W porównaniu do dwóch ostatnich weekendów w europejskim MMA, ten najbliższy prezentuje sie bardzo ubogo. Oczywiście kilka wydarzeń w tych dniach się odbędzie, a prym jak zwykle wiedzie Wielka Brytania, niestety są to mało znaczące gale. W ten weekend wzrok fanów będzie skierowany na Helsinki, gdzie odbędzie się opisywany wcześniej Fight Festival 30.

Oprócz gali w Finlandii warto jeszcze zwrócić uwagę na Wyspy Brytyjskie. Tam w niedzielę w walce wieczoru gali 10th Legion Championship Fighting 7: Invasion of Warriors w Londynie zmierzą się, były fighter UFC Jess Liaudin (MMA 18-11) z  Rafaelem Silvą (MMA 32-12). Francuz Liaudin od czasu opuszczenia UFC, czyli od października 2008 roku, w czterech walkach z rzędu nie zaznał goryczy porażki. Jednak co trzeba przyznać to, że prawie wszystkie swoje najważniejsze walki do tej pory przegrywał. Przeciwnik francuskiego Jokera w pierwszej walce w obronie tytułu wagi półśredniej jest bardzo doświadczonym fighterem, który mierzył sie m.in. z trenerem Mighty Bulls Gdynia, Grzegorzem Jakubowskim, oraz ze znanymi z ringu KSW, Valdasem Poceviciusem, Andre Reindersem i Wandersonem Silvą, niestety tylko z ostatnim z wyżej wymienionych zawodników Portugalczyk zdołał wygrać.

Praktycznie to by było wszystko jeśli chodzi o Europę w ten weekend. Jednak należałoby wspomnieć tutaj o jednym bardzo ważnym wydarzeniu, które chociaż odbędzie się poza Starym Kontynentem, to wystąpi tam wielu europejczyków, którzy znaczą wiele na tutejszym rynku mieszanych sztuk walki. Mowa oczywiście o rozgrywanej dziś w Abu Zabi trzeciej edycji ADFC, gdzie odbędzie się finał turnieju open, w którym główną nagrodą jest milion dolarów.

W walce o tak zawrotną kwotę powalczą czołowy rosyjski ciężki Shamil Abdurahimov (MMA 11-1) i Brazylijczyk Marcos Oliveira (MMA 5-2). Rosyjski weteran ProFC miał bardzo ciężką drogę do finałowej rozgrywki, gdyż już w pierwszej rundzie trafił na faworyta turnieju, bardzo doświadczonego Jeffa Monsona, którego udało mu się pokonać po 15 minutowej walce, zyskując przychylność sędziów. W walce półfinałowej trafił na kolejnego znanego fightera, który ma za sobą walki w dwóch najlepszych organizacjach MMA w historii tego sportu, tj. Pride FC i UFC. Najbliższy rywal Janka Błachowicza, Rameau Thierry Sokoudjou, bo o niego tu chodzi przegrał z Rosjaninem przez TKO w trzeciej rundzie walki. Natomiast najbliższy oponent Abdurahimova drogę do finału miał mimo wszystko ciut łatwiejszą.  W pierwszej rundzie w 19 sekund znokautował dużo lżejszego od siebie Francuza Johana Romminga, a w półfinale po 3 rundowej walce pokonał pogromcę Przemysława Mysiali z ćwierćfinałów, Anglika Neila Waina.

Oprócz walki wieńczącej turniej open ADFC na gali zobaczymy jeszcze kilku europejczyków. I tak znany m.in. z Cage Rage Stav Economou (MMA 10-1-1), podejmie potencjalnego rywala Mariusza Pudzianowskiego na KSW 16, Boba Sappa (MMA 11-6). Walka ta była juz anonsowana na grudniową galę BAMMA 5, niestety cała  impreza została wtedy odwołana, więc dopiero w Abu Zabi doczekamy starcia olbrzymów, Crazy Bear vs. The Beast.

Dużo większą wartośc sportową będą miały natomiast starcia ocierającego się o UFC Norwega Simeona Thoresena (MMA 14-1-1) z Francuzem Seydiną Seckiem (MMA 11-5), oraz Rosjanina Bislana Isaeva (MMA 10-1) z weteranem brytyjskiego Ultimate Warrior Challenge Valentinem Petrescu (MMA 9-1).

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.