Na wczorajszej konferencji prasowej przed UFC 101, które odbędzie się 8. sierpnia w Filadelfii, mistrz wagi lekkiej UFC B.J. Penn (13-5-1), który na tej gali będzie bronił pasa przeciwko Kenny’emu Florianowi (11-3), wylał kubeł pomyj na dziennikarzy MMA:

Zrobię dla mediów to do czego jestem zakontraktowany przez UFC. Oni są moim szefem i tak dalej.

Ale nie podobało mi się jak zostałem sportretowany po walce z GSP. Nie podobało mi się jak opisało mnie po tej walce MMAweekly i, nie wiem, jeśli o to chodzi to wszystko. Nie podobało mi się jak Sherdog, MMAweekly i MMAjunkie jak wy wszyscy sportretowaliście mnie po walce z GSP i skończyłem współpracę w wami.

[Prawnik Penna] Raffi [Nahabedian] wysłał wam moją skargę do Komisji Sportowej Stanu Newada. Raffi jest nieco znerwicowanym człowiekiem, poszedł tam i dodał – oczywiście ja nie miałem z tym nic wspólnego, nigdy nawet nie słyszałem o pigułce, która może zrobić kogoś śliskim – Raffi poszedł, dopisał to i wyście chcieli pisać tylko o tym, że Penn wniósł skargę, gdzie mówi, że GSP wziął pigułkę i stał się śliski.

Nikt z was nie chciał pisać o niczym innym, o tym, że ostrzegaliśmy komisję przed walką, nie chcieliście o niczym pisać.

Musicie pamiętać, kiedy umarł Ryan Bennett ile moja rodzina oddała wam rzeczy, dla MMAweekly. Robliśmy rzeczy. Robiliśmy rzeczy dla MMAweekly dlatego że kochaliśmy Ryana Bennetta i tak nas traktujecie. Cokolwiek, skończyłem z wami.

My śledziliśmy rozwój „greasegate” w serii postów, więc jeśli ktoś chce sobie przypomnieć lub zweryfikować słowa Penna z tym co pojawiało się na angielskich stronach to niech klika w linki (1, 2, 3, 4, 5, 6). Moim zdaniem widać tu fundamentalny problem Penna – mianowicie rozmiar jego ego. Po tym co się stało w narożniku GSP w tamtej walce miał prawo wnieść skargę, miał nawet prawo wierzyć, że to był jedyny powód jego porażki, jego sprawa. Prawdą jest też to, że większość mediów zignorowała problem wazeliny i smarowania co spowodowało, że działania Penna (bądź co bądź znanego z umiłowania do wymówek w wypadku porażek) to nie tylko wspomniana pigułka. To również zapowiedź, że nigdy nie zawalczy ponownie w Newadzie czy przyprowadzenie swojej mamy na przesłuchanie przez komisję w tej sprawie i kilka absurdów w 20-stronnicowej skardze. Penn nie potrafił podejść nie emocjonalnie do tego problemu co spowodowało, że jego walka z NSAC stała się przedmiotem szyderstwa a nie dyskusji.

Zamieszany w swoją nową krucjatę przeciw mediom Penn powiedział, że zwraca również uwagę żeby nie przetrenować argumentując to w ten sposób:

Jakbym mógł powiedzieć „Jaki błąd zrobiłem?” to uważam, że za długo trenowałem. Zacząłem trening 5 miesięcy przed walką dlatego, że tak się nagrzałem na nią, to była moja wyśniona walka i, może, trochę się wypaliłem.

Źródło: USA Today / Fighting Stances
Audio: Cagewriter

Tomasz Marciniak
Jedyny człowiek na świecie, który wkręcił się w MMA walką Arlovski vs. Eilers. Poliglota. Entuzjasta i propagator indonezyjskiego przemysłu tekstylnego. Warszawiak od kilku pokoleń i dumny z tego faktu. Nie zawsze pisze o sobie w trzeciej osobie ale kiedy to robi jest to w polu biografia na MMARocks.pl

17 KOMENTARZE

  1. Tidzej: Sorry, ze sie czepiam i wiem, ze nielatwo jest tlumaczyc belkot zawodnikow, ale zwroc prosze uwage na interpunkcje i przeczytaj z 5 razy to co wyszlo z tlumaczenia. Bo z belkotu po angielsku mamy jeszcze wiekszy belkot po polsku. Tlumaczenie word-for-word nie jest dobre. Moja sugestia jest, aby tlumaczyc sens i ubierac w zdania po polsku, a nie kalki z angielskiego.

