Tyron Woodley będzie wspierał swojego kolegę przy okazji jego walki w ringu bokserskim z Jakiem Paulem. Były mistrz UFC nie radzi sobie ostatnio najlepiej w oktagonie organizacji, lecz nie poddaje się i już ma zaplanowaną kolejną walkę. „The Chosen One” będzie miał również w najbliższym czasie inne zajęcia. W rozmowie z The Schmo potwierdził, że będzie w narożniku Bena Askrena, kiedy ten będzie walczył z YouTuberem w boksie.

Ben ma bardzo dużą, dziwną siłę – tak mogę to ująć. Kiedy uderza to nie jest super szybki jak Floyd Mayweather czy coś, ale kiedy trafia to to naprawdę boli. Według mnie dobrze klinczuje, trzyma się swoich rywali, nie widzieliśmy żeby przyjął zbyt wielu ciosów. Robbie Lawler go trafił kilka razy, oczywiście został też trafiony latającym kolanem, ale nie widzieliśmy żeby był w klatce i po prostu dostawał ciosy od swoich rywali.

Myślę, że będzie w stanie zbliżyć się do Jake’a, trochę do niego pogada, bo tak robi od zawsze i ostatecznie go zamęczy. Myślę, że nie będzie przejmował się całą otoczką. Ben był na tej scenie, walczył dla Bellatora, ONE FC, UFC, przecież to olimpijczyk, występował też na NCAA. Nie szokują go kibice czy światła, cała ta otoczka walki. Nie będzie tym ruszony. Dla Jake’a to będzie pewnie nowość. YouTube to jedna rzecz, ale kiedy występujesz przed ludźmi… Pokazał się walcząc z innymi gośćmi, ale myślę, że Ben to światowej klasy sportowiec i nieważne czy wygląda jakby mógł robić jakieś niewyobrażalne skoki. Jest światowej klasy sportowcem w trzech różnych sportach.

Pomogę mu, będę w jego narożniku. Postaram się to wszystko zgrać z moimi przygotowaniami, ale Ben powiedział mi już żebym przyjechał po swojej walce, wtedy zostanie nam tylko tydzień. Przyznał, że mogę być wcześniej jeśli będę w stanie to zrobić. Tak właśnie działa Ben. Tak, będę tam.

Askren (19-2, 1 NC MMA) to były mistrz kategorii półśredniej ONE Championship oraz Bellatora. W 2018 roku dołączył do największej organizacji na świecie. Pod jej szyldem stoczył trzy pojedynki, z których jeden wygrał a dwa przegrał. Były zapaśnik olimpijski  zdobył sporą popularność po tym jak w brutalnym stylu został znokautowany na gali UFC 239. Wtedy latającym kolanem ustrzelił go Jorge Masvidal, na co potrzebował tylko kilka sekund. Jego walka z Jakiem Paulem odbędzie się 17 kwietnia. Nieznana jest jeszcze lokalizacja tego wydarzenia.

Jeśli chodzi o 38-letniego Woodleya (19-6-1 MMA), ten nie ma ostatnio najlepszej formy. Zawodnik przegrał 3 ostatnie walki z rzędu, kolejno z Kamaru Usmanem, Gilbertem Burnsem i Colbym Covingtonem, w fatalnym stylu nie wygrywając żadnej rundy. „The Chosen One” to były mistrz kategorii półśredniej, a w przeszłości wygrywał z m.in. Robbiem Lawlerem, Kelvinem Gastelumem, Carlosem Conditem, Stephenem Thompsonem, Demianem Maią czy Darrenem Tillem. Mimo trzech porażek z rzędu, były mistrz nie zamierza przechodzić na sportową emeryturę i będzie kontynuował swoją karierę w oktagonie UFC. Na UFC 260, 27 marca, zmierzy się on z Vicente Luque.

30 KOMENTARZE

  1. Przegryw w narożniku kolesia nie potrafiącego wyprowadzić poprawnie ciosu? Wygląda mi to na stuprocentowy przepis na sukces. Lepiej by mogło być tylko, gdyby stanęła tam Ronda.

    Youtuber może już szampana chłodzić. Chociaż, kiedy Ben trafia to bardzo boli (wg Woody'ego), tak więc może być różnie. No, chyba że chodziło tu o ból oczu, bo ja takowego doznawałem permanentnie, patrząc na striking Kędziora Ali.

  2. No i ten tego

    czy Benek kogokolwiek w swojej karierze MMA, zranił albo posłał na deski? No właśnie 😀

  3. "Jołtuber" go wyjaśni. Zobaczycie. Boksersko jest całkiem niezły. Zupełnie inna liga niż atencjusze z Fame.

  4. Patrząc na ostatnie walki to Woodley jest gwarancją sukcesu

    :razz:utinlaugh:

    Ben trolluje YouTubera.

    #bennajlepszy

  5. Mogliby się zamienić i Tyron by zawalczył a Askren stanął w narożniku. Ben i tak jest na emeryturze a Woodley by się odbił po serii porażek.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.