie odswiezyc. Bo rory vs robbie2 tez sie jaralem, a jak po dluzszym czasie odpalilem na chlodno, bez emocji to myslalem, ze z nudow zasne. Kumpel siedzi obok i pyta kiedy sie zacznie. A ja siedze i mysle, czy walk nie pomylilem.

  2. Jak dla mnie nietrafione. Doo Ho Choi vs Swanson lepsze. O ile Lawler vs Condit było fajną walką, to tak naprawdę  głównie pod dyktando Condita, sam wynik to wałek.

  3. Może i rok inny ale czy nie uważasz @Jakub Bijan że rzetelność dzienikarska nakazuje poczekać do walki Rodriguez vs Różalski? Potencjalna walka dekady.

    Aż się boję, że kiedy nadejdzie, to nie podołamy i nie zdołamy jej odpowiednio wzniośle opisać.

  4. Obserwuję twittera itd, obydwaj dalej milczą, mówiąc szczerze dla mnie to jest MEGA słabe, wypadałoby jednak coś powiedzieć, chociaż jakieś skromne "dziękuję za wyrożnienie mmarocks", cokolwiek. Naprawdę już w dupach się tym zawodnikom poprzewracało, może i dali dobrą walkę, ale teraz wychodzi z nich brak takiego obycia, kindersztuby. No ale takie to już czasy, "efekt McGregora"…

  5. Tak samo mozna powiedziec o tej walce. Cala pod dyktando Swansona.

    Proponuję obejrzeć na chłodno. Obraz wpierdolu w 3 rundzie zakłóca odbiór pojedynku. W tej walce mógł być split dla Choi'a lub remis.

  6. Proponuję obejrzeć na chłodno. Obraz wpierdolu w 3 rundzie zakłóca odbiór pojedynku. W tej walce mógł być split dla Choi'a lub remis.

    Ok

    :gdzie:

  7. Jak dla mnie nietrafione. Doo Ho Choi vs Swanson lepsze. O ile Lawler vs Condit było fajną walką, to tak naprawdę  głównie pod dyktando Condita, sam wynik to wałek.

    2 i 5 runda bezsprzecznie dla Robbiego. O 3 można dyskutować bo Carlos zadał 22 ciosy, Robbie 11, ale były to mocne uderzenia na które żywiej reagowała publiczność i być może zrobiło to większe wrażenie na sędziach. Ważne, że obydwoje dali zajebistą wojnę na sam początek roku, ale odbiło się to na nich w kolejnych walkach :siara:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.