  2. Zdaje sobie sprawę, że to się czyta jak bełkot bo sam czytałem. Są dwie szkoły, ja raczej staram się trzymać bliżej word-for-word. Ale dobra, zobaczę co się da z tym zrobić.

  3. W USA w środowisku MMA pojawili się jacyś nowi jajcarze, na tej samej konferencji ktoś zapytał Penna czy grał w gejowskich porno, a tydzień wcześniej na podobnej telekonferencji ktoś zapytał Toma Atencio czy Barnett brał sterydy na powiększenie penisa.

  4. ja preferuje word for word- bo osoba która tłumaczy sens- może popełnić błąd.
    co do Penna to uważam że ludzie przesadzają z jechaniem po nim…..rozumiem ma wielkie ego, tak jak wielu innych fighterów- ale on przynajmniej ma osiągnięcia. Sporo już pisano o nim jak dla mnie to nie powinnien krytykować mediów- ale rozumiem dlaczego to robi.

  5. „Za dlugo trenowałem” LOL 😀 Prawie z krzesła spadłem 😀 Chyba z długo nie trenowałem 😀

  6. B,J był sobie kiedyś wielki mistrz pozostał tylko Gumiś maruda z brzuszkiem leniuszkiem;DDD

  7. ooo shit!!!! ale sie uśmiałem 😀 cały bj teraz niech się obrazi na wszystkich :p

  8. ” Cokolwiek, skończyłem z wami.” no i takie rzeczy wychodzą jak sie tłumaczy word-for-word

  9. Ja za to preferuję tłumaczenie na zasadzie zgodności znaczeniowej, tłumacząc słowo w słowo też można robić błędy przy związkach frazeologicznych i przy np. powiedzeniach które nie mają bezpośredniego odpowiednika w języku polskim.
    Jednak przy translacji wypowiedzi niektórych zawodników to nic nie pomoże, szczególnie kiedy ktoś ma do powiedzenia tyle że można by to ująć w jednym zdaniu a rozwleka wypowiedź powtarzając cały czas to samo tylko w zmienionej formie.

  10. Moje 3 grosze: podejrzewam, że wspomniane „cokolwiek” to „whatever”, spojnie można dać „nie ważne”, albo „wszystko jedno”.

  11. Mam swoje CPE i wiem lepiej 😛
    Nie widzę nic złego w tłumaczeniu „whatever” na „cokolwiek”, „nie ważne” czy „wszystko jedno” też dobrze pasują ale to akurat mi pierwsze wpadło do głowy.
    R.O.B. jak ktoś jest wygadany i cały czas się powtarza to ja mimo wszystko wolę to oddać tłumacząc jego wypowiedź. Cytat to cytat, nawet jeśli czytanie go po Polsku przynosi zgrzyt zębów. Gdyby wszystko tłumaczyć na tak żeby oddać sens nie mielibyśmy polewki z komentarzy Tito 🙂

  12. Nie ma sprawy Yoshi : ” Czujesz mnie ?” , ” Hauu hauu” , „Co jest z Tobą do cholery”, „Sprawiam że pada”.
    Jeśli coś pominąłem daj mi znać 😉

  13. Po chwili zastanowienia zmienię ostatnie na „robię deszcz ” 🙂
    Tidzej I feel you 😀 To zabiera nam czasem sporo radości gdy tekst jest przetłumaczony tak aby brzmiał poprawnie po polsku, ale mimo to ja wolę się tego trzymać 😀

  14. Mam nadzieję że Florian skopie dupę temu cwaniaczkowi, jego czas już się dawno skończył.

  15. Moje 3 grosze jeszcze do tlumaczen. Mam za soba 5 lat anglistyki, wiec jakies tam pojecie mam. Wedlug mojej wiedzy tlumaczenie word for word lub literal jest z gruntu skazane na porazke. Powod jest jeden: osoba, ktora czyta tekst przetlumaczony 'literalnie’ ma na ogol blade pojecie o tym co autor (zrodlo) mial na mysli. Zgodze sie co do tego, ze przy tlumaczeniu tego typu wypowiedzi mozna uzywac tego typu tlumaczenia dla smiechu.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.