Brad Tavares: Miałem złamaną stopę podczas pojedynku z Israelem Adesanyą. Wiem, że teraz mogę go pokonać.

Brad Tavares (17-5-0) powoli wraca po kontuzji. Po walce z Israelem Adesanyą (przegrana przez decyzję) na TUF 27 Finale czuł ból w lewej ręce, więc udał się do szpitala, jak się okazało, ręka była złamana. Niestety zawodnik nie zdecydował się na operację i wybrał gips. Po 3 miesiącach dowiedział się, że kość nie regeneruje się w prawidłowo, więc musiał pójść pod nóż. Brad nie traci jednak swojego zapału i w nowym odcinku MMA Junkie Radio opowiada o kontuzji oraz kieruję parę słów w stronę tymczasowego mistrza wagi średniej UFC Israela Adesanyi.

Nie ma sensu, aby się denerwować z tego powodu. Oczywiście w całym procesie rehabilitacji były chwile frustracji, byłem po prostu smutny z powodu kontuzji. Prawda jest też taka, że mogłem pomyśleć wcześniej o operacji. Nie mogę zmienić tego, co już się stało, nie mogę tego naprawić. Pozostaje mi tylko ciężko pracować i wrócić do rywalizacji.

Dobra wiadomość jest taka, że Tavares wyleczył już złamaną rękę i z punktu widzenia lekarzy ma zielone światło do dalszych startów. Amerykanin jest także mile zaskoczony tym, że podczas roztrenowania nie stracił kondycji i techniki. W dodatku wyleczył resztę kontuzji.

Miałem także złamaną stopę. To nie jest żadna wymówka, Israel tej nocy był po prostu lepszy, ale przynajmniej miałem czas wyleczyć stopę oraz wszystkie zaległe kontuzje, z którymi miałem problem.

Podczas rozmowy Brad wspomina także swoją walkę z Israelem Adesanyą.

Powiem w ten sposób, wszedłem w pojedynek bokserski z profesjonalnym zawodnikiem k-1. Gość walczył z 80 razy, a przegrywał może 2 czy 3 razy, nie wiem tego dokładnie. Wiem, że w tej walce były błędy a złamana stopa to nie wymówka. Próbowałem go kopnąć, ale kiedy to zrobiłem, to moja noga spuchła. Wiedziałem, że jeżeli jeszcze raz kopnę, to już nie stanę swobodnie. Kopnięcia to moja dobra strona, ale nie mogłem ich używać, więc wybrałem boks. Tak czy siak, wiem, że mogę pokonać tego faceta. Wiem czego mi potrzeba i wiem co muszę zrobić, żeby z nim wygrać.

Tavares stwierdza, że nie interesuje go walka na przetarcie po kontuzji.

Moim głównym celem jest pas. Każda walka z kimś dobrym w rankingu mnie tam prowadzi.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.